Jump to content
twonk

Warszawski Klub Audiofila i Melomana

Recommended Posts

>Magnepan

Jedna para gra w klubie, druga u mnie w domu. ;) A jak mi wpadną jeszcze raz w ręce te Cheetah, to chętnie podepnę je na dłużej.

 

Koniecznie przetestuj na spokojnie. Słyszałem że Milimetr zatrzymał je jeszcze na parę dni więc pożycz od niego. Myślę że Zyggi nie będzie

miał nic przeciwko temu. W razie czego daj znać.

 

Monitory Twonka są przepiękne ? Nie rób jaj zwykłe skrzynki. Natomiast zapewne pięknie grają.

 

Mnie się podobają a z tego co słyszałem brzmią nieziemsko.

Share this post


Link to post
Share on other sites
xavian

Spokojnie, kolega Grobtroter1 słyszy wpływ kabelków, ale niesiony chwilowym zachwytem studyjnymi zabawkami łudzi się, że nie ma już powrotu do prawdziwej zabawy w audiofila. ;-)

Nie wiem jak tam Wasza zabawa, ale moja audiofilia oraz płynącą z niej przyjemność leży zupełnie gdzie indziej i nie ma nic wspólnego z chwilowym zachwytem; tym bardziej tym dotyczącym "słuchania" kabelków.

Jest tyle ciekawszych rzeczy do posłuchania i poznania. :)

 

Z tymi studyjnymi zabawkami to jest tak, że kolega Globtroter1 za jakiś czas dopiero uderzy się w pierś. Dajmy mu trochę czasu :)

 

... szkoda czasu,,,, na pierdoły i sztuczne rozgraniczenia.

P.S>

Niektórzy nigdy nie uderzą się w pierś, bo do końca swych dni będą żyli stereotypami; w niewiedzy i nieświadomości....

Ale może przez to są szczęśliwsi? ;)

Edited by globtroter1
  • Like 1

Uwaga! Mam aktualnie na "sprzedaż"... następujące myśli na potrzeby audiofilii i muzyki:

-Nauczył się Pan czegoś od publiczności?-Tak, aby ją ignorować tak bardzo, jak to tylko możliwe. J. Zorn

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest tyle ciekawszych rzeczy do posłuchania i poznania. :)

Np.Goździkowa :)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niektórzy nigdy nie uderzą się w pierś, bo do końca swych dni będą żyli stereotypami; w niewiedzy i nieświadomości....

Ale może przez to są szczęśliwsi? ;)

 

O przepraszam. Kilka razy miałem okazję spróbować Twojego punktu widzenia i do tego raz w przygotowanej przez Ciebie prezentacji. Efektem jest przekonanie, że najlepszym wyjściem dla mnie są nasze spotykania na koncertach np. muzyki dawnej. ;-)

J.

  • Like 1

Ciężko jest lekko żyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Efektem jest przekonanie, że najlepszym wyjściem dla mnie są nasze spotykania na koncertach np. muzyki dawnej. ;-)

Nie lubisz Sławomira?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Np.Goździkowa :)

Przestań wszędzie trollować! ;)

Skup się! :)

 

O przepraszam. Kilka razy miałem okazję spróbować Twojego punktu widzenia i do tego raz w przygotowanej przez Ciebie prezentacji. Efektem jest przekonanie, że najlepszym wyjściem dla mnie są nasze spotykania na koncertach np. muzyki dawnej. ;-)

J.

Dla mnie każde nasze spotkanie jest czystą przyjemnością i dowodem, że można się pięknie i po przyjacielsku, ale zdecydowanie... -rożnić. :)

P.S.

Żałuj, że Cie nie było wczoraj u Adama. Była kolejna szansa na skrócenie tego niepotrzebnego, ortodoksyjnego dystansu, który nas tak fajnie dzieli.

  • Like 1

Uwaga! Mam aktualnie na "sprzedaż"... następujące myśli na potrzeby audiofilii i muzyki:

-Nauczył się Pan czegoś od publiczności?-Tak, aby ją ignorować tak bardzo, jak to tylko możliwe. J. Zorn

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przestań wszędzie trollować! ;)

Skup się! :)

 

 

Dla mnie każde nasze spotkanie jest czystą przyjemnością i dowodem, że można się pięknie i po przyjacielsku, ale zdecydowanie... -rożnić. :)

P.S.

Żałuj, że Cie nie było wczoraj u Adama. Była kolejna szansa na skrócenie tego niepotrzebnego, ortodoksyjnego dystansu, który nas tak fajnie dzieli.

 

Nie przeczę, że było fajnie, ale z autopsji wiem, iż tylko zderzenie dwóch systemowych spojrzeń na ten sam materiał muzyczny w jednym czasie i pomieszczeniu jest w stanie wykazać, gdzie tkwią różnice naszego podejścia do dźwięku. Innej drogi niema, a i tak zapewniam Ciebie, każdy triumfalnie pozostanie przy swoim stanowisku. ;-)

Edited by umka

Ciężko jest lekko żyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myśleliśmy, że siedzisz gdzieś w Turcji,

Pan "Umka" się zradykalizował, ale całe szczęście, że nie konwertował. Chyba

Share this post


Link to post
Share on other sites

>slawek213

Umka ma akurat w tej kwestii rację i nie ma to nic wspólnego ze zradykalizowaniem. Nic nie jest w stanie zastąpić bezpośredniego porównania, kiedy chodzi o jakość brzmienia. Mamy bowiem za dużą zdolność przyzwyczajania się do dźwięku. Często wydaje się nam, że wszystko jest OK, dopóki nie porównamy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

>umka

Myśleliśmy, że siedzisz gdzieś w Turcji, ale widzę, że chyba nie. ;-)

 

W zeszłym tygodniu byłem w Monachium. W ten piątek nie zdążyłem wrócić z Katowic, gdzie odbierałem samochód z salonu, a dzisiaj wylatuję na dwa tygodnie do "Turkistanu" ;-)

Tak więc macie mnie z głowy.


Ciężko jest lekko żyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żałuj, że Cie nie było wczoraj u Adama. Była kolejna szansa na skrócenie tego niepotrzebnego, ortodoksyjnego dystansu, który nas tak fajnie dzieli.

 

A co to za ortodoksyjny dystans? jeśli można zapytać :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Twonk

 

Mam pytanie do Ciebie.

 

Jeśli chodzi o tweetery to miałeś Seasa Crescendo, R3004 Scana, Elipticora, Beryla od scana, D3004 i chyba parę innych wysokotonówek.

Miałeś/masz wiele kolumn.

 

Gdybyś musiał wybrać jeden tweeter i jedne kolumny z którymi musiałbyś zostać do końca życia - zdradź co by to było :) Chodzi mi o brzmienie - nie patrz pod kątem cen :)

  • Like 1

In my humble opinion

Share this post


Link to post
Share on other sites

>babatular

O szóstej rano o to pytasz? Chyba spać nie mogłeś... ;-) Odpowiem podobnym pytaniem - a jaki samochód / samolot / zegarek jest najlepszy? ;-) No dobra, samolot to chyba ciężki myśliwiec bombardujący. ;-)

Odpowiedź będzie mocno subiektywna. W mojej ulubionej muzyce najlepiej sprawdzają się kopułki jedwabne. Słuchając baroku na kolumnach ze sztywną kopułką chyba nigdy nie zdarzyło mi się westchnąć "jak pięknie" ("jak precyzyjnie" - owszem). Kocham Illuminatora R3004 - to jeden z najlepiej brzmiących tweeterów dostępnych na rynku. Tyle że on ma niezbyt dużą czułość, a na dodatek 4 omy, więc nie bardzo się nadaje do dużych, efektywnych kolumn. Jego mocniejszy odpowiednik z serii Revelator (R2904) już mi mniej pasował (grał odrobinę za ostro). W dużych kolumnach użyłbym pewnie Crescendo, Ellipticora lub któregoś z Moreli Supreme - wszystkie są świetne. Przy czym i tak więcej zależy od umiejętności konstruktora projektującego zwrotnicę niż od samego głośnika.

A co do kolumn - chyba z wszystkimi, które dotąd zrobiliśmy z Misiomorem mógłbym zostać do końca życia, tylko po co? ;-) Największa frajda jest przecież w gonieniu króliczka, no i w uczeniu się stale nowych rzeczy. O dostępnych na rynku się nie wypowiadam - jak ktoś wsiąkł w DIY, to z przymrużeniem oka patrzy na obecny wyścig cen, za którym tylko czasem idzie jakiś postęp technologiczny. Chociaż kilka-kilkanaście modeli pewnie bym przytulił - nie tylko ze względu na dźwięk, ale po części z sentymentu (SF Extrema) albo ze względu na fantastyczny wygląd (FS Accordo).

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

>babatular

O szóstej rano o to pytasz? Chyba spać nie mogłeś... ;-) Odpowiem podobnym pytaniem - a jaki samochód / samolot / zegarek jest najlepszy? ;-) No dobra, samolot to chyba ciężki myśliwiec bombardujący. ;-)

Odpowiedź będzie mocno subiektywna. W mojej ulubionej muzyce najlepiej sprawdzają się kopułki jedwabne. Słuchając baroku na kolumnach ze sztywną kopułką chyba nigdy nie zdarzyło mi się westchnąć "jak pięknie" ("jak precyzyjnie" - owszem). Kocham Illuminatora R3004 - to jeden z najlepiej brzmiących tweeterów dostępnych na rynku. Tyle że on ma niezbyt dużą czułość, a na dodatek 4 omy, więc nie bardzo się nadaje do dużych, efektywnych kolumn. Jego mocniejszy odpowiednik z serii Revelator (R2904) już mi mniej pasował (grał odrobinę za ostro). W dużych kolumnach użyłbym pewnie Crescendo, Ellipticora lub któregoś z Moreli Supreme - wszystkie są świetne. Przy czym i tak więcej zależy od umiejętności konstruktora projektującego zwrotnicę niż od samego głośnika.

A co do kolumn - chyba z wszystkimi, które dotąd zrobiliśmy z Misiomorem mógłbym zostać do końca życia, tylko po co? ;-) Największa frajda jest przecież w gonieniu króliczka, no i w uczeniu się stale nowych rzeczy. O dostępnych na rynku się nie wypowiadam - jak ktoś wsiąkł w DIY, to z przymrużeniem oka patrzy na obecny wyścig cen, za którym tylko czasem idzie jakiś postęp technologiczny. Chociaż kilka-kilkanaście modeli pewnie bym przytulił - nie tylko ze względu na dźwięk, ale po części z sentymentu (SF Extrema) albo ze względu na fantastyczny wygląd (FS Accordo).

Dzięki za odpowiedź. Czyli tweeter to R3004. A kolumny to Firefly i Accordo - nie wiem czy trafiłem :)

Edited by babatular

In my humble opinion

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie do końca. Elipticor jest przynajmniej równie dobry. A kolumny - do 20 metrów - Firefly, 20-30 - Clockwork, powyżej 30 - Alien. Z fabrycznych - FS Accordo, Diapason Adamantes, SF Ellipsa, Hansen Prince. I sporo innych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj, dzięki uprzejmości Laski (a wcześniej Elberotha) mieliśmy okazję posłuchać chińskiego klona DarTZeela. To wersja, która nie udaje, że jest oryginałem, ma inną obudowę, za to podobno w środku jest dosyć podobna. Na początku zabrzmiał bardzo delikatnie, wręcz nieśmiało, ale Laska i Americano zaraz coś podszlifowali kabelkami. Zrobiło się bardziej dynamicznie. Wzmacniacz zagrał nieco jaśniej od Ugody. Miał słabszą kontrolę basu, co - paradoksalnie - dodawało temu zakresowi potęgi. W ogóle słychać było, że ten kto wymyślił ten wzmacniacz, starał się zrobić z tranzystora coś w rodzaju triody SE. Moim zdaniem nieco wynaturzonej SE, ale rozumiem, że to może się podobać. Coś jakby w całym paśmie było dodane mnóstwo harmonicznych. Efekt jest spektakularny - Moreno niezwykle trafnie określił kreowaną przestrzeń jako "nadprzestrzeń". ;-) Na płytach takich jak Dead can Dance (Spiritchaser) czy Malia & Boris Blank (Convergence) można było "odpłynąć" - pełna psychodelia i efekty przestrzenne daleko poza kolumnami. Nawet gitara solo (Mario Suzuki) wypadała całkiem nieźle. I gdybyśmy na takich płytach poprzestali, to - mimo, że słychać było, że wzmacniacz coś dodaje od siebie - wszystko by mi się podobało. Jednak kiedy pojawiła się płyta z naturalnymi wokalami i instrumentami, w naturalnym wnętrzu (Savall "Llibre Vermell") okazało się, że wnętrze kościoła jest wielkości co najmniej stadionu piłkarskiego, a instrumenty grają jakby były trochę rozstrojone. Dzwonki Pedro Estevana wybrzmiewały tak, jakby były dzwonami rurowymi. Najzabawniejszy efekt nastąpił podczas intro do "Stella splendens" (ścieżka nr 3). Tam pod koniec jeden ze słuchaczy kaszle. Zazwyczaj kaszel ten nie zwraca specjalnie uwagi - ot coś, co się zdarza na każdym koncercie. Na kopii DarTZeela zyskał natomiast nadnaturalną gęstość, "soczystość" i wyszedł niemal na pierwszy plan. Te wzmacniacze powinni kupować pulmonolodzy. ;-) Dawno temu słuchałem u Elberotha oryginalnego DarTZeela. Pamiętam, że wtedy bardzo mi się tamto brzmienie podobało i aż tak surrealistycznych efektów nie zanotowałem. Więc może Chińczycy trochę przesadzili? ;-)

post-827-0-72086400-1527328996_thumb.jpg

post-827-0-50502600-1527328997_thumb.jpg

Edited by twonk
  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

[...] Jednak kiedy pojawiła się płyta z naturalnymi wokalami i instrumentami, w naturalnym wnętrzu (Savall "Llibre Vermell") okazało się, że wnętrze kościoła jest wielkości co najmniej stadionu piłkarskiego, a instrumenty grają jakby były trochę rozstrojone. Dzwonki Pedro Estevana wybrzmiewały tak, jakby były dzwonami rurowymi. Najzabawniejszy efekt nastąpił podczas intro do "Stella splendens" (ścieżka nr 3). Tam pod koniec jeden ze słuchaczy kaszle. Zazwyczaj kaszel ten nie zwraca specjalnie uwagi - ot coś, co się zdarza na każdym koncercie.

 

Być może to było by zbawieniem dla niektórych systemów a szczególnie w niezbyt dobrze zaadaptowanych akustycznie pomieszczeniach? Oczywiście nie tędy droga do dobrego systemu ale czasem nie ma innej opcji. Wielu z nas słucha w pokojach, w których również mieszkają.

Może ten wzmak jest robiony pod rynek japoński :)

Gdyby tak przyjrzeć się zdjęciom niektórych pokoi japońskich audiofilii...

(if you know what I mean) :)

 

Jak zwykle świetna recenzja twonk.

Pozdrawiam.

Edited by piorasz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niewielu z nas ma dedykowane pomieszczenie do słuchania. To klubowe, to też jest przecież na co dzień moje miejsce pracy. A w mieszkaniu, gdzie stoi drugi zestaw grający, mam jeszcze mniej miejsca. Co nie znaczy, że koniecznie trzeba wciskać kolumny pod ścianę. ;-)

Jeszcze płyty z piątku:

post-827-0-45293900-1527407750_thumb.jpg

post-827-0-92204200-1527407750_thumb.jpg

post-827-0-51791600-1527407751_thumb.jpg

post-827-0-07459500-1527407752_thumb.jpg

post-827-0-42214000-1527407752_thumb.jpg

post-827-0-90424100-1527407752_thumb.jpg

post-827-0-48190800-1527407753_thumb.jpg

post-827-0-90593200-1527407753_thumb.jpg

post-827-0-40066600-1527407754_thumb.jpg

post-827-0-88241600-1527407754_thumb.jpg

Edited by twonk

Share this post


Link to post
Share on other sites

szczególnie w niezbyt dobrze zaadaptowanych akustycznie pomieszczeniach

 

ciekawią mnie podstawowe cechy takiego dobrego pokoju odsłuchowego. Miał byś ochotę coś na ten temat napisać? Wielu forumowiczów z chęcią by poczytali

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

ciekawią mnie podstawowe cechy takiego dobrego pokoju odsłuchowego. Miał byś ochotę coś na ten temat napisać? Wielu forumowiczów z chęcią by poczytali

 

Wpadnij do Łodzi do Rafała. M.

Napisz do niego to chętnie Cię zaprosi.

Nie ma się co zbytnio rozpisywać.

 

P. S.

Sorry Twonk za ten wpis. U Was też pewnie nienajgorzej pod tym względem ale ja jeszcze nie miałem przyjemności.

Edited by piorasz

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fon

Dobrze jest gdy pokój odsłuchowy ma tzw. złote proporcje i kubaturę min 50 m3. To podstawa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobrze jest gdy pokój odsłuchowy ma tzw. złote proporcje i kubaturę min 50 m3. To podstawa.

 

Jakiś czas temu stawiałem sciankę działową między pokojami,tak żeby wyszły złote proporcje. Zeby przekonać żone do tego rozwiązania musiałem zastosować też złote argumenty;)

Twonk, Alieny to które w kolejności zestawy które popełniłeś?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Alieny, to te ostatnie, wielkie. Chwilowo (hłe, hłe chwilowo - już drugi miesiąc) ich skrzynie są u stolarza na poprawkach, więc w klubie gramy na Elica. A które w kolejności? Jeśli o czymś nie zapomniałem, to chyba jedenaste. ;-)

P.S. A nie, jednak nie. Zapomniałem o konstrukcjach dla rodziny i przyjaciół. Czternaste. ;-)

Edited by twonk

Share this post


Link to post
Share on other sites

. Zeby przekonać żone do tego rozwiązania musiałem zastosować też złote argumenty;)

 

z tego wynika, że lepiej jest mieć męża? [quote name=olq' timestamp='1527581402'

post='4363548]

 

Jakiś czas temu stawiałem ściankę działową między pokojami, tak żeby wyszły złote proporcje

 

A jakie to są te złote proporcje? Może 7:5:3 czyli 5,8m 3,7m 2,4m

Edited by slawek213

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.