Jump to content
konrad79

KLUB LINEAR AUDIO RESEARCH

Recommended Posts

7 minut temu, hasos napisał:

Czyli jednak nie padło na żadnego haiku? Czy lar można porównać z którymś z haiku?

"Na nic nie padło "  najpierw  muszę posłuchać ☺

Zanim wybiorę  to napewo sprawdzę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, hasos napisał:

Czyli jednak nie padło na żadnego haiku? Czy lar można porównać z którymś z haiku?

Inna szkoła grania generalnie, chociaż Haiku się tak mnożą, że trudno być na bieżąco jak grają te nowe modele.

Porównując hybrydy to Bright mk4 jest zdecydowanie mniej dynamiczny od obu hybryd LAR, nie ma tyle mięsa, kontroli, uderzenia, makrodynamiki.  Bright za to całkiem ładnie czaruje w środeczku. 

Perełką od Haiku jest SOL II, ale nie każdemu musi przypaść do gustu - to brzmienie świetne jak na tranzystor barwowo, rozdzielcze, z dużą ilością planktonu, ale SOL II to taki cichy dyrygent trzeba mu jednak odpowiednich kolumn bo jest dość szczupły na dole i nie powala w skali makro - a tutaj z kolei LARy mają dużo do zaoferowania. 

 


Idą lampy...

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, hasos napisał:

Czyli jednak nie padło na żadnego haiku? Czy lar można porównać z którymś z haiku?

Wszystko można porównać i ja sobie do poprzedniego systemu tj . Audio Academy Rhea wybrałem np.Haiku Audio Sol ll SE w bezpośrednim porównaniu z LAR 120 . Ale mój kolega do tych samych kolumn wybrał LARa obu słuchałem i u mnie i u niego i i tu i tu piękna muzyka każdy musi wybrać co lubi co mu się podoba.                                                                                                                                                                                                                              Mam nowe kolumny i szukam żeby mi się podobało jeżeli lampa LAR jest lepsza od Lebena to będzie u mnie grać z Aida Acoustics Thaisis.😃

IMG_20190324_155352.jpg

Edited by bogus18

Share this post


Link to post
Share on other sites

W przyszłym tygodniu posłucham w końcu Haiku i zobaczymy.

Które kolumny z Audio-On polecacie sprawdzić?

A po świętach LAR i Leben. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, hasos napisał:

W przyszłym tygodniu posłucham w końcu Haiku i zobaczymy.

Które kolumny z Audio-On polecacie sprawdzić?

A po świętach LAR i Leben. 

Kiedy można się spodziewać dostępności IA-50?

Czy pojawienie się tego wzmacniacza powoduje wycofanie 30mk2?

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie w stanie idealnym bez żadnej ingerencji w środku MK2 do wzięcia. Grany tylko w weekendy, ostatnio w ogóle. Uprzedzam to drogie rzeczy są:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minut temu, hasos napisał:

A co zastąpiło mk2?

Jego się nie da zastąpić. W swojej cenie jest wyjątkowy .

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 10.04.2019 o 19:53, hasos napisał:

Kiedy można się spodziewać dostępności IA-50?

Czy pojawienie się tego wzmacniacza powoduje wycofanie 30mk2?

50-50 jest dostępny od kilku miesięcy. IA-30mk2 nie jest już w ofercie Firmy LAR. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, greg! napisał:

Jego się nie da zastąpić. W swojej cenie jest wyjątkowy .

To dlaczego na sprzedaż, skoro wyjątkowy?

 

8 minut temu, zycie_to_gra napisał:

50-50 jest dostępny od kilku miesięcy. IA-30mk2 nie jest już w ofercie Firmy LAR. 

Ale dostępny gdzie? Tylko u konstruktora? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od kilku tygodni mam niebywałą przyjemność i okazję potestowania w swoim systemie różnych kwadr lamp mocy we wzmacniaczu IA-30MKII. W sensie producentów i typów: EL34 / 6CA7 / KT77. Od wczoraj siedzą u mnie czarne 6CA7 Treasure Black-Z. Jestem nimi oczarowany. Przecudne wybrzmienia, perlista, lśniąca góra, mięsisty bas i niższa średnica. Otoczka powietrzna w wokalach, przestrzeń. Jest tyle smaczków, że aż chce się sięgać po kolejne płyty i posłuchać jak grają.

 

P.S. Widziałem wczoraj wnętrze lampy 2x50W. Ciekawe rozwiązania konstrukcyjne w postaci nowych transformatorów zasilających oraz dodatkowych kondensatorów, stanowiących zastrzyk energii, wtedy kiedy będzie to potrzebne. Zmiana nie jest kosmetyczna. Widać, że piec utył w środku 😉

Oj, posłuchałbym u siebie "50-tki" i koniecznie "nowej" hybrydy.

  • Like 2

"Life is too short for boring HiFi..."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kangie a jak u Ciebie ze sceną w głąb...? Jakie to głośniki, przy tym ustawieniu co masz scena jest ok?

Pytam z czystej ciekawości...

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 16.04.2019 o 09:45, kangie napisał:

Od kilku tygodni mam niebywałą przyjemność i okazję potestowania w swoim systemie różnych kwadr lamp mocy we wzmacniaczu IA-30MKII. W sensie producentów i typów: EL34 / 6CA7 / KT77. Od wczoraj siedzą u mnie czarne 6CA7 Treasure Black-Z. Jestem nimi oczarowany. Przecudne wybrzmienia, perlista, lśniąca góra, mięsisty bas i niższa średnica. Otoczka powietrzna w wokalach, przestrzeń. Jest tyle smaczków, że aż chce się sięgać po kolejne płyty i posłuchać jak grają.

 

P.S. Widziałem wczoraj wnętrze lampy 2x50W. Ciekawe rozwiązania konstrukcyjne w postaci nowych transformatorów zasilających oraz dodatkowych kondensatorów, stanowiących zastrzyk energii, wtedy kiedy będzie to potrzebne. Zmiana nie jest kosmetyczna. Widać, że piec utył w środku 😉

Oj, posłuchałbym u siebie "50-tki" i koniecznie "nowej" hybrydy.

Jeżeli chodzi o opis to trzymasz poziom 😉

A zechciał byś skrobnąć coś więcej o innych zestawieniach, w sensie porównania, tak aby inni uzytkownicy mogli wyciągnąć swoje wnioski ? 

 

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zico369, głośniki to Yamaha NS-1000M. Scena wgłąb i wszerz bez zarzutu. Choć im jestem starszy, tym mniejsze znaczenie ma dla mnie efekciarstwo sceniczne/3D, a tym większe znaczenie ma dla mnie BARWA dźwięku. Może to przez to, że coraz częściej zdarza mi się słuchać muzyki leżąc, niż siedząc z uszami w sweet spocie na moim ukochanym bujanym fotelu skórzanym z Ikei, z nogami na pufie :)

Kuba, co ja tam mogę napisać, żeby ktoś czytający te wypociny miał z tego pożytek? Każdy z nas ma inny system i inaczej postrzega dźwięk. Może na koniec skrobnę jakieś podsumowanie i zestawienie użytkowanych lamp. Teraz nie mam weny do zestawień porównawczych i nie wiem zbytnio jak to opisać. Wszystkie z lamp dawały mi zadowolenie z odsłuchu. Obecne czarne 6CA7-Z Treasure Gold Black to skok o klasę wyżej niż poprzednie w niemal każdym aspekcie. To tak jakby dostać lepszej klasy wzmacniacz lub bardziej klasową wkładkę gramofonową. Właśnie wzdycha i jęczy dziewczyna z solowego albumu Rogera Watersa "The Pros and Cons of Hitch Hiking" z 1984 r. Seksowne i wciągające to po zbóju, zwłaszcza gdy spoglądam na okładkę płyty. Pupa może i zbyt chuda, ale mnie się podoba 😄

Wybrzmienia! Miękkość i delikatność, ale zarówno precyzja wysokich tonów. To samo dotyczy wręcz całej średnicy. Zszycie całego pasma jest niesamowite. Basisko przyjemne, wciągające. Jest plankton w powietrzu. Człek po prostu cieszy się jak małe dziecko.

Dobra, słucham dalej :)

 

 

 

 

Edited by kangie
  • Like 3

"Life is too short for boring HiFi..."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chciałbym podpytać użytkowników hybryd LAR : z jakimi odtwarzaczami CD zgrywa się najlepiej ? Przede wszystkim chodzi mi o CDP do muzyki jazzowej, akustycznej, takiej gdzie istotna jest barwa, wybrzmienia. Tak zwane łojenie, to nie mój klimat, ale czasami klasycznego rocka także posłucham. Mam teraz Jolidę JD 100A z lampami 12ax7 RCA , czarne długie anody z lat 60-tych . Gra ten zestaw bardzo dobrze, jednak nie porównywałem z innymi CD. Jolida wkrótce będzie wymagała wymiany lasera , ma już swoje 10 lat. Być może przy okazji warto rozejrzeć się za innym źródłem. Nie odrzucam używanych w budżecie 4-5 ty zł. Macie jakieś sprawdzone zestawienia ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, wig napisał:

Chciałbym podpytać użytkowników hybryd LAR : z jakimi odtwarzaczami CD zgrywa się najlepiej ? Przede wszystkim chodzi mi o CDP do muzyki jazzowej, akustycznej, takiej gdzie istotna jest barwa, wybrzmienia...

Ja mam hybrydę LAR i gram z Musical Fidelity. Jego przymioty to szybkość rozdzielczość i szczegółowość. Nie jestem przekonany czy tego szukasz, ale wraz z hybrydą daje to kompletny, piękny dźwięk. Dla mnie bomba.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Marcin_59666 napisał:

gram z Musical Fidelity

Marcinie

o jakim modelu MF mówimy ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wig polecam NAIMA, ja mam lampę LAR 50/50, jest świetnie, może z hybrydą będzie podobnie, proponuję posłuchać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, simon470 napisał:

polecam NAIMA

jaki model polecasz ? Słuchałem jakiś czas temu cały zestaw NAIM  z Audio Physicami w Gdańsku i było to fajne granie, ale modelu nie pamiętam ...

Godzinę temu, Marcin_59666 napisał:

mam m3scd

Dzięki, przyjrzę się tej propozycji.

Rozważam także używane : Meridian 508 , Docet Lector 0,6 T , jednak mają swoje lata i trochę to ryzykowne , czy nie trafie źle.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 9.04.2019 o 19:53, julius-6 napisał:

Inna szkoła grania generalnie, chociaż Haiku się tak mnożą, że trudno być na bieżąco jak grają te nowe modele.

Porównując hybrydy to Bright mk4 jest zdecydowanie mniej dynamiczny od obu hybryd LAR, nie ma tyle mięsa, kontroli, uderzenia, makrodynamiki.  Bright za to całkiem ładnie czaruje w środeczku. 

Perełką od Haiku jest SOL II, ale nie każdemu musi przypaść do gustu - to brzmienie świetne jak na tranzystor barwowo, rozdzielcze, z dużą ilością planktonu, ale SOL II to taki cichy dyrygent trzeba mu jednak odpowiednich kolumn bo jest dość szczupły na dole i nie powala w skali makro - a tutaj z kolei LARy mają dużo do zaoferowania. 

 

Ponieważ recenzja porównawcza której dokonałem dotyczy również LARa IA 120H postanowiłem opis wkleić też w tym klubie. W obu jestem członkiem :) 

 

I tak oto jestem po dwóch dniach odsłuchów trzech rasowych wzmacniaczy. Są nimi mój LAR IA120H (hybryda), Haiku Sol II (tranzystor) oraz Haiku Selene wersja na czterech EL34. Ważną sprawą jest system w którym osłuchy prowadziłem. Zaczynając od końca: Kolumny to Pylon Emerald HF połączone ze wzmacniaczami kablami Mogami NIII 2,5m. Dalej również interkonektami Mogami NIII do Musical Fidelity M3scd zasilony kablem Yarbo SP 1100PW na wtyczkach Oyaide. Oraz analogowe źródło które tworzył gramofon Pro-Ject RPM 1 Carbon z wkładką 2M Bronze, interkonekty Mogami NII do pre Haiku SOL MM i dalej interkonekty Chord Cobra VEE. Wszystkie interkonekty mają 1 metr, zasilające 1,5 metra. Zasilanie podane z listwy Tomanek ze zwykłych gniazd bez filtrów, tych nie używam ponieważ spowalniają atak. Listwa jak i pre gramofonowe zasilone kablem Supra LoRad 2,5. Zaś odsłuchiwany wzmacniacz zasilany był kablem domowej roboty na srebrnych żyłach i nieznanych mi bliżej wtykach. Pokój około 18 metrów sprzęt ustawiony na szerszej ścianie sofa naprzeciwko. Kolumny z miejscem odsłuchowym tworzą trójkąt równoboczny o boku około 2,2 metra.

I od początku muszę zaznaczyć że sprawa nie jest prosta z kilku powodów. Po pierwsze są to wzmacniacze o różnej budowie więc z samej zasady muszą brzmieć różnie. Każdy z nich ma mocne punkty, a różnice naprawdę nie są duże.

Postanowiłem więc wyodrębnić kilka przymiotów i opisać który wzmacniacz jest w nich mocny. Zacznę od mojego czyli hybrydy. Jest to bardzo mięsiste granie z gęstą średnicą. Można by wręcz powiedzieć że bebechowe. Ma on najmocniejszą podbudowę basową więc świetnie sprawdzi się w systemach z niedoborem basu, przy kolumnach podstawkowych itp. Góra jest najbardziej wycofana jest jej mniej, nie błyszczą tak talerze przy Dire Straits a muzyka klubowa jak Norah Jones może się nawet wydać trochę przygaszona. Szczegółów jest dużo tylko nie są wypchnięte na pierwszy plan. Pierwsze co się rzuca w uszy to masz, duże plany i szeroka scena. Całość brzmi spójnie i prawdziwie dlatego pewnie świetnie się ułoży z jasnymi systemami w których brakuje basu. Basu jest najwięcej choć nie schodzi najniżej.

Na drugim końcu takiego grania jest SOL. Jest najjaśniejszy, w górze pasma ma najwięcej szczegółów przez co może wydawać się wręcz analityczny. Bas jest najszybszy choć jest go mniej niż w hybrydzie. Za to jest lepiej kontrolowany, ma szybszy atak i szybsze wygaszenie. Jest bardzo „punktualny” i czysty jak woda destylowana. Niestety scena jest w nim najmniejsza. Najmniejsze są też źródła pozorne czyli rozdzielczość. Gorzej obrazuje rozkład instrumentów na scenie. Proszę mnie nie zrozumieć źle, SOL nie ma małej sceny tylko najmniejszą z tych trzech. Tranzystorowy wzmaczniacz od Hauku świetnie się wpisze w systemy którym brakuje blasku, drajwu ale raczej szukałbym kolumn z większym basem niż monitory.

I na koniec zostawiłem sobie lampę. Lampa mnie zaszokowała ponieważ spodziewałem się stereotypowego lampowego grania. Tymczasem z tych trzech propozycji jako lampę każdy wskazał by LARa. SELENE zagrał bardzo żywo i energetycznie. Jest bardzo szczegółowy (tuż za SOLem) ale dodatkowo te szczegóły posiadają masę. Nie są to tylko szczegóły ale całe dźwięki, choć jest ich minimalnie mniej to są większe  i dają efekt wypełnienia. Szczegóły są nie tylko na górze pasma ale też na średnicy i basie. Średnica jest naprawdę piękna. Jest jej trochę mniej niż w hybrydzie, ale jest „wyższej jakości”. I w końcu bas. Z ilością niskich częstotliwości plasuje się po środku, ale jest to najniżej schodzący bas. Naprawdę rozmasował Pylony jak żaden inny wzmacniacz. Mimo, że LAR miał więcej basu słuchając SELENE nie ma się wrażenia braków. Równowaga tonalna również w lampie jest największa. Nie można też pominąć „drajwu”. SELENE to nie jest lampowe kluchowate granie jak to w zwyczaju mają tanie chińskie lampowce. Szybkość uderzeń i ich wygaszanie niewiele ustępuje tranzystorowi. Powiem więcej, gdyby nie bezpośrednie porównanie jednego wzmacniacza po drugim (przerwa około 1 minuta na przepięcie kabli) dałbym remis. Ale tym co zrobiło na mnie największe wrażenie w tym małym (25 W) wzmacniaczu to scena. Przestrzeń jaką buduje daleko wychodzi poza obrys kolumn. Pierwszy plan zazwyczaj jest wypchnięty przed kolumny. Czy to wokale Diany Krall czy Ani Dąbrowskiej, czy solowa gitara Dominika Millera wszystko wychodzi do nas. Natomiast cała reszta instrumentów ciągnie się głęboko za ścianę mojego pokoju odsłuchowego. I choć do tej pory uważałem, że wzmacniacz z Wrocławia ma kosmiczną scenę to muszę oddać pokłon konstruktorowi Haiku. Gdy do tego dodamy równowagę tonalną, szczegółowość, rozdzielczość, masę, wypełnienie i drajw to faworyt nasuwa się sam.

Podsumowując,  szukając dobrego, szybkiego wzmacniacza tranzystorowego przytargałem do domu lampę i to ona najlepiej wpasowała się w mój system i zarazem gust. Czy zostanie??? Jest to pierwsza lampa która gości u mnie w systemie i na pewno będę chciał przesłuchać też wyższych modeli Haiku jak SELENE 6550 A RC a jeśli pojawi się taka możliwość to i SEnsei 300B. W końcu wzmacniacz to serce systemu i trzeba go dobierać świadomie.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Marcin_59666 napisał:

Ponieważ recenzja porównawcza której dokonałem dotyczy również LARa IA 120H postanowiłem opis wkleić też w tym klubie. W obu jestem członkiem 🙂

 

I tak oto jestem po dwóch dniach odsłuchów trzech rasowych wzmacniaczy. Są nimi mój LAR IA120H (hybryda), Haiku Sol II (tranzystor) oraz Haiku Selene wersja na czterech EL34. Ważną sprawą jest system w którym osłuchy prowadziłem. Zaczynając od końca: Kolumny to Pylon Emerald HF połączone ze wzmacniaczami kablami Mogami NIII 2,5m. Dalej również interkonektami Mogami NIII do Musical Fidelity M3scd zasilony kablem Yarbo SP 1100PW na wtyczkach Oyaide. Oraz analogowe źródło które tworzył gramofon Pro-Ject RPM 1 Carbon z wkładką 2M Bronze, interkonekty Mogami NII do pre Haiku SOL MM i dalej interkonekty Chord Cobra VEE. Wszystkie interkonekty mają 1 metr, zasilające 1,5 metra. Zasilanie podane z listwy Tomanek ze zwykłych gniazd bez filtrów, tych nie używam ponieważ spowalniają atak. Listwa jak i pre gramofonowe zasilone kablem Supra LoRad 2,5. Zaś odsłuchiwany wzmacniacz zasilany był kablem domowej roboty na srebrnych żyłach i nieznanych mi bliżej wtykach. Pokój około 18 metrów sprzęt ustawiony na szerszej ścianie sofa naprzeciwko. Kolumny z miejscem odsłuchowym tworzą trójkąt równoboczny o boku około 2,2 metra.

I od początku muszę zaznaczyć że sprawa nie jest prosta z kilku powodów. Po pierwsze są to wzmacniacze o różnej budowie więc z samej zasady muszą brzmieć różnie. Każdy z nich ma mocne punkty, a różnice naprawdę nie są duże.

Postanowiłem więc wyodrębnić kilka przymiotów i opisać który wzmacniacz jest w nich mocny. Zacznę od mojego czyli hybrydy. Jest to bardzo mięsiste granie z gęstą średnicą. Można by wręcz powiedzieć że bebechowe. Ma on najmocniejszą podbudowę basową więc świetnie sprawdzi się w systemach z niedoborem basu, przy kolumnach podstawkowych itp. Góra jest najbardziej wycofana jest jej mniej, nie błyszczą tak talerze przy Dire Straits a muzyka klubowa jak Norah Jones może się nawet wydać trochę przygaszona. Szczegółów jest dużo tylko nie są wypchnięte na pierwszy plan. Pierwsze co się rzuca w uszy to masz, duże plany i szeroka scena. Całość brzmi spójnie i prawdziwie dlatego pewnie świetnie się ułoży z jasnymi systemami w których brakuje basu. Basu jest najwięcej choć nie schodzi najniżej.

Na drugim końcu takiego grania jest SOL. Jest najjaśniejszy, w górze pasma ma najwięcej szczegółów przez co może wydawać się wręcz analityczny. Bas jest najszybszy choć jest go mniej niż w hybrydzie. Za to jest lepiej kontrolowany, ma szybszy atak i szybsze wygaszenie. Jest bardzo „punktualny” i czysty jak woda destylowana. Niestety scena jest w nim najmniejsza. Najmniejsze są też źródła pozorne czyli rozdzielczość. Gorzej obrazuje rozkład instrumentów na scenie. Proszę mnie nie zrozumieć źle, SOL nie ma małej sceny tylko najmniejszą z tych trzech. Tranzystorowy wzmaczniacz od Hauku świetnie się wpisze w systemy którym brakuje blasku, drajwu ale raczej szukałbym kolumn z większym basem niż monitory.

I na koniec zostawiłem sobie lampę. Lampa mnie zaszokowała ponieważ spodziewałem się stereotypowego lampowego grania. Tymczasem z tych trzech propozycji jako lampę każdy wskazał by LARa. SELENE zagrał bardzo żywo i energetycznie. Jest bardzo szczegółowy (tuż za SOLem) ale dodatkowo te szczegóły posiadają masę. Nie są to tylko szczegóły ale całe dźwięki, choć jest ich minimalnie mniej to są większe  i dają efekt wypełnienia. Szczegóły są nie tylko na górze pasma ale też na średnicy i basie. Średnica jest naprawdę piękna. Jest jej trochę mniej niż w hybrydzie, ale jest „wyższej jakości”. I w końcu bas. Z ilością niskich częstotliwości plasuje się po środku, ale jest to najniżej schodzący bas. Naprawdę rozmasował Pylony jak żaden inny wzmacniacz. Mimo, że LAR miał więcej basu słuchając SELENE nie ma się wrażenia braków. Równowaga tonalna również w lampie jest największa. Nie można też pominąć „drajwu”. SELENE to nie jest lampowe kluchowate granie jak to w zwyczaju mają tanie chińskie lampowce. Szybkość uderzeń i ich wygaszanie niewiele ustępuje tranzystorowi. Powiem więcej, gdyby nie bezpośrednie porównanie jednego wzmacniacza po drugim (przerwa około 1 minuta na przepięcie kabli) dałbym remis. Ale tym co zrobiło na mnie największe wrażenie w tym małym (25 W) wzmacniaczu to scena. Przestrzeń jaką buduje daleko wychodzi poza obrys kolumn. Pierwszy plan zazwyczaj jest wypchnięty przed kolumny. Czy to wokale Diany Krall czy Ani Dąbrowskiej, czy solowa gitara Dominika Millera wszystko wychodzi do nas. Natomiast cała reszta instrumentów ciągnie się głęboko za ścianę mojego pokoju odsłuchowego. I choć do tej pory uważałem, że wzmacniacz z Wrocławia ma kosmiczną scenę to muszę oddać pokłon konstruktorowi Haiku. Gdy do tego dodamy równowagę tonalną, szczegółowość, rozdzielczość, masę, wypełnienie i drajw to faworyt nasuwa się sam.

Podsumowując,  szukając dobrego, szybkiego wzmacniacza tranzystorowego przytargałem do domu lampę i to ona najlepiej wpasowała się w mój system i zarazem gust. Czy zostanie??? Jest to pierwsza lampa która gości u mnie w systemie i na pewno będę chciał przesłuchać też wyższych modeli Haiku jak SELENE 6550 A RC a jeśli pojawi się taka możliwość to i SEnsei 300B. W końcu wzmacniacz to serce systemu i trzeba go dobierać świadomie.

Bardzo rzeczowy opis. Ja kiedyś porównywałem hybrydę z Octave V70se. Podobne odczucia odnośnie góry pasma. Bas-genialny, średnica bardzo dobra, ale góra lekko z tyłu. Teraz gram na czymś zupełnie innym.

Pozdrawiam klubowiczów. To dobre urządzenia. A konstruktor, którego miałem przyjemność poznać osobiście, to naprawdę fajny człowiek 🙂

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witajcie

Już dawno powinienem dołączyć do klubu, ale z braku czasu melduję się na pokładzie dopiero teraz. Samo pojawienie się LAR-a i reszty nowego systemu to dzieło przypadku i przyjemnych zbiegów okoliczności. LAR jest sprawką Jakuba, którego serdecznie pozdrawiam i rączki całuję za to, że mi nie odpuścił i LAR-a wypożyczył. Kolumny to wioskowa znajda przy okazji wypadu do jak na złość teściowej. Kable strzał w ciemno i choć na ogół strzelałem ślepakami to tu trafiłem czworaczki (3xIC + głośnikowe). Co z tego wyszło:

Wzmacniacz: LAR-IA200H

CD: CEC TL5100Z

Magnetofon: AKAI GX75 mkII

Streamer: BlueSound Note 2

Kolumny: Onkyo SC-90 mkII

IC: Nie wiem co to... Czarne są. Wiem, że miedź posrebrzana.

Głośnikowe: Neotech NES 3005II

Kondycjoner: LucArto Audio

I co to z tego wyszło... Podstawowym problemem u mnie jest akustyka przypominając bardziej wychodek w Bździnie Dolnym niż NFM we Wrocławiu. Dlatego poprzedni system z kolumnami BR, grał płasko i wąsko gubiąc podstawę basową. I tu ku mojemu niebywałemu zaskoczeniu pojawienie się 40-letnich monitorów w obudowie zamkniętej z 31cm basem, jedwabną kopułką na 50mm cewce na średnich i ciut mniejszej na wysokich dało efekt no cóż... Dalej nic nie powiem, bo dalej brak mi słów. Może, żeby nie bawić się w te no... Jakim im tam opisy brzmienia. Posłużę się przykładem. Ostatnie dni poznaję się z Panią Evą Cassidy i pomijając jej biografię, jakże z resztą tragiczną to zdarzyło mi się przeczytać, że sam Pan Gordon Matthew Thomas Sumner zaniemówił słysząc swój cover "Fields of Gold". Cudowne jest to, że Eva brzmi na scenie nie tylko szerokiej, ale i głębokiej, na pozostałych utworach z albumu "NightBird" bas jest masywny i szybki, wokale nie są wycofane, a ich barwa zniewala, góry jest w sam raz i daje to poczucie obcowania z detalem. Nie uważam się za audiofila nie stać mnie na to i nie mam na to warunków, jednak kocham muzykę i jest ona moim sposobem na wszystko: od złości, przez potrzebę po rozckliwiania się, po czas spędzany z córkami na kanapie. Kończąc swój wywód kompletnie nie na temat, za co was serdecznie przepraszam. Polecam i potwierdzam totalną klasować sprzętu spod ręki Pana Eugeniusza Czyżewskiego. Panie Gieniu czapki z głów!

Łukasz

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 20.05.2019 o 10:11, tajniakos napisał:

Już dawno powinienem dołączyć do klubu, ale z braku czasu melduję się na pokładzie dopiero teraz. Samo pojawienie się LAR-a i reszty nowego systemu to dzieło przypadku i przyjemnych zbiegów okoliczności.

Oj, Łukaszu, Łukaszu, ze 2 miechy temu miałeś wpaść do mnie z Kubą ze swoją hybrydą posłuchać NS-1000M. Dywany odkurzyłem, whisky kupiłem i z odsłuchów były nici.

 

😉

 

Spoko, fajnie, że skompletowałeś sprzęt, który cieszy brzmieniem.

  • Like 1

"Life is too short for boring HiFi..."

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, kangie napisał:

Oj, Łukaszu, Łukaszu, ze 2 miechy temu miałeś wpaść do mnie z Kubą ze swoją hybrydą posłuchać NS-1000M. Dywany odkurzyłem, whisky kupiłem i z odsłuchów były nici.

 

😉

 

Spoko, fajnie, że skompletowałeś sprzęt, który cieszy brzmieniem.

Tak wiem i wstyd mi tak, że nawet sobie nie wyobrażasz. Jednak jak mało kto rozumiesz co oznacza rodzicielswo a twoich NS-1k dalej bardzo chcę posłuchać. Ten odsłuch miał też pomóc w decyzji odnośnie wioskowej znajdy, jednak LAR wylądował w bagażniku, a Onkyo kupiły mnie od pierwszej minuty.

Pozdrawiam Łukasz

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chłopaki co tu taka cisza? Nowości już dostępne a tu żadnej recenzji. Kuba zrobiłbyś jakiś profi-odsłuch i podzielił się wrażeniami;) Pozdrawiam 

Edited by olq
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   1 member

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.