Jump to content
konrad79

KLUB LINEAR AUDIO RESEARCH

Recommended Posts

W dniu 27.10.2020 o 16:18, art950 napisał:

chociaż szczerze to planowałem wydac 1000 na same kable głośnikowe, bo nie zbyt wierze że interkonekty mają znaczenie, ale zobaczymy..

Interkonekty mają znaczenie. W moim systemie kaliber zmian mogę porównywać do tego, co dzieje się przy wymianie kabli głośnikowych. Warto popróbować. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, pozdraf napisał:

Interkonekty mają znaczenie. W moim systemie kaliber zmian mogę porównywać do tego, co dzieje się przy wymianie kabli głośnikowych. Warto popróbować. 

 

Jakie polecasz ? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dobra, Panie i Panowie, w końcu doczekałem możliwości posłuchania nowej hybrydy IA-200HB i zestawienia jej z lampą IA-30MKII, którą z entuzjazmem użytkuję od kliku lat. Różnica w mocy ogromna, ale czy będzie różnica w brzmieniu?

Od wczoraj mam u siebie na odsłuchach Hybrydę LAR IA-200HB. W komplecie jest świetny pilot zdalnego sterowania. Cały z metalu, czarny, chłodny w dotyku. Pilota zamówiłem z marszu. Bardzo mnie urzekł 😉

 

Ale ważniejszy jest wzmacniacz, zatem będzie o wzmacnianiu, a nie o pilotażu 😉

Jako miłośnik marki LAR od 2011 roku nie jestem zapewne obiektywny. Postaram się opisać wrażenia ze wzmacniania bez "wzmacniania".

Pierwsze wrażenie: O, kurka wodna, ale cios!!! Gały wyszły mi z oczodołów i dotarło do mnie jaki potencjał leży w posiadanych przeze mnie epokowych kolumnach Yamaha NS-1000M, obudowa zamknięta z 30cm niskotonowcem. Niestety 30W wzmacniacz lampowy wyposażony w lampy EL34/6CA7 (miałem kilka różnych kompletów lamp na testach i na własność) nie ma takiej kontroli na basie jak ten 200W/kanał hybrydowy stwór, który przypomina wielkiego "miastowego" psa spuszczonego ze smyczy! Punch! Jak ktoś lubi koń-kret-ne pełnolitrażowe pierdyknięcie, to wkie o czym teraz nawijam. To jest jak wolnossący silnik V8. Kopniak w tyłek i tyle w temacie. To cios od Rocky'ego Balboa za starych dobrych czasów! Nie jest inaczej.

Oczywiście nie mam tutaj na myśli przepaści w brzmieniu niskiego pasma. Z lampy jest genialny bas, ale jest on nieco poluzowany w swoim dolnym zakresie. U mnie z kolumn poniżej 40Hz w praktyce niewiele się dzieje, bo kolumny tak nisko nie schodzą i podejrzewam, że ta hybryda za mordę złapie większość kolumn z bass-refleksem, czyli z definicji schodzących niżej i tutaj warto rozpatrzeć hybrydę, bo z lampą może wyjść "klucha". Jest różnica i nawet głuchy to usłyszy. Wszelkie basy syntezatorowe niskie grają na hybrydzie znacznie lepiej. Jest lepsza kontrola membrany. Obudowa zamknięta też jest na to czuła. Da od siebie ten "punch" ale żeby dać, musi najpierw dostać sygnał. I tutaj fizyki nie da się oszukać.

Kilkadziesiąt płyt przesłuchałem. Wymieniać ich tutaj wszystkich nie będę. Na pewno w miarę świeża płyta Artura Rojka "Kundel" inaczej brzmi w kwestii basu. Marek (marekw76) wie o co mj teraz kaman 😉 Na EL34 oraz 6CA4 lubi zabuczeć, z kolei z hybrydą brzmi sprężyście. Nie chcę tutaj pisać metafor typu "sprężysty, porządnie naciągnięty jak baranie jaja" albo "sprężysty jak piersi Pameli Anderson za dobrych przedwojennych lat" 😉 Chyba domyślacie się o co mi chodzi...

Analizować można dalej, ale na razie słucham i pełne zdanie wyrobię sobie po weekendzie. Nigdzie nie wyjeżdzam. Będę słuchał ile wlezie! Taka okazja może drugi raz się nie powtórzyć, zwłaszcza że czuję w moczu, że mam teraz chcicę na słuchanie 😄 😄 😄

Koncert na 25-lecie zespołu "Raz, dwa, trzy" w NFM we Wrocławiu. Album dwupłytowy na CD. Gitara basowa bezbłędna! Można dawać głośniej i głośniej i brzmi to wspaniale.

Górne pasmo jest odrobinę rozjaśnione. Nie wychodzi przed szereg, ale też nie jest schowane z tyłu jak to bywa przy wielu lampiakach.

Średnica. I Tutaj pies jest pogrzebany. Mam dylemat. Rzekł bym, że z lampy średnica lepsza. Może jest i lepsza. Odrobinę. Podkreślę, że u mnie, w moim systemie. Średniotonowe przetworniki u mnie to fi88mm berylowe sztywne tłoki z bardzo ciężkimi magnesami, które śmiało można stosować do budowy współczesnych przetworników niskotonowych - tak myślę. Te moje średniotonowce są wyjątkowo wredne france. Sztywne tłoki, analityczne do bólu. Mam czasami wrażenie że wiem której pasty do zębów używała przed nagraniem wokalistka! Słychać wszystkie mlaśnięcia, przełykanie śliny, czy gardło zaschło i czy domaga się wody czy tam piwa ;). Słychać nawet czy wokalistka ma szpary między zębami, przez które idzie syk 😉 Lampa jest tutaj zbawienna swymi harmonicznymi i z NS-1000M dogaduje się wyśmienicie. Co nie znaczy że z hybrydą jest gorzej. Jest inaczej.

Właśnie zapodałem album The Wall formacji Pink Floyd. Bębny są rewelacyjne! Potężne, koncertowe! Panie i Panowie, tego trzeba posłuchać u siebie w systemie. Czytanie o brzmieniu w internecie nic nie da!

Kurka wodna, chcę mieć dwa wzmacniacze: lampę i hybrydę!!! 🙂

 

Tyle na tę chwilę. Jeśli ktoś stanie przed wyborem, to współczuję, bo to dwa świetne wzmacniacze, które mogą być docelowe, bez szukania szczęścia w kolejnej amplifikacji.

Screenshot_20201030-135708~2.png

Screenshot_20201030-135515~2.png

No dobra, Panie i Panowie, w końcu doczekałem możliwości posłuchania nowej hybrydy IA-200HB i zestawienia jej z lampą IA-30MKII, którą z entuzjazmem użytkuję od kliku lat. Różnica w mocy ogromna, ale czy będzie różnica w brzmieniu?

Od wczoraj mam u siebie na odsłuchach Hybrydę LAR IA-200HB. W komplecie jest świetny pilot zdalnego sterowania. Cały z metalu, czarny, chłodny w dotyku. Pilota zamówiłem z marszu. Bardzo mnie urzekł 😉

 

Ale ważniejszy jest wzmacniacz, zatem będzie o wzmacnianiu, a nie o pilotażu 😉

Jako miłośnik marki LAR od 2011 roku nie jestem zapewne obiektywny. Postaram się opisać wrażenia ze wzmacniania bez "wzmacniania".

Pierwsze wrażenie: O, kurka wodna, ale cios!!! Gały wyszły mi z oczodołów i dotarło do mnie jaki potencjał leży w posiadanych przeze mnie epokowych kolumnach Yamaha NS-1000M, obudowa zamknięta z 30cm niskotonowcem. Niestety 30W wzmacniacz lampowy wyposażony w lampy EL34/6CA7 (miałem kilka różnych kompletów lamp na testach i na własność) nie ma takiej kontroli na basie jak ten 200W/kanał hybrydowy stwór, który przypomina wielkiego "miastowego" psa spuszczonego ze smyczy! Punch! Jak ktoś lubi koń-kret-ne pełnolitrażowe pierdyknięcie, to wkie o czym teraz nawijam. To jest jak wolnossący silnik V8. Kopniak w tyłek i tyle w temacie. To cios od Rocky'ego Balboa za starych dobrych czasów! Nie jest inaczej.

Oczywiście nie mam tutaj na myśli przepaści w brzmieniu niskiego pasma. Z lampy jest genialny bas, ale jest on nieco poluzowany w swoim dolnym zakresie. U mnie z kolumn poniżej 40Hz w praktyce niewiele się dzieje, bo kolumny tak nisko nie schodzą i podejrzewam, że ta hybryda za mordę złapie większość kolumn z bass-refleksem, czyli z definicji schodzących niżej i tutaj warto rozpatrzeć hybrydę, bo z lampą może wyjść "klucha". Jest różnica i nawet głuchy to usłyszy. Wszelkie basy syntezatorowe niskie grają na hybrydzie znacznie lepiej. Jest lepsza kontrola membrany. Obudowa zamknięta też jest na to czuła. Da od siebie ten "punch" ale żeby dać, musi najpierw dostać sygnał. I tutaj fizyki nie da się oszukać.

Kilkadziesiąt płyt przesłuchałem. Wymieniać ich tutaj wszystkich nie będę. Na pewno w miarę świeża płyta Artura Rojka "Kundel" inaczej brzmi w kwestii basu. Marek (marekw76) wie o co mj teraz kaman 😉 Na EL34 oraz 6CA4 lubi zabuczeć, z kolei z hybrydą brzmi sprężyście. Nie chcę tutaj pisać metafor typu "sprężysty, porządnie naciągnięty jak baranie jaja" albo "sprężysty jak piersi Pameli Anderson za dobrych przedwojennych lat" 😉 Chyba domyślacie się o co mi chodzi...

Analizować można dalej, ale na razie słucham i pełne zdanie wyrobię sobie po weekendzie. Nigdzie nie wyjeżdzam. Będę słuchał ile wlezie! Taka okazja może drugi raz się nie powtórzyć, zwłaszcza że czuję w moczu, że mam teraz chcicę na słuchanie 😄 😄 😄

Koncert na 25-lecie zespołu "Raz, dwa, trzy" w NFM we Wrocławiu. Album dwupłytowy na CD. Gitara basowa bezbłędna! Można dawać głośniej i głośniej i brzmi to wspaniale.

Górne pasmo jest odrobinę rozjaśnione. Nie wychodzi przed szereg, ale też nie jest schowane z tyłu jak to bywa przy wielu lampiakach.

Średnica. I Tutaj pies jest pogrzebany. Mam dylemat. Rzekł bym, że z lampy średnica lepsza. Może jest i lepsza. Odrobinę. Podkreślę, że u mnie, w moim systemie. Średniotonowe przetworniki u mnie to fi88mm berylowe sztywne tłoki z bardzo ciężkimi magnesami, które śmiało można stosować do budowy współczesnych przetworników niskotonowych - tak myślę. Te moje średniotonowce są wyjątkowo wredne france. Sztywne tłoki, analityczne do bólu. Mam czasami wrażenie że wiem której pasty do zębów używała przed nagraniem wokalistka! Słychać wszystkie mlaśnięcia, przełykanie śliny, czy gardło zaschło i czy domaga się wody czy tam piwa ;). Słychać nawet czy wokalistka ma szpary między zębami, przez które idzie syk 😉 Lampa jest tutaj zbawienna swymi harmonicznymi i z NS-1000M dogaduje się wyśmienicie. Co nie znaczy że z hybrydą jest gorzej. Jest inaczej.

Właśnie zapodałem album The Wall formacji Pink Floyd. Bębny są rewelacyjne! Potężne, koncertowe! Panie i Panowie, tego trzeba posłuchać u siebie w systemie. Czytanie o brzmieniu w internecie nic nie da!

Kurka wodna, chcę mieć dwa wzmacniacze: lampę i hybrydę!!! 🙂

 

Tyle na tę chwilę. Jeśli ktoś stanie przed wyborem, to współczuję, bo to dwa świetne wzmacniacze, które mogą być docelowe, bez szukania szczęścia w kolejnej amplifikacji.

Screenshot_20201030-135355~2.png

Screenshot_20201030-135708~2.png

Screenshot_20201030-135515~2.png

Screenshot_20201030-135621~2.png

Edited by kangie
Dodanie fotek
  • Like 5

"Life is too short for boring HiFi..."

Share this post


Link to post
Share on other sites
xavian

Zdublował się tekst. Nie mam już edycji. Wybaczcie 😉

Edited by kangie
  • Like 1

"Life is too short for boring HiFi..."

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, kangie napisał:

Na pewno w miarę świeża płyta Artura Rojka "Kundel" inaczej brzmi w kwestii basu. Marek (marekw76) wie o co mj teraz kaman 😉 Na EL34 oraz 6CA4 lubi zabuczeć, z kolei z hybrydą brzmi sprężyście.

Ale zapamiętałeś😉 To była jedna z niewielu sytuacji w której mieliśmy kompletnie odmienne zdanie nt brzmienia płyt.

Pozdrawiam

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, zycie_to_gra napisał:

Jakie polecasz ? 

U mnie sprawdzają się Albedo Monolith Monocrystal w połączeniu z Luna Mueve. Trochę srebra, trochę miedzi i gra muzyka. Póki co nie czuję potrzeby zmian. Jest bardzo dobrze. 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   1 member

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.