Jump to content
IGNORED

KLUB LINEAR AUDIO RESEARCH


Recommended Posts

W dniu 27.10.2020 o 16:18, art950 napisał:

chociaż szczerze to planowałem wydac 1000 na same kable głośnikowe, bo nie zbyt wierze że interkonekty mają znaczenie, ale zobaczymy..

Interkonekty mają znaczenie. W moim systemie kaliber zmian mogę porównywać do tego, co dzieje się przy wymianie kabli głośnikowych. Warto popróbować. 

 

Link to post
Share on other sites

No dobra, Panie i Panowie, w końcu doczekałem możliwości posłuchania nowej hybrydy IA-200HB i zestawienia jej z lampą IA-30MKII, którą z entuzjazmem użytkuję od kliku lat. Różnica w mocy ogromna, ale czy będzie różnica w brzmieniu?

Od wczoraj mam u siebie na odsłuchach Hybrydę LAR IA-200HB. W komplecie jest świetny pilot zdalnego sterowania. Cały z metalu, czarny, chłodny w dotyku. Pilota zamówiłem z marszu. Bardzo mnie urzekł 😉

 

Ale ważniejszy jest wzmacniacz, zatem będzie o wzmacnianiu, a nie o pilotażu 😉

Jako miłośnik marki LAR od 2011 roku nie jestem zapewne obiektywny. Postaram się opisać wrażenia ze wzmacniania bez "wzmacniania".

Pierwsze wrażenie: O, kurka wodna, ale cios!!! Gały wyszły mi z oczodołów i dotarło do mnie jaki potencjał leży w posiadanych przeze mnie epokowych kolumnach Yamaha NS-1000M, obudowa zamknięta z 30cm niskotonowcem. Niestety 30W wzmacniacz lampowy wyposażony w lampy EL34/6CA7 (miałem kilka różnych kompletów lamp na testach i na własność) nie ma takiej kontroli na basie jak ten 200W/kanał hybrydowy stwór, który przypomina wielkiego "miastowego" psa spuszczonego ze smyczy! Punch! Jak ktoś lubi koń-kret-ne pełnolitrażowe pierdyknięcie, to wkie o czym teraz nawijam. To jest jak wolnossący silnik V8. Kopniak w tyłek i tyle w temacie. To cios od Rocky'ego Balboa za starych dobrych czasów! Nie jest inaczej.

Oczywiście nie mam tutaj na myśli przepaści w brzmieniu niskiego pasma. Z lampy jest genialny bas, ale jest on nieco poluzowany w swoim dolnym zakresie. U mnie z kolumn poniżej 40Hz w praktyce niewiele się dzieje, bo kolumny tak nisko nie schodzą i podejrzewam, że ta hybryda za mordę złapie większość kolumn z bass-refleksem, czyli z definicji schodzących niżej i tutaj warto rozpatrzeć hybrydę, bo z lampą może wyjść "klucha". Jest różnica i nawet głuchy to usłyszy. Wszelkie basy syntezatorowe niskie grają na hybrydzie znacznie lepiej. Jest lepsza kontrola membrany. Obudowa zamknięta też jest na to czuła. Da od siebie ten "punch" ale żeby dać, musi najpierw dostać sygnał. I tutaj fizyki nie da się oszukać.

Kilkadziesiąt płyt przesłuchałem. Wymieniać ich tutaj wszystkich nie będę. Na pewno w miarę świeża płyta Artura Rojka "Kundel" inaczej brzmi w kwestii basu. Marek (marekw76) wie o co mj teraz kaman 😉 Na EL34 oraz 6CA4 lubi zabuczeć, z kolei z hybrydą brzmi sprężyście. Nie chcę tutaj pisać metafor typu "sprężysty, porządnie naciągnięty jak baranie jaja" albo "sprężysty jak piersi Pameli Anderson za dobrych przedwojennych lat" 😉 Chyba domyślacie się o co mi chodzi...

Analizować można dalej, ale na razie słucham i pełne zdanie wyrobię sobie po weekendzie. Nigdzie nie wyjeżdzam. Będę słuchał ile wlezie! Taka okazja może drugi raz się nie powtórzyć, zwłaszcza że czuję w moczu, że mam teraz chcicę na słuchanie 😄 😄 😄

Koncert na 25-lecie zespołu "Raz, dwa, trzy" w NFM we Wrocławiu. Album dwupłytowy na CD. Gitara basowa bezbłędna! Można dawać głośniej i głośniej i brzmi to wspaniale.

Górne pasmo jest odrobinę rozjaśnione. Nie wychodzi przed szereg, ale też nie jest schowane z tyłu jak to bywa przy wielu lampiakach.

Średnica. I Tutaj pies jest pogrzebany. Mam dylemat. Rzekł bym, że z lampy średnica lepsza. Może jest i lepsza. Odrobinę. Podkreślę, że u mnie, w moim systemie. Średniotonowe przetworniki u mnie to fi88mm berylowe sztywne tłoki z bardzo ciężkimi magnesami, które śmiało można stosować do budowy współczesnych przetworników niskotonowych - tak myślę. Te moje średniotonowce są wyjątkowo wredne france. Sztywne tłoki, analityczne do bólu. Mam czasami wrażenie że wiem której pasty do zębów używała przed nagraniem wokalistka! Słychać wszystkie mlaśnięcia, przełykanie śliny, czy gardło zaschło i czy domaga się wody czy tam piwa ;). Słychać nawet czy wokalistka ma szpary między zębami, przez które idzie syk 😉 Lampa jest tutaj zbawienna swymi harmonicznymi i z NS-1000M dogaduje się wyśmienicie. Co nie znaczy że z hybrydą jest gorzej. Jest inaczej.

Właśnie zapodałem album The Wall formacji Pink Floyd. Bębny są rewelacyjne! Potężne, koncertowe! Panie i Panowie, tego trzeba posłuchać u siebie w systemie. Czytanie o brzmieniu w internecie nic nie da!

Kurka wodna, chcę mieć dwa wzmacniacze: lampę i hybrydę!!! 🙂

 

Tyle na tę chwilę. Jeśli ktoś stanie przed wyborem, to współczuję, bo to dwa świetne wzmacniacze, które mogą być docelowe, bez szukania szczęścia w kolejnej amplifikacji.

Screenshot_20201030-135708~2.png

Screenshot_20201030-135515~2.png

No dobra, Panie i Panowie, w końcu doczekałem możliwości posłuchania nowej hybrydy IA-200HB i zestawienia jej z lampą IA-30MKII, którą z entuzjazmem użytkuję od kliku lat. Różnica w mocy ogromna, ale czy będzie różnica w brzmieniu?

Od wczoraj mam u siebie na odsłuchach Hybrydę LAR IA-200HB. W komplecie jest świetny pilot zdalnego sterowania. Cały z metalu, czarny, chłodny w dotyku. Pilota zamówiłem z marszu. Bardzo mnie urzekł 😉

 

Ale ważniejszy jest wzmacniacz, zatem będzie o wzmacnianiu, a nie o pilotażu 😉

Jako miłośnik marki LAR od 2011 roku nie jestem zapewne obiektywny. Postaram się opisać wrażenia ze wzmacniania bez "wzmacniania".

Pierwsze wrażenie: O, kurka wodna, ale cios!!! Gały wyszły mi z oczodołów i dotarło do mnie jaki potencjał leży w posiadanych przeze mnie epokowych kolumnach Yamaha NS-1000M, obudowa zamknięta z 30cm niskotonowcem. Niestety 30W wzmacniacz lampowy wyposażony w lampy EL34/6CA7 (miałem kilka różnych kompletów lamp na testach i na własność) nie ma takiej kontroli na basie jak ten 200W/kanał hybrydowy stwór, który przypomina wielkiego "miastowego" psa spuszczonego ze smyczy! Punch! Jak ktoś lubi koń-kret-ne pełnolitrażowe pierdyknięcie, to wkie o czym teraz nawijam. To jest jak wolnossący silnik V8. Kopniak w tyłek i tyle w temacie. To cios od Rocky'ego Balboa za starych dobrych czasów! Nie jest inaczej.

Oczywiście nie mam tutaj na myśli przepaści w brzmieniu niskiego pasma. Z lampy jest genialny bas, ale jest on nieco poluzowany w swoim dolnym zakresie. U mnie z kolumn poniżej 40Hz w praktyce niewiele się dzieje, bo kolumny tak nisko nie schodzą i podejrzewam, że ta hybryda za mordę złapie większość kolumn z bass-refleksem, czyli z definicji schodzących niżej i tutaj warto rozpatrzeć hybrydę, bo z lampą może wyjść "klucha". Jest różnica i nawet głuchy to usłyszy. Wszelkie basy syntezatorowe niskie grają na hybrydzie znacznie lepiej. Jest lepsza kontrola membrany. Obudowa zamknięta też jest na to czuła. Da od siebie ten "punch" ale żeby dać, musi najpierw dostać sygnał. I tutaj fizyki nie da się oszukać.

Kilkadziesiąt płyt przesłuchałem. Wymieniać ich tutaj wszystkich nie będę. Na pewno w miarę świeża płyta Artura Rojka "Kundel" inaczej brzmi w kwestii basu. Marek (marekw76) wie o co mj teraz kaman 😉 Na EL34 oraz 6CA4 lubi zabuczeć, z kolei z hybrydą brzmi sprężyście. Nie chcę tutaj pisać metafor typu "sprężysty, porządnie naciągnięty jak baranie jaja" albo "sprężysty jak piersi Pameli Anderson za dobrych przedwojennych lat" 😉 Chyba domyślacie się o co mi chodzi...

Analizować można dalej, ale na razie słucham i pełne zdanie wyrobię sobie po weekendzie. Nigdzie nie wyjeżdzam. Będę słuchał ile wlezie! Taka okazja może drugi raz się nie powtórzyć, zwłaszcza że czuję w moczu, że mam teraz chcicę na słuchanie 😄 😄 😄

Koncert na 25-lecie zespołu "Raz, dwa, trzy" w NFM we Wrocławiu. Album dwupłytowy na CD. Gitara basowa bezbłędna! Można dawać głośniej i głośniej i brzmi to wspaniale.

Górne pasmo jest odrobinę rozjaśnione. Nie wychodzi przed szereg, ale też nie jest schowane z tyłu jak to bywa przy wielu lampiakach.

Średnica. I Tutaj pies jest pogrzebany. Mam dylemat. Rzekł bym, że z lampy średnica lepsza. Może jest i lepsza. Odrobinę. Podkreślę, że u mnie, w moim systemie. Średniotonowe przetworniki u mnie to fi88mm berylowe sztywne tłoki z bardzo ciężkimi magnesami, które śmiało można stosować do budowy współczesnych przetworników niskotonowych - tak myślę. Te moje średniotonowce są wyjątkowo wredne france. Sztywne tłoki, analityczne do bólu. Mam czasami wrażenie że wiem której pasty do zębów używała przed nagraniem wokalistka! Słychać wszystkie mlaśnięcia, przełykanie śliny, czy gardło zaschło i czy domaga się wody czy tam piwa ;). Słychać nawet czy wokalistka ma szpary między zębami, przez które idzie syk 😉 Lampa jest tutaj zbawienna swymi harmonicznymi i z NS-1000M dogaduje się wyśmienicie. Co nie znaczy że z hybrydą jest gorzej. Jest inaczej.

Właśnie zapodałem album The Wall formacji Pink Floyd. Bębny są rewelacyjne! Potężne, koncertowe! Panie i Panowie, tego trzeba posłuchać u siebie w systemie. Czytanie o brzmieniu w internecie nic nie da!

Kurka wodna, chcę mieć dwa wzmacniacze: lampę i hybrydę!!! 🙂

 

Tyle na tę chwilę. Jeśli ktoś stanie przed wyborem, to współczuję, bo to dwa świetne wzmacniacze, które mogą być docelowe, bez szukania szczęścia w kolejnej amplifikacji.

Screenshot_20201030-135355~2.png

Screenshot_20201030-135708~2.png

Screenshot_20201030-135515~2.png

Screenshot_20201030-135621~2.png

Edited by kangie
Dodanie fotek
  • Like 5

"Life is too short for boring HiFi..."

Link to post
Share on other sites
xavian
19 minut temu, kangie napisał:

Na pewno w miarę świeża płyta Artura Rojka "Kundel" inaczej brzmi w kwestii basu. Marek (marekw76) wie o co mj teraz kaman 😉 Na EL34 oraz 6CA4 lubi zabuczeć, z kolei z hybrydą brzmi sprężyście.

Ale zapamiętałeś😉 To była jedna z niewielu sytuacji w której mieliśmy kompletnie odmienne zdanie nt brzmienia płyt.

Pozdrawiam

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

Wszystkiego najlepszego Klubowicze LAR w Nowym Roku życzę.

Chciałbym podpytać Was o doświadczenia związane z hybrydą LAR 120 H i napędzaniem tzw. trudnych kolumn. LAR nie ma imponującej mocy, a czy są jakieś kolumny podłogowe trójdrożne, którem za bardzo nie daje rady ? Konkretnie - czy kolumny Audio Physic Virgo 5 , to byłoby za wiele dla tej hybrydy ? 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, wig napisał:

Wszystkiego najlepszego Klubowicze LAR w Nowym Roku życzę.

Chciałbym podpytać Was o doświadczenia związane z hybrydą LAR 120 H i napędzaniem tzw. trudnych kolumn. LAR nie ma imponującej mocy, a czy są jakieś kolumny podłogowe trójdrożne, którem za bardzo nie daje rady ? Konkretnie - czy kolumny Audio Physic Virgo 5 , to byłoby za wiele dla tej hybrydy ? 

Wzajemnie !

Mój daimonion podpowiada mi, że warto tu sięgnąć po 200HB, nie tylko ze względów mocowych, ale także estetyki dźwięku. 

Nie mniej jednak, jeżeli producent uczciwie podaje skuteczność na poziomie 89dB (choć wartość podana zapewne dla impedancji znamionowej wynoszącej 4 Ohm),  zwrotnica nie ma dużych spadków, a pomieszczenie to nie hangar lotniczy, to powinna dać radę 😉 

Raz miałem okazję posłuchać kolumn AP z Hybrydą, przestrzennie to była bajka, brzmienie całościowo bardzo przyjemne. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Witam,

 

odwiedziłem Kubę, była to niezwykle miła wizyta. Mam te same kolumny co Kuba (tylko bez modyfikacji), ale przez to było mi też łatwiej uchwycić brzmienie wzmacniaczy, skoro znam brzmienie kolumn. Osobiście jestem fanem japońskich urządzeń z lat 80. i 90. (transporty, daci, pre, końcówki i integry które mam to firmy: Accuphase, Luxman, Victor, Sansui, Esoteric), miło było zasmakować lampy.

 

Hybryda LAR IA-200HB gra szczegółowo, ale nie analitycznie. Jest wystarczająco plastycznie.  Nie było w przekazie żadnego pasma wyróżnionego w znaczeniu negatywnym, wszystko jest spójne. Dźwięk jest żywy, szybki, , jak trzeba jest angażująco i emocjonalnie. Ani razu nie zastanawiałem się nad jakimś rozebraniem pasma, to znaczy, że jest dobrze, skoro skupiałem się nad emocjami, które zapewnia wzmacniacz. Pamiętam kiedyś podczas odsłuchów Accuphase E-550, było już bardzo dobrze pod każdym względem, ale dół pasma jak dla mnie nie był zszyty z całością, pomimo pozostałych zalet było to dla mnie dyskwalifikujące. Stąd jeśli całościowo odbieram dźwięk i nie szukam "dziury" to dla mnie taki wzmacniacz gra dobrze. Hybryda gra liniowo, nie podbarwia dla mnie żadnego aspektu, ale zapewnia też odpowiednie wypełenienie. Dla mnie, w oferowanej cenie jest świetnym produktem, bardzo mocno zastanowiłbym się nad odsłuchem/wypożyczeniem, nim w tym budżecie poszedłbym do salonu po wielkoseryjne produkty.

 

Końcówka 100/100 - dźwięk jest podany w inny sposób. Tu jest "całkowita całość" przekazu, spektakl, który trzeba przyjąć do swoich uszu. Wielkość sceny poraża, zatapiamy się w dźwięku, w ogóle nie zastanawiamy się czy wszystko jest na swoim miejscu. Plastyczność i rozmach, niesamowite wrażenie realizmu, gdy słychać było przekładanie kartek z nutami wśród muzyków podczas Violin Concerto Philipa Glassa. Słuchając końcówki można powiedzieć, że się płynie z dźwiękiem, skupiamy się na przyjemności z dźwięku, barwie, aksamitności. Zadowolenia dostarcza rozdzielczość instrumentów. Dźwięk jest analogowy, gładki, czuć wyrafinowanie.  Jedynie dół jak dla mnie nie jest tak sprężysty jak w hybrydzie, ale chłonąc całość nie przeszkadza to. To nie to, co pisałem o Accuphase E-550, gdzie dół nie był "zszyty" z całością, w hybrydzie jest bardziej energetycznie i sprężyście niż w lampowej końcówce.

 

W obu produktach scena dźwiękowa jest bardzo duża, w końcówce jest po prostu jeszcze większa, spektakularna. Tu i tu mamy dobry wgląd w nagranie, końcówka zapewnia jeszcze większe poczucie, że głośniki znikają, instrumenty mają swoje dokładne umiejscowienie.

 

Ciekawą sprawą w hybrydzie było wpięcie kabla zasilającego Solid Core Audio No.2 PRO - barwa, budowa przestrzeni upodabnia się do końcówki 100/100. Niesamowite, ale jest bardzo duża zmiana w dźwięku. Sam mam przewody zasilające Acoustic Revive (jeszcze te miedziane, owalne od Furukawy), PAD Dominus, więc wiem, że przewody potrafią sporo dać, ale ten przewód z hybrydą to znakomita synergia.

 

Bardzo dziękuję za gościnę gospodarzowi, niezwykle miła atmosfera, zupełnie na luzie, sympatycznie, w celu dzielenia się pasją. Jest rzecz, w której nie wiem, jak w obecnych warunkach lokalowych gonić Kubę - akustyka. Pokój jest zrobiony całkowicie do audio, a wszystkie elementy okołościenne mają olbrzymi wpływ na przyjemność obcowania z muzyką. Niesamowicie istotny element, by podnieść brzmienie systemu w górę.

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, rutekm napisał:

Bardzo dziękuję za gościnę gospodarzowi, niezwykle miła atmosfera, zupełnie na luzie, sympatycznie, w celu dzielenia się pasją.

Bo taki jest właśnie Jakub.

Chcesz sprawdzić jak gra sprzęt od Linear Audio Research? Najlepszy adres to adres Kuby.

Zawsze w miłej, luźnej i koleżeńskiej atmosferze. Doradzi jak umie najlepiej i prędzej nie sprzeda niż będzie wciskać na siłę!

Zresztą kto był ten wie 😉

Ale ja nie jestem obiektywy bo chłopa bardzo lubię😉

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, rutekm napisał:

Ciekawą sprawą w hybrydzie było wpięcie kabla zasilającego Solid Core Audio No.2 PRO

Proszę znawców tematu o wyjaśnienie czym różni się ta wersja od wersji Solid Core Audio Power No. 2 Premium ? Oczywiście poza tym, że mają różne przekroje i cenę, Premium jest cieńszy, a droższy. 

Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, rutekm napisał:

Witam,

 

odwiedziłem Kubę, była to niezwykle miła wizyta. Mam te same kolumny co Kuba (tylko bez modyfikacji), ale przez to było mi też łatwiej uchwycić brzmienie wzmacniaczy, skoro znam brzmienie kolumn. Osobiście jestem fanem japońskich urządzeń z lat 80. i 90. (transporty, daci, pre, końcówki i integry które mam to firmy: Accuphase, Luxman, Victor, Sansui, Esoteric), miło było zasmakować lampy.

 

Hybryda LAR IA-200HB gra szczegółowo, ale nie analitycznie.....

Dziękuję za niezwykle wnikliwy opis 😉 Miło było gościć !

10 godzin temu, marekw 76 napisał:

Bo taki jest właśnie Jakub.

Chcesz sprawdzić jak gra sprzęt od Linear Audio Research? Najlepszy adres to adres Kuby.

Zawsze w miłej, luźnej i koleżeńskiej atmosferze. Doradzi jak umie najlepiej i prędzej nie sprzeda niż będzie wciskać na siłę!

Zresztą kto był ten wie 😉

Ale ja nie jestem obiektywy bo chłopa bardzo lubię😉

I z wzajemnością 😉 

3 godziny temu, wig napisał:

Proszę znawców tematu o wyjaśnienie czym różni się ta wersja od wersji Solid Core Audio Power No. 2 Premium ? Oczywiście poza tym, że mają różne przekroje i cenę, Premium jest cieńszy, a droższy. 

Lepiej to pytanie zadać w klubie SCA, tam na bank ktoś porównał. Tutaj prawdopodobnie tylko ja miałem oba. Mi niestety charakter no.2 premium nie odpowiada, ale w wielu innych systemach się sprawdzi na bank. Co do no.2 PRO, to kabel w ciekawy sposób robi z hybrydy potulnego siłacza, wprowadza spokój i dużą muzykalność zbliżając ją do grania urządzenia opartego na lampach. Muzyka sobie płynie, nic nie drażni w dźwięku, zmiany są duże, oczywiście jest coś za coś, pytanie czy w Twoim systemie też tak będzie. Kabelek do Hybrydy warty choć przetestowania. Chyba, że komuś brakuje pazura w muzyce z hybrydą wtedy można pominąć. 

Edited by zycie_to_gra
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.