Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Funnykris

Komputer zamiast odtwarzacza CD klasy HI -FI

Recommended Posts

Obecnie słucham głównie na słuchawkach Sennheiser rs170 z takiego oto sprzętu (zdjęcia) - to Panasonic Sa Ht 870. Słuchawki przez line out i przejście na jack a kolumn używam tylko dwóch + sub. jest to jednak DVD a nie ostwarzacz CD a słyszałem że typowe odtwarzacze CD grają zdecydowanie lepiej od DVD. Zastanawiam się nad złożeniem komputera typu media center do słuchania muzyki. miałby on tanią kartę graficzną, słaby procesor, ogólnie wszystko bardzo budżetowe oprócz karty dzwiękowej na którą mógłbym wydać ok 500 zł. Muzyki słucham praktycznie tylko z oryginalnych CD-Audio i zależy mi na jak najwyższej jakości dzwieku. Pytanie tylko czy taki zestaw brzmieniowo może konkurować z odtwarzaczami CD wysokiej klasy. Zamiast monitora byłby TV Panasonic Viera 32 cale więc taki komputer byłby bardzo wygodnym rozwiązaniem jeżeli chodzi o wszechstronność (filmy, muzyka, zdjęcia itp). Zestaw słuchawkowy jaki posiadam jest wg mnie bardzo dobry ale w przyszłośći planuję zakupić jakiś konkretny wzmak słuchawkowy na lampach i jakieś lepsze przewodówki za ok 600zł i nie wiem jak to by współgrało z kartą dzwiękową i czy jest sens podłączania wzmaka słuchawkowego w takim układzie wogóle. Odbiegłem od tematu :P Czy odpowiednio skonfigurowany komputer zagra jak prawdziwe Hi Fi?

post-36181-0-83032700-1310212699_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odbiegłem od tematu :P Czy odpowiednio skonfigurowany komputer zagra jak prawdziwe Hi Fi?

 

Są tacy, którzy twierdzą, że tak:

 

http://www.6moons.com/audioreviews/m2tech/hiface.html

 

While I found my CEC TL51 CD player a tad more musical with 16/44 audio, the laptop/hiFace combo was damn close. Then it went to a completely new level at 24/192. Hard-drive based audio is still in its infancy and so fluid, I see little sense to invest in ridiculously priced $20,000 music servers. You can get there at a fraction of the price with a laptop or desktop, a decent 24/192 capable DAC, perhaps an external hard drive and M2Tech’s hiFace. I am surprised that so few dealers have computer-based audio in their showrooms. They are missing a great opportunity. Customers could bring in their favorite tunes on a USB memory stick, play them back on a hiFace-equipped laptop with any DAC. With the laptop’s portability, it would be a snap to audition any component or system configuration. What better way to show off a set of loudspeakers or amplifier to a customer than demonstrating them with 24/192 tracks?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Są tacy, którzy twierdzą, że tak:

 

http://www.6moons.com/audioreviews/m2tech/hiface.html

 

While I found my CEC TL51 CD player a tad more musical with 16/44 audio, the laptop/hiFace combo was damn close. Then it went to a completely new level at 24/192. Hard-drive based audio is still in its infancy and so fluid, I see little sense to invest in ridiculously priced $20,000 music servers. You can get there at a fraction of the price with a laptop or desktop, a decent 24/192 capable DAC, perhaps an external hard drive and M2Tech’s hiFace. I am surprised that so few dealers have computer-based audio in their showrooms. They are missing a great opportunity. Customers could bring in their favorite tunes on a USB memory stick, play them back on a hiFace-equipped laptop with any DAC. With the laptop’s portability, it would be a snap to audition any component or system configuration. What better way to show off a set of loudspeakers or amplifier to a customer than demonstrating them with 24/192 tracks?

Rozumiem że jest to zewnętrzna karta muzyczna? Myślałem raczej o wewnętrznej. Powinna być chyba lepsza od tego wynalazku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie jest karta muzyczna, to interfejs USB, do którego podpina się bezpośrednio przewód cyfrowy RCA 75ohm. Rozwiązuje on problem podłączenia komputera do zewnętrznego przetwornika, bez konieczności inwestowania w bardzo drogą kartę muzyczną z wyjściami cyfrowymi, obsługującymi 24/192. Dodatkowo dzięki dwóm precyzyjnym oscylatorom kwarcowym zapewnia bardzo precyzyjne taktowanie zegara, redukując znacząco jitter oraz przesunięcia fazowe go powodujące. Zapewniając wysoką stabilność nawet w zmieniających się warunkach pracy – niestabilne napięcie na wyjściu USB, zmiany temperatury – na poziomie 2-5ppm, kiedy w zwykłych odtwarzaczach CD stabilność jest zwykle na poziomie 50-100ppm. Dzięki transformatorowi galwanicznemu interfejs pełni także funkcje filtra przeciw przedostawaniu się tzw śmieci z komputera do zewnętrznego przetwornika, co jest dość przykrym i podstawowym problemem z PC audio.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie jest karta muzyczna, to interfejs USB, do którego podpina się bezpośrednio przewód cyfrowy RCA 75ohm. Rozwiązuje on problem podłączenia komputera do zewnętrznego przetwornika, bez konieczności inwestowania w bardzo drogą kartę muzyczną z wyjściami cyfrowymi, obsługującymi 24/192. Dodatkowo dzięki dwóm precyzyjnym oscylatorom kwarcowym zapewnia bardzo precyzyjne taktowanie zegara, redukując znacząco jitter oraz przesunięcia fazowe go powodujące. Zapewniając wysoką stabilność nawet w zmieniających się warunkach pracy – niestabilne napięcie na wyjściu USB, zmiany temperatury – na poziomie 2-5ppm, kiedy w zwykłych odtwarzaczach CD stabilność jest zwykle na poziomie 50-100ppm. Dzięki transformatorowi galwanicznemu interfejs pełni także funkcje filtra przeciw przedostawaniu się tzw śmieci z komputera do zewnętrznego przetwornika, co jest dość przykrym i podstawowym problemem z PC audio.

Rozumiem czyli byłoby to dobre w przypadku kiedy chciałbym zastosować wmacniacze wszelkiego rodzaju. Znalazłem w sieci info że takie cacko kosztuje ok 100 euro. Za tą cenę jednak można kupić porządną kartę np Creative'a któa przypuszczam nie będzie potrzebować wogóle czegoś takiego.

 

Ale pytanie brzmi czy komputer może konkurować z Hi Fi?

Share this post


Link to post
Share on other sites

No komputer ma equalizer, zasadniczo płyty w CD Audio są nagrywane w rozdzielczości 16 bitów więc karty które mają 24 bity i tak nie są wykorzystywane w pełni. Droga karta dzwiękowa powinna chyba oddawać 100% zawartości płyty czyż nie? A to właśnie wierność dzwiękowi oryginalnemu jest najważniejsza jeśli mówimy o hi fi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście, że jest możliwe.

Teoretycznie powinno być nawet łatwiejsze, bo odchodzą wszelkie pierdoły i wydatki związane z transportem CD.

Ale i tak musisz wydać kasę na b. dobry DAC z asynchronicznym łączem USB.

No i nie będzie tak ładnie... co z tego że zagra równie dobrze, a gdzie wkładanie CD do napędu, dociskanie z namaszczeniem, gdzie te światełka, śliczna obudowa, zegarmistrzowska mechanika?

Komputer pewno i zagra równie dobrze jak najlepsze CD, tylko jest taki... bezosobowy.


"among all those NOS/R2R DACs that I could actually afford, the MHDT Labs DACs were the sexiest, most musical, most engaging and addictive listens that I had" [email protected]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Komputer dający dźwięk na poziomie 'odtwarzacza CD klasy Hi-fi" to w tej chwili żaden problem, wystarczy np. karta w rodzaju [email protected] czy Xonar ST + dobrej jakości zasilacz komputerowy. CD pozgrywasz sobie na dysk twardy i będzie ok.

Share this post


Link to post
Share on other sites

il Dottore, niezupełnie. Bierzesz przykładowo coś na kostce ESS 9018 i jedziesz normalnie coaxem, problem z głowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i nie będzie tak ładnie... co z tego że zagra równie dobrze, a gdzie wkładanie CD do napędu, dociskanie z namaszczeniem, gdzie te światełka, śliczna obudowa, zegarmistrzowska mechanika?

Komputer pewno i zagra równie dobrze jak najlepsze CD, tylko jest taki... bezosobowy.

 

Eee tam, jedyne tysiąc złotych i można śmiało stawiać na audiofilskim, antywibracyjnym stoliku ;)

 

http://allegro.pl/mediaking-obudowa-thermaltake-dh103-media-center-i1689403291.html

 

A jak ktoś musi koniecznie coś gdzieś wkładać do delektowania się muzyką, to można trzymać muzykę na pendrivie :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście, że jest możliwe.

Teoretycznie powinno być nawet łatwiejsze, bo odchodzą wszelkie pierdoły i wydatki związane z transportem CD.

Ale i tak musisz wydać kasę na b. dobry DAC z asynchronicznym łączem USB.

No i nie będzie tak ładnie... co z tego że zagra równie dobrze, a gdzie wkładanie CD do napędu, dociskanie z namaszczeniem, gdzie te światełka, śliczna obudowa, zegarmistrzowska mechanika?

Komputer pewno i zagra równie dobrze jak najlepsze CD, tylko jest taki... bezosobowy.

W komputerach media center często używa się obudów wyglądających bardziej jak kino domowe niż komputer. Jest pilot, wyświetlacz i wszysto jak trzeba ;) Ogólnie to widziałem gdzieś projekt komputerka który wogóle dysku nie ma i startuje z pendrive sobie ;) To żaden problem przecież. A co do magii wkładania CD to z tego rezygnować nie trzeba ;) Ale doszedłem do ciekawej konkluzji ;P Wydać pieniądze na obudowę, kartę, dobry zasilacz, i resztę... Uzbiera się suma za którą mamy takie cacka Denon DCD-510AE lub Denon DCD-710AE :P Czyli konkretnej jakości ostwarzacze.

 

I zdaje się że w przypadku takiego zestawu zbędny jest wzmak słuchawkowy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale doszedłem do ciekawej konkluzji ;P Wydać pieniądze na obudowę, kartę, dobry zasilacz, i resztę... Uzbiera się suma za którą mamy takie cacka

 

Ja bym dyskutował czy budżetowe CD Denona zagrają lepiej niż komputer za tę samą sumę...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Eee tam, jedyne tysiąc złotych i można śmiało stawiać na audiofilskim, antywibracyjnym stoliku ;)

 

http://allegro.pl/mediaking-obudowa-thermaltake-dh103-media-center-i1689403291.html

 

A jak ktoś musi koniecznie coś gdzieś wkładać do delektowania się muzyką, to można trzymać muzykę na pendrivie :P

 

 

Nie noooo... wygląda bosko - prawie jak Wadia. :) Jedno zastrzeżenie: jeśli komputer ma być do muzy to wiatraczki nie wchodzą w grę - tylko pasywne chłodzenie lub wodne.


"among all those NOS/R2R DACs that I could actually afford, the MHDT Labs DACs were the sexiest, most musical, most engaging and addictive listens that I had" [email protected]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie noooo... wygląda bosko - prawie jak Wadia. :) Jedno zastrzeżenie: jeśli komputer ma być do muzy to wiatraczki nie wchodzą w grę - tylko pasywne chłodzenie lub wodne.

A chłodzenie wodne z kolei na chłodnicy też ma wiatraczki :P

Po prostu nie wydziwiać, złożyć kompa na energooszczędnych komponentach, zamontować wydajny radiator, do tego cichy wentylator skręcony na 500rpm i cisza jak makiem zasiał. Do zasilania proponowałbym pasywnego Seasonica.


.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie noooo... wygląda bosko - prawie jak Wadia. :) Jedno zastrzeżenie: jeśli komputer ma być do muzy to wiatraczki nie wchodzą w grę - tylko pasywne chłodzenie lub wodne.

 

Właśnie też myślę, że w tej obudowie może być problem z wyciszeniem. Bo w normalnym komputerze, to ja specjalnego problemu nie widzę - mam na procesorze Scythe ninja pasywne i kartę zintegrowaną więc też chłodzoną pasywnie, wiatraczek jest tylko w zasilaczu Be quiet, ale i tak pracuje ciszej niż dysk twardy. Chłodzenie wodne nie jest mi potrzebne, bo i tak żeby usłyszeć swój komputer musiałbym wejść pod stół, a z tej pozycji muzyki raczej nie słucham ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zastanawiam się nad złożeniem komputera typu media center do słuchania muzyki. miałby on tanią kartę graficzną, słaby procesor, ogólnie wszystko bardzo budżetowe oprócz karty dzwiękowej na którą mógłbym wydać ok 500 zł.

 

Jak najbardziej ma to sens.

Można zbudować bardzo tanio fajowy komputer do audio.

Warto się zainteresować urządzeniami typu thin client. Ostatnio nabyłem za śmieszną kwotę 90 zł Neoware CA10. Energooszczędny mały klocek, całkowicie bezgłośny - zero wiatraków. Procesor spokojnie wystarcza do obsługi muzy. Przy odtwarzaniu plików *flac obciążenie procesora wynosi 3%. Mało się grzeje i nie wygląda źle. Jest miejsce na kartę dźwiękową więc wkładamy kartę na jaką nas stać - przykładowo wymieniona powyżej [email protected] Twardy dysk wywalamy (bo dysk sam od siebie też hałasuje) i na jego miejsce montujemy przez przejściówkę kartę pamięci 8 GB na której stawiamy dowolny system. W tym przypadku karta pamięci działa jak zwykły dysk twardy wykrywany przez BIOS. U mnie jest to Windows XP ale można spokojnie postawić małego Linuxa. Można także system operacyjny zamontować na pen drive, wówczas system startuje z niego. Nadaje się do tego celu np Puppy Linux. Mamy wówczas całkowicie cichy komputer - zero jakiegokolwiek szmeru i odgłosu.

Jako sterowanie służy klawiatura bezprzewodowa na bluetooth.

 

Mój Neoware posiada wbudowaną w płytę grafikę z wyjściem DVI oraz D-SUB tak więc podpięcie pod telewizor nie stanowi najmniejszego problemu. Większość nowych telewizorów ma wejścia DVI. Neoware nie posiada napędu więc dla grania standardowych płyt CD dokupujemy zewnętrzny napęd na USB. Dodatkowo zewnętrzny dysk twardy na USB - będzie on służył jako archiwum w przypadku gdybyś chciał swoje płyty przechowywać i grać z plików cyfrowych. Dysk zewnętrzny aby nam nie przeszkadzał swoim szumem stawiamy na długim kablu USB gdzieś za kotarą czy gdziekolwiek bądź.

 

Teraz masz do wyboru wychodzić z karty dźwiękowej wprost na wzmacniacz albo dokupić w przyszłości zewnętrzny przetwornik cyfrowo analogowy i wychodzić z karty dźwiękowej na ów przetwornik. W tym drugim przypadku możesz zaoszczędzić na karcie dźwiękowej kupując tańszą kartę z gwarantowanym bit perfect wyjściem cyfrowym - np kartę opartą na C-Media 8738 / 8768 kosztującą na serwisach aukcyjnych około 15 zł.

Możesz także nie kupować wewnętrznej karty dźwiękowej tylko od razu wyjść z komputera na zewnętrzną kartę USB z własnym zasilaniem - wybór jakościowy i cenowy jest spory.

 

Jakość dźwięku będzie zdecydowanie bardzo wysoka. Dodatkowo dostajesz atut w postaci niekapryszącego napędu. Wiadomo, że lasery w odtwarzaczach CD często padają, często używane odtwarzacze (mające kilka lat) strasznie kapryszą co do odczytu płyt. W przypadku zewnętrznego napędu CD na USB jak coś się zepsuje to po prostu wyrzucasz napęd i kupujesz za kilka złotych kolejny. Poza tym napędy komputerowe czytają dosłownie wszystko i bezproblemowo.

 

Linki:

Neoware: http://www.parkytowers.me.uk/thin/NeoCA10/index.shtml

sterowanie: przykładowo http://allegro.pl/lenovo-wireless-keyboard-n5901a-od-karen-i1704447998.html

karty dźwiękowe na USB: http://www.fabrykadzwieku.pl/index.php?sort=&pfrom=&pto=&filter_id=&filter_34=&filter_35=128&show=Pokaż&cPath=22_30

tanie karty na C-Media do znalezienia na aukcjach: http://code.google.com/p/cmediadrivers/wiki/SupportedDevices

sterownik zapewniający bit-perfect dla tanich kart na C-Media: http://code.google.com/p/cmediadrivers/


Sprzęt studyjny i oprogramowanie studyjne. Edytory, sekwencery, stacje robocze (DAW), authoring, stoły, maszyny i linie replikacyjne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak najbardziej ma to sens.

Można zbudować bardzo tanio fajowy komputer do audio.

Warto się zainteresować urządzeniami typu thin client. Ostatnio nabyłem za śmieszną kwotę 90 zł Neoware CA10. Energooszczędny mały klocek, całkowicie bezgłośny - zero wiatraków. Procesor spokojnie wystarcza do obsługi muzy. Przy odtwarzaniu plików *flac obciążenie procesora wynosi 3%. Mało się grzeje i nie wygląda źle. Jest miejsce na kartę dźwiękową więc wkładamy kartę na jaką nas stać - przykładowo wymieniona powyżej [email protected] Twardy dysk wywalamy (bo dysk sam od siebie też hałasuje) i na jego miejsce montujemy przez przejściówkę kartę pamięci 8 GB na której stawiamy dowolny system. W tym przypadku karta pamięci działa jak zwykły dysk twardy wykrywany przez BIOS. U mnie jest to Windows XP ale można spokojnie postawić małego Linuxa. Można także system operacyjny zamontować na pen drive, wówczas system startuje z niego. Nadaje się do tego celu np Puppy Linux. Mamy wówczas całkowicie cichy komputer - zero jakiegokolwiek szmeru i odgłosu.

Jako sterowanie służy klawiatura bezprzewodowa na bluetooth.

 

Mój Neoware posiada wbudowaną w płytę grafikę z wyjściem DVI oraz D-SUB tak więc podpięcie pod telewizor nie stanowi najmniejszego problemu. Większość nowych telewizorów ma wejścia DVI. Neoware nie posiada napędu więc dla grania standardowych płyt CD dokupujemy zewnętrzny napęd na USB. Dodatkowo zewnętrzny dysk twardy na USB - będzie on służył jako archiwum w przypadku gdybyś chciał swoje płyty przechowywać i grać z plików cyfrowych. Dysk zewnętrzny aby nam nie przeszkadzał swoim szumem stawiamy na długim kablu USB gdzieś za kotarą czy gdziekolwiek bądź.

 

Teraz masz do wyboru wychodzić z karty dźwiękowej wprost na wzmacniacz albo dokupić w przyszłości zewnętrzny przetwornik cyfrowo analogowy i wychodzić z karty dźwiękowej na ów przetwornik. W tym drugim przypadku możesz zaoszczędzić na karcie dźwiękowej kupując tańszą kartę z gwarantowanym bit perfect wyjściem cyfrowym - np kartę opartą na C-Media 8738 / 8768 kosztującą na serwisach aukcyjnych około 15 zł.

Możesz także nie kupować wewnętrznej karty dźwiękowej tylko od razu wyjść z komputera na zewnętrzną kartę USB z własnym zasilaniem - wybór jakościowy i cenowy jest spory.

 

Jakość dźwięku będzie zdecydowanie bardzo wysoka. Dodatkowo dostajesz atut w postaci niekapryszącego napędu. Wiadomo, że lasery w odtwarzaczach CD często padają, często używane odtwarzacze (mające kilka lat) strasznie kapryszą co do odczytu płyt. W przypadku zewnętrznego napędu CD na USB jak coś się zepsuje to po prostu wyrzucasz napęd i kupujesz za kilka złotych kolejny. Poza tym napędy komputerowe czytają dosłownie wszystko i bezproblemowo.

 

Linki:

Neoware: http://www.parkytowers.me.uk/thin/NeoCA10/index.shtml

sterowanie: przykładowo http://allegro.pl/lenovo-wireless-keyboard-n5901a-od-karen-i1704447998.html

karty dźwiękowe na USB: http://www.fabrykadzwieku.pl/index.php?sort=&pfrom=&pto=&filter_id=&filter_34=&filter_35=128&show=Pokaż&cPath=22_30

tanie karty na C-Media do znalezienia na aukcjach: http://code.google.com/p/cmediadrivers/wiki/SupportedDevices

sterownik zapewniający bit-perfect dla tanich kart na C-Media: http://code.google.com/p/cmediadrivers/

Fajnie ale ten komputer ma specyfikację... dzisiaj osiągalną w telefonach komórkowych :P http://www.gigant.pl/html/64/prd/oqsiqsgdwcggjnimcxlb/&tab=0&title=/OBUDOWA_CHIEFTEC_HE__02B__OP__ALUMINIUM__CZARNA.htm nad taką obudoiwą się bym zastanowił i wtedy karta dzwiękowa porządna płyta główna ze zintegrowaną grafiką, procesor i ram to już by było co bądź :P Pozostaje kwestia zasilacza. Wychodzi na to że najdroższym elementem jest obudowa typu media center :P obudowy :o Coś z wyświetlaczem i pilotem + zasilacz to już 800 zł. Obudowa z allegro podawana wyżej fajniutka ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajnie ale ten komputer ma specyfikację... dzisiaj osiągalną w telefonach komórkowych :P

 

Sam chciałeś komputer o słabych parametrach/słabym procesorze.

Zresztą po jaką cholerę szybki komputer z wyśrubowanymi parametrami do obsługi audio?! Ta specyfikacja i tak jest za bardzo wypasiona jak na komputer audio. Nie ma żadnego uzasadnienia pakować się w mocne maszyny tylko do użytku odtwarzania muzy. Do takich celów stare Pentium II będzie aż za silne.


Sprzęt studyjny i oprogramowanie studyjne. Edytory, sekwencery, stacje robocze (DAW), authoring, stoły, maszyny i linie replikacyjne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Popatrzcie na te cacka :P Zalman HD160XT HTPC Plus Black i Thermaltake DH 202 LCD 7'' Black. A nie wie ktoś czy takiego wyślwtlacza i pilota nie można dokupić osobno jako oddzielnego urządzenia? Tzn wiem że do kart dzwiękowych są.

 

obudowa zdecydowałbym się na to. Pytanie teraz takie... jaka płyta główna do tego? Widziałem takie ze zintegrowanym procesorem nawet gdzieś ale ogólnie nie wiem czy warto coś takiego brać. Płyta musi mieć zintegrowaną grafikę na jakimś poziomie pozwalającym oglądać filmy w standardzie HD. Kurde nie orientuję się w sprzęcie komputerowym jeśli chodzi o podzespoły ;/ Płyta główna do 350zł by była jakaś? Stałoby to na win xp pewnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest romeksz

Do zasilania proponowałbym pasywnego Seasonica.

Seasoniki piszczą - może nie zawsze i nie wszystkie, ale generalnie piszczą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwsza sprawa wszystkie te obudowy z wyświetlaczem to porażka...

Nikt nie siedzi 50 cm od sprzętu by zobaczyć co tam jest napisane.

Ja osobiście korzystam z netbooka, wystarcza do wszystkiego i stoi obok mnie. W dodatku cichy, na gwarancji, cena ok. Do tego kupujecie sobie usb2spdif converter i po temacie. Pod ręką dostęp do wszystkich płyt, okładek itd.

 

Uważam to za najrozsądniejsze rozwiązanie jeśli chodzi o audio.

 

Pozdrawiam Arczi

Share this post


Link to post
Share on other sites
Silverstone SST-ML03B Milo + MSI E350IA-E45 + Ram 2GB + Creative Sound Blaster X-Fi Titanium BOX + napęd optyczny i jeszcze brakuje zasilacza... Tylko jaki? Jaka moc, firma? Na tym się kompletnie nie znam. Dysku nie ma i nie będzie. Start z pendrive wystarczy. Ten zasilacz to jakby się dało to za około 100 zł by był jakiś?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Silverstone SST-ML03B Milo + MSI E350IA-E45 + Ram 2GB + Creative Sound Blaster X-Fi Titanium BOX i jeszcze brakuje zasilacza... Tylko jaki? Jaka moc, firma? Na tym się kompletnie nie znam. Dysku nie ma i nie będzie. Start z pendrive wystarczy. Ten zasilacz to jakby się dało to za około 100 zł by był jakiś?

 

To co to za komputer do audio, gdzie najsłabszym ogniwem jest karta muzyczna :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.