Jump to content
IGNORED

Fascynacje jazzowe


Chicago
 Share

Recommended Posts

23 minuty temu, soundchaser napisał:

ale i następne też świetne. 

Chyba nie słuchałem. Nie pamiętam, a wokalista bardzo ekspresyjny, w sumie jak na Włochy to normalka 😉 Trochę się spenetrowało włoskiej sceny z lat 70, głównie progres. Może nawet aż za dużo, bo nie oszukujmy się, ale większość płyt tych nieco mniej znanych wykonawców są najwyżej niezłe, i tak chyba jest na każdej scenie, czy to Włochy, czy Francja, czy Kanada, i tak dalej.

 

Edited by Adi777
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, piorasz napisał:

To dla Ciebie Lechu. Myślę, że powinno się spodobać.

Płyta nagrana w 1962 roku i wydana 1963.
Benny Golson.
Do dzisiaj żyjący wspaniały muzyk, kompozytor i aranżer. Chyba nie jest już aktywny z racji wieku (92 lata) ale jeszcze całkiem niedawno (wg mojej wiedzy) grywał w NY klubach do kotleta.
Dla jazzu no i dla mnie bardzo ważna postać.
Na płycie obok niego znajdziemy:

Tommy Flanagan - piano
Ron Carter - wiadomo

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Art Taylor - perkusja.

Oryginalna okładka tej płyty była zupełnie inna. Ta, którą wkleiłem poniżej jest użyta po cyfryzacji albumu.
1aae31812c8de03b473b31f9e143428c.jpg


 

Boże, co za skład... Wierzę , że będzie dobrze. Dzięki

2 godziny temu, Adi777 napisał:

Dlaczego miałbyś się o coś gniewać, zresztą ja też? Po prostu przedstawiłem swój punkt widzenia HW.

Dawać muzę? No dobra, może coś jazz-rockowego, może nie znasz.

Dedalus - Dedalus (1973) - zespół z Włoch. Granie trochę w stylu Pogodynek, trochę też pod Mahawiśnię. Warto sprawdzić.

 

Dziękuję, na pewno przesłucham. Zapisze sobie. 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

22 minuty temu, Lech W napisał:

Dziękuję, na pewno przesłucham. Zapisze sobie. 

Leszku, a te znasz?

Julian Priester Pepo Mtoto - Love, Love (1974)

Hans Koller, Wolfgang Dauner, Adelhard Roidinger, Zbigniew Seifert, Janusz Stefański - "Kunstkopfindianer" (1974)

Eddie Henderson - Realization (1973)

The Keith Tippett Group - Dedicated to You, But You Weren't Listening (1971)

The Keith Tippett Group - You Are Here... I Am There (1970)

 

Link to comment
Share on other sites

Podając powyższe przykłady płyt fusion przypomniała mi się jeszcze jedna, ale za nic w świecie nie pamiętam, czy jej słuchałem:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Z tym, że to raczej nie fusion, a bardziej avant lub free jazz.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) Edited by Adi777
Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, Adi777 napisał:

Leszku, a te znasz?

Julian Priester Pepo Mtoto - Love, Love (1974)

Hans Koller, Wolfgang Dauner, Adelhard Roidinger, Zbigniew Seifert, Janusz Stefański - "Kunstkopfindianer" (1974)

Eddie Henderson - Realization (1973)

The Keith Tippett Group - Dedicated to You, But You Weren't Listening (1971)

The Keith Tippett Group - You Are Here... I Am There (1970)

 

Czytasz kwartalnik "Lizard"?
 

Link to comment
Share on other sites

9 minut temu, Adi777 napisał:

Dlaczego pytasz?

Bo w ostatnim numerze jest artykuł o fusion europejskim i płyty, które polecałeś też tam były. 😉
To bardzo dobre pismo - polecam Ci zakupić też archiwalne egzemplarze. Wiele ciekawych artykułów, recenzje płyt i w każdym numerze jakiś album rozłożony na czynniki pierwsze.
Ja korzystam od lat i czerpię inspiracje z tego pisma, ale też z komentarzy tutejszych znawców jazzu.

Link to comment
Share on other sites

6 minut temu, soundchaser napisał:

To bardzo dobre pismo - polecam Ci zakupić też archiwalne egzemplarze.

Zastanawiałem się nad tym. Tak, widać, że pismo jest bardzo dobre, a dwie osoby tam piszące znam i szanuję za sporą wiedzę, a znam ich z Forum Dinozaurów, ale mają też własne blogi.

Edited by Adi777
Link to comment
Share on other sites

Dedalus przesłuchany jeden utwór. Z braku czasu. Tak, to ciekawa muzyka i podobne granie zdarza się spotkać na naszym lubelskim letnim festiwalu INNE BRZMIENIA. To część serii festiwali muzycznych WSCHÓD KULTURY.

Fajna muzyka, dziękuję za polecenie Adi. Niebawem wrócę do tego.

Piorasz, po takiej bytności na forum już mnie znasz i wiesz co mi się podoba. Dziękuję za polecenie. Właśnie też 1 utwór. Wrócę.

Sound, serdeczne dzięki. Dzisiaj nie zdążę ale na mur beton przesłucham.

Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, soundchaser napisał:

Bo w ostatnim numerze jest artykuł o fusion europejskim i płyty, które polecałeś też tam były. 😉

Może kolega Mahavishnuu polecał?

Ja je poznałem już dosyć dawno temu, ale bazowałem na RYMowej liście Mahavushnuu. Ma gościu wiedzę👍😎

Link to comment
Share on other sites

Dla poszerzenia świadomości jazzowej -> Barry Harris & Charles McPherson - Detroit jazz. Przy okazji - stamtąd pochodzą również James Carter i Gerald Cleaver.

Barry Harris - jeden z topowych pianistów bopowych. Charles McPherson - jeden z topowych alcistów bopowych. Młodsza generacja, czyli James Carter i Gerald Cleaver - to też postacie topowe i nawet te niektóre komercynje rzeczy Cartera w niczym nie zakłócają spokoju jazzowego ducha.

A to wszystko z okazji najświeższej dostawy z zeszłego piątku ->

 

Parker's Mood

Link to comment
Share on other sites

Z cyklu - Miałem przesłuchać, ale gdzieś mi umknęło po drodze 😉

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Ciekawe, jak się ma do Infinite Search.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Dzień Dobry.
 
Poszukuję płyty z Jazz Forum 
Józef SKRZEK & SBB: Jazz Gems /CD 2008
bądź wersji zdigitalizowanej np FLAC.
 
Pozdrawiam 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Sprzedawca z Polski..
Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Stream napisał:

Panowie i Panie! Proszę o propozycje płyt z muzyką jazz/fusion na których wiodącym lub jednym z wiodących instrumentów jest Fender Rhodes.

Nie lepiej wklepać w google 'Fender Rhodes in jazz-fusion music' niż zadawać takie pytania? Wyskoczy zapewne dziesiątki tytułów różnych wykonawców. Takie pytanie jest bardzo ogólne, bo nie podałeś czy chodzi Ci o lekką formułę, czy bardziej odjechaną, awangardową w stronę free, czy bluesową, czy może bardziej jazz-rockową...??? Czy chodzi o trio czy o większe składy...??? Tego jest bardzo dużo. W podstawowych, standardowych konfiguracjach w trio, czyli przeważnie Fender Rhodes lub HB3, gitara i perkusja, to z bardziej przystępnych rzeczy szukałbym wśród płyt Lonnie Smitha z Johnem Abercrombie i Marvinem 'Smithy' Smithem albo tria z Joey DeFrancesco i na przykład z Fareed Haque... Scofielda z Medeskim, Martinem i Smithem albo tylko Medeskiego Martina i Smitha... Larry Young / Tony Williams, Spectrum Road w kwartecie.... Dużo dużo jest takich rzeczy.

 

 

Parker's Mood

Link to comment
Share on other sites

Właśnie przesłuchałem po dłuższej przerwie po raz kolejny Mysterious Traveller.
To dla mnie najlepsza płyta Weather Report i również najbardziej zróżnicowana stylistycznie. Mało jest takich płyt w jazzie. Każdy utwór jest z innej bajki.
Dlatego tak mi się podoba ta płyta...zresztą to nie jedyna taka zróżnicowana płyta WR.
Wspominana tu ostatnio Heavy Weather też jest urozmaicona.
I co ciekawego jeszcze zauważyłem - słuchając wielu płyt jazzowych po dłuższej przerwie, za każdym razem odkrywam w nich coś nowego, na co innego zwracam uwagę. Wynika to z coraz większej świadomości, dojrzalszego podejścia i lepszego rozumienia tej muzyki.
Niby podobnie było podczas przyswajania płyt z kręgu rocka progresywnego, ale jednak tam ten margines jest dużo węższy. Wystarczy posłuchać kilka razy nawet najbardziej ambitną tego typu płytę i już ma się w głowie i w duszy jej kształt. Więcej nowych bodźców z tej muzyki już się nie wydobędzie, oprócz oczywiście cały czas zachwytów i łapiących za serce fragmentów, które już są dobrze znane...czasem na pamięć. W jazzie jest inaczej. Tu bardziej zwraca się uwagę na kunszt, warsztat i chemię muzyków niż na same kompozycje, które też są ważne. I chociaż muzyka Weather Report jest w pewnym sensie zbliżona do stylistyki rocka progresywnego, to jednak trudniej wyłapać wszystkie smaczki, które ta muzyka zawiera.

Nie wiem czy to, co napisałem jest spójne i zrozumiałe.
Pisałem spontanicznie to co czuję, po 3 piwach, ale wtedy zawsze lepiej mi się pisze. 
;-)

Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, soundchaser napisał:

Właśnie przesłuchałem po dłuższej przerwie po raz kolejny Mysterious Traveller.
To dla mnie najlepsza płyta Weather Report i również najbardziej zróżnicowana stylistycznie. Mało jest takich płyt w jazzie. Każdy utwór jest z innej bajki.
Dlatego tak mi się podoba ta płyta...zresztą to nie jedyna taka zróżnicowana płyta WR.
Wspominana tu ostatnio Heavy Weather też jest urozmaicona.
I co ciekawego jeszcze zauważyłem - słuchając wielu płyt jazzowych po dłuższej przerwie, za każdym razem odkrywam w nich coś nowego, na co innego zwracam uwagę. Wynika to z coraz większej świadomości, dojrzalszego podejścia i lepszego rozumienia tej muzyki.
Niby podobnie było podczas przyswajania płyt z kręgu rocka progresywnego, ale jednak tam ten margines jest dużo węższy. Wystarczy posłuchać kilka razy nawet najbardziej ambitną tego typu płytę i już ma się w głowie i w duszy jej kształt. Więcej nowych bodźców z tej muzyki już się nie wydobędzie, oprócz oczywiście cały czas zachwytów i łapiących za serce fragmentów, które już są dobrze znane...czasem na pamięć. W jazzie jest inaczej. Tu bardziej zwraca się uwagę na kunszt, warsztat i chemię muzyków niż na same kompozycje, które też są ważne. I chociaż muzyka Weather Report jest w pewnym sensie zbliżona do stylistyki rocka progresywnego, to jednak trudniej wyłapać wszystkie smaczki, które ta muzyka zawiera.

Nie wiem czy to, co napisałem jest spójne i zrozumiałe.
Pisałem spontanicznie to co czuję, po 3 piwach, ale wtedy zawsze lepiej mi się pisze. 
😉

Sound, jakbyś wyjął mi z ust. Ja nigdy nie oceniam płyty po pierwszym przesłuchaniu. Wiele razy tak się naciąłem. Koronnym przykładem może być Dolphy albo Coltrane. To są jedni z najbardziej przeze mnie lubianych muzyków jazzowych. Początki jednak miałem z Nimi trudne. Z kolei Mingus czy Monk wpadł mi w ucho od razu. Miłość od pierwszego słuchania.

 

Link to comment
Share on other sites

Myślę, że jak sam będziesz zgłębiał temat i poszukiwał, tym większy będziesz miał fan i impuls do kolejnych odkryć i porównań. Tak jak już pisałem, dużo tego jest. Ja też lubię ten instrument - od dziecięcych lat. Uwielbiałem Locomotiv GT, zresztą do dziś ich kocham - Presser Gabor potrafił zabrzmieć. No i póżniej of course pokochałem Steely Dan. Ale jeszcze bardziej lubię HB3. A najbardziej relikt HB3 z Green Mill 😁

 

Parker's Mood

Link to comment
Share on other sites

16 godzin temu, Stream napisał:

Panowie i Panie! Proszę o propozycje płyt z muzyką jazz/fusion na których wiodącym lub jednym z wiodących instrumentów jest Fender Rhodes. Z góry dzięki.

Kolega poleca - Joe Zawinul, Chick Corea, Wolfgang Dauner, Jan Hammer, Jasper van't Hof, George Duke, Paul Bley, Les McCann.

Oprócz tego klasyki Davisa, które wymienili wyżej Panowie. Ja uwielbiam trylogię Mwandishi - niesamowita, hipnotyzująca, niezwykle atmosferyczna muzyka 😍

Link to comment
Share on other sites

16 godzin temu, soundchaser napisał:

Właśnie przesłuchałem po dłuższej przerwie po raz kolejny Mysterious Traveller.
To dla mnie najlepsza płyta Weather Report i również najbardziej zróżnicowana stylistycznie. Mało jest takich płyt w jazzie. Każdy utwór jest z innej bajki.

Wszystkie płyty WR z okresu 1971 - 1975 są bardzo interesujące pod względem muzycznym i stylistycznym 👌

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.