Jump to content
IGNORED

Grupa Krakowska


Guest rochu

Recommended Posts

Ponieważ gardzę forumowym (krypto)handelkiem i zwalczam ten proceder na audiostereo, mam prośbę aby kolega winylator swoją aktywność w tym zakresie przeniósł w inne miejsce.

Nie wspominam nawet, że najbardziej sensownym i honorowym rozwiązaniem byłby odpowiedni watek sponsorowany...

Link to post
Share on other sites
  • 7 months later...
  • 2 years later...
  • Użytkownicy+

Zgodnie z prośbą rocha, tutaj zamieszczę kilka słów moich uwag odnośnie ostatniego spotkania.

 

Poza Pawłem, jestem jednym z najczęściej organizujących spotkania tego typu. W "Krakowskich" gościłem po raz drugi, więc myślę, ze wiem co nieco jak to wszystko wygląda. A wygląda to tak, że gospodarz wraz z osobami stanowiącymi trzon takich spotkań, są grupą przyjaciół i znają się doskonale. Są też nowi koledzy, którzy zachowują się niepewnie, jak to zwykle na początku bywa. Każdy z nowo przybyłych, ma swoją wizję takich spotkań. Zwykle sprowadza się to do tego, do czego jesteśmy wszyscy przyzwyczajeni spotykając się w wąskim gronie. Tak więc dziwi brak schematu działania, powtarzalności porównań i luźne podejście stałych bywalców, do testowania sprzętów. Zaskakuje, że ktoś nagle wyskakuje z jakimś pomysłem, albo kto inny wpada z niezapowiedzianym klockiem. Dziwi też, wydawałoby się powierzchowne ocenianie, po krótkim odsłuchu, na dodatek z przypadkowego miejsca poza optymalnym sweet point-em. Nowi koledzy chcą się zwykle pokazać z dobrej strony, przynoszą więc swoje ulubione zabawki, do których mają emocjonalne podejście. Czy takie powinni mieć? Zdecydowanie tak! Jesteśmy żywymi ludźmi, nie można wszystkiego brać na chłodno. Kilku stałych bywalców takich spotkań, doskonale zna akustykę i system gospodarza, a także wzajemnie swoje upodobania. Może więc bardzo szybko, ocenić zmiany, podczas gdy inni, nie mają takiej pewności. Nie dziwmy się, że nowa osoba może czuć się nieswojo, po zdecydowanym osądzie jednego z bywalców.

 

Czy gagacek byłby gagackiem, gdyby zaczął pić melisę? Czy rochu byłby rochem, gdyby nie ufał gagackowi, o którym wie, że ten na audio zjadł zęby? Czy McGyver robiłby dobre dac-e, gdyby nie wkładał w nie serca? Czy Vittorio byłby sobą, gdyby fałszywie wychwalał inne rzeczy, a tak nie uważał?

Ludzie to indywidualiści, szczególnie pasjonaci audio. Każdy ma swoją ścieżkę i nie ma co na siłę kogokolwiek uszczęśliwiać.

 

Znam odpowiedzi na powyższe rozterki i wiele innych pytań. Nie wszystko potrafię obiektywnie ocenić, ale znam mechanizmy które odpowiadają za takie a nie inne zachowania. Podstawą są tu emocje, ambicje i upodobania. Wszystko to jest zrozumiałe i potrzebne, automaty nie interesują się przecież muzyką i sprzętem. Nie potrzebują też spotkań z innymi ludźmi. Życie nauczyło mnie tolerancji, chociaż dla chamstwa nie powinna ona być nadmiernie nadużywana. Nie wszystko mi się podoba, ale jako gość, to ja muszę się nagiąć do panujących zwyczajów, a nie odwrotnie. Szerze mówiąc, sądziłem, ze jeżeli będzie gorąco, to raczej z innych przyczyn...

 

 

Ludzie chcą dobrze, tylko każdy pojmuje to na swój sposób. Myślę, że brakło tym razem odrobiny zrozumienia. Proponuję, żeby każdy przemyślał to wszystko. Gagacku, pomyśl, czy nie mogłeś być nieco bardziej stonowany... Może jednak? Mi również jakoś nadzwyczajnie nie przypadł sansui do gustu, naim zresztą podobnie (choć zupełnie w innych aspektach). Opisałem co i jak, więc nie będę do tego już wracał. Jednak nie o obiektywna prawdę tu chodzi, a o sposób jej przekazania. Jeśli ktoś poczuł się urażony, to powinien zostać przeproszony.

 

Ze swojej strony nie mam z tym problemów, jeśli kogoś czymś uraziłem to przepraszam. Mam nadzieję, że moje opinie, nie zniechęcą nikogo. Chciałbym, żeby na przyszłość lepiej się przygotować i słuchać co mówią inni. Audio ma łączyć, a nie dzielić. Truizm? Jak pokazuje rzeczywistość, nie do końca.

Link to post
Share on other sites

Fakt, Kilka osób bardzo się z sobą zżyło i mam nadzieję - zaprzyjaźniło się,

I to prawdę powiedziawszy, cenię najbardziej w krakowskich.

 

Druga sprawa.

Spotkania od dawna nie służą konkretnym odsłuchom ale temu aby po prostu pobyć ze sobą, pogadać, poznać nowe osoby,

Audio jest ważnym elementem spotkań ale nie najważniejszym.

Dlatego nie chcę aby spotkania były zorganizowane, aby był jakiś plan czego mamy słuchać, aby była powtarzalność, aby ktoś pilnował porządku odsłuchiwanych urządzeń.

Tak było na samym początku i po jakimś czasie stało się to po prostu nudne.

Byłem na dziesiątkach takich drętwych spotkań i powiem szczerze - odrzuca mnie od takiego podejścia do czegoś co jest pasją i ma przynosić frajdę.

Audio to nie kierat w który z własnej woli się godzimy.

Jeżeli ktoś będzie chciał narzucić spotkaniom jakiś porządek - ja zrezygnuję z ich organizowania.

 

Sprawa trzecia.

Jesteśmy otwarci na nowe osoby.

I w ciągu kilku lat wiele takich osób do spotkań dołączyło.

Jest jedno ale.

Musi być chemia.

Jak jej nie ma to nic nie ma

Dlatego w stałym gronie tych którzy sie spotykają nie ma żadnych fanatyków, oszołomów i maniaków konkretnych marek czy rozwiązań.

Nie ma też maniakalnych audiofilów ogarniętych audiofilia nervosa.

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

Andy widzisz - nic nie poradzisz ... Kogoś boli, że ktoś może mieć satysfakcję z czegoś - ale to typowo polskie sam nie mam a drugiemu nie dam ...

A co najciekawsze żaden z kolegów nawet na oczy nie widział tego co neguje i co najciekawsze próbuje Ci wmówić, że nie wiesz co słyszysz bo on wie lepiej co Tobie powinno się podobać - jak się dobrze nad tym zastanowić to wierzyć się nie chce, ze są tacy ludzie wśród nas ... Nie interesuje ich temat ale ciągle mają coś do powiedzenia ....

Link to post
Share on other sites

Akurat nie o gości mi chodzi lecz o bandyterkę jaka zdarzyła się po spotkaniu.

Echa tego można nawet wyczytać w uszczypliwościach czubsi na temat Naima.

A zatem temat wcale nie jest zamknięty.

I to nie tylko z mojej strony.

Link to post
Share on other sites
Guest discomaniac71

Akurat nie o gości mi chodzi lecz o bandyterkę jaka zdarzyła się po spotkaniu.

Echa tego można nawet wyczytać w uszczypliwościach czubsi na temat Naima.

A zatem temat wcale nie jest zamknięty.

I to nie tylko z mojej strony.

 

Bo musisz wiedzieć że generalnie nic nie gra poza Sansui. Nakamichi PA-7 grać nie ma prawa (sic!), Naim to paść itp itd. Dlatego mówiłem że to po prostu religia. Podstawą każdej sekty jest żerowanie na ludzkiej naiwności. Dlatego większość amatorów japońskiego Sansui nie pisze w innych wątkach. Zasłuchana i zaczytana w guru nie czuje takiej potrzeby żeby poznawać nowe. Wystarczy że guru powie że Sansui jest the best więc czas zbierać kaskę na zakup a przede wszystkim na tjuning.

Link to post
Share on other sites

Ehhh.Diskomaniac71 proszę Cię.Jestem bardzo otwarty.Teraz próbuje accuphase ,zamierzam spróbować także naima,z którym wiąże duże nadzieje.Ale zrozum proszę,w przeciwieństwie do Ciebie,Rochu jest dla mnie pewnego rodzaju cenzusem.Jest tutaj kilku userow,których cenie za wyważone podejście do sprawy.Zeby było jasne,Paweł,którego lubię,nie należy do tego grona.Na temat jego apodyktywnosci już kiedyś pisałem w tym wątku.Skracając,podejście Rocha ma wszelkie znamię prywatnej niechęci,podyktowanej karygodnym zachowaniem poszczególnych jednostek.Mialbym to w dupie,ale moja przygoda na forum zaczęła się w powiązaniu z tym brandem,i jeżeli kiedyś nie będę mógł brać udziału we wspólnych eventach z tego powodu,to będzie mi przykro.Poza tym jeżeli w oczach userow pokroju Rocha,będę "burakiem od sansui" z powodu lokalnych nieporozumień,to tez nie poprawi mi to samopoczucia.

Faktycznie,słowo "zemsta" którego użyłem,było dużym przeinaczeniem.Bardziej adekwatnym była by niechęć,czy przewrażliwienie.Zreszta cały mój elaborat był apelem do Rocha,aby nie rozciągał swojej niechęci,na cała grupę użytkowników poszczególnej marki.

A jeszcze żeby nie było nieporozumień,Twój udział w całym tym zajściu uważam za żenujący,nie mniej,niż czasami podejście Pawła.

Marcin

 

O.widze,ze wpis do którego się odniosłem został cześciowo przeniesiony,cześciowo usunięty.W takim razie proszę moderację,o zrobienie czegoś podobnego z moim postem.

Marcin

Link to post
Share on other sites

Ponieważ zaburzeniu uległa logika watku uprzejmie informuję, że posty od 130 do 140 zostały przyklejone z wątku fanbojów sansuja.

Stało się to bez mojej wiedzy i osobiście uważam, że była to fatalna decyzja moderacji.

Link to post
Share on other sites
Guest discomaniac71

Ehhh.Diskomaniac71 proszę Cię.Jestem bardzo otwarty.Teraz próbuje accuphase ,zamierzam spróbować także naima,z którym wiąże duże nadzieje.Ale zrozum proszę,w przeciwieństwie do Ciebie,Rochu jest dla mnie pewnego rodzaju cenzusem.Jest tutaj kilku userow,których cenie za wyważone podejście do sprawy.Zeby było jasne,Paweł,którego lubię,nie należy do tego grona.Na temat jego apodyktywnosci już kiedyś pisałem w tym wątku.Skracając,podejście Rocha ma wszelkie znamię prywatnej niechęci,podyktowanej karygodnym zachowaniem poszczególnych jednostek.Mialbym to w dupie,ale moja przygoda na forum zaczęła się w powiązaniu z tym brandem,i jeżeli kiedyś nie będę mógł brać udziału we wspólnych eventach z tego powodu,to będzie mi przykro.Poza tym jeżeli w oczach userow pokroju Rocha,będę "burakiem od sansui" z powodu lokalnych nieporozumień,to tez nie poprawi mi to samopoczucia.

Faktycznie,słowo "zemsta" którego użyłem,było dużym przeinaczeniem.Bardziej adekwatnym była by niechęć,czy przewrażliwienie.Zreszta cały mój elaborat był apelem do Rocha,aby nie rozciągał swojej niechęci,na cała grupę użytkowników poszczególnej marki.

A jeszcze żeby nie było nieporozumień,Twój udział w całym tym zajściu uważam za żenujący,nie mniej,niż czasami podejście Pawła.

Marcin

 

O.widze,ze wpis do którego się odniosłem został cześciowo przeniesiony,cześciowo usunięty.W takim razie proszę moderację,o zrobienie czegoś podobnego z moim postem.

Marcin

 

Zacznijmy od tego że nie byłeś uczestnikiem zajścia w związku z tym nie masz zielonego pojęcia jak ono wyglądało. Rzucanie przekleństwami i stawianie się do bitki jest charakterystyczne dla pewnych grup społecznych. Tak zachował się pewien użytkownik Sansui. Żeby było jasne nie było mnie w czasie kiedy miał konflikt z gagackiem ale przy mnie wielokrotnie mu groził. W sytuacji kiedy wszyscy skupieni byliśmy na odsłuchu wzmacniacza on nie potrafił usiąść spokojnie. Był tak zdenerwowany że chodził tam i z powrotem rzucając inwektywami. Tak się składa że znam go od wielu lat (niestety). Kiedyś był słuchaczem mojej audycji w radiu. Nie utrzymywaliśmy kontaktu do czasu jak okazało się że jest fanboy'em Sansui (jak to ładnie ujął riochu). Wmawianie mi jakichkolwiek powiązań z branżą audio było co najmniej żenujące i wynikało z braku logicznych argumentów w dyskusji. Przyczyna jego zdenerwowania to fakt iż jego wymarzony i wyśniony wzmacniacz mógł się komuś nie spodobać. Mentalność chłopaczka w krótkich spodenkach mimo że ten chłopaczek zdążył już przekroczyć 50-tkę.

Wszystko zaczęło się w momencie kiedy ja śmiałem napisać że wzmacniacz Sansui z rynku japońskiego (biorąc pod uwagę jego wysoką cenę związaną z kosztami przesyłki, cłem itp) ma konkurencję która jest tańsza i moim zdaniem gra lepiej. Przykładem może być Krell KAV300i którego z drugiej ręki można kupić za niecałe 4 tyś PLN. Tutaj różnice będą zbyt jaskrawe, tak naprawdę wystarczy coś z niższej półki. Przy obecnych cenach dobrego audio z drugiej ręki opłacalność zakupu Sansui równa się zero. Po opublikowaniu mojego wpisu dostałem PW od czubsiego którego znam od co najmniej 7 lat. Podobno mieliśmy być kolegami a ja wbijam mu nóż w plecy i pluję w twarz. Prawda jest taka że i mnie próbował nabrać na Sansui. Oczywiście od razu była mowa o tjuningu i całe elaboraty na temat zbawiennego wpływu kondensatorów montowanych na pałę podczas owego tjuningu. Zgłosiło się do mnie kilka innych osób wkręconych w Sansui które wydały masę kasy na zabiegi rzekomo poprawiające jakość brzmienia. Wyszło także zachowanie w/w usera podczas prywatnych odsłuchów. Nie chcę więcej o tym pisać bo sprawa została wystarczająco naświetlona.

Swoją opinię na temat tego konkretnego modelu Sansui (bodaj 707 XR) opieram na rzetelnym i spokojnym odsłuchu w znanych mi warunkach akustycznych w towarzystwie znanych mi kolumn. Jedynie Luxman D-500 był urządzeniem które słyszałem po raz pierwszy ale zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Śmiem twierdzić że jest najlepszym źródłem jakie posiada Paweł (rochu). Nie sądzę aby zmiana kolumn wniosła cokolwiek do mojej opinii.

Link to post
Share on other sites

Ponieważ cały czas ktoś kłamie,obraża mnie robiąc ze mnie bandytę(o prawdziwym prowodyrze nie wspominając) więc napiszę to na tym watku....ROCHU...PROPONUJĘ SPOTKANIE....Ty byłeś gospodarzem a ja ponoc napastnikiem....spotkajmy się we dwóch,porozmawiajmy,wyjasnijmy pewne kwestie i zamknijmy tą dyskusje,która niczemu nie słuzy...ten nie widział a powiedział,tamten widział ale nie powiedział i z kamyka zrobiła sie lawina....

Link to post
Share on other sites
Guest discomaniac71

Pamiętaj tylko że zawsze są zawodnicy lepsi od Ciebie. Ja wolę zrobić czasem krok w tył. Jestem spokojny i zawsze grzeczny. Nie znaczy to że jestem tchórzem. Wolę nie reagować w pewnych sytuacjach i starać się je wyjaśnić do końca. Na pewno też nigdy nie atakuję słabszych.

Co do gagacka to on ma pewien sposób bycia. Jest zakręcony ale nie agresywny. Znając go to były zwykłe żarty być może spowodowane tym że lepiej znał sytuację w tym wątku ode mnie. Do czasu odsłuchu nie zajmowałem się Sansui przez 4 lata. Natomiast Twoje rzucanie mięsem i skakanie nie było ładne. Tak czy tak powinniście sobie to wyjaśnić.

Link to post
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

Wykryto oprogramowanie blokujące typu AdBlock!
 

Nasza strona utrzymuje się dzięki wyświetlanym reklamom.
Reklamy są związane tematycznie ze stroną i nie są uciążliwe. 

Prosimy wyłącz rozszerzenie AdBlock podczas używania strony.

Zarejestrowani użytkownicy mogą wyłączyć ten komunikat.