Jump to content
IGNORED

kable - olśniło mnie!


fv

Recommended Posts

Wszystko na temat kabli zaczyna mi się powoli układać od momentu jak zrobiłem własny interkonekt. Ponieważ system nabrał szczegółowości, zwłaszcza góra ale za to stracił bas to całość brzmi bardzo analitycznie i ostro. Ja jestem zadowolony bo jestem zdecydowanie bliżej audiofilskiego ideału (chociaż napewno można wiele, wiele poprawić w sensie technicznym)...

 

Jeśli jednak ktoś dysponuje kablem naprawdę dobrej jakości, odsłaniającym wszystkie niuanse, powodującym że wokaliści/stki pojawiają się fizycznie po pokoju podobnie jak talerze perkusyjne oraz gitara razem z potężnym piecem to po kilku tygodniach/miesiącach/latach może poczuć się zmęczony. I wtedy w sukurs przychodzą właśnie kabelki tłumiące średnicę i górę. W opiniach pojawia się 'poprawiają bas' ale każdy mający chociażby minimalne pojęcie o fizyce wie że to nieprawda[1].

 

Innymi słowy producenci kabli kombinują co ludziom może się w dźwięku nie podobać i starają się w ten sposób zepsuć dźwięk żeby miło się słuchało. Gdy to zrozumiałem doznałem nirwany :)

 

Przejdę chyba do stronnictwa kablarzy bo przecież na wzmacniacz lampowy mnie nie stać. A na kabelek ze stłumioną ale wciąż detaliczną średnicą chyba tak.. może nawet kiedyś dojdę jak samemu taki zrobić :) Czasem przecież mam gorszy dzień i chciałbym odpocząć - wrzucam takie tłumienie i odpoczywam...

 

Teorie że kable nie mają wpływu na dźwięk oczywiście wrzucam do kosza. Mają potężny wpływ: od destrukcyjnego po dający oświecenie. Wszystko co do tej pory myślałem o kablach opierało się na założeniu że dąży się do jak najwierniejszego przekazu i minimalizacji ingerencji. Eh, naiwny jestem ;)

 

No i smutna wiadomość: chcesz wiernego odtwarzania muzyki i minimalizacji ingerencji ? Zapraszam do zakładki DIY ;)

 

[1] ja nie mam nawet minimalnego pojęcia. Kabel który jest elementem pasywnym nie może poprawić basu. Pytanie czy każdy kabel jest pasywny.

Link to comment
Share on other sites

A próbowałes już zbadać kierunkowośc kabli??? To również słychać. I ciekawe by było który kierunek podłączenia kabla doprowadza Cię szybciej do nirvany i oświecenia. Może wkrótce sam zaczniesz produkowac jakies VELUMY ;)

pozdr.

Link to comment
Share on other sites

Qubric: nie pogniewaj się na mnie ale coraz częściej wydaje mi się że nie czytasz tekstu na który odpowiadasz. Z mojego zostało Ci tylko 'przechodzę do stronnictwa kablarzy'. Przeczytaj proszę uważnie, tekst miał na celu krytykę tegoż stronnictwa z jednej strony a pokazanie dobrych stron złych kabli z drugiej.

Link to comment
Share on other sites

Fv - cyt:"tekst miał na celu krytykę tegoż stronnictwa" - A mysliż że mój wpis co miał na celu???

 

I nie obawiaj się. Czytam całe wpisy - nawet te kilometrowe - ale trudno żebym się odnosił za każdym razem do całego bogatego pisarstwa :)))

 

pozdr.

Link to comment
Share on other sites

Dobre strony dobrych kabli są takie że słychać muzykę ze źródła. Nie ma "ocieplenia" czyli zwyczajnego cięcia góry ani "więcej basu" ani "rozjaśnienia". Po prostu to co nagrali z zaufaniem że nagrali to co trzeba. Dobrą stroną dobrych kabli jest też to że można je zrobić w domu i to tanio (dwa-trzy zera taniej niż kosztują w sklepie).

 

Złą to że tylko w domu, czyli jak ktoś nie umie/nie chce robić sam to będzie musiał sporo wybulić (podobno tylko topowe modele są neutralne, nie sprawdzałem bo umiem lutować).

 

A na robienie kabli ochota mi nie przeszła. Zwróć kapelli uwagę na datę pierwszego posta w tym wątku :)

Link to comment
Share on other sites

ja jak zmieniłem w swoim sprzecie kable z monstera xp na VdH CS122 to ta zmiana mnie wrecz olsniła,poprostu to sie stało czego oczekiwałem,czyli stłumienia brzmienia,wiec jak chciałem tak jest i sie bardzo ciesze:) i to na sprzęcie budżetowym.POZDRO

Link to comment
Share on other sites

Khyhy.. to ja też taki zrobię. Gigantyczna pojemność i rezystancja, grubość szlaucha ogrodowego, końcówki o wadze tabliczki czekolady i wogóle wypas. I będzie "wygładzający" kabelek o "solidnej podstawie basowej" i "lampowym charakterze" :))

Link to comment
Share on other sites

można i też tak:D,ale tu nie chodzi tylko o to zeby słumić wszystko i tyle,u mnie dzwięk wygładziło a poza tym stał sie bardziej przestrzenny a sopranów nie wycieło tylko złagodziło i uspokoiło a to róznica:)

Link to comment
Share on other sites

*

 

 

fv,

 

przykro powiedziec, ale Twoje wynurzenia sa tak powierzchowne i tak bardzo w opozycji do faktow, ze nie sposob zaoponowac.

 

Juz kiedys w inny watku pisalem, ze jestem przeciwko tuningom to mnie niemal zakrzyczano. Tu podobnie probuje sie kleic teorie, ze sznur od zelazka + kilka wtykow i lutownica zdzialaja cuda.

 

Kable czy sie tego chce czy nie maja pewne elektryczne parametry, ktore wraz z elektrycznymi parametrami kolumn i wyjscia wzmacniacza tworza strukture LRC o bardzo wyrafinowanej charakterystyce tak fazowej jak i amplitudowej. Podobnie rzecz sie ma z interkonektami. Stad zreszta kazdy kabelek z kazdym systemem inaczej sie spisuje. Kabelki z samego topu wcale nie maja super parametrow LC o czym mozna latwo sie przekonac czytajac literature. Jakie problemy sa zwiazane z faza, amplituda i znieksztalceniami sygnalu mozesz przeczytac chocby w tym artykule:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Jest to wprawdzie o zwrotnicach ale bardzo na temat.

 

Jezeli Cie olsnilo to znaczy tylko, ze doznales specjalnego stanu ducha a nie, ze nagle fizyka poszla w kat. Watek nadprzyrodzony moglbym dalej rozwijac ale chyba nie ma potrzeby.

 

pzdrw

 

soso

Link to comment
Share on other sites

co do notki [1] - otoz filtrujace uklady LC moga miec czestotliwosci rezonansowe, ktore bez trudu podbija pewne czestotliwosci. Filtr gornoprzepustowy o czestotliwosci odciecia np. 400 Hz i dolnoprzepustowy o czestotliwosci odciecia 3000 Hz daje posrodku bardzo zgrabna gorke mierzalna w dB. Gorka ta jest wyzsza niz idealny tor dla sygnalu bez elementow LC. Patrz podany artykul :-)

 

pzdrw

 

soso

Link to comment
Share on other sites

ktos wyzej napisal ze kabel jako pasywny nie moze poprawic basu (w sensie powiekszyc jak mniemam)

chyba jednak moze ............

wystarczy aby oslabial wysokie, uzytkownik/audiofil podkreci wzmocnienie i subiektywnie basu jest wiecej a jak ma 1kW koncowki mocy to nie odczuje jej straty(mocy znaczy sie )

;-) '' wszystko jest względne''

Link to comment
Share on other sites

No i własnie to miał na mysli ten co twierdził że nie powiększy basu. Co do filtracji przedstawionej przez Soso - to opisuje juz układ filtrów a nie schemat zastępczy kabla. To taka mała różnica - lecz nie bedę wnikał czy słuszna, bo raczej mało mnie obchodzi ze względu na fakt że opisywane parametry można dostać bardzo dobre w kablach za 5zł.

 

W przypadku kabli na etapie konfekcji jest to właśnie kabel, cyna i lutownica. Tak samo u DIYowca jak i u producenta. Natomiast dziwią mnie zapędy polegające na chęci własnoręcznego splatania kabli i oblekania w izolację - czyli chęć zastępowania KGHM-u :))) Jakoś nikt nie próbuje w domu robić własnoręcznie tranzystorów czy rezystorów.

 

Cewki się zwija - czasem bo taniej więc na próbę, albo z powodu ich mniejszej dostepności. Ale w przypadku kabla jeśli nie stac nas na absurdalnie drogi to kupmy tańszy - dostaniemy to samo tylko bez znaczka firmowego i całej mitologii ;)

pozdr.

Link to comment
Share on other sites

Jozwa - jezeli to ten sam Monster, to na pewno kabli nie zwija własnoręcznie. Przypuszczam że zamawia gotowe i to na pewno w Chinach. Porównywałem brzmienie wszystkich chyba Monsterów od Monster CD i 300 do M-1500. Njpopularniejszy wtedy 400 brzmiał przeciętnie a był już dośc drogi. I przez cały szereg cenowy prawie nie było poprawy. Dopiero 1500 wykazywał słyszalną różnicę (z tym że cena była 5 czy 6 razy wyższa).

Link to comment
Share on other sites

To ja tylko dodam że nie ma się co śmiać z przeplatania kabli. Miałem jeden taki "szajsowy" mocno rozbasowany i z jakąś dziwną górą. Dla żartów rozdzieliłem go na dwie nitki (wystarczyło pociągnąć końcówki) i zaplotłem. I co ? Bas się uspokoił i stał się wyraźniejszy a wysokie soprany przestały się zlewać ze sobą. Także ta teoria o zmniejszaniu zakłóceń przez "przeplataną" geometrię znalazła wyraźne potwierdzenie ;)

 

Qubric: nie zniechęcaj ludzi do kombinowania. Naprawdę można czasem bardzo prostymi sposobami polepszyć dźwięk.

Link to comment
Share on other sites

No ale ja nie o tym pisałem :))) Zmiana geometrii jest jak najbardziej wykonalna. Przeplatanie stosowane np. przez XLO czy Albedo.

 

Ale są już fanatycy którzy te miedziane nitki w kablu chcą skręcać i wpychać w izolacje własnorecznie - małe szanse sukcesu ;)

pozdr.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.