Jump to content
IGNORED

Wzmacniacz lampowy EgoVox Pocahontas Mk


andrea29

Recommended Posts

Mowa o nowym n-rze AV. Widzieliście coś takiego ? Szok (pozytywnie) - wygląd i wykonanie (na podst. fotki).

Zobaczcie też kącik analogowy i inne ciekawostki. Ponoć od jutra w kioskach, ale stronkę z zapowiedziami co w n-rze można zobaczyć teraz :

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

[obrazekLUKASZ-132925_1.jpg]

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Andrea29->>>

 

Wyglada ten wzmacnicz bardzo interesujaca. Wykonanie i obtycznie, czy ten produkt jest zrobiony w Polsce? Jaka moc i ile taka przyjemnosc kosztuje ?, gdzie mozna wiecej informacji dostac.

 

Pozdr.

“I drink a great deal. I sleep little and I smoke cigar after cigar. That is why I am in the two-hundred percent form” Winston Churchill

Link to comment
Share on other sites

Sadzac po nazwie wzmaka to pewnie w tym maczal swoje palce Pan Markow Z reszta mialem okazje sluchac jego konstrukcji i jak dla mnie graja calkiem fajnie...choc dla niektorych zwolennikow lampiakow nie do konca tak fajnie ale dynamika i przejrzystosc brzmienia jest naprawde najwyzszych lotow rzecz jasna w odniesieniu do ceny ale to moja opinia uzyskana na podstawie krotkich odsluchow

Link to comment
Share on other sites

No cóż, wiem o nim od dziś w nocy. Więcej w n-rze (- > trza kupić ;- )i na stronie internetowej jw.

A reszta... to wyłącznie osobiste odsłuchy.

Stary Pocahontas wyglądał koszmarnie, jak rodem z demobilu ;-) W krótkim, okazjonalnym odsłuchu (kiedyś) na Batorego grał ładnie, tzn. wzięło mnie za serce nie powiem. Wokale, scena szeroka i dość głęboka (no, tu było nieco gorzej). Barwa też mi sie podobała i to baardzo. Dźwięk określiłbym jako sugestywny, zjawiskowy i bliski naturalnemu. Niemała w tym zasługa była pom. odsłuchowego - (było i jest przytłumione). Grał z jakimiś podstawkowcami. Szukałem wtedy kabli głośnikowych, stąd posłuchałem BTW.

 

Pozdr.

 

Zaraz lecę do kiosku (na dworcu PKP czynne całą dobę :-)))

Link to comment
Share on other sites

  • Redaktorzy

To jest dokłądnie ten sam stary Pocahonas co kiedyś, ale teraz robiony przez skośnookich specjalistów bodajże z Tajwanu. W Audiofilu na Boya bardzo go zachwalali, bo wreszcie zamiast wolumenowo/śmietnikowej składanki jest porządny iw miarę tani (ok 3500) lampiak.

Fr@ntz

---------------------------------

"I am an audiophile"

Link to comment
Share on other sites

To nieco zmodyfikowany układ Markowa. Na wejściu ma pasywkę zamias stopnia aktywnego (niebieski Alps, 50k). Robiony w Chinach, wg projektu wspólnego, jak rozumiem, Markowa, właściciela FotoPubu (dystrybutora) oraz zapewne Chińczyków.

Dość słaby - 12W na kanał tylko. Na wyjściu pentody.

W AV bardzo zachwalali, ale z zastrzeżeniami (małą moc, więc bardzo wiele zależy od kolumn). Wykonanie ponoć świetne. Jest zdjęcie rozbierane i montaż wygląda bardzo porządnie - tyle tylko da się powiedzieć bez osobistej inspepcji.

4 wejścia RCA przełączane przekażnikami, wyjścia na kopiach WBT, 4 i 8 omów. Gniazdo sieciowe IEC. Z przodu wskaźniczek, który służy także do pomiaru prądów katodowych.

Link to comment
Share on other sites

Z tego co słuszałem to Markow zaprojektował kilka urządzeń dla Richarda (FotoPub), których wykonanie Richard zlecił w Chinach. I niejako na doczepkę, jest tam też produkowany Pocahontas.

"Don't trust opinion on forums.... every time I bought something based on online opinion and without listening in advance, it ended up being a big disappointment."

Link to comment
Share on other sites

  • Redaktorzy

Wygląda szalenioe przyjemnie. Dla mnie jednak główną atrakcją jest, że polski projektant znalazł w sobie dość enetrgii, aby wypłynąć na szersze wody. Lampowców na świecie jest dużo, ale dotąd byłem zdania że proporcja Rosjan do Polaków w tej branży jest niekorzystna... :-)

Link to comment
Share on other sites

Mam w tej chwili Pocahontasa w domu, żona trochę stawiała opór przed ustawieniem go w widocznym miejscu, ale podczas słuchania nie protestuje. Faktycznie gra bardzo przyjemnie i faktycznie wizualnie wzbudza emocje u przypadkowych widzów. Pierwsze pytanie to: co to jest? Drugie: z którego muzeum go ukradłem? W ramach odpowiedzi zawsze jest krotkie: jaja sobie robisz. O tym że to produkt polski nikt już mi nie wierzy, tak jak w to, że powstał w epoce empetrójek, lotów na Marsa i nagrywalnych płyt DVD.

Moim zdaniem wystarczy połączyć dotychczasowe brzmienie z jakością wykonania Crayina czy Victora i będziemy mieli najlepiej wydane 4-5 tys. na lampkę.

Link to comment
Share on other sites

Na temat wzmacniaczy Pocahontas i Maiko było w poprzednim wcieleniu Magazynu HiFi. Zdaje się, że recenzje można obejrzeć na stronie domowej Magazynu. Maiko, o ile pamiętam, był lekko zjechany. Na co Marków wytknął recenzentom niezwracanie uwagi na niedopasowanie impedancyjne kolumn do deklarowanych w specyfikacji możliwości wzmacniacza.

Link to comment
Share on other sites

LOLO:

on ci jest, ten sam. Zielony, lekko paskudny, ze złotawą tabliczką i czarnym napisem stylizowanym na gotyk. Niewielkie lampki przypominają wnętrze telewizowa "Szafir", pokrętło potencjometra jest z zupełnie innej parafii (na mój rozum jakieś radyjko z lat 70-tych). Gniazda głośnikowe - złocone i wygodne, trójbolcowa sieciówka.

Jak gra? Spotkałem się z opiniami, że jest bardzo tranzystorowy, w moim akurat tego nie zauważyłem. Słyszalne jest ocieplenie dźwięku, zwłaszcza w jazzie. Wokale - słychać oddechy i przełykanie śliny. Blachy - precyzyjne, bardzo bobra rozdzielczość, ale bez ziarna i przejaskrawień. Bas - ładnie zaokrąglony, soczysty i pulsujący ("Dzieci Sancheza" - palce lizać!). Scena - zupełnie niezła głębia i szerokość. Generalnie dźwięk jest angażujący i naprawdę przyjemnie słucha się na nim jazzu, klasyki i starego rocka. To były zalety, a wady? Przydałoby się lepsze zogniskowanie źródeł pozornych. I druga - systemowa: po dłuższym przestoju trochę śmierdzi spalany kurz. Wielu słuchaczy narzeka na brak dynamiki. Ja słucham w 20 m.kw. i potencjometr tylko sporadycznie ląduje na 12-tej. Na drugim końcu kabli głośnikowych (nie piszę jakich żeby nie wzniecać kolejnej gorącej dyskusji) stoją monitory Xavian XN125. Pocahontas zamiennie gra NAD-em C320 i różnica słyszalna jest nawet przez laików.

Link to comment
Share on other sites

  • Redaktorzy

Rumcajs - a przypadkiem nie kupiłeś go w Ambidzie? Z tego co pamiętam andrzejkowe Pocahontasy były w czarnej piecówce a zielony design pojawił się później i był robiony "na licencji" przez jakiegoś młodego zapaleńca. Nic więcej niestety od Daniela nie udało mi się wyciągnąć. Swojego czasu robiliśmy nawet porównania oryginału z green version.

Fr@ntz

---------------------------------

"I am an audiophile"

Link to comment
Share on other sites

Inzynier->>>

 

Bardzo prosze przeslac ten artykul do mnie, bede Tobie wdzieczny. Z gory dziekuje i pozdrawiam serdecznie

 

Dearthvader@aol.com

 

Lacrimosa

“I drink a great deal. I sleep little and I smoke cigar after cigar. That is why I am in the two-hundred percent form” Winston Churchill

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.