Jump to content
Sign in to follow this  
il Dottore

Prometeusz Ridleya Sotta - wrażenia po seansie.

Recommended Posts

Zbaczamy z tematu a mianowicie filmu Prometeusz. Oglądałem wczoraj w warszawskiej Arcadii , sala pełna czyli promocja i reklama zadziałała. Zastanawiałem się co ci ludzie myśleli jak żwawo poderwali się do wyjścia po projekcji wyrzucając do kontenerów kubły po mega coli i popcornie .Przygotowałem się do projekcji zaliczając na BD sagę Obcego .Dla mnie nie ma tu emocji dwóch pierwszych części , strachu jest tyle co kot napłakał , muzyka nie zapada w pamięć , po wyjściu z kina nawet jej się nie pamięta. Trudno zachować jakąś reżyserską logikę , film jest kręcony trzydzieści lat po pierwszym Obcym a ukazuje czas akcji o kilkadziesiąt lat wcześniej zanim poznaliśmy załogę Nostromo. Niby coś do czegoś nawiązuje , choć nie we wszystkim koniecznie , mnie ta nowoczesna technika na ekranie ( holograficzne , trójwymiarowe mapy np. ) przeszkadzała , niby tyle lat wcześniej a tak nowocześnie . Tak jak koledzy napisali piękna jest scenografia , szczególnie z tych pierwszych minut filmu , zjawiskowa jak zwykle Charlize Theron , fajna scena samocesarki , kilka fajnych ujęć przelatującego statku ,reszta już jest trochę banałem . Nie sposób obgryzać z nerw paznokci , a jak sobie przypomnę wiele , wiele lat temu za dzieciaka jak oglądałem Mumię ( to wydanie z końca lat 60-tych ) i całą noc spałem cały nakryty kołdrą i świeciłem ze strachu latarką to zastanawiam się czy dzisiaj już takich filmów nie potrafi się robić ?Coś musi być na rzeczy że jest tyle negatywnych opinii , choć ja nie twierdzę że filmu nie warto obejrzeć . Warto , choć chcieliśmy czegoś lepszego.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zbaczamy z tematu a mianowicie filmu Prometeusz. Oglądałem wczoraj w warszawskiej Arcadii , sala pełna czyli promocja i reklama zadziałała. Zastanawiałem się co ci ludzie myśleli jak żwawo poderwali się do wyjścia po projekcji wyrzucając do kontenerów kubły po mega coli i popcornie .Przygotowałem się do projekcji zaliczając na BD sagę Obcego .Dla mnie nie ma tu emocji dwóch pierwszych części , strachu jest tyle co kot napłakał , muzyka nie zapada w pamięć , po wyjściu z kina nawet jej się nie pamięta. Trudno zachować jakąś reżyserską logikę , film jest kręcony trzydzieści lat po pierwszym Obcym a ukazuje czas akcji o kilkadziesiąt lat wcześniej zanim poznaliśmy załogę Nostromo. Niby coś do czegoś nawiązuje , choć nie we wszystkim koniecznie , mnie ta nowoczesna technika na ekranie ( holograficzne , trójwymiarowe mapy np. ) przeszkadzała , niby tyle lat wcześniej a tak nowocześnie . Tak jak koledzy napisali piękna jest scenografia , szczególnie z tych pierwszych minut filmu , zjawiskowa jak zwykle Charlize Theron , fajna scena samocesarki , kilka fajnych ujęć przelatującego statku ,reszta już jest trochę banałem . Nie sposób obgryzać z nerw paznokci , a jak sobie przypomnę wiele , wiele lat temu za dzieciaka jak oglądałem Mumię ( to wydanie z końca lat 60-tych ) i całą noc spałem cały nakryty kołdrą i świeciłem ze strachu latarką to zastanawiam się czy dzisiaj już takich filmów nie potrafi się robić ?Coś musi być na rzeczy że jest tyle negatywnych opinii , choć ja nie twierdzę że filmu nie warto obejrzeć . Warto , choć chcieliśmy czegoś lepszego.

Co chłopaki .....wakacje ???? pisać nikomu się nie chce

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po pierwsze to jest różnica oglądać film za dzieciaka, a teraz. Po drugie oczywiście, że da się nakręcić taki film jak dawniej, ale nie zarobisz na tym 0,5 bańki, a 100 mln. Większość ludzi nie łyknęłaby filmu kręconego w stylu retro.

 

Ostatnio jeden kolega opowiadał drugiemu, że oglądał Dog Day Afternoon z Pacino, rok produkcji 1975. Drugi kolega popatrzył na niego jak na dziwaka, pierwszy grymas poszedł po nazwisku, bo nie kojarzył aktora (!!!), a drugi przy roku produkcji. O czym my tu mówimy? Tak dzisiaj wygląda większość widzów.

 

Trzeba sobie uświadomić, że kiedyś studia filmowe i cały proces tworzenia filmu inaczej funkcjonował, było mniej przeszkód i proces był dużo prostszy. Kiedyś też oglądano to co było, a dzisiaj masz do wyboru 30 filmów w kinie, milion kanałów z kablówki itp. Inne dzieje, inne oczekiwania, inna widownia.

 

Jeśli tworzysz film niszowy to przeważnie też taką oglądalność otrzymasz.

Edited by nsk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś musi być na rzeczy że jest tyle negatywnych opinii , choć ja nie twierdzę że filmu nie warto obejrzeć . Warto , choć chcieliśmy czegoś lepszego.

 

Wyjaśnienie jest proste: ludzie wbili sobie do łbów (albo ktoś im wbił), że 'Prometeusz" to horror-sieczka w stylu Obcy 2. Jest inny (bo i po co robić to samo?), wg mnie jest lepszy, ciekawszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po pierwsze to jest różnica oglądać film za dzieciaka, a teraz.

 

I to jest cała prawda:) Zachwycamy sie tym jak to Obcy 1 trzymał w napięciu, ale kiedy? Jak sie miało 15 lat. Teraz nie robi juz TAKIEGO wrażenia. Jest dobry i tyle. A Prometeusz to dziecko 21 wieku i całkowicie innych standardów:) Mi się podobał, kupię na BR i ciesze się, że chociaż jeden film sf w tym roku powstał:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyjaśnienie jest proste: ludzie wbili sobie do łbów (albo ktoś im wbił), że 'Prometeusz" to horror-sieczka w stylu Obcy 2. Jest inny (bo i po co robić to samo?), wg mnie jest lepszy, ciekawszy.

Bardzo dobra recenzja Prometeusza jest dzisiaj na Pudelku, bardzo pokrywa się z moimi opiniami

 

I to jest cała prawda:) Zachwycamy sie tym jak to Obcy 1 trzymał w napięciu, ale kiedy? Jak sie miało 15 lat. Teraz nie robi juz TAKIEGO wrażenia. Jest dobry i tyle. A Prometeusz to dziecko 21 wieku i całkowicie innych standardów:) Mi się podobał, kupię na BR i ciesze się, że chociaż jeden film sf w tym roku powstał:)

Nie jest tak do końca , sagę Obcego oglądałem w ciągu ubiegłych dwóch tygodni , wszystko w niebieskich nośników . Przyznam się szczerze że w przeszłości oglądałem tylko 1 , pozostałe jakoś umknęły , 1 jeszcze teraz oglądałem obgryzając paznokcie . Ponawiam , proszę przeczytać bardzo dobrą recenzję na dzisiejszym pudelku .

 

Po pierwsze to jest różnica oglądać film za dzieciaka, a teraz. Po drugie oczywiście, że da się nakręcić taki film jak dawniej, ale nie zarobisz na tym 0,5 bańki, a 100 mln. Większość ludzi nie łyknęłaby filmu kręconego w stylu retro.

 

Ostatnio jeden kolega opowiadał drugiemu, że oglądał Dog Day Afternoon z Pacino, rok produkcji 1975. Drugi kolega popatrzył na niego jak na dziwaka, pierwszy grymas poszedł po nazwisku, bo nie kojarzył aktora (!!!), a drugi przy roku produkcji. O czym my tu mówimy? Tak dzisiaj wygląda większość widzów.

 

Trzeba sobie uświadomić, że kiedyś studia filmowe i cały proces tworzenia filmu inaczej funkcjonował, było mniej przeszkód i proces był dużo prostszy. Kiedyś też oglądano to co było, a dzisiaj masz do wyboru 30 filmów w kinie, milion kanałów z kablówki itp. Inne dzieje, inne oczekiwania, inna widownia.

 

Jeśli tworzysz film niszowy to przeważnie też taką oglądalność otrzymasz.

Mamy w pamięci wiele filmów które wywarły na nas duże wrażenie , są dla nas kultowe. To jest jak z muzyką , pewne produkcje wytrzymują próbę czasu, drugie nie . The Beatles , The Rolling Stones, Pink Floyd , Presley to wieczne evergreeny . Z filmami jest trudniej , obraz bardziej się starzeje - ale i tutaj bywa różnie - rozczarował mnie kiedyś kultowy Człowiek z Blizną z Pacino a na drugim biegunie przeżyłem wiele wzruszeń na odgrzebanych starociach choć teraz w perfekcyjnej jakości BD - Pulp Fiction , Dirty Dancing , Abba Movie , Gorączka Sobotniego Wieczoru , Rocky . Stare nie musi być złe -Pulp Fiction zaliczyłem w ciągu ostatniego roku chyba 5 razy i za każdym ubaw był po pachy .Coś w tym jest że nadmiar produkcji zabija jakość . Tak jak ktoś tu napisał że ludzie chodzą do kina aby nażreć się popcornu i coli a nie na film. Obecni aktorzy których kreuje się na gwiazdy są plastikowi , nie mają takiej charyzmy jak powiedzmy De Niro, Dastin Hoffman , Al Pacino , Robert Redford , Clint Etswood . To że dzieciaki nie czytają dzisiaj książek , a producenci filmowi zarabiają na wyjątkowym chłamie , to tylko jest przykre . Niby świat idzie do przodu ale z ludzi robi się imbecyli . Im gorsza szmira na ekranie tym film bardziej kasowy to wyznacznik dzisiejszych skomercjalizowanych czasów . Jak cofnę się kilka dekad wcześniej to wraz ze swoimi rówieśnikami zaliczaliśmy każdy nowy tytuł który wchodził na afisz , teraz nie ma takiej możliwośći z jednej strony a sensu z drugiej . Obecnie producenci mają zaprzysięgniętą niesamowitą technikę i budżety na filmy , często zaprzepaszczając te szanse na stworzenie produkcji wartościowych , kultowych .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedy umrze jakiś wielki aktor, reżyser, producent w Hollywood to zawsze ktoś w komentarzach pod newsem pisał "they don't make them like that anymore". Cytat ten zapadł mi w pamięć i coś w nim jest.

 

Jako ciekawostkę to ci powiem, że Scarface to był straszny niewypał pod względem finansowym jak i oceniających krytyków kiedy wyszedł na ekrany, dopiero po jakimś czasie nabrał pewnego statusu.

 

To wszystko przez system w jakim żyjemy, który dotyka nie tylko dziedziny kinematografii. Ale nie zgodzę się z tobą z jednym, charyzmatyczni aktorzy, a do tego świetnie grający istnieją i grają, ale podejrzewam, że ty się za słabo interesujesz, aby ich dostrzec. Różnica polega na tym, że kiedyś byli oni na szczycie i podawano ich na tacy, dzisiaj musisz ich sam znaleźć. A ci na szczycie są plastikowi, bo takie jest zapotrzebowanie.

 

Przykładowo teraz nadrabiam ostatni sezon serialu Mad Men i główny aktor Jon Hamm wygląda jakby był żywcem wyjęty z dawnych lat i do tego jest świetnym aktorem. Został odkryty dopiero w wieku 30 lat! A do tego w przeszłości powiedziano mu, że nigdy nie będzie gwiazdą telewizyjną... Tacy ludzie właśnie pracują w showbiznesie!

 

Moja rada to przerzuć się na telewizję, teatr, kino niezależne, które ledwo sapie, ale jeszcze oddycha.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest stary bej

Moja rada to przerzuć się na telewizję, teatr, kino niezależne, które ledwo sapie, ale jeszcze oddycha.

 

Obraz zbyt szybko przemijający, aby się na dłużej utrwalił, chyba że w podświadomości.

Lepsza jest książka, wtedy pracuje wyobraźnia.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czemu wykreśliłeś telewizję?

 

Książka lepsza, ale dobrą książkę łatwiej napisać niż zrobić dobry film.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest stary bej

Czemu wykreśliłeś telewizję?

 

Większość kanałów to albo rozrywka, albo tuba propagandowa.

Trzeba wnikliwego i wyrobionego widza, aby z tej sieczki wyłowić coś wartościowego.

Oczywiście to się tyczy i kina i książki.

 

Książka lepsza, ale dobrą książkę łatwiej napisać niż zrobić dobry film.

 

Czy łatwiej, zwłaszcza wartościową ?

Taniej na pewno.

Dlatego polemizowałbym, ale nie będę.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja rada to przerzuć się na telewizję, teatr, kino niezależne, które ledwo sapie, ale jeszcze oddycha

Wrzucę jeszcze dwa, trzy zdania .Piszesz że nie dostrzegam wartościowych aktorów z dzisiejszych czasów , myślę że tak nie jest do końca. Dwa lata temu zbudowałem swoje wymarzone kino , na poddaszu , pewnie jedno z najładniejszych z zakładki " nasze realizacje " To było spełnienie moich marzeń , kino , muzykę kocham od zawsze .Oglądanie u siebie w domu na dużym ekranie filmów/koncertów na wysokiej klasie sprzętu w konfiguracji 7.2 na 55 m kw to czysta przyjemność .Pomimo że jestem człowiekiem w średnim wieku , cały czas mam młodzieńczy entuzjazm , dużo realizacji powoduje u mnie wypieki na policzkach. Ogądając filmy już ponad 40 lat można być już jako tako wyrobionym widzem . Oglądam i rzeczy starsze i nowe.

Nie bardzo trawię takie filmy jak Tron , Niezniszczalnych , Za szybkich i za wściekłych itp papkę ale było sporo nowych filmów urzekających , pięknych mądrych opowieści . Jak obejrzałem po raz pierwszy Babel to nie wierzyłem że tak dobre filmy się jeszcze kręci. Nietykalni - tu nie muszę być jakimś oryginałem . Urzekła mnie nasza polska Róża , Londyński Bulwar musiałem obejrzeć trzy razy . Z ostatnich nowości z Beverly Hills Człowiek na krawędzi , Kontrabanda to też kawał fajnego kina .Lubię też kino nieco ambitniejsze , śledzę na DVD klasykę kina radzieckiego i trafiło mi się kilka naprawdę fajnych filmów , wartościowych choć jakże odmiennych od hollywoodskiego klimatu.

 

A ci na szczycie są plastikowi, bo takie jest zapotrzebowanie.

Jeszcze jedno , kiedyś słuchałem lub czytałem ciekawą wypowiedż . Otóż Hollywood światowy lider w ilości produkowanych filmów trzyma sie takich przeliczników procentowych . Na 100 % realizacji zakłada się że powstaje 5% rzeczy bardzo dobrych , kolejne 10 % dobrych , 10-15 % przeciętniaków a reszta to już chłam , im niżej tabeli tym coraz mniej trawienny ,. Ciekawi mnie tylko po co to się robi ,nie szkoda na to pieniędzy ?

Dlatego choć amerykanie przodują w ilości produkcji, narzucają też trendy - bardzo często naprawdę ciekawe , piękne filmy znajdziemy w kinematografiach innych państw .

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to muszę cię przeprosić, ale tak jak mówiłem: moim zdaniem potencjał w ludziach zawsze będzie, ale system jest tak do bani, że nie wykorzystuje tego do pełna.

 

Ja podziwiam w TRON wizję reżysera, ale reszta słabo wypadła (oprócz muzyki). Myślę, że tutaj wkroczyli panowie w garniturach i uniemożliwili stworzenie czegoś ambitniejszego.

 

Niezniszczalni to rzeczywiście padaka.

 

Jeśli Londyński Bulwar cię urzekł to ciekawe, bo jak dla mnie to padaka.

 

Człowiek na krawędzi też padaka. Sam Worthington minął się z powołaniem jako aktor...

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to muszę cię przeprosić, ale tak jak mówiłem: moim zdaniem potencjał w ludziach zawsze będzie, ale system jest tak do bani, że nie wykorzystuje tego do pełna.

 

Ja podziwiam w TRON wizję reżysera, ale reszta słabo wypadła (oprócz muzyki). Myślę, że tutaj wkroczyli panowie w garniturach i uniemożliwili stworzenie czegoś ambitniejszego.

 

Niezniszczalni to rzeczywiście padaka.

 

Jeśli Londyński Bulwar cię urzekł to ciekawe, bo jak dla mnie to padaka.

 

Człowiek na krawędzi też padaka. Sam Worthington minął się z powołaniem jako aktor...

Kino to też rozrywka i często do filmu tak też powinniśmy podejść . Nie zawsze film niesie jakieś przesłania ,wyższe wartości czasami wystarczy jak wprawi nas w dobry humor. Tak była z Mamma Mią , choć banał do kwadratu to sprawiał że ulegaliśmy czarowi tej bajki , popadając w dobry nastrój na kilka dni. Bulwar nie dość że na BD jakość była żyleta , podobała mi się muzyka , a co nie zdarza się za często w domu podobał się również i dzieciom o żonie . Nie wstydzę się przyznać mnie wzruszył , szybka akcja ,ładnie filmowane , zmysłowa Kaira i chyba jedna z lepszych ról Farella . Tron część zdjęć ciekawa ale dla mnie to nie takie dwa kroki do przodu jak chwalili się twórcy od Avatara . Ten Disneyowski konserwatyzm mnie razi , bohaterowie nawet nie pocałowali się na ekranie . śmieszne w czasach gdzie 13 letnie panienki robią kolegą laski po piwnicach i w dobie kiedy na ekranie ucina się bohaterom różne członki , tryska krew , ludzka śmierć jest kolejnym numerkiem w video grze a tu taki umoralniający konserwatyzm.

Człowiek na krawędzi to taki współczesny trailler, może nie wybitny ale na 130 calowym ekranie z BD , okraszony dżwiękiem DTS-HD przyjemnie się oglądało . Ładne buzie , fajne zdjęcia efektowne , fajne laseczki - film może nie zapadnie w pamieć na długo , ale nie szkoda tych dwóch godzin przed ekranem . Mi to oglądało się przyjemnie .Powiem Ci że nie trawię większości tego typu filmów z Nicolasem Cegem - w pamieć mi zapadł jedynie Dzikość serca , pozostałe filmu są grane przez niego jedną miną.

 

No to muszę cię przeprosić, ale tak jak mówiłem: moim zdaniem potencjał w ludziach zawsze będzie, ale system jest tak do bani, że nie wykorzystuje tego do pełna.

 

Ja podziwiam w TRON wizję reżysera, ale reszta słabo wypadła (oprócz muzyki). Myślę, że tutaj wkroczyli panowie w garniturach i uniemożliwili stworzenie czegoś ambitniejszego.

 

Niezniszczalni to rzeczywiście padaka.

 

Jeśli Londyński Bulwar cię urzekł to ciekawe, bo jak dla mnie to padaka.

 

Człowiek na krawędzi też padaka. Sam Worthington minął się z powołaniem jako aktor...

Jeszcze jedno , im dłużej po projekcji Prometeusza to coraz więcej negatywów mi się zaciera , może to nie był taki słaby film , troche o nim myślę , choć nie popadam aż w taki optymizm jak niektórzy kinomaniacy że to był świetny obraz . Głowna bohaterka nie wnosi nawet połowy charyzmy Sigourney Weaver , robaki nie straszą , muzyka pozostaje w tle niezauważona . Doskonała scenografia nie może tez zamaskować słabego scenariusza ,zbyt zagmatwanej fabuły.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Głowna bohaterka nie wnosi nawet połowy charyzmy Sigourney Weaver , robaki nie straszą

 

Myślę, że czas najwyższy przestać porównywać Prometeusza do serii Obcy bo to dwa różne filmy. Obcy to klasyka owiana już legendą arcydzieła kina sf. Nie można do legendy porównywać Prometeusza - nie tędy droga. Ba! Nie ma w ogóle innego filmu, który mógłby stanąć w szranki z Obcym 1 bądź 2. Cieszmy się, że przynajmniej w roku 2012 jest jakikolwiek film sf i to na POZIOMIE. Scenariusz skopany? Może i tak, ale co z tego? Jak idę do kina na tego typu filmy to nie oczekuję treści na miarę Wesela Wajdy tylko rozrywki, rozkoszy dla oczu i tyle. Wyobrażacie sobie aby Prometeusz (dotyczący pochodzenia Obcych) przekazywał treści rodem z 2001: A Space Odyssey. To by była kaszana:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest stary bej

Ba! Nie ma w ogóle innego filmu, który mógłby stanąć w szranki z Obcym 1 bądź 2.

 

Według mnie, filmem z gatunku horror-SF, który zasługuje na porównanie z Obcym, jest zapomniany przez wielu - "Ukryty wymiar" vel "Event Horizon" http://www.filmweb.pl/film/Ukryty+wymiar-1997-559

Prometeusz jest jedynie dobrym, ale nie znakomitym filmem.

Ze znacznie większym rozmachem, jeśli chodzi o efekty specjalne, były zrealizowane takie tytuły - http://www.filmtok.pl/Podsumowanie-roku-Najlepsze-filmy-sci-fi-2011-TOP-a22656

I choć z ich klasyfikacją w rankingu można się nie zgodzić, to jeśli chodzi o stopień oglądalności, nie wypadały wcale gorzej.

Nie zapominajmy, że idąc do kina idziemy po rozrywkę, a nie naukowe wydumki, bo od tego są książki o profilu akademickim.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Według mnie, filmem z gatunku horror-SF, który zasługuje na porównanie z Obcym, jest zapomniany przez wielu - "Ukryty wymiar"

 

Pisząc, iż nie ma filmu, który mógłby stanąć w szranki z Obcym miałem na myśli film traktujący o "potworkach" z kosmosu:) Event Horizon to genialny film, taki Egzorcysta i Lśnienie w kosmosie (jak to powiedział kiedyś jakiś krytyk filmowy).

 

Co do rankingu, który podałeś to, tylko moim zdaniem, nic z tych pozycji nie dorównuje Prometeuszowi, aczkolwiek bardzo sobie cenię nowy The Thing i Transformes 3.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest stary bej

Pisząc, iż nie ma filmu, który mógłby stanąć w szranki z Obcym miałem na myśli film traktujący o "potworkach" z kosmosu:)

 

Czyli trzeba się domyślać, co Autor miał na myśli ?

Ja napisałem wyraźnie, że ....

Ze znacznie większym rozmachem, jeśli chodzi o efekty specjalne, były zrealizowane takie tytuły ...

 

Transformers 3 przytłaczało wprost (w pozytywnym znaczeniu) tymi efektami, a Avatar niezwykłym dopracowaniem całości.

Na uwagę zasługuje również "Coś" z 2011r. i mimo tego, że wielu uważa starszą wersję za lepszą, to wielu nie znaczy że wszyscy.

Napisałem po co (przynajmniej ja) się chodzi do kina, a idąc tam, oczekuje się wrażeń artystycznych na najwyższym poziomie.

O gniotach się szybko zapomina, o świetnych produkcjach pamięta długo, a Prometeusz za pieniądze jakie wydali na jego zrobienie, jest w mojej ocenie takim właśnie gniotem - parafrazując - zobaczyć raz i żyć dalej.

Tuba medialna zrobiła swoje.

 

Nie narzucam nikomu, poprzez swoje zdanie, jakiegokolwiek kierunku myślenia, a tym bardziej nie staram się nikogo piętnować za jego opinie.

Ale gdyby nie powstał temat o tym filmie, a w zasadzie nie wiadomo po co powstał, to nie byłoby takiej słownej "przepychanki".

 

Pozdrawiam.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli trzeba się domyślać, co Autor miał na myśli ?

 

Albo czytać ze zrozumieniem:) Chyba, że wszystkie filmy SF wrzucasz do jednego worka. Wtedy mogłeś się nie domyślić co miałem na myśli:)

 

Ja napisałem wyraźnie, że ....

 

Wyświetl postUżytkownik stary bej dnia 26.07.2012 - 10:00 napisał

Ze znacznie większym rozmachem, jeśli chodzi o efekty specjalne, były zrealizowane takie tytuły ...

 

No i wyraźnie napisałem, że nic z tych pozycji ie dorównuje Prometeuszowi:) W zakresie efektów specjalnych też:) Bez przesady ale o jakich efektach myślisz wskazując na Contagion, The Thing, Jestem Bogiem czy Kod nieśmiertelności, że były lepsze niż w Prometeuszu?

 

O gniotach się szybko zapomina, o świetnych produkcjach pamięta długo, a Prometeusz za pieniądze jakie wydali na jego zrobienie, jest w mojej ocenie takim właśnie gniotem - parafrazując - zobaczyć raz i żyć dalej.

 

Gniotem? Bez przesady. Poza tym kasa nie ma tu żadnego znaczenia. Wszystko drożeje, kasa dla aktorów, reklama, efekty itd. To moim zdaniem nie jest żaden wyznacznik. natomiast gniotem bym Prometeusza nie nazwał. Ale to w sumie prywatna ocena każdego z nas.

 

Ale gdyby nie powstał temat o tym filmie, a w zasadzie nie wiadomo po co powstał, to nie byłoby takiej słownej "przepychanki".

 

 

Nie przesadzaj. Temat powstał bo to jest zakładka FILM, a poza tym osoby, które go widziały chciały podzielic się swoimi spostrzeżeniami, i tyle:) Równie dobrze można by zanegować wszystkie posty jakie zostały napisane na tym forum:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest stary bej

Nie przesadzaj. Temat powstał bo to jest zakładka FILM, a poza tym osoby, które go widziały chciały podzielic się swoimi spostrzeżeniami, i tyle:) Równie dobrze można by zanegować wszystkie posty jakie zostały napisane na tym forum:)

 

Chyba czegoś nie rozumiesz.

Jest zakładka "Sci-Fiction", i to tam powinno się wkleić info, oraz prowadzić dyskusje np. o Prometeuszu.

Założyciel tego tematu chyba do końca nie przemyślał tego co robi, to samo się tyczy założenia tematu "The Hunter - to jest film!"

Po ch.j tu gwiazdorzyć ?

Tak, to można by każdy film potraktować.

Do reszty Twoich wpisów się nie odniosę, szkoda czasu.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest stary bej

Mam taki kaprys, i aby ci podnosić ciśnienie.

 

A na przyszłość - nie przekręcaj moich wpisów - napisałem zupełnie inaczej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Ale gdyby nie powstał temat o tym filmie, a w zasadzie nie wiadomo po co powstał, /.../

 

Nie wiesz po co?

No to uprzejmie informuję: żeby głupi miał zagadkę.

 

Akurat mam urlop i nie chce mi się nic (jak to na urlopie), ale zrobię dla ciebie wyjątek i postawię jedną diagnozę: wyczuwam mnóstwo agresji, frustracji i kompleksów.

Weź chłopie wyluzuj...

Tyle.

Więcej mi się nie chce.

Aha - i żebyś mi tu się nie pałętał po wątku to uprzejmie cię informuję że podjąłem odpowiednie kroki: właśnie zostałeś zbanowany.

Wszyscy odetchną... :)


"among all those NOS/R2R DACs that I could actually afford, the MHDT Labs DACs were the sexiest, most musical, most engaging and addictive listens that I had" [email protected]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prometeusz jest bardzo wtórny ( w stosunku do Obcego ) , tylko dużo gorszy, efekty jak efekty, treść chaotyczna, fajna scenografia, jestem bardzo rozczarowany,

po R.S. spodziewałem się znacznie więcej, ale taka jest ogólna tendencja - naiwne efekciarstwo rządzi

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest partick

film jest tragiczny, ot wypadek przy pracy... być może był zrobiony pod sequel?

Share this post


Link to post
Share on other sites

film jest tragiczny, ot wypadek przy pracy... być może był zrobiony pod sequel?

Nie chcę bronić filmu , sporo napisałem na ten temat we wcześniejszych wypowiedziach . Po projekcji jak wstawałem z fotela czułem jakiś niedosyt . Ale chyba nie można napisać o filmie że był tragiczny , gdyż to byłoby niesprawiedliwe . Czytałem ciekawą recenzję w ostatnim Playboyu i może jest ona nieco zbyt optymistyczna ale z jednym się zgodzę , wiele scen , ujęć było zjawiskowych nadających się na plakaty.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest partick

nie no kurcze, ja o filmie mówię, o fabule (której nie ma). bo zdjęcia to tak, owszem, ale to nie jest sztuka zrobić ładny obrazek.

film jest strasznie miałki i to jest mój zarzut.

 

może jest to kwestia scenariusza, O'Bannon już niestety nie żyje :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie no kurcze, ja o filmie mówię, o fabule (której nie ma). bo zdjęcia to tak, owszem, ale to nie jest sztuka zrobić ładny obrazek.

film jest strasznie miałki i to jest mój zarzut.

 

może jest to kwestia scenariusza, O'Bannon już niestety nie żyje :(

Coś ci powiem , oglądałem w swojej sali kinowej ostatnio 4 części Obcego , Gwiezdne wojny , Łowcę Androidów , wszystko na BD odświeżone i tak naprawdę jakąś najsensowniejszą fabułę to odnaleść można tylko w Łowcy. Wojny Gwiezdne rozpieszczają efektami ale to filmy mocno dziecinne , w Obcym od trzeciej części biegające po korytarzach potworki komputerowe zaczęły przypominać te z Parku Jurajskiego . Ja nie bronię Prometeusza , też zacząłem wpisy od rozczarowania ale takie filmy chyba musimy traktować w kategorii rozrywka . Wplata się wątki bajkowe aby rozszerzyć

grono odbiorców , Avatar to też opowieść z rodzaju baśni fantasy i oglądało to się dobrze

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.