Jump to content
IGNORED

Pioneer A-50 pytanie także do branży ?


przemek_s

Recommended Posts

Witaj,

Pioneer A-50 gra szybko, dynamicznie, mocno. Jeśli posiadasz kolumny, które potrafią zejść bardzo nisko, połączenie takie będzie optymalne. Pioneer A-50 napewno nie będzie ciągną basu, sztucznie go pogłębiał, bardziej nacisk położony jest na szybkość, kontrolę i moc.

 

Serdecznie jednak zapraszam na odsłuchy, jest także możliwość przetestowania urządzenia we własnym systemie, na własnych kolumnach.

W przypadku pytań służę pomocą.

Pomagamy, doradzamy, wypożyczamy, zapraszamy na indywidualne odsłuchy.

Najlepsze ceny dla forumowiczów magazynu Audiostereo - zapytaj o ofertę! Pełna oferta na stronie www.Q21.pl.

Link to comment
Share on other sites

no mi chodzi o głębię basu, myślałem o używanych wzmacniaczach ale to ryzyko grzebanego, naczytałem się pozytywnych opinii o obecnie produkowanych wzmacniaczach klasy D i stąd moje pytanie, lubię głębokie zejścia na basie i pytam z tego powodu, co do odsłuchów to jestem z Wawy wiec jak znajdę chwilę to może tak właśnie zrobię, chciałbym uzyskać potężny bas i myślę też o podłogowych kolumnach ale pierw wzmacniacza szukam.

Link to comment
Share on other sites

Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

Obecnie produkowane wzmacniacze w klasie D w olbrzymiej większości grają tak samo. Owszem szybko, punktowo (bas) ale też sucho i sterylnie. Ta technologia być może kiedyś się rozwinie. Teraz jeszcze za wcześnie.

Link to comment
Share on other sites

no właśnie Disco też masz sentyment do Pioneera starego oczywiście a zwłaszcza cd:) podobno ta klasa D teraz nie jest taka straszna choć nie miałem okazji posłuchać, ale przyznam Ci rację Pioneer padł pod koniec lat 90 i ciekawi mnie czy się podniesie

 

tzn moim zdaniem Pioneer we wzmacniaczach partolił przedwzmacniacze, które miały albo płytki bas i mnóstwo sopranu albo odwrotne, te nowe zwykle sypały wysokimi a bas ograniczały do kopania w kartonowe pudło, za to końcówkę mocy ciężko było zajechać

Link to comment
Share on other sites

Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

no właśnie Disco też masz sentyment do Pioneera starego oczywiście a zwłaszcza cd:) podobno ta klasa D teraz nie jest taka straszna choć nie miałem okazji posłuchać, ale przyznam Ci rację Pioneer padł pod koniec lat 90 i ciekawi mnie czy się podniesie

 

tzn moim zdaniem Pioneer we wzmacniaczach partolił przedwzmacniacze, które miały albo płytki bas i mnóstwo sopranu albo odwrotne, te nowe zwykle sypały wysokimi a bas ograniczały do kopania w kartonowe pudło, za to końcówkę mocy ciężko było zajechać

 

Nie wiem aż tak Pioneera nie znam;-)

Link to comment
Share on other sites

jaka skromność hehe:)

 

W przypadku Pioneera mamy symbiozę precyzji i subtelności, słychać doskonałą detaliczność, lecz szczegóły nie wyskakują przed szereg, wszystko jest czytelne, ale ta odmiana przejrzystości nie błyszczy, nie dominuje. Nie jest to więc klimat rozbudzonych lamp, dających mocne, nasycone, choć zaokrąglone dźwięki - Pioneer ani nie zaokrągla, ani nie ubarwia, lecz precyzyjnie rysuje dźwięki mniejsze i większe we właściwych proporcjach.

 

Jeszcze mocniejszym punktem programu Pioneera (i większości innych nowoczesnych, wysokiej klasy urządzeń w klasie D) jest bas. Taka prezentacja niskich tonów nie tylko zadowoli, ale zaskoczy, czy nawet zachwyci – potencjał dynamiczny połączony z konturowością, wolny od zabagnienia, a jednocześnie niepozostawiający tylko suchego szkieletu basowych nut, jest czymś wyjątkowym w tej kategorii urządzeń.

 

Z drugiej strony można spytać, czy bardzo potrzebnym? Takie możliwości wynikają z pracy dobrych końcówek mocy, a nie tylko sekcji przedwzmacniacza i przetworników, więc w systemie wielokanałowym, w którym uruchomimy subwoofer, charakter basu będzie zależał głównie od niego samego, a nie od amplitunera; przedstawione zalety odnoszą się do odsłuchu stereofonicznego, czego jednak też nie należy lekceważyć - słuchanie muzyki bez pomocy subwoofera to szlachetna idea, tyle że wtedy pojawia się kwestia odpowiednio mocnych kolumn... i historia nie ma końca. Jeżeli jednak podłączymy "75-tkę" do dobrych kolumn, będziemy mieli dobry bas – zwarty, zróżnicowany, z naturalną konsystencją i fakturą.

mały cytat z testu Pioneera z końcówkami klasy D więc ciekawe czy kit czy prawda

 

test z Audio ale amplitunera niestety

Link to comment
Share on other sites

Guest discomaniac71

(Konto usunięte)

Gdybym miał predyspozycje jakich autor tematu szuka w dźwięku i miał wybierać to zerknąłbym raczej na Rotela. Zdecydowanie lepszy wybór niż współczesny Pioneer.

 

Dokładnie a do tego niezła jakość za rozsądną cenę.

Link to comment
Share on other sites

To w takim razie pytanie do posiadaczy roteli ale którzy słuchają podobnie jak ja ww rodzaju muzyki, czy oby na pewno będzie on taki dobry, nie znam tej marki ale z tego co słyszałem gra on bardzo twardym, szybkim i wcale nie aż tak nisko schodzącym basem, więc czy to prawda?

Link to comment
Share on other sites

Wolny bas, aczkolwiek obfity, i na początku dla nas nawet spektakularny, po pewnym czasie zawsze zacznie męczyć nasze uszy i nasze ulubione nagrania. Co do Rotela lepiej odpowiada stwierdzenie szybki a nie twardy. Wszystko jednak zależeć będzie od zastosowanych kolumn. Poprawnie dobrane nigdy nie dopuszczą nas do myśli że coś jest "twarde" i nieprzyjemne. Jeśli tylko kolumny na to pozwolą w Rotelu bas zejdzie bardzo nisko, będzie mocny i wypełniony - a jego "szybkość" tę cechę jeszcze bardziej spotęguje. Natomiast pozostała część pasma nie będzie odstawać od dołu jak to jest w przypadku współczesnego Pioneera. Cały przekaz będzie spójny i jeśli dobierze się odpowiedni odtwarzacz wokale będą niesamowite. Pocieszeniem jest jeszcze fakt, że kable w Rotelu nie mają większego znaczenia.

Rotel A14, RCD-971 & Dynaudio Focus 140.

Link to comment
Share on other sites

Patrzyłem na ofertę Rotela, jako nowe wzmacniacze przekraczają nieco mój budżet zakładany na poziomie ok 2,5 tys zł a chciałbym nowy wzmacniacz, nie mam znajomego elektronika ani sam nim nie jestem i jakby się trafiło coś nie tak używanego nie naprawię choć poszukiwałem takiego bo wiem, że kiedyś robiono urządzenia staranniej by zdobyć rynek.

Link to comment
Share on other sites

Nie chciałbym sztucznie generować kosztów ( wiadomo jak to jest z kasą) ale jestem przekonany, że warto trochę dołożyć, poczekać i pozbierać lub kupić z drugiej ręki.

 

Są sklepy internetowe ( np. LD) gdzie za używki płaci się troszkę więcej, ale za to dają własną gwarancję.

Rotel A14, RCD-971 & Dynaudio Focus 140.

Link to comment
Share on other sites

  • 9 months later...

Spróbuj szukać używanego (zamieść kilka ogłoszeń na portalach audio może się ktoś zgłosi, albo bierz paczki pod rękę i śmigaj na odsłuch do sklepu:)), jeśli się zawiedziesz to sprzedasz opuszczając cenę o np: 100-200zł. Co do niewrażliwości rotela na okablowanie, wydaje mi się, że większość wydajnych prądowo wzmacniaczy nie reaguje jakoś radykalnie na zmianę okablowania:) Zresztą osobiście nie wierzę w radykalne wpływy okablowania na sprzęt, owszem niejednokrotnie coś słychać ale są już to raczej smaczki na pograniczu percepcji:)

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.