Jump to content
IGNORED

DDR dwusuwy, emzety i trabant.


sterreydon

Recommended Posts

Widzę tu szacowny wątek z katolickiej technicznej kultury bawarskiej o BMW. A emzety? Teraz motocykl to służy do zaspokajania żądzy zaryczenia u pryszczatych mołojców. A co tam sąsiedzi, a co tam że ktoś lubi ciszę, a trzeba se ryknąć motocyklem, który starsi kupili za bardzo dobre osiągnięcia w nauce.

 

No i te em-zet...

Dwusuw, cichszy niż Rolls Royce.

 

Czy to był jakiś podstęp komuny?

 

Pamiętam przesympatyczną rodzinę lekarza, grecy naturalizowani w Polsce (grecka komuna), rozjeżdżali się Trabantem. Fascynuje mnie ten pojazd. Gdzież niemiecka ambicja- te najlepsze czołgi na świecie, Tiger'y. A tu sympatyczny pan z Grecji.

dieu est tres fin

Link to comment
Share on other sites

Trabant to była fabryka przedwojenna założona przez Augusta Horha w Zwickau, która później utracił i w 1909 następną o tej samej nazwie którą przemianował na Audi i tę również utracił. Audi połączyło się z DKW w Auto Union w 1932r.

Tak więc Trabant jest w prostej linii następcą DKW którego silniki produkowano w Zwickau i protoplastą dzisiejszej marki Audi :-)

 

jak będziecie wsiadać do Audi to powąchajcie uważnie. Całkiem możliwe, że poczujecie jeszcze zapach fenolu z żywic do utwardzania paneli karoserii Trabanta. W końcu tradycja zobowiązuje :-)

Link to comment
Share on other sites

  • Redaktorzy

ta "tradycje" zawdzięczają ddrowcy ruskim, mieli zakaz produkcji 4-taktów

 

Owszem, to się wszystko zgrabnie nazywało "specjalizacja w ramach RWPG". W ramach tej specjalizacji, skrótowo, ZSRR miało prawo robić wszystko, natomiast państwa satelickie tylko wybrany asortyment. Np. na tej podstawie w Polsce zwinięto produkcję lustrzanek (produkowano dwuobiektywowy model "Start", rozwinąć produkcji bardziej współczesnych już nie zdążyli), ale za to mieliśmy prawo robić błony fotograficzne. Bułgarzy mieli monopol na komputery osobiste (opierali się na kradzionej technologii Apple). Z militariów czołgi klasy MBT miały prawo robić Polska i Czechosłowacja, NRD już nie. Myśliwce naddźwiękowe robiło tylko ZSRR, karabiny za to wszyscy. Itd. Oczywiście był to system dziurawy jak stare gacie, jak to w komunie, ale główne kierunki były przestrzegane, bowiem zakłady należały do ministerstw, którymi rządziła partia, a partia odbierała bezpośrednie (i czasem zaskakująco szczegółowe) polecenia z Rosji. W ten sposób w końcu lat 70. zlikwidowano polski nowy typ ciężkiej lokomotywy spalinowej Cegielskiego (SP 47), bo Kreml wolał, żeby Polska kupowała ich lokomotywy towarowe, stare i słabsze.

Link to comment
Share on other sites

Owszem, to się wszystko zgrabnie nazywało "specjalizacja w ramach RWPG". W ramach tej specjalizacji, skrótowo, ZSRR miało prawo robić wszystko, natomiast państwa satelickie tylko wybrany asortyment. Np. na tej podstawie w Polsce zwinięto produkcję lustrzanek (produkowano dwuobiektywowy model "Start", rozwinąć produkcji bardziej współczesnych już nie zdążyli), ale za to mieliśmy prawo robić błony fotograficzne. Bułgarzy mieli monopol na komputery osobiste (opierali się na kradzionej technologii Apple). Z militariów czołgi klasy MBT miały prawo robić Polska i Czechosłowacja, NRD już nie. Myśliwce naddźwiękowe robiło tylko ZSRR, karabiny za to wszyscy. Itd. Oczywiście był to system dziurawy jak stare gacie, jak to w komunie, ale główne kierunki były przestrzegane, bowiem zakłady należały do ministerstw, którymi rządziła partia, a partia odbierała bezpośrednie (i czasem zaskakująco szczegółowe) polecenia z Rosji. W ten sposób jeszcze w latach 80. zlikwidowano polski nowy typ ciężkiej lokomotywy spalinowej Cegielskiego (SP 47), bo Kreml wolał, żeby Polska kupowała ich lokomotywy towarowe, stare i słabsze.

Co do filmow to bzdura: NRD robilo, Wegrzy robili i Czesi robili no i Ruscy tez.. Ten 'Start' to nie zaslugiwal na nazwe aparatu!

Link to comment
Share on other sites

Bułgarzy mieli monopol na komputery osobiste (opierali się na kradzionej technologii Apple).

Bułgarów obdarowano prawem produkcji jednostek pamięci magnetycznych do Odry, Mery, Mińska itp. badziewia zabranej wrocławskiemu Elwro

Jabłuszko dopiero dojrzewało, w 73r. Karpiński wystrzelił ze swoim K-202 ale "Oni siłami 6 tys. ludzi produkowali Odrę: większą, wolniejszą, za 30 tys. dolarów. Ja robiłem mały i szybki komputer za 1.800 dolarów, dysponując 200 ludźmi.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

dla potrafiących robić zdjęcia, "Start" ze swoim formatem i całkiem porządną optyką był ok, do tego polski; wszystkie ruskie zorki i kijewy to skradzione leica i hasselblad

czniać to . . . jak mawia prawdziwy noblista - jadem na ryby

Link to comment
Share on other sites

Bułgarów obdarowano prawem produkcji jednostek pamięci magnetycznych do Odry, Mery, Mińska itp. badziewia zabranej wrocławskiemu Elwro

Jabłuszko dopiero dojrzewało, w 73r. Karpiński wystrzelił ze swoim K-202 ale "Oni siłami 6 tys. ludzi produkowali Odrę: większą, wolniejszą, za 30 tys. dolarów. Ja robiłem mały i szybki komputer za 1.800 dolarów, dysponując 200 ludźmi.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

dla potrafiących robić zdjęcia, "Start" ze swoim formatem i całkiem porządną optyką był ok, do tego polski; wszystkie ruskie zorki i kijewy to skradzione leica i hasselblad

Czy kradzione czy raczej kopiowane dla mnie nie ma znaczenia (bo to byly b. kiepskie kopie). 'Porzadna optyka'? No bez jaj. Ten aparat by zrobiony i zaprojektowany jak na zajeciach szkolnych.

Pokusze sie o porownanie Startu do aparatow tego samego formatu z krajow 'normalnych'. Cos podobnego jak w audio ten szmelc Bambino'.

Link to comment
Share on other sites

na tej podstawie w Polsce zwinięto produkcję lustrzanek (produkowano dwuobiektywowy model "Start", rozwinąć produkcji bardziej współczesnych już nie zdążyli), ale za to mieliśmy prawo robić błony fotograficzne. Bułgarzy mieli monopol na komputery osobiste (opierali się na kradzionej technologii Apple).

Bardzo ciekawe wnioski. To kiedy w PL produkowano lustrzanki ze zdążyli nam je ruskie zwinąć???

A we Wrocławiu pewnie nie produkowano procesorów do komputerów osobistych i to ruskie nam embargo technologiczne nałożyli że nie mogliśmy tej produkcji rozwinąć?

 

Czołgi i samoloty? To była ruska produkcja licencyjna i ten co ich nie produkował wychodził na tym lepiej niz ten co je produkował.

 

Błony fotograficzne produkowali wszyscy i w dodatku były dostępne u wszystkich. Elektronike konsumpcyjną też robili wszyscy.

 

Generalnie widać u kolegi typowo polskie kompleksiki. Jak coś się samemu spieprzyło albo nie potrafiło zrobić to winni byli zawsze jacyś obce une a generalnie to ruskie. Za gówno które teraz mamy też ruskie odpowiadają tak nasz pienkny kraj miodem i mlekiem płynący zniszczyli.

 

Czy kradzione czy raczej kopiowane dla mnie nie ma znaczenia (bo to byly b. kiepskie kopie). 'Porzadna optyka'? No bez jaj. Ten aparat by zrobiony i zaprojektowany jak na zajeciach szkolnych.

A miałeś kiedyś w rekach Zoki 4 ? Do dzisiaj specjaliści z zachodu twierdzą przy każdej okazji ze była to rosyjska leica lepsza od oryginału.

 

Pokusze sie o porownanie Startu do aparatow tego samego formatu z krajow 'normalnych'. Cos podobnego jak w audio ten szmelc Bambino'.

Bambino też miałeś???

 

i ten sprzęt z krajów normalnych użytkowałeś na co dzień w latach 50-60., że masz porównanie ?

Link to comment
Share on other sites

  • Redaktorzy

Bardzo ciekawe wnioski. To kiedy w PL produkowano lustrzanki ze zdążyli nam je ruskie zwinąć???

 

Przecież napisałem. Przeczytaj uważnie, to będziesz wiedział.

 

Generalnie widać u kolegi typowo polskie kompleksiki. Jak coś się samemu spieprzyło albo nie potrafiło zrobić to winni byli zawsze jacyś obce une a generalnie to ruskie.

 

Jesteś niedoinformowany, nie wiem czemu uważasz to za dowód, że masz rację. Specjalizacja w ramach RWPG, przestudiuj sobie taki temat.

Link to comment
Share on other sites

Z niemieckich przebojów rynkowych tamtych lat, na plus wyróżniał się motorower Simpson.

Odstawał o całą epokę do przodu w porównaniu z konkurencją polską, czeską, czy radziecką. Dobrze pomyślany, dobrze zrobiony, mocny i bardzo elastyczny, a nade wszystko cichuteńki i miły dla ucha. Nie pamiętam jak z ceną, leczy chyba była wysoka skoro nie zawojował rynku.

Jednak na początku lat 90. poległ w walce z japońskimi skuterkami. Może niezbyt lepsze były, ale za to fikuśne i kolorowe. No i napis Yamaha robił wrażenie wówczas.

Link to comment
Share on other sites

A miałeś kiedyś w rekach Zoki 4 ? Do dzisiaj specjaliści z zachodu twierdzą przy każdej okazji ze była to rosyjska leica lepsza od oryginału.

 

A jacy to 'specjalisci' tak uwazaja? Czy ty w ogole miales w rekach Leice M (o robieniu nia zdjec nawet nie wspomne).

Tutaj sobie poczytaj:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Aparat mial duzo wad a i jakosc wykonania pozostawiala wiele do zyczenia (a ze byl technologicznie opozniony 30 lat to pewnie nie ma znaczenia?)

Osobiscie przestawilem sie calkowicie na cyfre (choc w jednej z toreb F5 jeszcze lezy) ale taka klasyczna Leica z jasnym 50mm to bym nie pogardzil. Poprostu klasyka. Ale Zorki? W zyciu. Jedyny 'dobry' aparat ktory Ruscy robili (kopia zerznieta oczywiscie) to Kiev. Mial co prawda wadyale optyka nie najgorsza (szeroki format wic jakosc obiektywu nie byla az tak krytyczna). Ale jak postawiles obok Hassela no to roznice byly oczywiste.

A na temat niemieckiego sprzetu to Pentakon 6 czy lustrzanki Exacty byly na dobrym poziomie. Szczegolnie Pentakon ze swoim szerokim formatem i niezla optyka no i poreczny byl. Wada byla migawka szczelinowa (material, niski czas synchronizacji, bodajze 1/30 sek) i pare innych drobiazgow.

Link to comment
Share on other sites

Wszystkie aparaty rosyjskie miały "rosyjskie" wykonanie i były technologicznie spóźnione bo wzorowane na konstrukcjach znacznie wcześniejszych. I nie ma to nic wspólnego z wiedza czy niewiedza na temat Leiki. Po prostu Rosjanie nie wprowadzali nowych modeli co pięć lat bo nie mieli takiej potrzeby. u nich rynek nie działał.

Zorki 4 był korpusem używanym bardzo powszechnie w rożnych zastosowaniach, miał dobra migawkę i jasny obiektyw. Żebyś się dalej nie nadymał dodam WYSTARCZAJACO jasny bo były pentacony ze swiatłem1:4 tylko co z tego jeśli się przy takim rzadko robiło zdjęcia, a w kompakcie światło obiektywu nie jest potrzebne do celowania. Zaletą Zorki było właśnie to że była prosta, solidna i produkowana 30 lat. (do 78 roku) Miałem taki aparat z lat produkcji 60.- dawno temu i wada funkcjonalna był brak szybkiego napinania oraz konieczność przestawiania czasów na napiętej migawce, pomyłka kosztowała wizytę w serwisie. Najczęściej robiłem "na punkty" jak najmniej przestawiając wiec trochę czasu minęło zanim popsułem migawkę.

 

Z niemieckich przebojów rynkowych tamtych lat, na plus wyróżniał się motorower Simpson.

raz nawet takim jechałem. W porównaniu z jawą ts50 panowała błooooga cisza. na wolnych tykał jak zegarek.

 

Specjalizacja w ramach RWPG, przestudiuj sobie taki temat.

specjalizacja to slogan polityczny mający zastosowanie w przemyśle zbrojeniowym i nie mający niż wspólnego ze "zwijaniem", "kradzeniem" czy innym tam zakazywaniem produkcji. W każdym innym wszyscy produkowali to co umieli albo do czego istniał dobrze rozbudowany przemysł i mozliwości eksportowe. Nie mogę sobie przypomnieć żeby zakazywano PRL produkcji lustrzanek małoobrazkowych czy zegarków. Podobnie jak teraz nikt nam niczego nie zakazuje a i tak jesteśmy sławni z produkcji koszy wiklinowych.

Link to comment
Share on other sites

Nie nadymam sie tylko nie rozumiem czym sie tu zachwycac?

Nie jest trudno zrobic jasny obiektyw ale trudno jest zrobic jasny ktory na pelnej dziurze bedzie ostry nie tylko w centrum ale i na krawedziach.

Aparaty przed rozwojem elekroniki (szczegolnie te tansze) mialy duzy rozrzut 'na migawce' (nieraz bledy czasowe to ponad 50%). Aparaty takie jak Leica, Nikon czy Canon mialy ten rozrzut maly albo b. maly no i byl w miare staly w roznych warunkach pogodowych. Ale to kosztowalo. Wlasnie w takich detalach tkwily roznice miedzy rosyjskimi kopiami o niemieckimi oryginalami. Nie byly one istotne dla pstrykaczy aledla ludzi zajmujacych sie fotografia byly zasadnicze.

Link to comment
Share on other sites

dla profesjonalistów to wiele rzeczy jest zasadniczych których w dzisiejszych aparatach dla pstrykaczy też trudno się spodziewać. Zorka 4 miała dość dokładną migawkę. Słowo "dość" oznacza że ogólna tolerancja czasów nie była duża po czym można było trafić na aparat który wyraźnie odstawał od przeciętnej. To właśnie było to rosyjskie wykonanie - normę trzymały zazwyczaj - czyli zależnie od szczęścia. Natomiast z wykonaniem mechanicznym w moim nie było problemów. Wszystko się domykało, zamykało, było szczelne i solidne w porównaniu z popularnymi w tamtym czasie Zenithami ET, 12 i późniejszymi 122 które były już zwykłymi klekotami.

Pentacony jak pamiętam tez nie miały najlepszej ostrości na pełnym otwarciu przesłony. Były również obiektywy Helios na szkłach ddrowskiego zeisa ale nie spotkałem opinii żeby były z tego powodu znacznie lepsze. Generalnie spora była różnorodność w tym zakresie w obrębie demoludów, a za najlepszy lustrzankowy uważana była Practica.

Link to comment
Share on other sites

  • Redaktorzy

Nie mogę sobie przypomnieć żeby zakazywano PRL produkcji lustrzanek małoobrazkowych czy zegarków. Podobnie jak teraz nikt nam niczego nie zakazuje a i tak jesteśmy sławni z produkcji koszy wiklinowych.

 

Taak? W każdym razie produkcję zegarków Błonie zakończono dość nagle. A co do koszy wiklinowych, to nie wiem jak z koszami, ale Polska jest np. czwartym co do wielkości producentem mebli na świecie.

 

Nie pamiętam jak z ceną, leczy chyba była wysoka skoro nie zawojował rynku.

 

Simson, nie "Simpson". A cena nie miała znaczenia, kupowano każdą sztukę, jaką rząd w swojej łaskawości sprowadził do Polski, podobnie jak motocykle MZ.

Link to comment
Share on other sites

a do zegarków m-ki "błonie"

po zegarkach zaczęli składać drukarki do "odry", chłopaki uruchamiali ją ze dwa dni i dupa, nie gada

dopiero któryś junior zajrzał w kable głowicy i .... były nie przylutowane lecz misternie przykręcone, wszystkie 120, ... w izolacji :D

czniać to . . . jak mawia prawdziwy noblista - jadem na ryby

Link to comment
Share on other sites

  • Redaktorzy

Natomiast co do DDR i dwusuwów: mało popularna jest informacja, że fabryka w Eisenach od lat 30 była własnością BMW. Bezpośrednio po zakończeniu wojny państwo NRD-owskie reaktywowało zakład (nie wiem jakim cudem maszyn nie "wyewakuowano" do Rosji) i produkowano tam dotychczasowy model motocykla BMW. Niedługo potem z powodu trudności patentowych NRD musiało oddać markę i przez pewien czas produkowało pod brandem EMW (Eisenacher Motoren Werke), ze znakiem w postaci BMW-owskiej szachownicy w kolorach czerwono-białych. Taki motocykl znakomicie odrestaurowany widziałem raz w Bułgarii. Potem nazwę zmieniono na Automobilwerk Eisenach i zaczęła się era Wartburgów.

Link to comment
Share on other sites

Taak? W każdym razie produkcję zegarków Błonie zakończono dość nagle. A co do koszy wiklinowych, to nie wiem jak z koszami, ale Polska jest np. czwartym co do wielkości producentem mebli na świecie.

Zegarki Błonie czyli najszybsze zegarki w demoludach, były na werkach Vostoka albo Poliota. Czyli generalnie to była taka produkcja jak obecnie rdzennie polskiego AGD.

A Polska nie jest "producentem" mebli tylko parobkiem producentów mebli ze świata. Głównie dzięki IKEI ma to czwarte miejsce.

 

EMW produkowało nie tylko przedwojenne modele BMW ale równiez je modernizowało i wypuszczało własne samochody. I to nie byle jakie jak na ówczesne czasy. Wystarczy zresztą popatrzeć na pierwszego Wartburga żeby zauważyć że nadążał za ówczesna modą.

natomiast silniki dwusuwowe były w tamtym okresie bardzo popularne nie tylko w Niemczech wschodnich i Polsce ale praktycznie na całym świecie. Był nawet model Peugeota przypominający stylistyką Syrenę 104 również z silnikiem dwusuwowym.

Link to comment
Share on other sites

a pamiętacie dekawki? silnik DKW siedział w takiej emzecie pt. IFA MZ BK 350

katalogowo chodziła 115km. z mojej w 66r. wyciskałem 140, dalej przy tej pozycji jazdy (i mikrej wadze sternika) nie szło utrzymać kierownicy

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) post-10133-0-27941100-1353708694_thumb.jpg

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

czniać to . . . jak mawia prawdziwy noblista - jadem na ryby

Link to comment
Share on other sites

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

DKW produkowało wyłącznie silniki dwusuwowe. Możliwe, że silnik jawy 250 powojennej to też ich wcześniejsza konstrukcja, bo jakieś zakłady mieli przed wojna w Czechosłowacji.

Mój dziadek miał po wojnie samochód DKW, nie wiem który. Nazwę tych samochodów odszyfrowywano w Polsce jako Dykta Klej Woda.

Link to comment
Share on other sites

  • Redaktorzy

A Polska nie jest "producentem" mebli tylko parobkiem producentów mebli ze świata. Głównie dzięki IKEI ma to czwarte miejsce.

 

Tak tak, jasne. Jest sługusem, zapomniałeś dodać. Bo na tych meblach to potem ludzie siadają, a to nie honor. Powinni przed nimi stać na baczność.

Link to comment
Share on other sites

jest gołodupcem nie sługusem. Producentem to była zanim ruskim wizy wprowadzili. Szło tego na wschód wagonami i za polskie pieniądze produkowane.

 

Z Wartburga na początku lat 70. powstał sportowy Melkus RS1000

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.