Jump to content
wojciech iwaszczukiewicz

Dobre polskie kino.

Recommended Posts

16 godzin temu, daru0105 napisał:
W dniu 10.05.2019 o 08:26, dzarro napisał:

 Najciekawszy polski serial to wg mnie Ślepnąc od świateł.

Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka
 

Świetny serial, ale dla mnie najlepszy jest Glina

13 godzin temu, dzarro napisał:

Też OK.

Czym się wyróżniają? 
Scenariuszem, akcją, emocjami, czy grą aktorską?
Wszystkim?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 16.12.2018 o 20:25, wojciech iwaszczukiewicz napisał:

Fuga" to najnowszy obraz Agnieszki Smoczyńskiej pamiętanej z "Cór dancingu". Ciekawa jest historia powstania tego filmu. […] Zszokowana rodzina próbuje ją "odzyskać".To oczywiście wiąże się z problemami przed którymi stają obie strony.Nie ma tu happy endu.Nic nie jest oczywiste i nikt nie ma tu ostatecznej racji. […]Film jest ciekawie opowiedziany.To rodzaj thrillera psychologicznego w stylu skandynawskich kryminałów.Narracja jest niespieszna,atmosfera duszna i przygnębiająca.Piękne zdjęcia Sudetów.

A mnie film raczej rozczarował. Nie ma on nic z klimatu skandynawskich kryminałów. Nie za bardzo widzę też te piękne zdjęcia Sudetów.

Ale zgodzę się, że nic nie jest w tym filmie oczywiste (przynajmniej na początku) i że nikt nie ma tutaj ostatecznej racji - co oczywiście jest dużym plusem, ale cała opowieść jest pokazana miałko, mało przekonywująco. Całość przeplata się dobrymi scenami, jak choćby tańca, z banalnymi - jak miłość francuska w samochodzie.

Na pewno należy się ukłon w stronę Muskały za ciekawą kreację aktorską. Z kolei Simlat słabiutko. Jednowymiarowo, mało ciekawie.

Takie kino na 6/10 maksymalnie.

Edited by Meloman

Share this post


Link to post
Share on other sites

(Nie)znajomi. Remake popularnego włoskiego filmu znanego u nas pt. "Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie". Muszę się zgodzić z opiniami, że film lepiej się ogląda niż oryginał. Aktorstwo jest lepsze a finał nie tak przegadany i dydaktyczny jak w oryginale.

Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
xavian

Oczywiście film "Legiony" w kinach - zwiastuny:

oraz "Historia Roja", zarówno film fabularny jak i serial - zwiastun:

 


*****Sprzęt: Bezprzewodowy Boombox Hykker Sound Storm z Biedronki*****

                                 Idź Pod Prąd. Z prądem płyną śmieci.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dawno nie pisałem o dobrym polskim filmie.Ale to się zmienia bo wchodzą na ekrany nowe,ciekawe filmy z tegorocznego festiwalu w Gdyni.I jest "Boże ciało" Jana Komasy.Jest już o nim głośno.I słusznie !To film wybitny,poruszający,rozegrany na wysokim poziomie emocji.I poruszający aktualne problemy polskie ale jednocześnie mające odniesienia uniwersalne.Główny bohater ( genialna rola Bartosza Bieleni )  to chłopak mający problemy z prawem.Odsiaduje wyrok w więzieniu gdzie pod wpływem kapelana ( Ł.Simlat ) doznaje objawienia religijnego.Na warunkowym zwolnieniu trafia do małego miasteczka na Podkarpaciu gdzie trochę przez przypadek a trochę świadomie zostaje wzięty przez miejscowych za księdza .To typowe małomiasteczkowe społeczeństwo gdzie mamy do czynienia z tradycyjnym,polskim katolicyzmem.Gdzie ksiądz jest Bogiem a ludzie traktują zasady swej religii wybiórczo.Samozwańczy ksiądz,ksiądz Tomasz styka się w miasteczku z traumą związaną z niedawną tragedią.W wypadku samochodowym ginie siedmioro młodych mieszkańców.Wypadek ten dzieli społeczność a wzajemna nienawiść nie pozwala na pojednanie.Ksiądz Tomasz posługując się niestandardowymi metodami i odwołaniem się do kościoła nieinstytucjonalnego ( protestanckiego ?) usiłuje ludzi pogodzić.Posługując się kłamstwem ujawnia ludzką hipokryzję ,zakłamanie i egoizm.To nie jest film  o religii, nie o KK ale o polskiej religijności.O polskim katolicyzmie.O podziałach w polskim społeczeństwie .Ten wypadek to odwołanie się do Smoleńska.Film jest znakomicie wyreżyserowany i zagrany.Cały czas trzyma nas w napięciu niczym w klasycznym westernie.Dawno nie słyszałem w polskim filmie takich dialogów.Znakomity jest scenariusz ( oparty na faktach ).Dla mnie jak na razie to film roku.Co ja piszę roku ?Dekady !

Ale ale nadchodzi film o Mieczysławie Koszu.Będzie się działo !

  • Thanks 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

9 godzin temu, wojciech iwaszczukiewicz napisał:

.Dawno nie słyszałem w polskim filmie takich dialogów.

Ja już od dawna nie słyszę w polskim filmie niemal ŻADNYCH dialogów ...

pewnie przez opijanie nagród dla realizatorów dźwięku ... 😉 może "Boże ciało" to będzie wyjątek.


... i zamiast IV RP jest PRL II

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obaj dobrze zrozumieliśmy, jednak by docenić dialogi trzeba je zrozumieć, a od czasu

obejrzenia w kinie "Placu Zbawiciela" i "W ciemności"  jestem uprzedzony do polskich

filmów. Na szczęście czasem można trafić na polskie napisy ...

Ciekawe, że na przykład w 60 letnim "Pociągu" nie ma tego problemu.


... i zamiast IV RP jest PRL II

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Ikar.Legenda Mietka Kosza" M.Pieprzycy już obejrzany.Dzięki temu filmowi powraca z zapomnienia ciekawa postać niewidomego pianisty jazzowego Mieczysława Kosza.Nie miałem okazji posłuchać go na żywo ale trochę o nim słyszałem i mam jego płytę z serii Polish  Jazz.Jestem fanem jazzu tak więc dla mnie filmów o tej muzyce nigdy dosyć.Pieprzyca pokazuje biografię artysty od wczesnego dzieciństwa na zabitej,zamojskiej wsi w latach 40 do tragicznej śmierci w 1973r.Historia opowiedziana jest wielotorowo z pomieszaniem czasów i wątków.Obserwujemy Kosza jako chłopca i jego rodzinne otoczenie,utratę wzroku,odrzucenie przez rodzinę..Pobyt u sióstr zakonnych w Laskach .Edukację muzyczną w Krakowie ,pierwsze kroki na estradzie jazzowej, spełnienie artystyczne ( kapitalny epizod rozmowy z Billem Evansem ) aż do tragicznego finału.A więc mamy portret Kosza jako muzyka ,jako kaleki - niewidomego i jako człowieka po prostu.Kosz jako artysta to postać całkowicie podporządkowana sztuce.Artysta totalny,który pomimo swego ograniczenia toczy rozmowę ze światem przy pomocy muzyki.Kosz jako inwalida to postać tragiczna.Dopiero w tym kontekście widać jego samotność.poszukiwanie drugiego człowieka i miłości.Poprzez sekwencje ze zdeformowanym obrazem i dźwiękiem możemy choć na chwilę wyobrazić sobie jego postrzeganie świata zewnętrznego.Co rusz przewija się motyw zatrzaskiwanych drzwi i otwartego okna ( w kontekście jego końca).Wreszcie jako człowiek Kosz zatraca się  popadając w alkoholizm i stany depresyjne.A w tle tego wszystkiego mamy obraz środowiska jazzowego tamtych lat.Jeśli chodzi o samą robotę filmową to film jest bardzo dobrze wyreżyserowany i zagrany ( z rolą Ogrodnika na czele ).Bardzo dobrą ścieżkę dźwiękową stworzył Leszek Możdżer ( i zagrał epizod !).W sumie kolejny bardzo dobry polski film do obejrzenie dla każdego.

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obejrzałem "Boże ciało" i trochę nie wiem co o nim myśleć. Generalnie nie lubię realistycznych historii - ten film też jakoś szczególnie mnie nie uwiódł. Niby jakoś tam w naszej realności osadzony i w kilku fragmentach nawet nieprzerysowany i daleki od powierzchowności ale w innych dziwnie wydumany i niespójny. Coś podobnego miałem z Cichą nocą. Jest w tych filmach jakieś dalekie skażenie wirusem "kina moralnego niepokoju", który na dekady wyjałowił polską kinematografię. Postać głównego bohatera to ewidentnie jakaś maskarada kolejnej mutacji inteligenckiego mesjanizmu - nie tak żałosna jak wiele innych, ale nie przestaje być przebieranką. Postać Tomasza jest z jednej strony sugestywna, dzięki talentowi aktora i reżysera, z drugiej dziwnie wymyślna, patchworkowa i niespójna psychologicznie. Mocny finał jedynie mnoży moje wątpliwości. Nie chcę wchodzić w szczegóły żeby nie spojlerować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdzie tu inteligencki mesjanizm ?Przecież główny bohater nie jest inteligentem.Wręcz przeciwnie jest prostym chłopakiem z marginesu.

A tematem filmu jest polski katolicyzm a "ksiądz Tomasz " jedynie sprawcą obnażenia jego ułomności.Po prostu szukasz na siłę wad tam gdzie ich nie ma.

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gdzie tu inteligencki mesjanizm ?Przecież główny bohater nie jest inteligentem.Wręcz przeciwnie jest prostym chłopakiem z marginesu. A tematem filmu jest polski katolicyzm a "ksiądz Tomasz " jedynie sprawcą obnażenia jego ułomności.Po prostu szukasz na siłę wad tam gdzie ich nie ma.

 

Jest figurą "prostego chłopaka z marginesu", za którą kryją się dobrze znane inteligenckie obsesje - na czele z uzdrawianiem społeczeństwa, kościoła, biznesu i wszystkiego co można uzdrowić świętym inteligenckim słowem... Żeby było jasne - obraz straumatyzowanej społeczności jest w tym filmie zniuansowany i należy do jego mocnych stron, podobnie jak podprogowa kreacja Bieleni, co nie zmienia faktu, że twórcy jedynie prześlizgują się po jego motywacjach wynikających z, delikatnie mówiąc, mrocznej przeszłości. Finał to trochę za mało - żeby udźwignąć ten zaniedbany a najciekawszy motyw filmu. Teksty i gesty, którymi Tomasz uwodzi wiernych to jakieś kwasy dla teletubisiów. Aż dziwne, że tak prawdziwie i z empatią pokazani ludzie tak łatwo łapią się na taką paplaninę. To pewnie zasługa charyzmy aktora. Jak człowiek sobie pomyśli, że przed wymieraniem permskim powstawały dzieła takie jak "Pod słońcem szatana" albo "Dziennik wiejskiego proboszcza", to jednak żal d... ściska.

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Supernova "film o którym było głośno na festiwalu w Gdyni i który otrzymał nagrodę za debiut.Wieść gminna niosła ,że to mocny obraz,chwytający za gardło i o współczesnej Polsce.Zaczyna się rzeczywiście przejmująco bo widzimy scenę rodzinnej awantury gdzieś na polskiej wsi z alkoholem w tle.Wkrótce na szosie dochodzi do tragedii,ginie matka i jej dwóch synków potrąceni przez samochód.Celowo nie podaję więcej szczegółów aby nie rozładować napięcia.Film cechuje się klasyczną jednością czasu,miejsca i akcji.Sprawcą wypadku jest VIP ,który początkowo ucieka z miejsca tragedii aby następnie powrócić i zmierzyć się z miejscową społecznością.I właściwym tematem filmu jest ta konfrontacja celebryty z wielkiego miasta z miejscową ludnością wyładowującą swą wściekłość i kompleksy na nim.I jest jeszcze miejscowa policja,którą ta sytuacja przerasta.Czyli drogowa tragedia staje się pretekstem do ukazania podziałów Polaków.Sam zamiar reżyserski był jak najbardziej słuszny ale niestety rezultat moim zdaniem rozczarowujący.Bo czego to dowiadujemy się o tych podziałach ?Moim zdaniem niewiele.Że władza i celebryci mataczą,są hipokrytami i mają społeczeństwo w nosie?Że społeczeństwo to z kolei prymitywni,agresywni i zagubieni osobnicy mający problemy alkoholowe ?To wszystko banał.

Jeśli patrzeć na obraz jako na debiut to trzeba stwierdzić,że reżyser sprawnie opowiada fabułę,dobrze prowadzi aktorów i właściwie buduje napięcie.Ale na film wybitny to za mało.

 

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

" Rękopis ... " to arcydzieło,to film na którym studenci szkół filmowych na całym świecie  uczą się rzemiosła.To film,który np. M.Scorsese zalicza do najwybitniejszych w historii światowego kina.Nazwanie go fajnym filmem brzmi... trochę niepoważnie.

  • Like 2
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, wojciech iwaszczukiewicz napisał:

To film,który np. M.Scorsese zalicza do najwybitniejszych w historii światowego kina.Nazwanie go fajnym filmem brzmi... trochę niepoważnie.

To jest akurat słaba rekomendacja...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak dla mnie chyba największe zaskoczenie tego roku . Mam na myśli film " Pan T " M . Krzyształowicza pamiętnego z Obławy .

Zaskoczenie wynika z tematyki ,zastosowanych środków artystycznych i efektu finałowego .Akcja filmu rozgrywa się w 1953 r. w stalinowskiej Warszawie .Tłem dla przedstawionych wydarzeń jest panorama budującego się Pałacu Kultury i odbudowującej  się stolicy. Na początku ukazuje się napis informujący ,że treścią filmu nie jest biografia żadnej rzeczywistej postaci . Niemniej w trakcie projekcji staje się oczywiste ,że tytułowy pan T. to Leopold Tyrmand postać kultowa dla ówczesnej Warszawy jak i życia kulturalnego .Po prostu autorzy w scenariuszu wykorzystali fragmenty z biografii pisarza zawarte w jego dziennikach aby pokazać postać samotnego pisarza ,który odrzucając system skazuje się na artystyczny niebyt . Rezygnując z uczestnictwa w komunistycznej propagandzie tytułowy pan T . żyje w skrajnej biedzie ,pisze do szuflady a utrzymuje się z korepetycji.Czyli autorzy filmu wykorzystując luźno fragmenty biografii Tyrmanda stworzyli model postaci pisarza odrzucającego jakikolwiek kompromis z autorytarną władzą i płacący za to wysoką cenę .Tą ceną jest bieda, niemożność wydawania literatury i samotność.Ponadto autorzy filmu zastosowali jeszcze jeden ciekawy patent.Otóż pokazują oni w zaskakująco odmienny sposób sam stalinizm jak i ludzi w niego uwikłanych.W tym wypadku artystów ,środowisko literackie ówczesnej Warszawy.Otóż przyjęli oni konwencję groteski ,surrealizmu czy parodii a wszystko to podali w sosie fantazji czy szaleństwa.To nie jest portret realistyczny,to wariacja na temat jak mogło by być .Są postacie i miejsca  historyczne ale wszystko jest przepuszczone przez fantazję autorów.Mamy Bieruta ale jakby z innej bajki.Jest nawet dom pisarzy w którym mieszkają ci najwięksi ale naprawdę taki był w Krakowie ( przy Krupniczej ) .Są wielcy literaci ( Kisielewski, Herbert ) i jest mnóstwo świetnego humoru.Dobra zabawa jest w odgadywaniu kto jest kim.Kapitalny jest epizod aktorski J.Fedorowicza ,L. Balcerowicza (!) i Kazimierza Kutza .Jest też wątek Pałacu Kultury w którym można doszukać się odniesień do Małej Apokalipsy Konwickiego czy filmu Rozmowy kontrolowane .Jeśli chodzi o robotę filmową to Krzyształowicz zastosował konwencję kina onirycznego ,surrealistycznego i elementy kina noir ( czarno białe zdjęcia , ciemne , ponure pomieszczenia ,gra światłocieniem ).Jeśli chodzi o aktorstwo to trzeba wyróżnić w roli tytułowej Pawła Wilczaka ale i przyznać , że wszyscy grają na wysokim poziomie .W sumie bardzo dobry ,przewrotny i błyskotliwie zrealizowany film o tematyce niestety obecnie bardzo aktualnej.

Tak mi przyszło do głowy, że w filmie dałoby się znaleźć wpływy L. Bunuela .Jednego z moich ulubionych .

  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na śmierć zapomniałem o wątku jazzowym . A przecież Tyrmand to jazz .Jedyną ostoją wolności w tej stalinowskiej Warszawie jest muzyka jazzowa.Pan T bywa na  koncertach jazzowych i zabiera ze sobą swego sąsiada,adepta sztuki dziennikarskiej.Na jednym z takich koncertów,gdzieś  w katakumbach widzimy i słyszymy M.Urbaniaka na saksofonie, K .Jonkisza na perk. i M.Barańskiego na basie.

  • Like 2
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 24.12.2019 o 20:34, wojciech iwaszczukiewicz napisał:

Nazwanie go fajnym filmem brzmi... trochę niepoważnie.

Zarzut z 4 liter. To bardzo fajny film, nawet fajowski :-)


Smuga cienia spowija..;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obejrzałem w końcu "Boże ciało" i z ostatnich nominowanych do Oskarów ten jest najsłabszy, choć przecież "Zimna wojna" też wybitnym filmem nie była. Bardzo blisko mi tutaj do opinii kolegi @dzarro. Jak dla mnie film za mało skupia się na postaci samego ks. Tomasza, niepotrzebnie tak mocno eksponując wątek z wypadkiem.Na plus należy zaliczyć samą postać Bartosza Bieleni z jego anielsko-demonicznym typem urody, która idealnie wręcz pasuje do tej roli, jednak kompletnie przez reżysera nie wykorzystanej.

Sceny "kościelne" - banalne - od "wiejskich" kazań do "ostatniego pożegnania".

Ten film oglądając ma się wrażenie, że jest schizofreniczny i twórcy nie bardzo chyba byli przekonani co pokazać. Buzy to ostateczny przekaz filmu.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ida, Zimna wojna, Boże Ciało...

Dla mnie to pieprzone knoty, robione pod polską publikę. Gdyby jeszcze były ciekawe, ale nie są.

Jeżeli pod polską publiczność - jest OK. Ale po co wystawia się to do Oskarów. Nikt na świecie nie zrozumie, po za Polakami, o co w tym chodzi.

Oskar (przynajmniej teoretycznie) nagradza universum - film, którzy zrozumieją wszyscy, od peona z Argentyny do prezydenta USA.

My takich filmów nie kręcimy. Nasze filmy są "wsobne".

Filmem dla świata był Nóż w wodzie czy Ziemia obiecana. Tam było wiadomo o co chodzi.

Oscarów nie dostają również wspaniałe i ciekawe produkcje węgierskie, bo rozumieją je tylko Węgrzy i Polacy.

 

Generalizując - dla mnie Nagrody Akademii skończyły się z przyznaniem Oscara, Angielskiemu pacjentowi.

 

Oczywiście, to moje, egonowe zdanie.


Jestem Eszkimosem. Na Aktarktydzie jestem rebe

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziwny zarzut ,że polskie filmy robione są dla polskiego widza .To przecież oczywiste .Tak powinno być .A jeśli przy okazji ta historia zainteresuje widzów zagranicznych to jeszcze lepiej .Filmy wymienione przez Ciebie przeszły eliminacje i znalazły się w finale to znaczy ,że zostały zrozumiane i docenione przez akademików .To przeczy Twojej teorii o hermetyczności polskiego kina. Oczywiście nie w wymiarze masowym ale branżowym .Ja w tych polskich filmach dostrzegam również treści uniwersalne mogące dotrzeć do widza zagranicznego .Ale takiego wyrobionego i zainteresowanego kinem .Sam też tak patrzę na filmy różnych małych ,egzotycznych kinematografii .Dlatego lubię filmy skandynawskie, izraelskie  ,tureckie czy irańskie .

A co do Bożego ciała to uważam ,że Twój pogląd na ten film ma przyczyny pozafilmowe .Bo jest to obraz polskiego katolicyzmu ,który odrzucasz z powodów doktrynalnych .

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.