Jump to content
IGNORED

Nieco "egzotyczna" muzyka poważna


wiktorio29lazio

Recommended Posts

Szanowni Państwo.

Jestem tu nowy, ale od pewnego czasu czytuję sobie to ciekawe forum. Chciałem na wstępie przeprosić za pewne uproszczenie w temacie, ale już wyjaśniam o co chodzi. Jestem bardzo ciekaw czy ktoś z Państwa interesuje się mniej lub bardziej muzyką poważną z państw azjatyckich, afrykańskich, Ameryki Południowej, bądź tych państw europejskich, które zwykłemu melomanowi nie od razu kojarzą się z tak zwaną klasyką.

 

Ja szczerze powiedziawszy dopiero poznaję uroki muzyki poważnej i mam w niej jeszcze sporo zaległości, ale od dawna interesuję się kilkunastoma kompozytorami z takich krajów jak Słowacja, Łotwa, Turcja, czy Japonia, trochę też Meksyk, Brazylia, Armenia, Rumunia. Zwłaszcza Słowacja jest tu dla mnie bardzo ważna, z powodów osobistych. Sam mam jeszcze minimalną wiedzę muzykologiczną, także odnoszącą się do tych krajów, nie mniej postaram się jakoś nakreślić parę spraw związanych z muzyką poważną w tych krajach.

 

Jeśli chodzi o kraje europejskie, to najbardziej ciekawi mnie wspomniana Słowacja i Łotwa. W prawdzie są też ciekawi kompozytorzy w Polsce niekoniecznie jakoś bardzo znani tacy jak Jon Leifs z Islandii, Bronius Kutavicius z Litwy, czy Veljo Tormis z Estonii, o kompozytorach hiszpańskich, czy fińskich nie wspominając, jednak Słowacja czy Łotwa wydają mi się w kwestii muzyki poważnej mniej u nas znane. Jeśli idzie o Słowację, myślę, że ciekawym kompozytorem był np Eugen Suchon, prawie każdy jego utwór wnosi coś interesującego dla mnie, choć na razie znam niewiele. Trudno określić jego muzykę jakoś całościowo, nie mniej miało na nią wpływ zarówno swoiście rozumiana współczesność i bardzo umiarkowana awangardowość jak też tradycja narodowa Słowacji. Innym ważnym kompozytorem jest Alexander Moyzes, pierwszy ważny słowacki symfonik, trzon jego twórczości to kompozycje nawiązujące z jednej strony do "postdworzakizmu", a z drugiej do epickiego rozmachu symfonii Szostakowicza(o ile dobrze pamiętam).

Słowacka pieśń ludowa też była tu ważną inspiracją, podobnie jak w twórczości ważnego twórcy słowackiej opery Jana Cikkera. Wszyscy trzej kompozytorzy w jakiejś mierze nawiązywali do osiągnięć muzyki XIX i XX wieku, ale każdy na swój sposób.

 

Innym ciekawym kompozytorem jest Roman Berger, który notabene uważa się też za Polaka. Zainteresowanym polecam też kompozytora o imieniu Ilja Zeljenka, bardzo ceniony na Słowacji. Niewątpliwie oryginalna jest też twórczość kompozytora o imieniu Josef Gresak (czytać Greszak, nad "s" jest tak zwany słowacki mekczeń"), tyle że jego muzyka dostępna jest chyba tylko na Słowacji, o ile w ogóle ;-)

 

Z innych państw mogę na dzień dobry polecić

Łotwa : Janis Ivanovs, ewentualnie Peteris Vasks, choć ten ostatni odrzucany jest przez niektórych

Turcja : Ahmet Saygun, Cemal Rey, Necil Akses, ew. Fazil Say

Armenia : Aram Chaczaturjan, Tigran Mansurjan, Alexandr Arutiunjan

Gruzja : Otar Taktakiszwili (Taktakishvili), Giya Kanczeli (Kancheli)

Japonia : Akira Ifukube, Toshiro Mayuzumi, Tore Takemitsu

Korea / Niemcy : Isang Yun

Tadżykistan : Tolibhon Szachidi (Shakhidi)

Brazylia : Heitor Villa Lobos, Camargo Guarnieri

Argentyna : Alberto Ginastera

Meksyk : Carlos Chavez

 

To było na tyle, przepraszam za taką listą, to oczywiście nie wszyscy kompozytorzy warci uwagi, ale może kogoś z Was jacyś z nich zainteresują.

Zapraszam do wymiany zdań na temat Waszych doświadczeń z muzyką z nieco bardziej egzotycznych państw i krain jeśli idzie o tego rodzaju muzykę artystyczną.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Dopisuję Arvo Paart'a,współczesnego muzyka pochodzącego z Krajów Nadbałtyckich.Bardzo ceniony na Zachodzie.Wydał kilkadziesiąt płyt , między innymi dla ECM.

 

A to japoński muzyk, aranżer,kompozytor 'multibrandowy' Ryuichi Sakamoto

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites
<br />Dopisuję Arvo Paart'a,współczesnego muzyka pochodzącego z Krajów Nadbałtyckich.Bardzo ceniony na Zachodzie.Wydał kilkadziesiąt płyt , między innymi dla ECM.<br />

 

Dziękuję bardzo za zwrócenie uwagi na Arvo Parta. To bezwzględnie jeden z największych kompozytorów współczesnych.

Niestety muszę sprostować pewne określenie Magnepana, które mnie nie ukrywam, razi. Arvo Part nie może pochodzić z Krajów Nadbałtyckich. Za tzw. Kraje Nadbałtyckie uważa się Litwę, Łotwę i Estonię. Kraje te wbrew pozorom różnią się znacząco jeśli chodzi o pochodzenie ich pramieszkańców czy też języka.

Wracając do Arvo Parta to prawidłowo powinno się powiedzieć, że jest on rdzennym Estończykiem i pochodzi z Estonii. Prawdą jest, że to kompozytor bardzo ceniony na tzw. Zachodzie co zresztą spotkało się z nieprzychylną reakcją ówczesnych władców Estonii czyli sekretarzy komunistycznych. W 1980 roku Arvo Part został zmuszony do emigracji, wyjechał via Wiedeń do Berlina, wtedy Zachodniego, w którym mieszka do dziś. Zaręczam Ci Magnepan, że jest On także bardzo ceniony na Wschodzie, o czym poniżej.

Nie jestem szczególnym miłośnikiem muzyki współczesnej, bardziej "specjalizuję się" w renesansie czy baroku ale z Arvo Partem wiąże się pewna historia, która połączyła mnie emocjonalnie z tym kompozytorem.

W 2003 roku w mglisty i zimny długi weekend listopadowy udałem się z żoną do naszej pustelni nad jeziorem Wigry (Suwalszczyzna). Wypoczywając po 4 godzinnej podróży sięgnąłem po przywiezioną z domu Gazetę Wyborczą, w której gdzieś na 36 stronie był mały artykulik, dosłownie trzy zdania, że w pobliskich Sejnach (malutkie miasteczko nad granicą litewską) odbędzie się w bazylice koncert połączony z nadaniem tytułu Człowieka Pogranicza 2003 roku - Arvo Partowi.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Wtedy wiedziałem tylko jedno, że to kompozytor współczesny, gdzieś Bóg wie skąd i nic więcej. Nie zastanawiając się długo wsiedliśmy z żoną w samochód i pędem do Sejn, walimy prosto do kościoła ale przy wejściu dwóch panów zażądało od nas wejściówek. Zrobiliśmy z żoną gest bezradności i wydukałem tylko: "ale panowie my specjalnie przyjechaliśmy z Warszawy na ten koncert" (w 99% to była prawda). Ci co znają ludzi z kresów Polski wiedzą, że dla nich ktoś kto specjalnie przyjeżdża ze Stolicy to jest GOŚĆ.

Na koncercie występowały zespoły wokalne i chóralne z kilku krajów z repertuarem laureata lub innych kompozytorów współczesnych ale dedykowanym Partowi specjalnie na tą okazję. Wtedy też wystąpił nieznany mi wówczas zespół, który zrobił ogromne wrażenie na mnie - nazywał się The Hilliard Ensemble (znawcy renesansu wiedzą o kogo chodzi). Na koniec koncertu pojawił się bardzo skromny, starszy, łysawy człowiek w przydługim prochowcu i zagrał na fortepianie drobny, niezwykle prosty utwór "Für Alina" , prawdziwa perełka w murach zimnego sejneńskiego kościoła, po którym to połączyła mnie z Arvo Partem więź do dziś nierozerwalna. Po powrocie do Warszawy natychmiast udałem się do Empiku (był naprawdę spory wybór płyt) i zakupiłem "Passio" - piękną muzykę pisaną ciszą.

Po tej dla wielu może przydługiej i nudnej opowieści wiesz Magnepan dlaczego nie mogę się pogodzić z kwalifikowaniem Arvo Parta jako nieokreślonego bezpaństwowca. Jest On dzielnym przedstawicielem narodu estońskiego o pogmatwanej historii i jedynie ta wersja niech będzie czytana przez odbiorców tego posta.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Jest On dzielnym przedstawicielem narodu estońskiego o pogmatwanej historii i jedynie ta wersja niech będzie czytana przez odbiorców tego posta.

Jarula,

Piękna historia która co ciekawsze wydarzyła się naprawdę.Miałeś duże szczęście być przez przypadek na jego koncercie

z Hillard Ensamble.Mnie się nie udało być na jego występie ale mam kilka jego płyt.

Ps.Rdzenny Estończyk = Estończyk z Kraju Nadbałtyckiego, przecież to nie ma znaczenia taki szczegół,przynajmniej jak dla mnie.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

 

Jarula,

Piękna historia która co ciekawsze wydarzyła się naprawdę.Miałeś duże szczęście być przez przypadek na jego koncercie

z Hillard Ensamble.Mnie się nie udało być na jego występie ale mam kilka jego płyt.

Ps.Rdzenny Estończyk = Estończyk z Kraju Nadbałtyckiego, przecież to nie ma znaczenia taki szczegół,przynajmniej jak dla mnie.

 

Specjalnie napisałem "rdzenny Estończyk" bo jak pewnie wiesz w Estonii mieszka pokaźna mniejszość poradziecka (> 30%) , która nie jest jakoś szczególnie zakochana w swojej obecnej ojczyźnie. Myślę, że tą kwestię możemy zamknąć jako oboczną wobec głównego wątku.

Ponieważ Ziemię Sejneńską traktuję jako moją "Mała Ojczyznę" a Sejny i okolice to także jedyny powiat w Polsce gdzie mieszkają Litwini w zwartych grupach - więc chciałoby się dużo powiedzieć o niezwykle ciekawej i pogmatwanej historii tego Kresu. Ale ponieważ to forum o muzyce to poprzestanę na tych dygresjach powyżej i dorzucę jedno nazwisko, co prawda już nieżyjącego kompozytora litewskiego z przełomu XIX i XX wieku (autor wątku nie określił epoki muzycznej do której możemy się odwoływać) - Mikalojusa Konstantinasa Čiurlionisa. Nazwisko o tyle ciekawe, że był nie tylko dobrym kompozytorem ale także uznanym malarzem i grafikiem (dla zainteresowanych polecam ciekawe muzeum w Kownie).

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Inną ciekawą kwestią z jego życia jest, że mimo iż uważał się za Litwina to jego językiem wyniesionym z domu był język polski. Dopiero pod koniec krótkiego życia nauczył się litewskiego. To bardzo typowy przykład rozdwojenia jaźni dla rodzącej się na przełomie wieków tożsamości Litwinów. Ówczesna tamtejsza inteligencja mówiła po polsku, myślała po litewsku i często nienawidziła Polaków. Nie znam dowodów, że Ciurlonis był polonofobem, mógł nie zdążyć nim zostać bo zmarł młodo w wieku 36 lat w zakładzie dla obłąkanych jak to się niegdyś mówiło, w Markach koło Warszawy (sic!).

Co do jego muzyki to miałem okazje posłuchać kilku utworów kameralnych granych w Białej Synagodze w Sejnach - jak pisałem wcześniej nie specjalizuję się w muzyce początku XX wieku ale grana na żywo sprawiała przyjemność w słuchaniu.

Jeżeli Was jeszcze nie zanudziłem to chętnie przytoczę mało znany ale niezwykle ciekawy przykład jak trudne było rozstanie na przełomie XIX i XX wieku dwóch narodów żyjących od stuleci w jednym państwie - Rzeczpospolitej Obojga Narodów - Polaków i Litwinów.

Nazwisko Grażyna Bacewicz - jest na ogół dobrze znane osobom obeznanym z polskim życie muzycznym. Wiemy, że była ona polską kompozytorką i skrzypaczką. Mało kto wie, że miała jeszcze brata Kiejstuta Bacewicza - polskiego pianistę, kompozytora i rektora Akademii Muzycznej w Łodzi.

Ale całkowicie zapomnianym faktem z jej życia jest wiedza o ojcu Vincasie Bacevičiusie - litewskim kompozytorze, chórmistrzu i pedagogu muzycznym, wykształconym w Łodzi ale od 1923 roku z wyboru Litwinie zamieszkałym w Kownie.

Grażyna Bacewicz miała jeszcze drugiego brata Vytautasa Bacevičiusa - litewskiego pianistę i kompozytora także wykształconego w Łodzi, który dokonał tego samego wyboru - został Litwinem i przeniósł się za ojcem do Kowna.

Tego typu głębokie rozdarcie w rodzinach polsko-litewskich było na przełomie XIX i XX wieku oraz po powstaniu Państwa Litewskiego po I wojnie światowej zjawiskiem nierzadkim. Oczywiście tu aż by się chciało wtrącić długi wykład o skomplikowanych relacjach pomiędzy odrodzoną Polską i Litwą, buncie Żeligowskiego, bardzo mało znanym powstaniu sejneńskim, braku jakichkolwiek kontaktów dyplomatycznych i gospodarczych aż do 1939 roku pomiędzy Litwą Kowieńską i Polską ale niechybnie zanudziłbym bym tym wszystkich czytelników forum o muzyce.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Nazwisko Grażyna Bacewicz - jest na ogół dobrze znane osobom obeznanym z polskim życie muzycznym. Wiemy, że była ona polską kompozytorką i skrzypaczką. Mało kto wie, że miała jeszcze brata Kiejstuta Bacewicza - polskiego pianistę, kompozytora i rektora Akademii Muzycznej w Łodzi.

Chodziłem do Akademii Muzycznej w Łodzi i widziałem Grażynę Bacewicz,[ była nieprawdopodobnie zdolną skrzypaczką] natomiast nie znałem jej powiązań rodzinnych z Litwą.

Jaki świat jest mały.........niesamowita historia rodziny Bacewiczów.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

 

Chodziłem do Akademii Muzycznej w Łodzi i widziałem Grażynę Bacewicz,natomiast nie znałem jej powiązań rodzinnych z Litwą.

Jaki świat jest mały.........niesamowita historia rodziny Bacewiczów.

 

To typowy przykład dramatycznych wydarzeń z historii Polski i Polaków, Litwy i Litwinów na kresach Rzeczpospolitej przełomu XIX i XX wieku i okresu międzywojnia.

Dziś niestety nadal słychać echa tych niby odległych wydarzeń we wzajemnych relacjach obu narodów. Walka o szkoły, pisownię nazwisk, polskie i litewskie napisy, pobicia Polaków, niszczenie grobów, diametralnie różne rozumienie tych samych wydarzeń historycznych, Orlen-Możejki i wiele innych podobnych nieporozumień.

To niestety pokłosie tych samych wydarzeń sprzed 100 lat, które tak podzieliły rodzinę Bacewiczów-Bacevičiusów.

Na szczęście oba kraje są w UE, granice otwarte, teraz przejeżdżam rowerem polną drogą przez granicę, którą wyznaczają resztki poradzieckiego drutu kolczastego i przewodów wysokiego napięcia (tzw. zony) i staram się nie myśleć o przeszłości.

Na szczęście Sejny wraz z Ośrodkiem Pogranicze to miejsce gdzie spotykają się obie kultury i oba Narody i budują razem przyjaźń i zrozumienie np. poprzez muzykę czy poezję (jak jeszcze niedawno przyjaciel Polaków - Tomas Venclova i przyjaciel Litwinów - Czesław Miłosz).

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Magnepan

 

Napisałeś,że widziałeś G.Bacewicz w A.M. w Łodzi.Ona zmarła w 1969r.To w jakim byłeś wtedy wieku?

 

Jeszcze tytułem komentarza do wcześniejszych wpisów niektórych Forumowiczów.Trudno uznać kraje typu Słowacja czy Estonia za egzotyczne.Dziwi mnie również nagłe odkrycie twórczości A.Parta.Przecież to uznany od lat ( ok. 40) wybitny kompozytor muzyki współczesnej.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Magnepan

 

Napisałeś,że widziałeś G.Bacewicz w A.M. w Łodzi.Ona zmarła w 1969r.To w jakim byłeś wtedy wieku?

 

Jeszcze tytułem komentarza do wcześniejszych wpisów niektórych Forumowiczów.Trudno uznać kraje typu Słowacja czy Estonia za egzotyczne.Dziwi mnie również nagłe odkrycie twórczości A.Parta.Przecież to uznany od lat ( ok. 40) wybitny kompozytor muzyki współczesnej.

 

Spróbuję polemizować z oboma kontrowersyjnymi Twoimi uwagami.

 

Po pierwsze autor tematu nie użył określenia: egzotyczne kraje. Tytuł tematu brzmi "egzotyczna" muzyka poważna. Użycie cudzysłowu w tym przypadku uważam za w pełni uzasadnione i ja tutaj "egzotyczność" muzyki czytam nie jako pochodzącą z dalekich, nieznanych krajów ale raczej jako mało znanej szerokiemu ogółowi melomanów a pochodzącej z krajów o niezbyt bogatej spuściźnie muzycznej. Chyba nikt z nas nie będzie polemizował z takim rozumieniem egzotyki muzyki poważnej w przypadku muzyki estońskiej czy słowackiej.

 

Prawdą jest, że Arvo Part jest znany gronu słuchaczy muzyki współczesnej od 40 lat ale mnie znany jest od 9 lat czyli od chwili zobaczenia tego człowieka i posłuchania na opisanym wcześniej koncercie w Sejnach. Ani ja ani Magnepan w żadnym momencie wątku nie "odkrywaliśmy nagle" tego kompozytora. Po prostu podzieliliśmy się wiedzą i wrażeniami o nim o co prosił autor tematu.

Ponieważ wiem, że czyta wątki o muzyce poważnej w AS wielu, często nie udzielających się aktywnie forumowiczów, więc uznałem za stosowne zwrócenie uwagi na to wybitne nazwisko, być może jeszcze nie wszystkim znane.

 

Nie mam w zwyczaju brać udziału w forumowych kłótniach o parę kaloszy więc proszę Cię Wojtku o uważniejsze przeczytanie tego wątku, gdyż zarzuty w moim pojęciu są nietrafione i stąd pozwoliłem sobie na tę polemikę. Część winy za to biorę na siebie bo trochę mnie poniosło i stanowczo napisałem "za dużo słów" co mogło być momentami nużące.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Napisałeś,że widziałeś G.Bacewicz w A.M. w Łodzi.Ona zmarła w 1969r.To w jakim byłeś wtedy wieku?

Byłem kajtusiem i chodziłem do Muzycznej I stopnia pl.Zwycięstwa. Obecnie muzeum kinematografii.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

 

Byłem kajtusiem i chodziłem do Muzycznej I stopnia pl.Zwycięstwa. Obecnie muzeum kinematografii.

 

Pewnie wiesz zatem, że patronami Akademii Muzycznej w Łodzi są Grażyna i Kiejstut Bacewiczowie.

Dalej "fedrując" wątek rodziny Bacewiczów dokopałem się jeszcze do czwartego z rodzeństwa - Wandy Bacewicz, też wykształconej muzycznie w Łodzi ale która pracowała jako dziennikarka w Polsce.

Znalazłem też ciekawy artykuł w Rzeczpospolitej, który opisuje losy rodziny Bacewiczów/Baceviciusów. Szczególnie ciekawe jest porównanie kariery muzycznej Litwina - Vytautasa i Polki - Grażyny.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Tu masz ode mnie Magnepan prezent na Gwiazdkę:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Pokazali tu Państwo ciekawą dyskusję. Dziękuję bardzo. Oczywiście kwestia egzotyki w moim poście dotyczyła wyłącznie kwestii egzotyczności muzyki poważnej z tych krajów, nie zaś krajów i państw jako takich. ;-). Co do Arvo Parta to de facto też powinienem o nim wspomnieć, uznałem jednak, że ten akurat kompozytor zyskał u nas pewne umiarkowane uznanie/sławę, dlatego o nim nie napisałem,a w kontekście Estonii wymieniłem Tormisa, też ciekawego kompozytora. Tak czy siak obaj piszą interesujące utwory, na razie znam ich jeszcze słabo, ale kiedyś to się zmieni.

 

Ogólnie jeśli chodzi o Litwę, Łotwę i Estonię to oczywiście są to trzy różne światy, i też uważam że nie powinno się ich wrzucać do jednego worka. W każdym z nich powstało jednak tyle wyśmienitej muzyki tradycyjnej, poważnej, metalowej, rockowej, folkowej i nie tylko że to głowa mała. Trudne stosunki litewsko polskie są mi też trochę znane, mam jednak nadzieję, że kiedyś takie dwa wspaniałe narody jak polski i litewski będą mogły żyć w większej zgodzie i zrozumieniu. Co do muzyki poważnej, to szczerze polecam Litwinów Kutaviciusa, Bajorasa, wspomniany Bacevicius też pisał ciekawe utwory. Osobiście koncentruję się jednak na łotewskiej muzyce poważnej, gdyż o niej chyba najmniej w Polsce wiadomo. Nagrywam rozmaite audycje z archiwów radia łotewskiego, gdzie czasem pojawiają się utwory napisane przed 1950rokiem, bo głównie takie "starocie" mnie interesują. W przyszłości planuję je wrzucić na swój folder na chomikuj, więc jakby ktoś kiedyś był zainteresowany, to proszę pisać. Tak poza tym to mogę jednak polecić Janisa Ivanovsa i Adolfa Skultego.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Dopisuję Arvo Paart'a,współczesnego muzyka pochodzącego z Krajów Nadbałtyckich.Bardzo ceniony na Zachodzie.Wydał kilkadziesiąt płyt , między innymi dla ECM.

 

A to japoński muzyk, aranżer,kompozytor 'multibrandowy' Ryuichi Sakamoto

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Polecam film z jego muzyką " In the mood for love" - cacko!.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.



  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.