Autor: stachu7012 Data dodania: 16.05.2007 20:06 | Jakość/cena:
| Ocena ogólna:
|
|
| Plusy: |
Przestrzeń, szczegółowość, porządny i precyzyjny bas, neutralność. |
| Minusy: |
Nie kosztuje mało. |
| Twoja opinia: |
Kombinowałem z różnymi sieciówkami. Przed kupnem Muluców miałem Nordosta Shivę do wzmacniacza lampowego oraz srebrną Sonus Olivę do CD. Znajomy powiedział mi, że coś dobrego wyczytał w recenzjach o Ansae. Umówiłem się z Panem z Ansae, podjechał, przywiózł Imixa, Lamata oraz Muluca. Jak podpiąłem do CD Muluca, to wiedziałem, że ten kabel zostanie u mnie. Mam pokój 47 m kw o dobrej akustyce. Dźwięk otworzył się do tyłu oraz na bok głośników. Takiej przestrzeni nie słyszałem jeszcze nigdy, nawet w sklepach gdzie czasem słucham różnych kombinacji sprzętu. Bas stał się niższy, jednocześnie lepiej kontrolowany. W muzyce pojawiły się szczegóły, których wcześniej w ogóle nie słyszałem (pomruki, chrząknięcia itp.). Muzyka zaczęła sobie spokojnie płynąć tak jakby \\\"od niechcenia\\\", lekko, z klasą. Tam gdzie ma być spokojnie, jest spokojnie, gdzie ma walnąć - walnie. Muluc ciekawie buduje scenę muzyczną. Robi się ona bardzo głęboka za głośnikami oraz na boki. Muzyka nie jest podawana na twarz, ale tworzy się bardzo głęboka scena muzyczna z wieloma planami. W związku z tym, przestawiłem głośniki dalej od tylnej ściany i przesunąłem kanapę do przodu. Później Panowie z Ansae zainstalowali mi dwa niezależne kable między skrzynką sieciową a sprzętem. Jeden zasila odtwarzacz, druga - wzmacniacz. Mam do nich wstawione złote gniazdka sieciowe. Dało to pozytywne efekty w postaci dłuższego wybrzmiewania dźwięku oraz przestrzeni. No i Nordost Shiva do wzmacniacza został zastąpiony też przez Muluca. Okazało sie bowiem, że wyszły niedostatki Shivy. Muluc we wzmacniaczu dał kolejne szczegóły no i przestrzeń w dźwięku, a także neutralność. Okablowanie od Ansae zmusiło mnie też do pozbycia się złotego bezpiecznika, który wcześniej miałem we wzmacniaczu i się sprawdzał. Kable Ansae są na tyle \\\"szczere\\\", że po prostu pokazały niedostatki tego drobiazgu, i wrócił stary, zwykły bezpiecznik. Panowie z Ansae dali mi też kilka cennych wskazówek odnośnie małych drobiazgów/dodatków do systemu, które się sprawdziły i zadomowiły, gdyż wniosły poważne zmiany \\\"in plus\\\". |
| Jak długo posiadasz oceniany sprzęt?: |
krócej niż 1 miesiąc |
| Gdzie kupiłeś/aś oceniany sprzęt?: |
W Ansae |
| Ile zapłaciłeś/aś?: |
3600 zł |
| Dlaczego wybrałeś/aś ten sprzęt?: |
Jak usłyszałem ten kabel, to nie było innego wyjścia. Ponadto dwa Muluci (we wzmacniaczu i w CD) dopiero pokazały klasę. |
| Z czym porównywałeś/aś przed decyzją o zakupie?: |
Vincent, Van den Hul Mainstream, Nordost Shiva, srebrna Sonus Oliva, Fadel, Ansae Lamat, Ansae Imix. |
| Podaj zestaw w jakim używany jest oceniany sprzęt: |
Linn Genki, Art Line IA8417 (wczesny lampowy Pocahontas), kable głośnikowe Sonus Oliva w biwiringu, QBA Elements SE 2006, pod wszystkim granitowe płyty i kolce SPIKE2, osobne linie ze skrzynki sieciowej do CD i wzmacniacza, interkonekt Albedo Monolith. |
^ do góry |
Autor: Pluszar Data dodania: 25.02.2006 19:58 | Jakość/cena:
| Ocena ogólna:
|
|
| Plusy: |
Panowanie nad basem, super detaliczność, przejrzystość i stereofonia. |
| Minusy: |
Potrafi uzależnić a do tanich nie należy. |
| Twoja opinia: |
Do zmian kabli sieciowych w moim systemie przyczynił się test w jednym z czasopism o tematyce audio. Wraz z parą przyjaciół zaczęliśmy wypożyczać do odsłuchów dostępne sieciówki. Ponieważ w naszych systemach bez problemu słychać wpływ dobrego zasilania na dźwięk, chcąc zaoszczędzić sobie podwójnego wydatku czyli kupowania i odsprzedaży z dużą stratą, przed podjęciem decyzji o zakupie, wchodziliśmy na coraz większy pułap jakościowy i niestety cenowy.
W ten sposób dotarliśmy do gdyńskiej firmy ANSAE i jej przewodów sieciowych Lamat i Muluc.
Muluc został wpięty najpierw do wzmacniacza, następnie do odtwarzacza a na końcu cały system zasiliły dwie sieciówki. Poprawa dźwięku nastąpiła wraz z pierwszymi taktami muzyki. Po pierwsze stereofonia. Kolumny zniknęły całkowicie. Powiększyła się głębokość i kształt sceny dźwiękowej, jest szersza z każdym metrem w głąb i do tego uporządkowana. Lokalizacja dźwięków znakomita. Po drugie bas i jego barwy. Zrobił się szybki i mocny (kontrabas i bębny perkusji słychać wyraźnie głośniej). Po trzecie wyrafinowana średnica, tony wysokie bardziej czyste i lśniące. W planach mam zmianę w moich kolumnach głośników wysokotonowych z modelu 9300 na 9500. Na razie odłożyłem ten pomysł, po prostu słucham z przyjemnością ulubionej muzyki, ciesząc się obecnością wykonawców w moim pokoju.
Dodam, że wymienione zalety występują zarówno przy indywidualnym podłączeniu Muluca do wzmacniacza lub odtwarzacza a zastosowanie obu sieciówek, powoduje zsumowanie wszystkich doznań. Mając osobną linię zasilającą mój system, nie myślałem, że jakakolwiek sieciówka może aż tak pozytywnie wpłynąć na dźwięk. Co ciekawe, nie jestem wyjątkiem - u przyjaciół jest podobnie. Jeden z nich stwierdził, że ja już z moich kolumn „wycisnąłem” maksimum.
Od kilku dni wiem, że można pójść jeszcze dalej (ANSAE Power Tower), czeka go niespodzianka. |
| Jak długo posiadasz oceniany sprzęt?: |
od 1 miesiąca do roku |
| Gdzie kupiłeś/aś oceniany sprzęt?: |
ANSAE (przywieźli, wypożyczyli na 7 dni, nie wywierali jakiejkolwiek presji) |
| Ile zapłaciłeś/aś?: |
3500zł |
| Dlaczego wybrałeś/aś ten sprzęt?: |
ponieważ nie było już drogi odwrotu – po wypięciu nie dało się słuchać. |
| Z czym porównywałeś/aś przed decyzją o zakupie?: |
Sound Art. Moc I, Moc II, Vincent, NEEL 14 Gold, Siltech, PAL, ANSAE Lamat. |
| Podaj zestaw w jakim używany jest oceniany sprzęt: |
Sound Art Jazz, Sound Art Blues zamieniony na Sarah, Esa Ostinato ^2 modyfikowane, okablowanie Sound Art. |
^ do góry |