Jump to content

Opinie o sprzęcie

5757 opinie sprzęt

Linn classik musik 2008

Miałem okazję porównać classik T i classik K zwany music. Ogólnie różnice są trudne do wychwycenia, bardziej kwestia funkcjonalności. Wersja K ma sporo gniazd RJ ale nie znam nikogo kto korzysta z tego 🙂 Brzmieniowo urządzenia bez różnic.  A brzmienie tego niewielkiego brzydactwa powaliła mnie i moje postrzeganie audio.  Cd jest sam w sobie naprawdę dobry, zestrojono go z wydajnym wzmacniaczem 75W/4ohm nie gratisie tuner z niesamowicie dobrą czułością.  Długi czas zerkałem na klocki obok typu Marantz 7001+cd+tuner czy audiolab 8000c+ końcówka mocy 8000p + audiolab 8000cd. I ciągle niedowierzanie że takie małe coś gra tak dobrze. W myśl zbierania klocków i gabarytów to nie miało prawa brzmieć. Jednak Linn zaskakująco dobrze kontroluje bas, nie buczy, nie dodaje, nie ujmuje. Jest idealnie. Bardzo nisko może i nie zejdzie ale przynajmniej nie podbija górnego jak Marantzy.  wysokie są przeciętnie detaliczne i stwierdzę że dość neutralne. Średnica wyrównana również bez podbarwień jakichkolwiek - Marantz zawsze osładzał. Cała filozofia grania jest bardzo zbliżona do Audiolaba. Przypomina mi trochę mojego 8000s sprzed lat - bo to jego wtedy wybrałem. W sumie przez strach takim cudem all in one.  Dziś forumowy temat i aukcje przekonały mnie do spróbowania czegoś nowego i zakup Linn classik. Sprzętu który ma już dobre 20 lat. Porownujac do obecnego mingda mc34 jest inaczej, bardziej technicznie. Do accuphase e302 podobnie. Accu niżej schodzi i lepiej tupie stopa, daje więcej słodyczy.  


Dali 850

Kolumny porównywałem bezpośrednio ze swoimi 450.  850 grają dużo większym dźwiękiem. Od pierwszej sekundy to słychać.  Są dużo bardziej dociążone niskimi tonami, średnica ciemniejsza, wysokie podobne. Mimo gabarytów nie czuć tego w dźwięku, z dobrą elektroniką potrafią grać szybko i finezyjnie.  Są świetną bazą do modyfikacji. 


Marantz CD-53

Bardzo przeciętny CD. Zawiodłem się na laserze bo już były problemy z przeskakiwaniem.  Niczym sie nie wyróżnia, jest zwykłym przeciętniakiem, który mocno nie krzywdzi nagrań, ale także i nie pokazuje wszystkiego. Podobno nadaje się do modyfikacji. 


Marantz PM78

Jedna z najbardziej beznadziejnych sytuacji gdzie płacimy więcej grosza za wzmacniacz bo ma Bajer w postaci przycisku klasy A, a w praktyce nic nie słyszymy. Poczujemy tylko jak nasze W z zasilania idą w ogrzewanie radiatorów 😃.    Sprzęt jest ewidentne po ciemnej stronie dźwięku. Średnica i stereofonia jest super. Myślę że dobrze zgrałby się z jakimiś lepszymi kolumnami firmy Monitor Audio.    Dużo bardziej logicznym zakupem jest model pm68 czyli to samo ale bez klasy A. Mniejsze temperatury wewnątrz = może elektrolity trochę dłużej pożyją 🙂 Niestety pm78 także ma wspaniały potencjometr wzmocnienia i beznadziejne sterowanie. Przypomnę że chodzi o wiecznie nierówno wzmocnione kanały szczególnie przy cichym słuchaniu.    Konstrukcja wydaje się solidna jak za tę cenę ale czas pokazał ze  przechodzą liczne naprawy żeby dalej działać, a z potencjometrem mało kto wygrał….


Marantz PM 7000

Kupiłem chyba większość polecanej serii Marantz’ów w poszukiwaniu 2 podstawowych rzeczy:  1. Pilota 2. Dźwięku nie jazgotliwego.    to bardzo małe wymagania, bo i sprzęt wart dziś 2023/2024r ok 800-1200pln.  Niestety nie mogłem zostać na dłużej z żadnym (pm68, pm7000, pm78) przez okropnie zużyte potencjometry wzmocnienia, problemy z przekaźnikami w każdym z kupionych egzemplarzy. Co mogłem to zwracałem bo naprawdę jest to już przesada żeby sprzedawać takie buble.  Zaobserwowałem też że sprzęty te szybko trafiają do napraw, palące się tranzystory sterujące, końcowe. Coś tu do końca nie jest udane konstrukcyjnie.  Brzmienie zaskoczyło mnie ciemnością, nie spodziewałem się aż takiego ukierunkowania. To dla mnie największy szok. Luxman l430 czy Grundig a9000 grały u mnie jaśniej i bardziej detalicznie.    Na szczególną uwagę, oprócz potencjometru który na 95% nie będzie wzmacniał równo kanałów przy cichym słuchaniu zasługuje także beznadziejna regulacja volume z poziomu tak poszukiwanego przezemnie luksusu jakim jest pilot.  Nacisniesz raz i już głośno, przyciszysz i już za cicho a w dodatku jeden kanał prawie ginie przez wadę potencjometru.    Moim zdaniem wszystkie urządzenia: pm68, pm7000, pm78 i pewnie inne podobne nie przetrwały próby czasu. Liczne awarie, spuchnięte kondensatory i oficjalny brak obsługi poniżej 8ohm kolumn wyklucza ten sprzęt raz na zawsze z mojej wizji. Sytuacja przypomina mi problemy z grundigiem a9000.    Fakt że Marantz pm7000 jest jakby ciut jaśniejszy na górze niż poprzednicy, bas jest misiowy ale potrafi mocniej zejść, niestety odczułem jego niedosyt przy cichym słuchaniu. Średnica i stereofonia to wybitnie mocna strona sprzętu.   spore radiatory nie nagrzewają się bardziej niż 45 stopni. Innych punktów zapalnych także nie znalazłem. Mimo to mamy masę innych problemów.    Sprzęt dobry ale tylko uczciwej wymienię potencjometru, wszystkich istotnych przekaźników i usunięciu masy niepewnych lutów. 


Argon Audio Fenris A55

U mnie nie sprawdziły sie zbyt dobrze choć rozumiem że w mniejszych pomieszczeniach są ok. Brakuje dynamiki i charakteru. Brakuje jakości i połączenia wysokich z niskimi. Wszystko takie zlane w jedno nie zbyt poukładane coś. Nie rozumiem dlaczego ktoś miałby chęć wybrać taki sprzęt i uważać sie za audiofila. Wielu twierdzi że kolumny aktywne to soundbarkiller ale w tym przypadku jest odwrotnie. Byle jaki soundbar za 1000 zł wygrywa w kwestii podziału jakości i funkcjonalności zestawu.  


KRK Rokit RP10-3 G4

Kolumny podstawkowe Rokit RP10-3 G4 to bez wątpienia mocny gracz na rynku audio. Elegancki design idzie w parze z potężnym brzmieniem, a zaawansowane funkcje techniczne sprawiają, że są one godne uwagi. Choć cena może być nieco wyższa, to wartość dźwiękowa i solidność wykonania rekompensują to w pełni. Idealne dla tych, którzy szukają równowagi między estetyką a doskonałym dźwiękiem. Nie są przesadzone choć możliwe że brakuje trochę niskich tonów. Ale taka specyfika kolumn studyjnych.  


Tara Labs RSC Air AC Power Cable

Potencjał tego przewodu można oceniać gdy naprawdę nie ma nigdzie indziej wąskiego gardła, przede wszystkim mam na myśli reprodukcje barw w całym przekazie.  Mało który wzmacniacz tranzystorowy wykorzysta potencjał, z dobrą lampą będzie łatwiej zobaczyć ten aspekt...  Zacznijmy wiec właśnie od barw i spójności przekazu. W tym właśnie Tara Labs jest nie pokonana. Pełna paleta barw o naturalnym odcieniu, gdzie słychać najmniejsze zawirowania i drgania w każdym głośne, dźwięku. Coś pięknego... Rozdzielczość i detaliczność jest przekazywana na spokojnie, naturalnie bez sztucznego jaskrawienia. Tutaj to przychodzi w postaci spójności i synergii w całej muzyce. Specyficzna jest dynamika, pozornie kiepska, ale po chwili zaczynamy rozumieć że nie brakuje energii, a inne kable pozornie bardziej dynamiczne, okazują się fałszywe np. stopa jest waleniem młotkiem w deskę od której boli głowa. Tara nigdy nie dopuści do takiej sytuacji.  Będąc przy energii, bas potrafi zejść nisko i być w punkt z rytmem muzyki, aczkolwiek jest troszkę zmiękczony, to nie przeszkadza w różnicowaniu.  Zostało mi coś powiedzieć o równowadze tonalnej i jak pokazana jest góra pasma  Góra jest delikatna i rozdzielcza, ważne że nie jest przesadnie zgładzona. Równowagę tonalną ocenił bym na równo , tak samo jak nasycenie i odciążenie. (nie gra chudo, jasno nie gra grubo, ciężko).  Jestem zdania że tara tylko do źródła. Aby dać rzetelną opinie,przy wzmacniaczu były różne inne kable. Każdy pokazywał coś innego, coś więcej i coś mniej Wystarczyło zabrać Tare i dalsze szukanie przewodu do wzmacniacza nie miało sensu tzn nie było słychać w nich wybitnych cech które każdy z nich miał .... Co tworzyło też problem mianowicie każdy jeden to nie wszystkie na raz i co wybrać 🙂 Bym zapomniał  Nie ogranicza przestrzeni, pozorne źródła są ładnie i wyraźnie ukazane. Tutaj kłania się resztą systemu. 


Arcus TM 88

Arcus TM 88 miałem jako główny zestaw głośników. Bardzo łatwe do wysterowania - 90 dB/1m i 8 om. Grały w pokoju 29m2 o nieciekawym akustycznie kształcie ( ćwierć koło ) i naprawdę dawały radę. Były na tyle dobre, że zagościły u mnie na kilka lat. W międzyczasie przewinęło się kilka różnych modeli kolumn,, ale żadne nie wydawały w moim salonie tak zrównoważonego dźwięku. Największym zaskoczeniem było porównanie z Canton Ergo SCL, które były lepsze tylko na basie, porównywalne średnie tony z minimalną przewagą Arcusów. Natomiast kulturą grania wysokich tonów Arcusy zmiotły Cantony. Zmieniłem dom, który ma większy salon, w którym grają teraz większe kolumny i Arcusy nie są już podstawowym zestawem, ale graja w sypialni. Naprawdę ciekawe kolumny za grosze.


AudioLime Głośnikowe

Witam Chciałbym podzielić się opinią o zakupionych kablach głośnikowych AudioLime. Od około dwóch lat kompletuję zestaw kina domowego a zaczynałem dwadzieścia lat wcześniej z zestawem Onkyo i kolumnami Qadral. Dwa lata temu zmieniłem kolumny na Klipsch 8000 a teraz po zmianie na Focale seria Aria 948 plus centralny i tylne oraz wymiana amplitunera na Arcam zacząłem dopieszczać zestaw wymianą okablowania. Nie jestem ekspertem i nie bardzo rozumiałem o czym ludzie piszą po wymianie kabli głośnikowych czy zasilających ale coś w tym jest. Analizując różne opinie wykorzystam niektóre opisy dlatego że zrozumiałem o czym ludzie piszą. Na cały zestaw wydałem około 70 tys. ale po rozmowie z Panem Jarkiem wiem że nie trzeba aż tyle wydać żeby się cieszyć dobrym brzmieniem. Dowodem na to są zakupione kable głośnikowe na które wydałem 500 zł i po moich Van Den Hulach BARDZO wyraźnie zauważyłem znaczną różnicę w jakości dźwięku. Wcześniej były efekty stereo i wyraźnie było słychać poszczególne instrumenty ALE! po wymianie kabli na AudioLime nie było to tak jak pstryk ale po kilku godzinach słuchania dotarło do mnie co to znaczy scena i vocal oraz że stereo może dać prawie tyle frajdy co dźwięk z kina. Przepraszam że nie rozpisuję się fachowo ale potwierdzam że nie żałuję złotówki wydanej na te kable i że warto próbować ale ja już dalej nie szukam. Teraz muszę jeszcze popracować nad akustyką w pokoju. Polecam kontakt z Panem Jarkiem jeśli ktoś ma czas bo rozmowy to nie kilka minut ale warto bo można się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy. Polecam 1000%


Audio Pro A48 (aktywne)

Kolumny dobrze wykonane jakościowo są super. Dźwięk fajny dynamiczny sporo basu wysokie nie zbyt szerokie ale bardzo dobre i wystarczające, średnie może trochę zanikające ale wyrównane i nic nie odstaje od reszty.  Scena dość przejrzysta bez wypukleń i dziwnych przesterów.  Generalnie bardzo mogę polecić te kolumny aktywne. Generalnie głównie za: Ilość wejść: hdmi, optyczne,...... aplikacja, wi-fi, bluetooth itd Jakość wykonania jest na bardzo dobrym poziomie brak skaz itd. Kolor biały z czarnymi głośnikami to idealne połączenie.  Polecam każdemu nawet jeżeli uważa żę będą za mocne czy za duże do pokoju / pomieszczenia. A48 mogę polecić.  


Argon Audio Fenris A55

Zestaw fajny ciekawy. Dość ładny.  Dźwięk płaski bez niskich tonów wysokie nie zbyt wybitne. Minimum, aby to zagrało potrzebny subwoofer.  Dźwięk wycofany trochę stłumiony.  Do muzyki nie zbyt dynamicznej spokojnej instrumentalnej są ok.  Do muzyki reage lub house brak totalny basu...  Testowane w pokoju 12-15 metrów. Nie robią wrażenia. Soundbar za połowę ceny z subwooferem robi robotę a to gra słabo.  Generalnie nie polecam. A jeżeli faktycznie komuś podoba się taki dźwięk to nie mam słów.       


ProAc Response D1 (One)

Opisywane przeze mnie ProAci posiadałem niecałe 2 lata w czasie których zdążyłem je dość dobrze poznać. Monitory te rekomendowałbym do niedużych pomieszczeń ponieważ ograniczenia na basie są nieuniknione i niemożliwym jest dla nich osiągnięcie niskoschodzącego basu ale nie powinno to nikogo dziwić patrząc na ich wymiary. Skoro już jesteśmy przy basie to wartym odnotowania jest jego definicja która posiada stosowną objętość jednak nie jest odpowiednio dociążona. Jeśli z oczywistych względów monitory te nie mogą pozwolić sobie na najniższe pasmo to w takim razie to co pozostaje z niego jest bardzo sprężyste i dynamiczne. Jednak choć są fenomenalnie zszyte i spójne to ich największym atutem jest średnica wraz z górą która podana jest dość bezpośrednio jednak nie ma mowy o ostrości czy sybilantach. Góra błyszczy i promieniuje przekazując dużo informacji ale dzieje się to w bardzo cywilizowany sposób któremu w swej naturze można przypisać analogową i ciepłą barwę. Średnica z kolei jest wisienką na torcie - szczegółowa, analogowa, czysta, gładka i muzykalna. Takie są te monitory - czarujące i pięknie zestrojone tak aby muzyka jaka z nich płynie urzekała ciepłem, barwą i blaskiem swojego uroku. Te ProAci najlepiej według mnie odnajdują się w muzyce jazzowej i klasycznej i fanom tych gatunków szczerze polecam te kolumny z kolei słabiej odtwarzały szeroko pojętą elektronikę i muzykę ogólno rozrywkową. Będę zawsze bardzo miło je wspominał ponieważ dały mi mnóstwo frajdy i przyjemności w słuchaniu ulubionej muzyki.


QED Classic Strand

Po mojej wpadce z jednym z dużo droższych przewodów głośnikowych postanowiłem kupić coś tańszego. Wybór padł na QED Classic 42 Strand po przeczytaniu opinii w jednym ze sklepów. Atrakcyjna była też cena. Tylko 8,99 zł za metr. Mimo tego jest to bardzo przyzwoity kabelek. Wprawdzie są może dużo lepsze przewody głośnikowe ale ten QED jak się bierze pod uwage jego cene i możliwości to jest to bardzo przyzwoita propozycja. Jest on dużo lepszy od zwyklej miedzi(czy nie wspominając o tej oszukanej gdzie jest aluminium) a gra bardzo przyzwoicie. Jest ładna scena muzyczna, ładne wysokie i średnie tony. Troche słabszy jest bas ale to może dlatego że wziąłem ten kabelek o przekroju 1,5 mm x 1,5 mm. A takto nie mam co się przyczepić. Jak za takie pieniądze.


Eversolo Dac-Z6

Dac zrównoważony, nie wyróżnia się w żadnym z pasm. Bardzo dobra separacja kanałów, dobra holografia. Posiada 3 filtry które w minimalnym stopniu wpływają na dźwięk, można wybrać który chce się używać. Wyświetlacz bardzo dobrej jakości, jednak z odległości 2m już nie bardzo widać co tam się wyświetla. Można ustawić by wyświetlał tzw wycieraczki (3 różne do wyboru) bądź info o sygnale wejściowym czy aktualny poziom głośności. Obudowa solidna, dac ciężki jak na swoje wymiary. Posiada dość rozbudowany zasilacz zamontowany wewnątrz urządzenia. Posiada wyjścia rca oraz xlr a także słuchawkowe. Słuchawki grają na tym wyjściu na wystarczającym poziomie głośności, jakość dźwięku jest dobra. Porównywałem bezpośrednio z Z-8 i moim zdaniem dopłata 1k zł nie jest absolutnie warta. Różnice są marginalne. W swojej cenie jeden z lepszych przetworników.


Thule IA 60 B

Wzmacniacz którego można słuchać godzinami i końca nie widać bo i nie chce się go wyłączać. Brzmienie zdecydowanie po cieplejszej stronie. Niestety zbyt bardzo narzuca swój charakter brzmienia. Solidna podstawa basowa, "wycięta" góra w dość znacznym stopniu ale robi to na tyle zgrabnie że nie przeszkadza to bardzo. Idealny do muzyki spokojniejszej, w szybszych utworach się gubi. Być może przez ograniczone pasmo wysokich częstotliwości tracimy sporo szczegółów w nagraniach. Wyłączenie go czy to z pilota czy przyciskiem na wzmacniaczu, tylko pozornie go wyłącza. Tryb standby działa tu tak, że wzmacniacz grzeje się praktycznie cały czas nawet gdy nie słuchamy go tydzień czy pół roku. Gdzieś kiedyś czytałem, że to po to by był gotowy do odsłuchu od razu. 






×
×
  • Create New...

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.