Jump to content

Opinie: sprzęt - ostatnio dodane

5540 opinie sprzęt

AudioLime Głośnikowe

Od kilku lat jestem sympatykiem dobrego audio. Zawsze ceniłem dobre brzmienie i jak chyba każdy audiofil poszukiwałem a to wzmacniacza, a to kolumn które spełnią moje oczekiwania a zarazem nie zrujnują mi domowego budżetu. Rok temu przyszedł też ostatecznie czas na "szlify" więc skupiłem się na kablach głośnikowych bo jak wiadomo mają one duże znaczenie, no i zaczęło się szukanie. Pożyczałem od znajomych różne kable, niektóre drogie jak dla mnie kwota powyżej 2000zł za przewód to już trochę kosmos, ale wielu twierdziło że tańsze są marne i nie warto. Kupiłem od znajomego kable Melodika , potem Tellurium Blue , zmieniłem potem dalej na inne... a to Kimber a to Audioquest, miałem pożyczonego Cardasa za prawie 1500zł ( używany ) i już go chciałem zakupić. Wtedy znajomy przyniósł mi kabel o nazwie "AudioLime" ... obaj nie wierzyliśmy własnym uszom. Zapytałem o cenę i nie mogłem uwierzyć - 549zł !!! Cardas za 2000zł zagrał nieco potężniej ale przestrzeń, czystość, budowanie planów , lokalizacja instrumentów po stronie AudioLime zdecydowanie. I ta barwa, naturalna, przyjemna. Bas jak dobrego winylu a źródło mam cyfrowe ... i zawsze coś wcześniej mnie drażniło. Postanowiłem napisać bo może inni też szukają niedrogiego w sumie kabla który naprawdę brzmi świetnie. Dodam że kabel jest świetnie wykonany i bardzo ładnie "układa się" bo jest elastyczny i wygląda konkretnie. Polecam !


Copland CSA 14

Coplandem zainteresowałem się w chwili podjęcia decyzji o sprzedaży Amplifona WT-30 II którego użytkowałem przez 5 lat . Wzmacniacz trafił do mnie po wygraniu aukcji , czego nie żałuję do dziś , a mija już 7 lat od daty zakupu . Jak wiadomo sam wzmacniacz nie gra , potrzebne jest żródło dżwięku i kolumny . Po różnych kombinacjach CD i kolumn , było ich kilka , stanęło na tym co jest . To zestawienie daje mnóstwo frajdy z odsłuchu , bez znaczenia jaki repertuar muzyczny gramy , i na tym zakończę . Można odpuścić podłączanie do Coplanda kolumn poniżej będzie żle a nawet bardzo żle . Acoustic Energy evo , Xavian 125 , Usher 520 , Triangle Genese Trio , Focal Profile 908 .


FiiO FH1s

Słuchawki bardzo dobre i przede wszystkim wygodne choć na początku myślałem że nie będą pasować. Dzwięk z zwykłego spotify premium jest na nich prawnie bez różnicy choć w dużej mierze zależne jest to od słuchanego utworu. Dopiero przejście na Tidal i odsłuch utworów HiFi i Master daja poczucie jakości i pewnego rodzaju różnicy między platformami oraz w szczególności różnicy w jakości słuchawek i dzwięku. Z całego serca mogę polecić słuchawki ale pod warunkiem odsłuchu z dobrego źródła by zauważyć różnicę i być przekonanym o dobrym zakupie. Słuchawki rozkręcone na maksymalną głośność nie są meczące a wręcz dopiero wtedy udaje się uzyskać pełnie wszystkiego co w utworze sie znajduje. Na wartościach średnich oraz przy odpowiednim dobraniu wkładek (gumek) czuje się poprawność i jakość odsłuchu. Utwory które wałkowane były wielokrotnie w radiu czy też na własnych sprzętach po przesłuchaniu stają się czymś nowym i innym niż przedtem. Gorąco polecam nie jest to nie wiadomo co i także nie należy się nastawiać przy zakupie na cuda ale dopiero przy nich można usłyszeć coś dobrego i poprawnego.


BMN B1 II

Dokładnie 10 lat temu kupiłem kolumny B1. I pomyślałem, że nadszedł czas na odświeżenie całego systemu. Na pierwszy ogień poszły kolumny, które poddane zostały renowacji według nowej specyfikacji - nowy głośnik średnio - niskotonowy, nowe zwrotnice, nowe terminale. Przy okazji korekta zadrapań, uszkodzeń stolarki. Wyglądają jak nowe, grają dużo większym i pełniejszym dźwiękiem, znaczny postęp w stosunku do poprzedniej wersji modelu dzięki lepszemu przetwornikowi niskich tonów. I po przystępnej cenie mam nowe kolumny bez pozbywania się poprzednich :-). Polecam każdemu taki zabieg jak i same kolumny. Kawał dobrej, odpowiednio ważącej stolarki, od lokalnego rzemieślnika. Wolę to niż produkt z taśmy na drugim końcu świata.


Ifi audio nano iGalvanic 3.0

Doskonały separator danych przesyłanych magistralą usb. Odcina wiązkę zasilającą od przesyłającej dane. Posiada wejście usb b a wyjście usb a (wszystko w standardzie 3.0). Kupując go nie oczekiwałem cudów ale po włączeniu między laptopa a dac (Airist R2R)zniknęło irytujące ,,cykanie" (przy niektórych utworach o wyższej częstotliwości - ponad 96khz)scena stereo lekko się poszerzyła i uspokoiły wysokie tony (wzmacniacz słuchawkowy Liquid Carbon X + słuchawki Beyerdynamic DT 177X GO). Sprzęt polecam osobom chcącym dopieścić swoje komputerowe audio.


Rotel RX-403

Znalazłem na śmietniku. Po naprawie poddałem go konfrontacji z używanym od 6 mies. Cambridge Audio A500 . CA gra solidnie ale jakoś tak "grzeczniej" i "cieplej". RX 403 mam wrażenie wyraźniejszym basem daje i w ogóle bardziej charakterny jest. Ja to lubię. W ogóle dźwięk z rotela ciekawszy i mniej męczący. Wcześniej miałem CA A1v3 i Unitra WS 311d ale to nawet nie ma co porównywać. Do tego w porównaniu z CA A500 ma wszystko czego potrzebuję: wzmacniacz, radio, wyjście na słuchawki. Wygląda Vintage a świadomość że sprzęt jest z 1979 r. powoduje większy respekt.


NAD C298

Bardzo dobra końcówka mocy w klasie D (Purifi Eigentakt) w cenie poniżej 10 tyś. zł. Moc wyjściowa: 185 W (8 Ω); 340 W (4 Ω) i 620 W (8 Ω) dostępne w zmostkowanym trybie mono (na tą chwilę nie testowałem). Dźwięk neutralny, dynamiczny i czysty. C298 jest mocnym, wydajnym i świetnie brzmiącym urządzeniem, które poradzi sobie z większością wymagających kolumn na rynku. W połączeniu z przedwzmacniaczem NAD C658 (i zarazem odtwarzaczem sieciowym) tworzy naprawdę zgrany duet. Polecam posłuchać jak ktoś będzie miał taką możliwość i włożyć między bajki twierdzenia o naleciałościach dawnej klasy D.


Tonsil altus 300

Każdy zestaw kolumn należy dobrać do swojego pomieszczenia tak? Altus 300 nie są zestawami do kanciap 5m2/10m2. W moim pokoju 20m2 stoją rozstawione w narożnikach. Ustawianie ich pod kątem do punktu odsłuchowego nie sprawdziło się, wysoko tonowy głośnik tubowy w tak małym pomieszczeniu był odrobinę dokuczliwy więc stoją równolegle do ściany. Wszytko nabrało sensu i jest to po wnikliwych badaniach i eksperymentach optymalne dla mnie ustawienie. Są to z założenia kolumny do głośnego grania i dużych pomieszczeń bądź też nawet przestrzeni otwartych. No i tutaj niespodzianka. Żadnych kolumn do tej pory tak fajnie nie słuchało mi się nocą po cichu. To co sprawia, że komuś mogą dokuczać wysokie tony w nich nocą okazuje się zbawienne właśnie przy cichych odsłuchach. Dźwięk jest bogaty i kompletny. Nie ma potrzeby zwiększać poziomu głośności i nic nas do tego nie kusi. Ponad dwadzieścia lat zabaw z zagranicznymi markami, hiendowymi modelami doprowadziło mnie do w sumie zabawnej konkluzji, że to co dobre nie musi być zagraniczne, drogie i czekało na mnie w moim rodzimym kraju.


BMN S1 II

Świetnie grające kolumny zarówno w stereo jak i w kinie domowym . Wykonane na bardzo wysokiej klasy podzespołach jak za kwotę 5000 zł. liniowe ,bardzo przestrzenne i dynamiczne.


Logitech Z-5500

Głośniki posiadam od bardzo dawna a i miałem wiele innych co pozwala mi w jakiś sposób porównać. Jak na swoją konstrukcję grają dobrze i nie jest to oczywiście dzwięk dla audiofila a dla zwykłego użytkownika który coś tam chce sobie posłuchać. Jak na mały pokój w którym użytkuję to dają rade i gdy poda się dość dobrej jakości dzwięk to grają fajnie. Konstrukcja dość stara ale w tej cenie raczej nie idzie znaleźć czegoś lepszego. Nie jest to Hi-End ale o wiele lepsze niż takie głośniki do komputera z plastiku i zasilane po przez usb. Słyszałem wiele razy że owe głośniki są słabe i wręcz są dnem od kolegów którzy posiadali owe. Lecz po przyprowadzeniu ich do mego domu i zaprezentowaniu zmieniali zdanie. Wynika to z faktu iż wiele sprzedawanych z drugiej ręki jest już dość mocno wysłużona przez co jakość jest denna. U mnie tego problemu nie było a i sam korzystam raz na tydzień przez chwilę może kilka. Porównuje ten model do kolumn wszelkiego rodzaju od Sony aż po stare technicsy. Te grają o wiele lepiej. Konstrukcja jest oczywiście plastikowa ale z bardzo grubego i mocnego. Nie dudni ani nie trzeszczy przez to. Subwofer jest dość ciężki i samodzielnie nei polecam podnoszenia.


TIGLON MS-DF12R-HSE (RCA)

W kwietniu br., dzięki Pani Joannie Szumilas, z LECTOR Strumenti Audio, na kilka dni stałem się czasowym "właścicielem" systemu okablowania japońskiej firmy TIGLON: interkonektu MS-DF12R-HSE (RCA), kabla głośnikowego MSS-DF100SP-HSE, kabla zasilającego MS-DF12A-HSE oraz kabla zasilającego ze szczytu oferty firmy TPL-2000A. Od dawna jestem sceptycznie (żeby nie powiedzieć wrogo) nastawiony do importowanych produktów kablarskich, co wynika bezpośrednio z ogromnych narzutów dystrybucyjnych, sprawiających, że nasze rodzime produkty, czasem 2-3 krotnie tańsze, z powodzeniem stają w szranki z uznanymi markami zagranicznymi. Podobnie sceptycznie podszedłem do rzeczonego zestawu Tiglona... jak się okazało niesłusznie - wykładając ok. PLN 12.000 (RCA+SC+2xPC), można wejść w posiadania naprawdę świetnie "brzmiącego" systemu okablowania, na tyle neutralnego, że znajdzie miejsce w wielu, nawet hi-endowych zestawach audio. W kolejnych opiniach postaram się opisać każdy komponent z osobna. Interkonkt MS-DF12R-HSE (PLN 1.850,00): Kabel robi bardzo dobre pierwsze wrażenie ... wręcz rewelacyjne!. Trzeba się bliżej „przyjrzeć”, żeby dostrzec wady. Gdyby je usunąć powstało by „dzieło” warte 4 krotnie większych pieniędzy. Koncentrując się jednak na (WIELKICH) zaletach, kilka razy sprawdzałem cenę kabla ... która wydaj mi się nienormalnie dobra. W swojej cenie to kabel znakomity (jeden z moich 2-3 faworytów), gwarantujący rzadko spotykaną, niewymuszoną przyjemność obcowania z muzyką (!!!). I nie przywiązujcie zbyt wielkiej wagi do czerwonego pola - w tym kablu jest coś co całkowicie odwraca uwagę od jego wad (jest szansa, że ich nie zauważycie).


Dali Opticon 6 mkII

Kolumny z klasą, jeśli ktoś nie wierzy niech posłucha. Scena głęboka i szeroka, znakomita stereofonia i przestrzenność dźwięku. Detaliczność na bardzo wysokim poziomie (wstęga) ale przy tym jest na właściwym miejscu tj. nie wskakuje bez sensu na pierwszy plan i nie robi bałaganu na scenie. Wysokie tony są znakomite, sięgają naprawdę wysoko i co najważniejsze są krystalicznie czyste ale bez nieprzyjemnych ostrości jak np w Focalu. Wybrzmienia talerzy niesamowite. Przy tym góra jest bardzo szybka, dynamiczna. Średnica w tych kolumnach w zasadzie nic dodać nic ując, głosy ludzkie to po prostu poezja, głębia, klimat. Słuchanie Cornella na płycie Songbook to czysta przyjemność, wzruszenia gwarantowane. Brzmienie instrumentów akustycznych naturalne i namacalne. Z kolei w rocku czy metalu przyznam, że tak ciętych i zarazem ciężkich, nasyconych riffów to chyba nie słyszałem w kolumnach do 10 tys. a myślę, że wiele droższych też by miało problem z taką prezentacją. Bas w Opticonach jak na stosunkowo nieduże podłogówki jest naprawdę spory, przy tym nie muli, niczego nie zlewa, jest również wielobarwny. Perkusja jest mocna i sprężysta a gitara basowa ma odpowiedni puls. To bardzo uniwersalne konstrukcje sprawdzą się zarówno w akustyce (żywa prezentacja instrumentów) elektronice, metalu i rocku. W klasyce jak i w jazzie też grają wybornie, dęciaki i smyczki wiernie odtworzone. Przy tym fajnie wyglądają, jak dla mnie w stosunku do wersji poprzedniej zdecydowanie na plus.


Jolida 502 B

Niedawno sprzedałem moją Jolkę 502BRC, którą miałem przez 10 lat... mogę się więc obiektywnie wypowiedzieć. "Wspaniały wzmacniacz, bez wad" - ktoś kiedyś napisał w znanym periodyku hi-fi. Cóż, naprawdę miał rację - w tej cenie nie ma istotnych wad. Jeśli szukasz dziury w całym, to musisz celować znacznie, znacznie wyżej. Moc, dynamika, drive, slam, PRAT, barwa (z dobrymi lampami) - to wszystko jest. Do tego bezawaryjna praca, wygodna obsługa, możliwość napędzenia nawet opornych kolumn. Świetny wzmacniacz, polecam szczerze.


Thule IA 60 Spirit

Posiadalem wszystkie chyba wzmacniacze tej firmy ,IA60 zdecydowanie odbiega dzwiekowo od reszty.Ichyba jak jedyny dobrze gra dobrze znaczy jak za swoja cene.Niestety dzwiek dzwiekiem ale sama konstrukcja jest mocno nie dopracowana ,tryb standby to jakas fikcja gasnie wyswietlacz i nic poza.Stabilizatory i ich punkty pracy liczone po pijaku niesamowicie sie grzeja co tez powoduje bardzo czeste awarie tegoz sprzetu.Sam dzwiek oderwany od glosnikow co lubie dosc barwny mocny bas ,wokale nie piszcza ,swiszcza.Czy kupilbym go?raczej nie z kilku powodow czysto technicznych.


Unitra WS 503

To moje marzenie od dziecka. Zawsze chciałem go mieć. Wyjątkowe wzornictwo, jakość i brzmienie. Pamiętam go , bo ojciec go miał. Niestety zanim zdążyłem się zorientować oddał komuś wieżę i kupił TECHNICSa. Obecnie używam MARANTZa + DALI 900


Unitra WS 503

Jak na tamte lata - sprzęt super. Koledzy piszą o szumie przedwzmacniacza. To jest moim zdaniem wada konstrukcyjna, którą można łatwo ominąć. Zaprojektowano w nim przedwzmacniacz korekcyjny o charakterystyce RIAA do gramofonu dynamicznego i dużym wzmocnieniu potrzebnym do takiego gramofonu. Niestety ten sam przedwzmacniacz po stłumieniu wzmocnienia do 1 i dopasowaniu charakterystyki (sprzężenie zwrotne) zastosowano do wejść TUNER i WEJŚCIE UNIWERSALNE. Wejścia magnetofonowe są PO tym przedwzmacniaczu i szumią DUŻO mniej. Wystarczy nie wykorzystywać wejść TUNER i UNIWERSALNE tylko MAGNETOFON 1 i 2. Ja przepiąłem wejścia TUNER I UNIWERSALNE po przedwzmacniaczu i jest o wiele lepiej. Może konstruktorom nie przeszkadzał ten szum, bo wtedy nie było jeszcze CD, a tunery i magnetofony szumiały bardziej, niż ten wzmacniacz.






×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.