Jump to content

Opinie: sprzęt - ostatnio dodane

Sign in to follow this  
Instrukcja dodawania Opinii: https://www.audiostereo.pl/opinie-instrukcja-dodawania/
  1. Sony WM-EX670 WALKMAN

    Po WM-EX612, który miałem niemal 2 lata, czas na zmianę. Przeskoczyłem od razu do roku 1999. A tam WM-EX670. Produkt zakupiony był uszkodzony. Dokładnie zablokowany był mechanizm zmiany kierunku ruchu silnika. Udało się go naprawić choć modele po 1995 roku mają już wlutowaną w płytkę sterująca zarówno silnik, elektromagnes jak czujniki taśmy. Po naprawie i testach okazało sie , ze działa bardzo sprawnie. Po pierwsze zaskoczyła mnie jakość dźwięku. Gra, jak na takie małe urządzenie dobrze, a nawet bardzo dobrze. Mechanika szybko zmienia funkcje, choć lekko przycna się przy przewijaniu, kiedy włączony jest tryb Blank Skip. TAk jakby odczytywał coś z taśmy i zatrzymywał się by móc odtworzyć taśmę. To ostanie lata produkcji tych urządzeń, stad już postęp techniczny jest wyraźnie widoczny. Wszystkie funkcje są włączane przyciskami, a nie jak poprzednie modele przełącznikami mechanicznymi. Jednie blokada klawiatury nadal jest przełączana mechanicznie. Na płytce sa tylko dwa układy. Jeden steruje odczytem odtwarzacza (CPU) a drugi zajmuje się przetwarzaniem sygnału audio (podbiciem sygnału, Dolby, AVLS, Groove itd.), itd. Dzięki temu na płytce znacznie ubyło elementów, a co za tym idzie płytka jest mniej zapchana elementami. Ten model posiada funkcję Groove, która zmienia charakterystykę sygnału wyjściowego. O ile bez niego gra dobrze, ale bez emocji. Po włączaniu nagle dźwięk ozywa. Zarówno podbicie niskich tonów jest wyraźne, ale też wysokich daje się we znaki. Niestety napisałem "we znaki", gdyż mocno podbija i ciut za dużo jak na moje uszy. Ale i tak dźwięk jest doprawdy lepszy. Ta funkcja świetnie sprawdza się przy kiepskiej jakości nagraniach, gdzie brakuje muzyce siły i wyrazistości. Porównując do EX612 widać wyraźny postęp w jakości odtwarzania i upraszczaniu elektroniki. Pozytywem jest nadal bezpośredni dostęp do paska. Wymiana go nie jest takim problemem jak w innych modelach (np. EX999 czy Panasonicach). Ciekawym jest, ze mój egzemplarz miał oryginalny , który ani nie był naciągnięty , ani nie wykazuje oznak zużycia. Naciąg na wałkach nadal jest poprawny. To cieszy. Kolejne kilkadziesiąt zł do przodu. Zważywszy, że w Polsce nie można ich zakupić, a dostępne są jedynie za granicą. I najważniejsze. Każdy dotychczasowy walkman bił na głowę jakością sygnału i dynamiką smartfonowe wyjścia audio. Nie trzeba mocno dodawać sygnału by wysterować każdy wzmacniacz, czy słuchawki. Nawet moje HD380Pro. To jest duży plus tych produktów, nawet po 20 latach od zakończenia produkcji. Dodatkowo zauważyłem ,ze bardzo wydłużył się czas pracy na akumulatorze. Poprzednicy nie wytrzymywali tygodnia na jednym. Teraz używam już od tygodnia i nadal działa. A nie jest to nowy egzemplarz, ale mający ponad 2 lata.
  2. Accuphase E-302

    Mój egzemplarz jest z roku 1986, rzekomo najbardziej dopracowana wersja. Sprzęt kupiony po fascynacji chwilowym pobytem u mnie accu e305 oraz marzeniem o posiadaniu własnego Accuphase, czyli wzmacniacz kompletnego w moim mniemaniu: bo jest moc, potrafi wysterowac 2ohm, schludny ponadczasowy wyglad, wskaźniki wychylowe, świetne komponenty i przemyślana budowa dzięki czemu żadne miejsce na pcb nie sciemnialo nawet mimo lat użytkowania , bo nie grzeje sie mocno. Sprzęt przy mocnym graniu osiąga 45 stopni i to Max. Gra fantastycznie dla mnie, tj bardzo analogowe brzmienie, wszystko jest na miejscu, bas może jest aż z nadmiarem podłóg e305, ale w zależności od konfiguracji czy nagrań ma to zalety. Góra jest lagodniejsza niż z poprzedniej chińskiej i polskiej lampy, jedynie średnica podłóg lampy daje efekt odmienności, ale także jest skierowana w slodsza stronę dźwięku. Nie mam absolutnie żadnych uwag do pracy wzmacniacza. Jestem dumny że go mam i świetnie bawię się cudnym brzmieniem dzięki niemu.
  3. Accuphase E-305V

    Nadmienię że sprzęt gościem tylko przejazdem, zanim zostanie wyexportowany do znajomego w Niemczech. Oczywiście kupując pozwoliłem aby pogral u mnie i nacieszyć me oczy :) Zabawilem się z nim 3tyg i wiem że to najlepsza Integra jaka mogła u mnie stać dotychczas. Takiej potęgi dźwięku ja się nie spodziewałem, nie byłem świadom że może z taką łatwością wyzterowac trudne impedancyjnie kolumny, zarówno Kappa 9a, jak i Bolero 300. Bas gromi, jest mocny, średnica i Góra milutka jak z lampy. Naprawdę byłem pod mega wrazeniem mogąc z nim obcować Wzmacniacz odjechał do właściciela, a ja napalony sprowadzilem do siebie niższy modem E302 i również banan z twarzy mi nie schodzi. Wypełnienie basem jest większe w nim, bardziej napompowane, a góra ciut ostrzejsze, ale patrząc na cenę i lata jestem zachwycony. Kiedyś kupię na dłużej własnego E305.
  4. Accuphase E-206

    Super sprzęt. Świetna budowa. Dzięki marki z tych lat mnie urzekł. Po prostu bajka. Taki wigor i świeżość, przy jednoczesnym lekkim oslodzeniu średnicy bardzo zaskakuje. Potęga basu choć delikatnie zaokrąglonego, ale dobrze się spisuje. W porównaniu do e302 niestety przegrał znacznie. Ale myślę że i tak za tą cenę sprzęt takiej klasy, potrafiący niesamowicie dobrze wysterowac kolumny 4ohm to dobry zakup, o ile nie najlepszy. Np. Mój luxman l430 z 4ohm zaczyna mieć problemy i gra bardziej misiowato, brakuje mu zdecydowania i przestrzeni. Mimo że za jego cenę uważam go za świetny sprzęt.
  5. Kenwood KT 990D

    W 1985 roku trzeci model od góry po KT 3300D i KT 1100D. Masywna obudowa z grubego aluminium, nawet przyciski są metalowe. Dużo w środku elektroniki. Jakość dźwięku FM jest bardzo dobra. Jakość dźwięku AM jest dobra. Mało jest zniekształceń, kontur jest wyraźny. Dźwięk jest lepszy niż z CD. Generalnie jakość dźwięku jest porównywalna z KT-1100D.
  6. Technics ST-GT350

    Dwuzakresowy tuner (MW/FM) z minimalnym wyposażeniem. Osoby, które kupiły tuner w Polsce poprzez oficjalną sieć sprzedaży otrzymywały dodatkowo zakres fal długich (LW) oraz zakres FM-OIRT (65-74 MHz). Ja posiadam to urządzenie z rynku niemieckiego, z niemieckim "orzełkiem" który jest znakiem dopuszczenia sprzętu do eksploatacji i zgodności z niemieckimi normami telekomunikacyjnymi i pocztowymi. Ta wersja pozbawiona jest zakresów LW i FM-OIRT. Tuner posiada bardzo oszczędny, wręcz minimalistyczny design: na lewo od wyświetlacza tylko 4 klawisze (zasilanie, zmiana zakresu, zmiana trybu pracy FM, pamięć), na prawo od wyświetlacza "kalkulatorowa" klawiatura bezpośredniego dostępu do zaprogramowanych stacji, klawisz trybu strojenia (ręczny, automatyczny, blokada) oraz pokrętło strojenia. Panel przedni tunera jest bardzo niski - ma zaledwie 53 mm wysokości. Jedynym "bajerem" typowym dla samodzielnych tunerów jest wskażnik siły sygnału FM, działający w zakresie od 10 dB do ok. 66 dB z krokiem 2 dB. Odbiór stereofoniczny możliwy jest dopiero od ok. 34 dB, co oznacza że stacje słabsze odbierzemy wyłącznie w mono (nawet jeżeli inne odbiorniki radiowe radzą sobie z odbiorem stereofonicznym tych stacji). To największa wada tego tunera - nie wiem dlaczego producent tak skalibrował układ elektryczny tunera. Bardzo przyjemnie działa enkoderowe pokrętło strojenia - jest znacznie przyjemniejsze i bardziej naturalne dla człowieka, niż stosowane często klawisze "Down" i "Up". Istnieją dwa tryby strojenia w zakresie fal średnich (MW): co 9 kHz oraz co 10 kHz, przełączane dłuższym przyciśnięciem klawisza wyboru zakresu. Odbiór w tym zakresie umożliwia dołączona antena ramkowa, możliwe jest również dołączenie zewnętrznej anteny typu "long wire". Czułość i selektywność tunera w zakresie FM jest typowa dla urządzeń tej klasy. By był możliwy niezakłócony odbiór dwu stacji odległych o 200 kHz, konieczne jest, by obie stacje miały zbliżony poziom sygnału. W przeciwnym razie, odbiór stacji słabszej będzie ulegał przechwytywaniu przez stację silniejszą (popularnie mówiąc, wystąpią "przypierdy"). Pod tym względem, tuner zachowuje się identycznie jak oparty na tym samym "samochodowym" układzie scalonym Sanyo LA1832A amplituner SA-EX120. Tylko próg działania dekodera stereo jest znacznie niższy niż w ST-GT350. Brzmienie tunera trudno mi ocenić ze względu na brak referencyjnych urządzeń współpracujących oraz brak odpowiedniej muzykalności słuchu, dlatego ten aspekt pominę.
Sign in to follow this  




×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.