Jump to content

Opinie: sprzęt - ostatnio dodane

Sign in to follow this  
Instrukcja dodawania Opinii: https://www.audiostereo.pl/opinie-instrukcja-dodawania/
  1. Quadral Vulkan MKI

    Dźwięk - klasa sama w sobie . Kolumny dostarczają silnie nasyconego dźwięku o rewelacyjnej przestrzenni i pięknej barwie. Słychać całą masę szczegółów. Jest przestrzeń, energia i powietrze. Bas rewelacyjny , krótki, zróżnicowany, zero zamuleń, schodzący bardzo nisko, żywy i sugestywny, wręcz namacalny, jednocześnie wspaniale kontrolowany. Naturalne, fantastyczne wokale, wyraźna góra. Całość jest spójna, wyważona i proporcjonalna. Równie dobrze grają z lampą jak i tranzystorem. Kolumny mało wymagające w ustawieniu, mogą stać pod ścianą bo wylot RTL jest u góry. Nagłośnią każde pomieszczenie.
  2. Neotech NEMOI 1220 AG

    Od jakiegoś czasu bardzo męczył mnie ten kabelek aby sprawdzić go w swoim systemie ale jak na zakup w ciemno studziła mój zapał cena. Początek  nie był obiecujący , było selektywnie ale dość ciemno z mocnym dociążeniem dolnych rejestrów(co w moim systemie było wadą) , po kilku dniach grania praktycznie non stop kabel pokazał swoje prawdziwe oblicze jest przede wszystkim bardzo kulturalny  , przestrzeń oraz bogactwo informacji wręcz poraża , raczej nigdy u siebie nie miałem kabla który tak dokładnie potrafi pokazać dalekie plany , dźwięk jest bardzo głęboki , scena zaczyna się na linii głośników a kończy bardzo głęboko, separacja na scenie perfekcyjna , pojawiają się informację z dalekiego tła które wcześniej były plamą a teraz mają swoją fakturę i różne barwy. Bardzo ważne jest też dla mnie to że nawet przy niskich poziomach głośności dźwięk jest bardzo bogaty z ogromną ilością informacji. Podsumowując to chyba w ostatnich latach najlepiej wydane pieniądze na audio. Gorąca rekomendacja

  3. Mogami Mogami digital

    Mogami jest tanim kablem i to słychać. Góra zmatowiona, wokale osuszone, bas zubożony w barwie. To zła informacja, tyle że żadna z wymienionych wad nie występuje w natężeniu odbierającym przyjemność słuchania. Równocześnie kabel zadziwia spójnością brzmienia, precyzją i muzykalnością, których ze świeczką szukać w przewodach nawet kilkukrotnie droższych. Bo jest tak, że producenci często próbują uzasadnić rynkowy byt swoich budżetowych wyrobów nadając im charakterystyczne cechy brzmieniowe. Mogami jest inny. Nie napina muskułów których nie ma. Nadaje się do relaksujących odsłuchów, a ze względu na neutralny charakter może być świetnym punktem odniesienia do dalszych poszukiwań.

  4. Chord signature

    Chord Signature głośnikowy- wersja pierwsza (czerwono-czarna).

    Kabel jest bardzo sztywny, przy tym sprężysty i niechętnie przyjmuje kształt inny niż mu pasuje. Producent zastosował aluminiowe nakładki, skręcając je można wydłużyć lub skrócić końcówki. Mimo to naprężenia na linii styków i gniazd są bardzo duże. Użyte do konfekcji banany szybko się "wyrabiają", czego mogłem doświadczyć kupując używany egzemplarz.
    Brzmienie kabla jest niezwykle precyzyjne i przejrzyste, z dużą ilością powietrza. Góra szczegółowa, rozdzielcza, średnica naturalna, z ładną barwą wokali i instrumentów akustycznych (zwłaszcza strunowych). Bas ma dobrą kontrolę i wypełnienie ale barwa i rytm niczym specjalnym się nie wyróżniają. Chord kreuje przestrzeń na swój sposób. Scena do wielkich nie należy, odczuwalne jest skupienie na pierwszym planie który lekko wysuwa się przed linię kolumn.
    Neutralny charakter brzmienia i perfekcjonizm sprawiają że Chord Signature jest wymagającym elementem toru- do zrównoważonych, wysokiej klasy systemów. W tej kategorii cenowej prawdopodobnie nie znajdziecie dla niego konkurencji.

  5. Nordost Heimdall

    Nordost Heimdall- opis dotyczy wersji pierwszej kabla

    Absolutnie najlepszy kabel głośnikowy z którym miałem do czynienia. Wzbudził zachwyt już przy pierwszym wpięciu do systemu i mimo upływu czasu nadal jestem pod wrażeniem tego co potrafi zrobić z dźwiękiem. Miałem kable bardzo dobre, Heimdall jest genialny.

    1.przestrzeń- spektakularna, holograficzna, przekraczająca obrys pokoju odsłuchowego

    2.nadzwyczajna precyzja ogniskowania poszczególnych planów i źródeł pozornych

    3.rozdzielczość i czystość sopranów

    4.piękna, naturalna barwa średnicy

    5.wszystko co powyżej harmonijnie zgrane w muzykalny, wciągający przekaz

    6.o basie niewiele mogę powiedzieć. Mój Heimdall jest mono-wire, więc w Dali Grandach do sekcji niskotonowej muszę używać zworek. Ważne że udało się je skutecznie dobrać- bas jest pełnokrwisty i świetnie komponuje się z resztą

    Heimdall jest kablem neutralnym i tego samego wymaga od toru. Nie ma litości. Pokaże każde słabe ogniwo, nawet jeśli to będzie kabel do zasilania listwy. Co ciekawe, okazuje miłosierdzie dla gorzej zrealizowanych płyt, ale... do pewnych granic. Jeśli w nagraniach jest odchudzona średnica, "bogaty" przełom środka i góry, albo nadmiar sopranów, to nie da się tego słuchać. Freddie Mercury na Made in Heaven świszczy i syczy, Michael Jackson brzmi jasno i chudo, DM brzmi genialnie np. na Exciterze ale tragicznie w Black Celebration itd.

    Podsumowując- hi-endowy przewód na lata. Nie słuchałem Heimdalla z nowej serii. Ani kabli teoretycznie lepszych (bo jeszcze droższych). Może kiedyś. Teraz nie czuję takiej potrzeby. Jestem syty.

  6. Rotel RA-1592

    Topowa integra Rotela.
    Mocna i bogato wyposażona. Solidna obudowa, estetyka dość ponura- jak w niemieckich limuzynach.
    Front może zawstydzić amplitunery- jest na nim 20 identycznych przycisków funkcyjnych.
    Wyświetlacz woła o pomstę do nieba. Niebieska, trupio-blada czcionka o wysokości pół centymetra i słabym kontraście- tylko dla orłów.
    Tylny panel to Bizancjum wejść i wyjść. Wszystko dobrej jakości, ale gniazda kabli głośnikowych mogły by być rozstawione szerzej, a ich trzpienie nie akceptują wąskich widełek (np. Nordosta). Pilot jest i działa sprawnie, sprawia wrażenie solidnego, ale to równocześnie brzydki klocek z nieprzyjemnego w dotyku plastiku, upstrzony niezliczonym przyciskami.

    Jak ten Rotel gra?
    Poza serią 10xx miałem większość wzmacniaczy tej firmy. Różnica w cenie między RA-1592 a szczytową integrą lat 90-tych- RA980BX, jest mniej więcej czterokrotna. Biorąc pod uwagę wyposażenie i jakość brzmienia- w pełni uzasadniona.
    Zacznę trochę od końca. RA1592 ma wbudowany bardzo dobry DAC. Na tyle dobry że wygrał rywalizację z PS Audio Digital Link i do tej pory nie widzę powodu do poszukiwania innego przetwornika.
    Brzmienie wzmacniacza jest zrównoważone, minimalnie ocieplone, dynamiczne i przestrzenne a dzięki dużej rezerwie mocy imponująco swobodne. Barwa głosów i instrumentów naturalna, wszystko we właściwych proporcjach z jednym ale... W przeciwieństwie do większości starych integr RA-1592 nie eksponuje tak wyraźnie średnicy. Trochę brakuje mi wychodzącego do przodu, "otulającego" wokalu. Góra przejrzysta i wystarczająco rozdzielcza. Bas mocny, o nieco zaokrąglonych krawędziach. Nie schodzi do czeluści, ale pod względem dynamiki i rytmu trzyma wysoki poziom. Największą zaletą wzmacniacza jest przestrzeń. Spektakularna szerokość i głębokość z dobrą gradacją planów. Główne wydarzenia rozgrywają się na linii kolumn i za nimi, chyba że realizator nagrania zażyczył sobie inaczej.
    Wszystko razem daje dźwięk bardzo przyjemny w odbiorze. Rotel nie sili się na obiektywizm w stylu Hegla, ani nie ma poziomu testosteronu Krella. Ma swobodne podejście do grania i daje tym wiele frajdy. Gdyby nie wpadki funkcjonalne byłby wzmacniaczem wybitnym, a tak jest tylko bardzo dobrym.

Sign in to follow this  




×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.