Skocz do zawartości

Revox B795

Typ sprzętu: inne
Producent: Revox
Model: B795
Ocena ogólna: (na podstawie 1 opinii)
Opinia o Revox B795
Autor: ex-sto??ek
Data dodania: 24 lipiec 2005
Jakość/cena
Ocena ogólna
Plusy Rewelacyjne, neutralne ramię - dźwię zależy wyłącznie od zastosowanej wkładki - bardzo małe zużycie wkładki, brak możliwości uszkodzenia igły, wbudowana szczoteczka, szybki dostęp do poszczególnych tracków, rewelacyjny, dokładny napęd, amortyzowane subchassis z możłiwośćią blokady na czas transoportu, automatyczny start , stop i powrót ramienia, lampka oświetlająca powierzchnię płyty ( gaśnie przy igle na płycie )
Minusy Uciążliwa regulacja i wymiana wkładki ( konieczny dostęp do firmowego zestawu montażowego , konieczne przeróbki dla toru z symetrycznym preampem RIAA, konieczne regulacje mechaniczne po zakupie używanego, zmiana napęcia zasilania wymaga lutownicy !! Wymaga wkłdki o odpowiednich parametrach, trudny serwis, gośne sprężyny zawieszenia ( przy dużych wychyleniach).
Twoja opinia

Gramofony Revoxa zawsze były postrzegane jako coś innego, lepszego.

Od kiedy wyprodukowano pierwsze egzemplarze ( '78 ) do dzisiaj zastosowane w nich rozwiązania

były i są postrzegane jako nowatorskie, a niektóre z nich stosuje się i do dziś.

Pora przyjrzeć się jednemu z nich bliżej.

Model B795 był "uboższą" wersją B791 ( różnica polegała na braku możliwości zmiany obrotów w zakresie +-5%, nie było też wyświetlacza LED, wskazującego

aktualną prędkość talerza ).

Ramiona w obydwu były takie same - opisze po krótce ich sposób działania, nota bene opatentowany przez Revoxa.

Wyobrażmy sobie króciutkie ramie ( ok. 4 cm ), zakończone z jednej strony pionową ośką, z drugiej wkładką gramofonową. Jeżeli igła trafi na rowek, wkładka z ramieniem

zacznie się powoli obracać wokół osi, znajdujacej się na drugim końcu ramienia. Ten ruch jest podstawą działania LINATRACK-u - właśnie on steruje ( jego szybkość i w ogóle jego obecność )silnikiem napędzającym przesuw całego wózka ramienia.

Krótkie, ruchome ramię przymocowane jest u dołu do wózka rubinowym łożyskiem, natomiast z góry trzymane jest w polu magnetycznym - to jest ta "oś" obrotu, wokół której ramię obraca sie podczas normalnej pracy gramofonu. Obrót jest szybki - pusta ścieżka rozbiegowa, przerwy pomiędzy utworami lub szybki - właściwa ścieżka z nagraniem. Sterowanie ruchem wózka zrealizowano przy użyciu dwóch diód podczerwonych, oświetlanych diodą nadawczą. Pomiędzy nimi znajduje się kawałek ramienia z pionową szczeliną - jego ruch ( spowodowany śledzeniem rowka przez igłę ) powoduje zmianę oświetlenia jednego z receptorów - układ dąży do równiomiernego oświetlenia obydwu, dlatego wózek zaczyna się poruszać, aby "nadążyć" za ramieniem.

Cały układ jest tak wyregulowany, aby różnica pomiedzy ramieniem a wózkiem nie przekraczała 0.5 stopnia kątowego i taki jest maksymalny błąd przsuwu w LINATRACK-u.

Jak widać zasada jest genialnie prosta, jednak nikt inny już jej nie zastosował.

Co najwazniejsze ramię działa bezbłędnie, nie "obchodzą" go rysy na płycie, czy pofalowania płyty. W wypadku zaniku napięcia ramie jest natychmiast podnoszone do góry tak wiec praktycznie nie ma możliwości uszkodzenia wkładki podczas normalnej eksploatacji.

Dodatkowo w podstawie gramofonu zainstalowano umieszczono małą szczoteczkę, czyszczącą igłę przed każdym odtworzeniem płyty ( czyszczenie następuje podczas przemieszczania ramienia nad płytę z pozycji spoczynkowej - tu konieczne są dwie rzeczy - układ wyciszania sygnału ( jest, na przekaźniku ) oraz trzeba pamietać, aby nie dopuszczać do sytuacji, w której igła znalazła się w pozycji spoczynkowej a ramię zostaje przekręcone w celu wyjęcia płyty - nastąpi wtedy kolejne czyszczenie płyty, jednak w strone zakazaną przez wszystkich producentów wkładek - od czoła !!

Ta sytuacja nie jest opisana w instrukcji obsługi i jest to poważne niedopatreznie producenta, bądź co bądź poważnej firmy.

Teraz opiszę swoje spostrzeżenia jako normalnego użytkownika tego "cudu techniki" z czasów u nas wspominanych różnie:

- po zakupie używanego egzemplarza należy go bezwglednie sprawdzić pod kątem regulacji mechanicznych i elektrycznych - wszystkie 20-latki mają zwichrowane ramiona względem płaszczyzny talerza i jego osi obrotu.

- montaż nowej wkładki wymaga posiadania ( lub dostępu ) do firmowego zestawu, w którym powinny znajdować się przynajmniej trzy rzeczy:

>szablon montażu wkładki, pozwalający dokładnie wyśrodkować osie cantilevera względem ramienia

>dwa dodatkowe ciężarki, bez którym montaż wkładki jest bezcelowy - umożliwiają prawidłowe dociążenie ramienia i ustawienie siły nacisku

--Przy okazji, jeżeli kupuje się gramofon Revox-a to musi on mieć taki ciężarek juz zainstalowany - bez niego układ jest niekompletny !!

>firmową wagę do pomiaru nacisku igły - duże wagi ( np. moja Shure-a ) mają za duże gabaryty, nie można dobrze ustawić nacisku.

Oprócz tych trzech wymienionych wcześniej rzeczy w skład zestawu wchodzi jeszcze zestaw dystansów i różnej długości śrubek mocujących wkładkę.

Należy pamiętać, że do LINATRACK-u nadają się wyłacznie wkładki ważące do ok.8-8.5 g, o nominalnej sile nacisku maks. 2g i posiadające najlepiej dużą podatność zawieszenia, rzędu 25 - 40 x 10-6 ( współczesne wkładki mają ją z reguły mniejszą, rzędu 8-10 ) W czym to przeszkadza ( i czy przeszkadza ) napiszę dalej (chodzi o zachowanie rekomendowanj częstotliwości rezonansowej układu ramię/wkładka na poziomie 8-10Hz ).

Widać, że sprawa nie jest prosta...

Jako posiadacz preampu phono z wejściami symetrycznymi musiałem dokonać pewnych przeróbek - po pierwsze, wymiana okablowania wkładki - dwie żyły w odzielnych oplotach nie za bardzo nadają się do transmisji symetrycznej -

potrzebowałem ultragiętkiego, poczwórnego kabla - zastosowałem linki z kabla słuchawkowego Sennheiserów - nadają się znakomicie i to bez ekranu - zresztą z ekranem by nie weszły - konieczne było

zdemontowanie całego ramienia - kable poruszają się wraz z wózkiem, dlatego też muszą być bardzo giętkie, a ekran mógłby być zbyt sztywny - można było też kable wyprowadzic na zewnątrz, jednak ta możliwość odrzcuiłem ze względów wizualnych :)

Musiałem też zmienić układ mutingu - wystarczyła nowa malutka płyteczka z dwoma przekaźnikami 12V - razem działały na 24V, tak jak fabryczny revoxowy relay. No i mogłem połaczyć kable symetrycznie :)

Żadne regulacje sterownika silnika nie były potrzebne - rewelacyjnie trzymał obroty, podczas pracy nie widać czy talerz się obraca, jest tak precyzyjnie wykonany i wyjustowany.

Teraz trzeba było wybrać odpowiednią wkładkę, moja 103-ka wymagała zbyt dużej siły nacisku - znalazłem jej lżeszją wersję 103M z naciskiem 1,5g jednak nie był to sczęśliwy mariaż ( bardzo techniczne brzmienie , potem przez jakiś okres testowałem Goldringa Elite. Dźwięk był naprawdę wysokiej klasy, jednak bezustanne trzaski, towarzyszące kolejnym odtwarzanym płytą musiały skończyć się pożegnaniem w końcu zacnego przetwornika.

Polowałem na bardziej odpowiednie modele do Revoxa, czyli Audio Techniki, Dynavector-y, wszsytkie starsze modele. Skończyło się szcześliwie na AT-OC7 - rewelacyjnej, wiekowej wkładce równiez zacnej firmy Audio Technica.

Przede wszystkim znakomity szlif igły, Bi-radial wydobył z moich płyt wszystkie najlepsze soki - żadnych trzasków, całe pasmo idealnie wyrównane, co jest zaletą Revox-a - jest to chyba jedyny znany mi gramofon, w którym charakter brzmienia jest krztałtowany jedynie poprzez zmianę wkładki - ramię jest absolutnie przeźroczyste, może cięższy talerz zmieniłby troche charakter brzmienia, jednak nie wierzę, aby były by to duże zmiany.

Tak więc otrzymałem wybitny, analogowo-analityczny przekaz - złe płyty zabrzmiały żle, dobre - bardzo dobrze, a dwie posiadane przeze mnie nagrywane w DMM znakomicie - ich odpowiedniki na cd są daleko w tyle w przekazie przestrzeni.

Właśnie to najbarzdziej cenię w analogu - można słuchać bez zmęczenia godzinami, rewelacyjne oddanie najniższego pasma, wokale marzenie ( szczególnie żeńskie ), łatwo wychwycić różnicę pomiedzy dużo a mało granymi lp - te pierwsze mają szeleszące głosy - DL 103 maskował to, 103 już zaczynał pokazywać, Elite sama dodawała trzaski, jednak też można było wychwicić różnicę.

Góra pasma jest taka, jaka powinna - przestrzenna ( choć nie tak bardzo jak przy Elite ). Znakomicie oddaje akustykę studia. Przyjemnścią jest słuchanie talerzy, zwłaszcza w ostrym, rockowym repertuarze :)

Kombinacji B795/AT-OC7 oprócz słuchania dla przyjemności używam do archiwizacji longplajów na taśmach dat - jest to na tyle neutralny sprzęt, że jest wręcz storzony do tego celu.

Revox podczas produkcji serii B79x i póżniejszej B29x oraz ostatniego swojego gramofonu, już z lat '90 czyli H9 zawsze montował w nich wkładki MM, od naprawdę słabych AKG do legendarnego Shure-a V15. I chyba ten fakt zaważył na braku pozytywnych opinii w światku Hi-End Analog. W końcu nic nie zastąpi jakości ruchomej cewki :)

Z całego serca polecam ten sprzęt ( późniejsze nadają się tylko do wkładek MM zewzględu na wbudowany preamp - choć to oczywiście można łatwo zmienić, a nic nie zastąpi preampu tuż przy ramieniu )

choć wymaga on trochę pracy wstępnej, kilku godzin na regulacje. Jednak w rozliczeniu potrafi "zagiąć' niejeden, dużo droższy "talerz".

Jak długo posiadasz oceniany sprzęt? od 1 miesiąca do roku
Gdzie kupiłeś/aś oceniany sprzęt? e-bay
Ile zapłaciłeś/aś? ok. 1300 zł ( sam gramofon )
Dlaczego wybrałeś/aś ten sprzęt? Dla legendarnego ramienia liniowego
Z czym porównywałeś/aś przed decyzją o zakupie? Foniki, Adam, Daniel, Thorens TD320/TP16MkiV/Akito, Pro-Ject i okazyjnie inne Wkłądki MF-1xx, AT-110E, Goldring Elite, Denon DL-103/103M i okazyjnie inne
Podaj zestaw w jakim używany jest oceniany sprzęt Preamp RIAA RPA-3/MKII( EQ paywne ), kolumny aktywne diy 9900 revelator + 21 kevlar, wzak słuchawkowy PHB2/PHB2Z, słuchawki HD565,kable symetryczne profi, ferryty na sieciówkach



Opinie użytkowników

Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.