Audiostereo.pl: Audio, Stereo, Hi Fi, Hi End, Video - Sprzęt audio - Audiostereo.pl

Skocz do zawartości

OPINIE : Philips HP 890
słuchawki » Philips » HP 890 (16)
Autor: Cashlack
Data dodania: 27 Lis 2007
Jakość/cena:
rewelacjarewelacjarewelacjarewelacjarewelacja
Ocena ogólna:
bardzo dobrybardzo dobrybardzo dobrybardzo dobrybardzo dobry
plusywygoda, dźwięk, cena
minusyDla mnie - brak
opiniaNie porównywałem tych słuchawek ze wszystkimi innymi na świecie, a ogólnie dział opinie wydaje mi się po licznym próbach różnych rzeczy u siebie - rozmyty.

Za dużo w opiniach zależy od reszty toru danego użytkownika i w zasadzie opinia oddaje tylko jak dobrze wpasował się dany element do systemu opiniodawcy.

Słuchałem i słucham nadal od 3 lat. Są wygodne, przeżyły kilka przeprowadzek, wiele upadków i nadal grają jak nowe.

Poniższe opiniie o krzykliwości i ostrości to chyba po pierwszych godzinach użytkowania - pamiętam że również takie były moje pierwsze wrażenia, a jasności i krzykliwośći nie znoszę - to już wolę rzeczy przymulone ale nie męczące. Dajcie im po prostu trochę pograć, albo sprawdźcie, czy to nie wasze gniazdka słuchawkowe nie dają takiego dźwięku.

Dla mnie, podłączone do wyjścia słuchawkowego CD Philipsa 304 mk2, to był pierwszy kontakt z dźwiękiem high-end, a takiego dźwięku nie udało mi się jeszcze usłyszeć w żadnym słuchanym systemie głośnikowym - ani w Wielkiej Brytanii, ani na Audio Show 2007, ani w ogóle. W porównaniu z dużo droższymi Sehnheiser HD 590, było po prostu inaczej, a nie "różnica klas".

W tej cenie są po prostu zaje***, i nie bez przyczyny dostały tyle wyróżnień w gazetkach we Francji, Niemczech, UK, Polsce. Jeżeli taki jest twój budżet - nie zawiedziesz się. Jak masz 3 tyś na Grado i chcesz tyle wydać - weź Grado ;-)
sprzęt używany odponad rok
miejsce zakupuMedia Markt
cenasklepwa (nie pamiętam)
dlaczego wybrałem ten sprzęt?grały najlepiej ze wszystkich "poduszkowców" w Media Markt - a słuchałem wszystkich które można było tam kupić - chyba z 15 modeli w różnych cenach, droższych i tańszych.
przed zakupem porównywałem z- Technis, Thompson, Sehnheiser (tańsze), Panasonic itp, inne słuchawki Philipsa
testowany zestawsłuchawkowe wyjsćie CD Philips 304 mk2

^ do góry

Autor: connex
Data dodania: 23 Mar 2007
Jakość/cena:
bardzo dobrybardzo dobrybardzo dobrybardzo dobrybardzo dobry
Ocena ogólna:
dobrydobrydobrydobrydobry
plusyfajne poduchy, piękna scena, przestrzeń dźwiękowa, oraz generalnie - oddanie struktury utworu - czysto i detalicznie ze swietną sceną.
minusybeznadziejne wykonanie oraz barwa dźwięku - trochę jak za ścianą i jazgot w górze. bas trochę zamulony ale dość absorbujący i nie natarczywy. gniazdo słuchawkowe - mikro - łatwo się wyrabia i nie trzyma nalezycie
opiniaSorry, ale jak ktoś uważa że te słuchawki nadaja sie do ciężkiego rocka lub metalu to albo jest głuchy albo lubi robić uszu bitkę wołową. To są świetne słuchawki, ale nie do muzyki z "mięsem" bo po prostu zabiją uszy a może i coś jeszcze. Trochę więcej talerzy, ostrzejszej gitary i ze słuchawek leje się jazgot. Co innego klasyka, jazz, organy. To brzmi dobrze a nawet bardzo dobrze. Nie zaobserwowałem trzeszczenia obudowy - może moje tak mają ale nie trzeszczą
Generalnie stanowczo odradzam jeśli ktoś ma zamiar na tym słuchać rocka we wszelkich odmianach. jazz i klasyka to to do czego te słuchawki sa stworzone i najeleiej się w tym czują. do tego moge polecić z ręką na sercu choć i tu można doszukac się braków. wokale sa troche wycofane i nie brzmi to naturalnie. Ogólnie barwa i proporcje dżwięków są skopane ale za to fenomenalnie oddają przestrzeń sceny dlatego powtarzam - klasyka i jazz
sprzęt używany odod 1 miesiąca do roku
miejsce zakupurynek wtórny
cena89pln
dlaczego wybrałem ten sprzęt?opinie - na forum i w prasie
przed zakupem porównywałem zz niczym
testowany zestawbezpośrednio z cd - wtedy grają najlepiej

^ do góry

Autor: paww
Data dodania: 27 Paďż˝ 2006
Jakość/cena:
bardzo dobrybardzo dobrybardzo dobrybardzo dobrybardzo dobry
Ocena ogólna:
dobrydobrydobrydobrydobry
plusy- lekkość i swoboda dźwięku
- duża przestrzeń dźwiękowa
- bas
- detaliczność
- wygoda noszenia
- stojak (powinien to być standard przy zakupie słuchawek do sprzętu stacjonarnego)
- odłączany kabel
minusy- zbyt jasne brzmienie w niektórych systemach może spotkać się z ostrą krytyką,
opiniaW sklepie słuchawki robią bardzo dobre wrażenie, gdzie po podłączeniu do miniwieży (najlepszej jak zapewniał sprzedawca), wręcz można poczuć się oszołomionym lekkością grania, przestrzenią, basem i wygodą noszenia. Jednak po zakupie i podłączeniu do nieco lepszego zestawienia można poczuć pewien zawód. Wysokie tony są jakieś takie natarczywe, wszystko brzmi agresywnie. Wygrzanie słuchawek daje jednak znaczną poprawę. Lekkość i swoboda dźwięku pozostają, natarczywość znika i w rezultacie zalety pozostają, a wady w pewnym stopniu ustępują.

W systemie o nieco przyciemnionej barwie i mniej detalicznym brzmieniu słuchawki się sprawdzą i będą przez użytkowników z pewnością chwalone. W systemie o dźwięku jasnym i lekkim będą krytykowane za natarczywość i agresywność, która w czasie odsłuchów będzie im towarzyszyć. Wg mojej oceny wymienione słuchawki najlepiej sprawdzają się w muzyce klasycznej i jazzie. W muzyce rozrywkowej, szczególnie ostrzejszym rocku ich brzmienie jest zbyt ostre, ale też nie we wszystkich nagraniach - zależy to w znacznym stopniu od sposobu zgrania materiału muzycznego przez reżysera.
sprzęt używany odkrócej niż 1 miesiąc
miejsce zakupuDomar Bydgoszcz
cena200
dlaczego wybrałem ten sprzęt?Bo były chwalone, w sklepie robiły dobre wrażenie
przed zakupem porównywałem zTonsil Sd426
testowany zestawPatrz o mnie

^ do góry

Autor: Bregg
Data dodania: 3 Maj 2006
Jakość/cena:
rewelacjarewelacjarewelacjarewelacjarewelacja
Ocena ogólna:
bardzo dobrybardzo dobrybardzo dobrybardzo dobrybardzo dobry
plusy- stosunek wartosc/cena
- przestrzennosc
- basy
minusy- wycofana srednica
- sybilanty
opiniaSluchawki spelnily moje oczekiwania chociaz musze zaznaczyc nie jestem zadnym audiofilem, i nie poszukuje idealnego odwzorowania dzwieku. W sumie najwiecej uwag i spostrzezen co do jakosci dzwieku mialem tuz po ich kupnie (jak u kazdego zapewne). Czlowiek sie do pewnych rzeczy przyzwyczaja i teraz nie bylbym w stanie wychwycic pewnych cech tych sluchawek, ktore na poczatku mnie uderzyly. Najbardziej imponuja mi w tych sluchawkach basy. Miejsami potezny, detaliczny i niskoschodzacy bas przy tym bardzo realistyczny i nie gorujacy nad reszta zakresu. Jest to prawdopodobnie najlepszy bas jaki kiedykolwiek slyszalem (chociaz przyznaje, ze nie mialem okazji tak przesluchac sluchawek z gornej polki). Uwagi co do innych zakresow: gora - ciut za bardzo wyeksponowana ale mi to zupelnie nie przeszkadza, mialem tez wrazenie ze ujawniaja sie czasem sybilanty, ogolnie jednak bez wiekszych zastrzezen. Srednica - wymaga wiekszego omowienia. Do tego zakresu mialem najwiecej zastrzezen (mialem bo teraz mi to juz zupelnie nie przeszkadza). Ten zakres jest jakby troche schowany w stosunku do reszty. Objawialo sie to w utworach wokalnych, gdzie wydawalo mi sie, ze instrumenty za glosno graja w stosunku do partii wokalnej. NIe jestem przy tym pewien czy to na pewno wina sluchawek. Testy przeprowadzilem na roznych sprzetach i problem sie glownie objawial na stosunkowo kiepskiej wiezy (typu choinka) . Sadzac jednak po opiniach innych posiadaczy cos jednak musi byc na rzeczy. Zaznaczam jednak, ze ogolnie z jakosci dzwieku jestem naprawde bardzo zadowolony. Jeszcze jedna fajna rzecz to wrazenie przestrzeni dzieki odpowiednio duzym nausznikom.
Oprocz uwag dotyczacych jakosci dzwieku mam jeszcze kilka spostrzen dotyczacych innych aspektow tych sluchawek:
- olbrzymie nauszniki uwieraja w zawiasy szczek (przynajmniej u mnie) - przyzwyczailem sie
- sluchawki posiadam od marca 2004 i nie stwierdzilem problemow z trwaloscia a uzywam ich praktycznie codziennie i zaliczyly juz pare upadkow
- odlaczany kabel od sluchawek to swietna sprawa, wiele razy zdarzylo mi sie szarpnac za kabel ktory jest bardzo dlugi - w takich sytuacjach patent ten dziala jak bezpiecznik

Podsumowujac:
- swietne sluchawki do wszystkiego (kino domowe, muzyka klasyczna i rozrywkowa)
- do muzyki wokalnej i dla poszukiwaczy idealnego odwzorowania dzwieku polecilbym cos innego (sam sie teraz zastanawiam nad kupnem Senn. HD-497)
sprzęt używany odponad rok
miejsce zakupuhttp://www.baltrade.pl ale widze ze juz ich nie ma
cenaok. ~220
dlaczego wybrałem ten sprzęt?opinie na sieci i na tym forum
przed zakupem porównywałem zpo zakupie porownywalem z sluchawkami audio-technica ATH-2000 i tanimi (ok 80 zl) sluchawkami Panasonic
testowany zestawWieza Philips (FW-830), wieza JVC z lat 80-tych (nie chce mi sie teraz sprawdzac oznaczen ale zapewniam ze dobra :), karta SB Live!, teraz NForce

^ do góry

Autor: pogiel
Data dodania: 9 Mar 2006
Jakość/cena:
dostatecznydostatecznydostatecznydostatecznydostateczny
Ocena ogólna:
słabysłabysłabysłabysłaby
plusywygoda, wygląd, przyzwoity dźwięk
minusyTRWAŁOŚĆ!
opiniaChciałem w tym miejscu zwrócić uwagę kupujących na dwie cechy tych słuchawek, o których nikt wcześniej nie wspomniał, a które powinny mieć zdecydowany wpły na decyzje o zakupie. Po pierwsze TRWAŁOŚĆ! Powiedzmy sobie szczerze, to są słuchawki na krótki czas i to przy założeniu, że będziemy z nimi postępować wyjątkowo delikatnie. Chodzi o pękające elementy plastikowe, które zwyczajnie są wadliwie wykonane. Mają zbyt delikatną konstrukcję i na dodatek wykonane są z wyjątkowo łamliwego tworzywa. Nie ma siły - albo już wszystkim popękały, albo nastąpi to wkrótce. Sprawę załatwia samoprzylepna taśma termokurczliwa, ale nie każdemu to odpowiada. Ta taśma załtwia też drugi problem tych słuchawek. TRZESZCZENIA. Ogromne nauszniki, w połączeniu ze zbyt delikatną konstrukcją powodują nieustanne trzeszczenia, któe właściwie uniemożliwiają słuchanie muzyki. Musisz cały czas mieć głowę absolutnie nieruchomą i zamiast zatracić się w słuchaniu muzyki, nasłuchujesz tych trzasków. Jak już wspomniałem, problem można rozwiązać okręcając wszystko co się da taśmą. Wydfaje mi się, że nauszniki są zwyczajnie zbyt duże. Do takiego stopnia, że nie da się w nich swobodnie leżeć np. na poduszcze. Dla mnie te dwie cechy ostatecznie zdyskwalifikowały słuchawki po 2 latach użytkowania. Szczerze radzę mijać je z daleka. Chociaż dźwięk, o którym powiedziano tu już wiele - całkiem niezły, choć kluchowaty. Mnie szczególnie podobał się w kinie.
sprzęt używany odsprzęt posiadany kiedyś
miejsce zakupuMM
cenanie pamiętam
dlaczego wybrałem ten sprzęt?bo miały świetny współczynnik jakości do ceny, były wyjątkowo komfortowe, i pięknie się prezentowały
przed zakupem porównywałem zteram mogę porównać je z Beyerdynamicami DT-990 Pro
testowany zestawYamaha CDX 596, okazjonalnie wzmak blueamp raffula (brawo, brawo, brawo)

^ do góry

Autor: vego
Data dodania: 9 Wrz 2005
Jakość/cena:
dostatecznydostatecznydostatecznydostatecznydostateczny
Ocena ogólna:
słabysłabysłabysłabysłaby
plusycena
cmoże bas...
minusymasakrycznie wyostrzone wysokie tony
kompletny brak śrpdka
mulący i mało urozmaicony bas
opiniaNa samym początku zaznacze, że urzywałem tych słuchawek prawie 2 lata, aż do momentu, kiedy zakupiłem w media sennheiser hd 580 za 299 zł. (czyli 2 tyg. temu). Przedtem uważałem je za bardzo dobry sprzęt, lecz teraz widzę, że było to tylko dlatego iż nie miałem porównania z innymi. Czas jednak na konkrety odnożnie brzmienia.

Bas - na pierwszy rzut oka (ucha?) może się wydawać, że jest on znakomity (zwłaszcza jak przedtem złuchało się na jakimś całkim badziewnym sprzęcie). Jednak fakty są takie, że jest on bardzo mulący, praktycznie nie zmienia się po zmianie płyty i jest bardzo podbity w najniższych partiach. To podbicie sprawia, że dźwięki z zakresu wyższych niższych i niższych średnich częstotliwości są po prostu połykane i wiele nie słychać. Ma się za to wrażenie ciągłego buczenia.

środek - tutaj nie ma co wiele pisać, bo też i wiele się w nim nie dzieje. Jest bardzo wycofany i zamulony przez co utwory tracą naprawdę kolosalnie na detaliczności. W tym zakresie przecież dzieje się tyle pięknych rzeczy, których tu za cholere nie ma co jest niewybaczalne!

góra- to wedłóg mnie najgorszy element tych słuchawek (nawet gorszy od środka). Takie podbicie i nienaturalność w brzmieniu aż trudno sobie wyobrazić. Absolutnie nie da się na tym słuchać dynamicznie nagranych nagrań rockowych, a w innych spokojniejszych też nie jest dobrze. Po prostu tragedia i idzie od tego ogłuchnąć. Gdzie im tam do pięknego szklistego brzmienia sennheiserów.

Ogólnie słuchając muzyki (zwłaszcza głośno) ma się wtrażenia charczenia, trzeszczenia, ordynarności, braku kultury w oddawaniu dżwięku. Nie wiem dlaczego inni napisali tym słuchawkom tyle pozytywów (chyba tak jak ja kiedyś nie słyszeli czegoś normalnie grającego) i jeszcze piszą o zaledwie delikatnych w niczym nie przeszkadzających podbiciach. O gustach się jednak nie dyskutuje.
sprzęt używany odponad rok
miejsce zakupuw MM
cenastarszy płacił coś kolo 240zł.
dlaczego wybrałem ten sprzęt?Starszy je kupował, ja wtedy kompletnie nie interesowałem się dźwiękiem i słuchałem na walkmanie i słuchawkach za 20 zł.
przed zakupem porównywałem zpatrz wyżej
testowany zestawcd Technics SL-PG360A + wzmacniacz lampowy własnej roboty

^ do góry

Autor: shafran
Data dodania: 28 Maj 2005
Jakość/cena:
rewelacjarewelacjarewelacjarewelacjarewelacja
Ocena ogólna:
bardzo dobrybardzo dobrybardzo dobrybardzo dobrybardzo dobry
plusy-wygoda
-odczepiany, złocony kabel
-jakość dźwięku raczej na plus niż na minus
-cała małżowina uszna wchodzi do środka
minusy-środek, jak to w philipsach
-trzeszczący dół przy dużej głośności
opiniaZakupiłem chyba ostatni egzemplarz w Polsce ;D szukałem wszędzie ale znalazłem. Bardzo mi zależało na tych słuchawkach po wielu komentarzach i przeczytanych testach (np. z http://www.audio.com.pl/download_au.php?dzial=37 ) i sie nie zawiodłem. Wcześniej miałem HS 800( http://www.p4c.philips.com/cgi-bin/dcbint/cpproduct_selector.pl?scy=&slg=ENG&searchtxt=hs800&grp=&cat=&sct= ), które o dziwo mają lepsze basy niż hp 890 ale nie o to chodzi. Jakość dźwięku prezentowana w HP890 jest na prawde na wysokim poziomie co razem z wygodą pozwala na wielogodzinne słuchanie muzyki. Dziwnym trafem nie miałem problemów z naciskiem na zawiasy szczęki :D, chociaż nie mam specjalnie dużej czaszki...


p.s. nie mam pojęcia dlaczego philips wycofał te słuchawki. to najlepsze słuchawki w swojej klasie/przedziale cenowym
sprzęt używany odkrócej niż 1 miesiąc
miejsce zakupuhttp://philips.szczecin.pl/ nigdzie indziej nie było już :D
cena249 zł
dlaczego wybrałem ten sprzęt?komentarze, testy, porównanie do innych w podobnej cenie, współczynnik jakość/cena
przed zakupem porównywałem z-hs800, bo miałem...
w swojej cenie są bezkonkurencyjne, więc nie było co porównywać
testowany zestawSB live + philips FW-C80

^ do góry

Autor: Miczq
Data dodania: 8 Lut 2005
Jakość/cena:
rewelacjarewelacjarewelacjarewelacjarewelacja
Ocena ogólna:
dobrydobrydobrydobrydobry
plusy1.Wygoda prawie idealna
2.Cena
3.Bardzo dobre i solidne wykonanie
4.długi kabel w dodatku odczepiany za to duży plus
5.Stojak - dobrze że jest i nie jest taki zły jak inni piszą tylko u mnie się ślizga
6.Ogulnie ciepłe dobre pasmo
7.możliwosci
minusy1.uszy zaparzają się
2.kiepski bas - duży ale mulący
3.stereo bardzo dziwne nie ma plynnego przejścia
4.
opiniaZnudzony i przemęczony już starymi słuchawkami mediatech zacząłem rozglądać się za czymś przyzwoitym do 400 zł na początku kierowałem się tylko opiniami czysto teoretycznymi po wyszukaniu trzech faworytów pobiegłem czym prędzej do pobliskiego MM w którym doznałem rozczarowania sennhaiser 497 - które były absolutnym faworytem zmęczyły mnie po 15 minutach co do jakości dźwięku nie mam zastrzeżeń jednak wygoda tu nie istnieje(miałem wrażenie że gąbki są dużo mniejsze od uszu w przypadku Philipsa gąbka otacza ucho) następne były techniksy - juz dużo wygodniejsze jednak dźwięk nie ten zbyt chirurgiczny i podobny do sennhaisera (w którym nie gustuje) w końcu trafiły w moje ręce Philipsy i tu tym razem miłe zaskoczenie pasowały jak ulał wygodne dobrze wykonana i w zadowalającej cenie:) w pierwszej chwili wiedziałem że wyjdę juz z nimi i tak też się stało mam juz je prawie pół roku i jestem w pełni zadowolony jedynym minusem są zaparzające się uszy ale coś za coś albo miękka wygoda albo odciski i wentylacja
sprzęt używany odkrócej niż 1 miesiąc
miejsce zakupuMM
cena280zł
dlaczego wybrałem ten sprzęt?Na początku opierałem się głównie na opiniach znalezionych w internecie
przed zakupem porównywałem zSennhaiser 497, wysokimi modelami Sennhaiser, paroma modealmi Technicsa,
testowany zestawSb platinium + wieża philipsa Mz 7 (ale to model już nie pierwszej młodości co przemawia za jego jakościa piękne jak na wieże i duże kolumny w drewnie)

^ do góry

Autor: Lasica
Data dodania: 1 Sty 2005
Jakość/cena:
dobrydobrydobrydobrydobry
Ocena ogólna:
dostatecznydostatecznydostatecznydostatecznydostateczny
plusyciepły, eteryczny bas, solidnie wykonane, dobrze przylegają, bardzo tanie
minusybrak środka, przejaskrawione bardzo wysokie tony, zła wentylacja uszu, ciężar
opiniaKierowany rewelacyjnymi i entuzjastycznymi recenzjami słuchawek HP890
postanowiłem sie przekonać na własnych uszach, czy słuchawki te wywrą na mnie równie olśniewające wrażenie. A więc: tuż po założeniu - bardzo miły materiał na poduszkach, po długim odsłuchu nie drapie, dobrze przylegają do głowy (szczelne), nie uwierają małżowiny. Po naciśnięciu "Play" przeżyłem niestety przykre rozczarowanie - basik, owszem, przyjemny, cieplutki, lecz dźwięk to nie tylko basik, a HP890 najwyraźniej o tym zdają się zapominać, ponieważ pozostałe wyższe tony są przymulone, w szczególności środek - znajduje się jakby za jakąś zasłoną, za którą wszystko się zlewa w szarą i mdłą breję... Np. talerze - jakie talerze?! Talerzy brak! Zamiast srebrzystej i lotnej barwy dzwięku talerzy mamy przycięzkie sapnięcie starej lokomotywy. A więc basy, potem długo długo nic i bardzo wysokie tony wyostrzone na maksa - no po prostu nieomal szlifierka (dziwne to); czuję jak te najwyższe tony nieprzyjemnie dźgają moje bębenki w uszach. Ogólne wrażenia z odsłuchu - wszystko jest wynaturzone, nierealistycznie oddane, jakieś takie "plastikowo-efekciarskie". Stosunek jakość/cena nie wypada aż tak rewelacyjnie. Dołożymy ok. 100 zł i mamy już naprawdę przyzwoite niskobudżetowe słuchawki.
Słuchawki HP890 nadają się na prezent (najlepiej dla kogoś, kogo nie lubicie,
np. teściowa), bo swoją masywnością i solidnością robią wrażenie sprzętu z
wyższej półki (łącznie z tym dziwnym stojaczkiem), ale cały czar pryska po
włączeniu "Play". Ponadto kiepska wentylacja (uszy się pocą jak w zamkniętych) i "automatyczna regulacja pałąka" (słuchawki zjeżdżają w dół) i ten ciężar sprawiają, że dla wymagającego użytkownika Philipsy HP890 są jedynie dobre do tego, aby na nie popatrzeć : ( Kolega je oddał.
sprzęt używany odkrócej niż 1 miesiąc
miejsce zakupuKolega kupił w internecie
cenaok. 200 zł
dlaczego wybrałem ten sprzęt?Nie wybrałem, kolega wybrał i dał mi do odsłuchu.
przed zakupem porównywałem zSennheiser HD580, HD570, HD600, HD500, jakieś Kossy
testowany zestawGramofon + wzmacniacz oraz zest. 2.: bezpośrednio do Sound Blaster Audigy 2 ZS

^ do góry

Autor: Przemski
Data dodania: 15 Lis 2004
Jakość/cena:
rewelacjarewelacjarewelacjarewelacjarewelacja
Ocena ogólna:
bardzo dobrybardzo dobrybardzo dobrybardzo dobrybardzo dobry
plusybrzmienie, uniwersalność, jakość budowy, funkcjonalność, cena
minusyrozmiar
opiniaNa zakup słuchawek zdecydowałem się głównie z dwóch względów. Po pierwsze zacząłem słuchać muzyki późnym wieczorem, co wyklucza tradycyjne nagłośnienie, po drugie z uwagi na irytujące problemy z akustyką pomieszczenia.

Po kilkudziesięciu godzinach lektury tekstów w Internecie oraz ograniczonych niestety odsłuchach wybór padł właśnie na HP890.

Słuchawki sprzedawane są w bardzo estetycznym, sporych rozmiarów, kartonowym opakowaniu. Pierwsze wrażenie było jak najbardziej pozytywne, jakość wykonania jest bez zarzutu, tyczy się to zarówno samych słuchawek jak i kabla i co ważne końcówek. W komplecie otrzymujemy solidny, nakręcany konwerter z jack 3,5 mm na jack 6,3 mm oraz bardzo funkcjonalny stojak.

Pierwsze wrażenia odsłuchowe nie były specjalnie pozytywne, ale po kilkunastu godzinach wygrzewania i przesłuchaniu kolekcji płyt wiedziałem już że dobrze wydałem pieniążki.

Brzmienie tychże słuchawek podobnie jak jeden z poprzednich recenzentów określiłbym jako "uniwersalne" w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
HP890 słucha się przyjemnie, nawet podczas dłuższej sesji z muzyką. Mimo swojej ceny są to słuchawki, które odsłaniają dość dużo szczegółów, także tych niechcianych błędów realizacji. Uważam, że nawet w przypadku dwu- i więcej krotnie droższych słuchawek trudno byłoby mi znaleźć model tak dobrze nadający się zarówno do muzyki heavy-metal jak i jazz czy elektronicznej.
sprzęt używany odponad rok
miejsce zakupuhurt.com.pl
cenaok 200 zł
dlaczego wybrałem ten sprzęt?uniwersalność, jakość budowy, cena, funkcjonalność
przed zakupem porównywałem zróżnego rodzaju słuchawki w przedziale 120-600 zł
testowany zestawnajczęściej komputer z kartą dźwiękową SB Live! lub Diamond Sonic Impact

^ do góry

Autor: liamk
Data dodania: 20 Paďż˝ 2004
Jakość/cena:
bardzo dobrybardzo dobrybardzo dobrybardzo dobrybardzo dobry
Ocena ogólna:
dobrydobrydobrydobrydobry
plusycena
minusyrozmiar
opiniaSluchawki sa naprawde bardzo duze przez co niekoniecznie wygodne, po paru godzinach przeszkadza nacisk na szczeke bo az tak gleboko "wchodza na twarz". Samozaciskowy palak po paru godzinach tez daje sie we znaki. . . ale generanie jest dobrze, znacznie lepiej niz np. w przypadku sennhaiserow 497. Po przyzwyczajeniu sie spokojnie mozna spedzic dzien z philipsami na glowie.

Po przeczytaniu wielu pozytywnych opini na temat 890 spodziewalem sie super hipier jakosci dzwieku .. . jednak sie zawiodlem. Sluchawki faktycznie maja mocny bas ale raczej tylko w jego najnizszej czesci. Z pewnoscia gora nie jest przesadzona jak wiekszosc uwaza - jest znacznie slabsza niz w przypadku sennow 497. Srodek jest bardzo cichutki, milosnicy gitarowego brzmienia raczej powinni sie trzymac zdala od philipsow. W porownianiu z sennhaiserami 497 (czyli sluchawkami uchodzacymi za model "bez srodka") philipsy wypadaja jeszcze sporo slabiej. Dopiero po podbiciu o 4db w okolicach 2.5khz i szerokosci 1 oktawy oraz o 3db w okolicach 3.8 khz o szerokosci jednej oktawy gitary staja sie podobnie slyszalne jak na sennhaiserach 497. Jezeli jeszcze o 7 db podbijemy czestotliwosci powyzej 9khz otrzymamy brzmienie zblizone do sennow 497.

W bezposrednim porownaniu 890 vs 497 philips wypada lepiej tylko przy spokojnej muzyce w stylu oliver shanti albo bardzo spokojnej wokalnej jak np. meiko kaji . . . 890 do rocka nie nadaja sie zupelnie - chyba ze mamy do dyspozycji niezly parametric equalizer i podbijemy sobie srodek . . . tylko po co skoro za 100 pln wiecej kupimy senny 497 ktore pod kazdym (takze bas) wzgledem bija 890 . . . no moze poza wygoda bo tutaj 497 sa beznadziejne, juz po 2-3h silny nacisk na uszy bardzo przeszkadza i 497 trzeba zdjac z glowy i walsnie to bylo powodem zakupu philipsow mimo posiadania 497.
sprzęt używany odkrócej niż 1 miesiąc
miejsce zakupusklep internetowy
cena200
dlaczego wybrałem ten sprzęt?cena, opinie
przed zakupem porównywałem zsennhaiser 497
testowany zestawsb audigy 2

^ do góry

Autor: mart!n3k
Data dodania: 11 Lip 2004
Jakość/cena:
rewelacjarewelacjarewelacjarewelacjarewelacja
Ocena ogólna:
bardzo dobrybardzo dobrybardzo dobrybardzo dobrybardzo dobry
plusyOffkoz bas ||| są duuuże (można leczyć kompleksy :D ) ||| selektywność brzmienia ||| jak na swoje brzmienie - tanie ||| stabilny stojak
minusybrzydki stojak ||| czasami ostry dźwięk i obecność sybilantów ||| uciskają mnie w zawiasy szczęki :/
opiniaKupiłem sobie te cuda właśnie dlatego, bo wszyscy je zachwalali za wygodę słuchania i lekko efekciarski dźwięk. W sam raz dla mnie, audiofilem nie jestem i nie kręci mnie doskonale odwzorowany dźwięk w słuchawkach bez żadnych upiększeń. Przesiadłem się z już mocno wysłużonych philipsów 110 za 29zyla. Z pierwszym odpaleniem słuchawki mnie rozczarowały - zdecydowanie zbyt ostra górośrednica, była aż drażniąca. Ale to było tylko odczucie po przesiadce z tych ruskopodobnych pierdziaw. Już po paru minutach zorientowałem się, jak powinny brzmieć słuchawki. Na pierwszy ogień poszła zadziwiająca selektowność, której było totalnie brak w pierdziawach (od tej pory tak nazywam hpeki 110). Tutaj nawet przy bardzo głośnym i niskim basie można wyłapać najmiejsze szczegóły (i niestety niedociągnięcia w piosenkach...). 2 - bas. Ten jest zaskakujący, zero plastiku, którego było pełno w pierdziawach. Ultranisko schodzący, drgania można poczuć już od ok. 15 hz! A dźwięk od 20 (przynajmniej ja tak słyszę). Jendym słowem miodzio. Jest on trochę zmiękczony i ocieplony, taki kinowy :D Typowe amerykańskie sensacyjne śmiecie z hollywood brzmią cudnie. No ale niestety, na wygodzie mocno się zawiodłem. Mam tak dziwnie uposledzoną głowę, że muszle cisną mnie w zawiasy szczęk (te takie wystające kulki na południowy-zachód od uszu :D ) no i słucha się nie za ciekawie, co chwile je poprawiam :/ I jeszcze jeden problem - podkręcając głośność do granicy, w której nasze uszka się pocą, pojawiają się sybilanty i początkowa "miękkość" dźwięku zamienia się w swoje przeciwieństwo. Wniosek - najfajniej słucha się je przy niskich poziomach głośności. Do słuchawek łaskawy philips dodaje estetyczny, aczkolwiek jak dla mnie zbyt banalnie i wysmukle wyglądający stojak. Mam je dopiero drugi dzień, ale jak niedawno odpaliłem z powrotem pierdziawy, to myślałem że spadne z krzesła. W głowie mi się nie mieściło, jak ja w ogóle mogłem z tego słuchać!! Dźwięk przypłaszczony, plastikowy, zamulony, niewyraźny i baaardzo wymodelowany (litera V na korektorze :D ). Podsumowując - dźwięk mają super, wygodę raczej też (moja siostra jest zachwycona, inni też, wygląda na to że tylko ja mam krzywy łeb). No i cenę :D
sprzęt używany odkrócej niż 1 miesiąc
miejsce zakupuw hurtowni Philipsa
cena178 siana! Buahahah, kupujcie dalej w MM...
dlaczego wybrałem ten sprzęt?Bo wszyscy je zachwalali :D
przed zakupem porównywałem zZ pierdziawami :D
testowany zestawdomowej roboty wzmak klasy A, wzmak na terratecu xfire 1024.

^ do góry

Autor: daKot
Data dodania: 25 Lut 2004
Jakość/cena:
rewelacjarewelacjarewelacjarewelacjarewelacja
Ocena ogólna:
bardzo dobrybardzo dobrybardzo dobrybardzo dobrybardzo dobry
plusyBas!, ciepły dźwięk, przejrzystość, komfort słuchania
minusytrochę mało powietrza, nienajlepsze stereo
opiniaKupiłem to cudo i jestem bardzo zadowolony. Używam go jako dodatku do mojego video - coś w rodzaju kina domowego dla ubogich. W sklepie wcześniej porównywałem je z kilkoma modelami Sennheisera (w tym z HD 600), w tym przedziale cenowym zdecydowanie nie było nic lepszego. Zaskakuje bas - miękki, głeboki, zdecydowanie filmowy - miałem podobne wrażenia podczas oglądania scen wybuchów jak podczas pobytu w dobrym kinie. To na pewno zasługa 5cm przetworników, schowanych w ogromnych muszlach. Średnica i góra lekko schowane, wszystko oczywiście dobrze słychać ale nijak się to ma do Sennheiserów HD600. Wygoda... ogromna. Aksamitne poduszki, lekki ale wystarczający docisk i samodopasowująca się konstrukcja umożliwia nawet bardzo długi odsłuch bez uczucia zmęczenia. Polecam jako kompaktowe kino domowe i do słuchania dobrze zrealizowanych nagrań rockowo - popowych, Sting brzmi bardzo dobrze nawet przy słabym wzmacniaczu karty. Jeśli chodzi o klasykę to tu chyb nic nie zastąpi głośników.
sprzęt używany odkrócej niż 1 miesiąc
miejsce zakupuMedia Markt
cena269 zł
dlaczego wybrałem ten sprzęt?Bo szukałem w miarę tanich, ładnie grających słuchawek.
przed zakupem porównywałem zSennheiser seria HD 5xx, HD 600, Technics, niższe modele Philipsa
testowany zestawVideo Panasonic Hi-Fi Stereo, Wzmacniacz Onkyo albo PC + karta SbLive! 1024 Player

^ do góry

Autor: vic
Data dodania: 3 Lut 2004
Jakość/cena:
rewelacjarewelacjarewelacjarewelacjarewelacja
Ocena ogólna:
rewelacjarewelacjarewelacjarewelacjarewelacja
plusy-relacja cena/jakość
-brzmienie
-wygoda
-fajny stojak
-solidna konstrukcja słuchawek
-długi kabel
-fajny design
minusy-odłączany kabel (choć w niektórych przypadkach to plus)
opiniaJak dla mnie bomba. Choć nie jestem audiofilem to uważam się za człowieka czułego na dźwięk i niejedne słuchawki testowałem. Uważam że za tą cene nic lepszego nie można znaleźć... ba... za 500 czy 600 złotych porównywalne słuchawki sennheiser'a nie są nawet blisko głębokiego brzmienia basów philips'a, czy kłujących w oczy wysokich tonów. Słuchawki idealnie nadają się dla dj'ów, są głośne i grają jak należy... odkąd je kupiłem to każdą wolną chwilę spędzam z dźwiękami wydobywającymi się z moich philipsów i jestem bardzo zadowolony z zakupu. Nie mogę napisać nic więcej, a jedynie moge polecić każdemu kto chce mieć naprawde naprawde porządne słuchawki za niewielką kase zakup tego produkty philips'a.

I jeszcze jedno... zna ktoś słuchawki za 249 z takim brzmieniem basów ???
To co napisał kolega w poprzedniej recenzji potwierdzam.Niskie tony są rzeczywiście 'cieplejsze' ale to nic złego :]
sprzęt używany odkrócej niż 1 miesiąc
miejsce zakupuMedia Markt
cena249zł
dlaczego wybrałem ten sprzęt?cena/jakość
przed zakupem porównywałem zz sennheiserami za 629zł
testowany zestawdiscman philips, sound blaster live 1024, wzmacniacz radmor 5100

^ do góry

Autor: MWilon
Data dodania: 26 Sty 2004
Jakość/cena:
rewelacjarewelacjarewelacjarewelacjarewelacja
Ocena ogólna:
bardzo dobrybardzo dobrybardzo dobrybardzo dobrybardzo dobry
plusy- brzmienie
- wykonanie
- łatwość wysterowania [niska impedancja]
- komfort użytkowania
minusy- zarówno za tę kwotę, jak i w kategoriach bezwzględnych, trudno znaleźć. Po prostu są jeszcze zdecydowanie lepsze słuchawki [np. Sennheisery HD 600], ale kosztują wielokrotnie więcej i wymagają wzmacniacza słuchawkowego]
opiniaPhilipsy są słuchawkami o nowoczesnym, trochę młodzieżowym designie. Po włożeniu na głowę ich wygląd jest gorszy, gdyż są b. duże, co daje efekt komiczny. Jednakże ich rozmiary, w połączeniu z zastosowanym materiałem i mechanizmem automatycznego dopasowywania się do wielkości głowy, dają b. wysoki komfort noszenia. Potrafię spędzać w nich 3 godziny bez przerwy i nie odczuwam dyskomfortu. Można w nich leżeć z głową na poduszce - nie powoduje to żadnych utrudnień. Kabel, wbrew danym fabrycznym, ma 4, a nie 3 metry, co w moim przypadku jest korzystne. Do słuchawek dołączony jest także b. praktyczny i estetyczny stojak. Mają złocony wtyk, jeśli to ważne.

Brzmienie Philipsów jest stosunkowo zrównoważone, aczkolwiek zauważa się nieco "efekciarskie" podbicie wysokich tonów i basów. Jest to jednak zabieg na tyle delikatny, że nie zniekształca nadmiernie brzmienia. Dźwięk jest b. szczegółowy - detaliczność i analityczność brzmienia stoją na wysokim poziomie. Nawet przy potężnym brzmieniu całej orkiestry udaje się zachować selektywność brzmienia. Słychać mnóstwo dźwięków towarzyszących nagraniu [niestety - często niepożądanych, ale to już wina nagrań]. Poza wspominanym, delikatnym uwypukleniem wysokich i niskich tonów, trudno mówić tutaj o denerwujących przebarwieniach i zniekształceniach. Słychać wiele "przestrzeni" i "powietrza", co jest przyjemnym efektem. Przy dynamicznych fragmentach można też odczuć "potęgę" brzmienia, nie wyrażającą się bynajmniej jedynie w głośności.

Są to słuchawki uniwersalne, w najlepszym tego słowa znaczeniu. Radzą sobie zarówno z utworami kameralnymi muzyki poważnej, jak i dynamicznymi piosenkami "Metallici".
sprzęt używany odod 1 miesiąca do roku
miejsce zakupusklep firmowy Philipsa
cena249 zł
dlaczego wybrałem ten sprzęt?Korzystne opinie w prasie branżowej i wrażenia z odsłuchu
przed zakupem porównywałem zSennheiser 570, jakieś tanie modele Sony. Po kupnie z SH HD 600, BD 880, 990, 150, Grado itd., itp.
testowany zestawTechnics SL PG4, Harman Kardon HK 3370.

^ do góry

Autor: javo
Data dodania: 25 Sty 2004
Jakość/cena:
rewelacjarewelacjarewelacjarewelacjarewelacja
Ocena ogólna:
rewelacjarewelacjarewelacjarewelacjarewelacja
plusybrzmienie, wykonanie, wygoda, cena
minusyodłączany przewód
opiniaPierwsze co rzuca się w oczy to fakt, że słuchawki są duże, ba nawet bardzo duże. Napis na pudełku 'XXL' częściowo o tym ostrzega, ale można by pokusić się o dodanie jeszcze jednego 'X' ;). Po wzięciu do rąk Philipsów od razu wiemy, że nie mamy do czynienia z tanim plastikiem czy tym bardziej odpustowo-bazarową tandetą. Producent przyzwyczaił już swoich klientów do tego, że jego produkty stoją na wysokim poziomie wzorniczo-technicznym, ale w tym przypadku przerósł chyba sam siebie. Duże 'nauszniki' mają gąbki pokryte przyjemnym dla uszu aksamitem, a dzięki ich wielkości ucho swobodnie mieści się w środku. Po drugiej stronie mamy metalową siateczkę, co sugeruje, że 50mm przetworniki pracują w obudowie otwartej i tak jest rzeczywiście, o czym mogą przekonać się osoby znajdujące się w tym samym pomieszczeniu podczas odsłuchu. Pałąk jest wykonany z niebieskiego tworzywa przypominającego gumę i jest zamontowany na stałe, więc po założeniu na głowę dopasowuje się samoczynnie, jednak nie powoduje to nadmiernego uciskania słuchawek w głowę. Przewód jest solidny, pokryty twardą izolacją która bez problemu powinna znosić ewentualne nadepnięcia (przy czym nie jest bardzo sztywny) i jest przyłączany do lewej muszli za pomocą pozłacanej wtyczki microjack. Po drugiej stronie kabla jest pozłacany minijack do którego w komplecie dostajemy słusznego wyglądu dokręcaną redukcję na 6.3mm.

Podczas słuchania moglibyśmy zapomnieć, że mamy na głowie tak duże ustroje, gdyż komfort jest nadzwyczajny, jednak przez pierwsze kwadranse słuchania mimowolnie oczy spoglądają na lewą i prawą stronę gdzie w polu widzenia znajdują się widoczne krawędzie nauszników - może to być problem dla osób z manią prześladowczą, ponieważ będzie im się wydawać, że ktoś ciągle podchodzi do nich z tyłu (boku). Później jest już tylko lepiej wrażenia dźwiękowe pozwalają szybko zapomnieć o tym co mamy na krawędziach pola widzenia - główną pałeczkę przejmuje dźwięk. Ten jest bardzo interesujący. Jest lekko ocieplony i zaokrąglony, ale raczej w minimalnym stopniu i w bardzo finezyjny nie przeszkadzający sposób. Średnica jest ciepła i pełna, przez co nagrania stają się bardzo przyjemne w słuchaniu nawet na dłuższą metę. Wysokie tony wydają się być serwowane w małych ilościach, ale to tylko złudzenie po przejściu z słuchania kolumn (B&W603s3) od razu do słuchawek. W rzeczywistości już po niedługim czasie ucho przyzwyczaja się do takiej prezentacji i mamy szczegółowy wgląd we wszystko co dzieje się w tym zakresie. To właśnie tutaj udało mi się odkryć na moich płytach najwięcej smaczków, których wcześniej nie słyszałem. Bas. Ten zostawiłem sobie jako ostatni zakres o którym chciałbym wspomnieć. Nie spodziewałem się takiego brzmienia z słuchawek. Na jednej z płyt świadomość solidnego basu była tak duża, iż wydawało mi się, że czuję go na klatce piersiowej - to było niesamowite, zwłaszcza że poziom głośności nie był ekstremalny i nie chodzi mi tutaj o prostackie 'łupanie'. Znalazłem w mojej płytotece niestety płytę którą Philipsy wyłożyły, a co ciekawe wcześniej często używałem jej do oceny brzmienia i wydawała mi się nagrana dobrze - E.Górniak 'dotyk'. Pomimo iż słuchawki bardzo dobrze oddawały brzmienie wysokich tonów, bez przerysowań i podbarwień, tutaj pojawiły się niegrzeczne sybilanty. Natomiast utwory z płyty Fadeovera spowodowały, że bardzo niechętnie rozstawałem się z nimi (utworami i słuchawkami). Bardzo podobał mi się także jeden z tracków na płycie z HFIM, bodajże ten ostatni, gdzie słychać kroki kogoś idącego z samochodu. Podczas przechodzenia obok mikrofonu dały odpowiedź jak mikrofony były rozstawione. Także o klasie słuchawek niech świadczy fakt, że na tej samej płycie w tracku z głosami ulicy słychać 'niezły' dialog przechodzących osób (warto posłuchać - Ojczyzna - Polszczyzna). Świetnie słucha się na tych słuchawkach el-muzyki, jak chyba na każdych (ale to ze względu na stereofonię tych pozostałych), ale tutaj pod każdym względem. Bardzo lubiane przeze mnie płyty 'Zoolook', 'Waiting for Cousteau' JMJ, 'The city' Vangelisa i 'Livemiles' TD, stały się jeszcze bardziej lubiane. Słuchawki tak dobitnie kreują przestrzeń, że na płycie 'Hot Winter Band' muzycy siedzieli sobie na głowach.

Ogólnie uważam te słuchawki za rewelacyjne jeżeli chodzi o słuchanie 'z dziurki' i przy takim nakładzie finansowym. Jeżeli jakość ich brzmienia zmienia się po podłączeniu do wzmacniacza słuchawkowego w takim samym stopniu jak modeli innych producentów, to jest to chyba najlpsze osiągnięcie philipsa zaraz po wymyśleniu formatu CD.
sprzęt używany odsłuchany w sklepie/salonie
miejsce zakupusłuchawki pożyczone od znajomego na tydzień
cena239
dlaczego wybrałem ten sprzęt?kolegi
przed zakupem porównywałem zz niczym, nie wydawało mi się, że to może być taka frajda.
testowany zestawmarantz cd6000 (OPA2604), marantz pm7000 (OPA2604), VanDenHul Bay C5

^ do góry

Zobacz gdzie kupisz najtaniej:
- Creative Fatality Gaming HS-1000 - ceny już od 87 zł.
- Creative EP-630 - ceny już od 56 zł.
- Creative ZEN Aurvana Live! - ceny już od 177 zł.
- Creative HS-600 - ceny już od 64 zł.
- Sennheiser HD 555 - ceny już od 268 zł.
LOGOWANIE

   Nick: 

  Hasło: 
   


 
Yamaha RX-V765
Yamaha RX-V765
1736.00 PLN
Onkyo TX-SR308
Onkyo TX-SR308
932.00 PLN
Pioneer VSX-420
Pioneer VSX-420
843.00 PLN
Pioneer VSX-820
Pioneer VSX-820
1289.00 PLN