Jump to content
Fr@ntz

Audio-Technica AR3BT

Sign in to follow this  
Fr@ntz   |  

Jak już zdążyłem podczas recenzji JBL Pulse 3 zauważyć najwidoczniej dla naszych rodzimych dystrybutorów okres outdoorowej aktywności i wszelakiej maści urlopowego szwędactwa jeszcze się nie skończył. Z czego to wnioskuję? Z kolejnego bezprzewodowego urządzenia, które właśnie wylądowało w naszej redakcji i które aż się prosi, żeby zabrać ze sobą w jakąś romantyczną podróż, bądź chociażby kilkugodzinny lot. Całe szczęście, co z resztą zdążyłem zasygnalizować w poprzednim zdaniu, zamiast typowo plażowo-basenowego przeznaczenia słuchawki Audio-Technica AR3BT nadają się do całorocznego użytku i jeśli tylko na najdzie nas ochota spokojnie możemy z nimi na głowie poruszać się środkami komunikacji miejskiej. W dodatku decydując się na zakup nie musimy się obawiać zbytniego nadwyrężenia domowego budżetu. Co jeszcze potrafią śnieżnobiałe „Japonki” dowiecie się z poniższej epistoły.

 

 

ccs-2651-0-49605100-1506286281_thumb.jpg ccs-2651-0-25875100-1506286282_thumb.jpg ccs-2651-0-83394000-1506286282_thumb.jpg

ccs-2651-0-56356000-1506286283_thumb.jpg ccs-2651-0-22394900-1506286284_thumb.jpgccs-2651-0-90440200-1506286284_thumb.jpg

ccs-2651-0-73913000-1506286285_thumb.jpg ccs-2651-0-37402700-1506286286_thumb.jpg ccs-2651-0-99982500-1506286286_thumb.jpg

ccs-2651-0-59982700-1506286287_thumb.jpg ccs-2651-0-25732200-1506286288_thumb.jpg ccs-2651-0-03401400-1506286289_thumb.jpg

 

Na wstępie akapitu poświęconego wyglądowi spieszę donieść, że AR3BT występują również w czarnym malowaniu, więc nie powinno być problemu z decyzją, która wersja bardziej nam pasuje chyba, że podobnie jak fanatyczni akolici niedointernowanego emeryta z Żoliborza cały czas nie możemy się przekonać, „że białe jest białe, a czarne jest czarne!”. W tym wypadku jednak tak jest a elementem który wyróżnia obie opcje jest ozdobny pierścień wokół muszli, który w białych jest srebrny a w czarnych złoty. Słuchawki, jak przystało na światowego potentata, są świetnie wykonane i pomimo tego, że składają się ułatwiając logistykę nic w nich nie trzeszczy i nie skrzypi a zarówno wykorzystane plastiki, jak i skóropodobna wyściółka pałąka nagłownego, oraz pady nie dają najmniejszych powodów do narzekania. Są poręczne, lekkie i jak na konstrukcje nauszne zaskakująco wygodne. Na lewej muszli zlokalizowano niewielką diodę informującą o statusie pracy, gniazdo mini jack (jakby ktoś wolał połączenie przewodowe zamiast Bluetooth), multi funkcyjne „suwadełko” umożliwiające nie tylko regulację głośności, ale i nawigację po odtwarzanych utworach, oraz odbieranie połączeń i kończące wyliczankę gniazdo USB do ładowania wbudowanego akumulatora. Sam proces ładowania trwa około pięciu godzin i starcza na 30-godzinny, nieprzerwany odsłuch, lub 1000 h czuwania. Na muszli prawej znajdziemy za to jedynie przełącznik uaktywniający tryb bezprzewodowej komunikacji Bluetooth. A właśnie, skoro jesteśmy przy łączności bezprzewodowej, to warto wspomnieć, iż sam proces parowania przebiega nad wyraz sprawnie i można go przeprowadzić standardowo, czyli wyszukać AR3BT wśród zgłaszających się urządzeń, lub wybrać opcję łatwiejsza, na tzw. lenia i skorzystać z dobrodziejstw technologii NFC (Near Field Communication). Wystarczy jedynie zbliżyć urządzenie kompatybilne z NFC do logo "N" znajdującego się na obudowie słuchawek, aby automatycznie sparować i połączyć ze sobą bezprzewodowo obie konstrukcje. Jednym słowem prościej się nie da. I jeszcze jedno – Audio-Technici zapamiętują do ośmiu wcześniej sparowanych urządzeń dzięki czemu nawet używając ich w większym gronie, bądź w zależności od okoliczności z kilkoma urządzeniami nie będzie problemów z ich bezproblemową obsługą. Miłym dodatkiem dla audiofilsko zorientowanych odbiorców jest kompatybilność z dbającym o jakość transmitowanej muzyki kodekiem aptX®.

 

Doskonale zdaję sobie sprawę, że nad wyraz przystępna cena, solidne wykonanie i niezaprzeczalna markowość sprawiają iż AR3BT wydają się prawdziwą okazją a co za tym idzie prędzej czy później zaczną dominować na uszach podążającej na zajęcia młodzieży. Dlatego też chcąc sprawdzić jak w dedykowanym powyższej grupie docelowej muzycznych klimatach się sprawdzą w pierwszej kolejności sięgnąłem po gorącą nowość, czyli „Double Dutchess” Fergie. Jak z rozpoznawalnością owej wokalistki jest nad Wisłą i jak najnowszy album za przeproszeniem „się sprzedaje”, ale wolałem coś takiego aniżeli przeżywać potworne katusze i ryzykować poważną traumą kontakt ze „wsadem” imprez w stylu „Roztańczony PGE Narodowy”. Całe szczęście Fergie miała do zaoferowania nad wyraz strawną dawkę elektronicznych dźwięków okraszonych całkiem znośną warstwą wokalną. Najwyraźniej Audio-Technicom taki repertuar też przypadł do gustu, gdyż nie tylko radośnie zabrały się do roboty, co uczyniły to z zadziwiającą swobodą i naturalnością. Pierwsze co zwracało uwagę to oczywiście bas, który choć niezaprzeczalnie energetyczny i kiedy trzeba potężny litościwie nie zapuszczał się w zarezerwowane dla średnicy rewiry oszczędzając przy tym nieco delikatniejsze i mające mniejszą siłę przebicia dźwięki. Nie przykrywał swym całunem również partii wokalnych, które choć wyraźnie skompresowane, to uwaga dotycząca realizacji nagrania a nie maniery słuchawek, nie były zbyt ostentacyjnie przez japońskie nauszniki piętnowane. Powiem nawet więcej. Otóż AR3BT potrafiły wyciągnąć z nich wszystko to, co najlepsze zgrabnie, czy nawet litościwie niespecjalnie eksponując ewentualną dwuwymiarowość, czy miałkość emocjonalnego przekazu. Również najwyższe składowe okazały się przyjemną niespodzianką, gdyż zamiast jednostajnie cykać potrafiły zabłysnąć rozświetlone bursztynową poświatą. Nie były przy tym ani zbytnio ofensywne, ani asekurancko wycofane, czy nudnie zaokrąglone. Były po prostu takie, jak trzeba a na tych pułapach cenowych tak zestrojonych tonalnie konstrukcji nie spotyka się zbyt często.

A jak tam wygląda sytuacja z nieco cięższymi klimatami? Powiem szczerze, że całkiem, całkiem. Nawet odtworzony w ramach okrągłego, siedemnastego jubileuszu wydania krążek „Rust In Peace” Megadeth nie sprawił Audio-Technicom problemu. Dźwięk był czysty, piekielnie szybki, krystalicznie czysty i zaskakująco mało, że tak powiem fatygujący. Mocna podstawa basowa, rześkie riffy gitar i charakterystyczny wokal ognistowłosego Dave’a Mustaine’a nie dawały nawet chwili wytchnienia, ale to właśnie tak powinno zabrzmieć. Czuć, czy raczej słychać było, że przekaz jest nieco podkręcony, energetycznie dopalony, aby od pierwszych taktów złapać potencjalnego nabywcę za ucho i w drodze do sklepowej kasy już go nie puścić, ale nie ma obaw, aby taki sznyt grania mógł się po godzinie, dwóch, czy kilku tygodniach znudzić. O nie. On się nie nudzi, on uzależnia i sprawia, że sięgamy po niego równie często jak po pobudzające do działania espresso.

Niejako na deser, lub jako kto woli do snu, zostawiłem przecudnej urody album „Damar” Amiry Medunjanin. Jest w nim jakaś podskórna tęsknota, bośniacka melancholia i niesamowity spokój sprawiający, że po przesłuchaniu ww. wydawnictwa słuchacz czuje się równie zrelaksowany i wypoczęty jak po romantycznym późno popołudniowym spacerze uliczkami Starego Miasta w Sarajewie. Głos wokalistki podany jest blisko, sugestywnie, wręcz intymnie przez co odnosi się wrażenie, że Amira śpiewa tylko dla nas a akompaniujący jej muzycy dyskretnie usuwają się w półmrok i cień dalszych planów. W wartościach bezwzględnych i sztywno trzymając się neutralnego wzorca można byłoby co prawda zauważyć, że środek ciężkości ostał przesunięty nieco w dół, przez co przyciemnieniu uległa całość prezentacji, ale dziwnym trafem powyższy zabieg nie spowodował nawet najmniejszej utraty tak rozdzielczości, jak i czytelności wieloplanowej sceny. Jest po prostu bardziej nastrojowo, przyjemniej i wbrew pozorom wcale nie nudniej, czy bardziej duszno, gdyż wspomniany solidny basowy fundament zgrabnie równoważy przeciwległy, charakteryzujący się rzadko spotykaną w tych rejonach cenowych selektywnością i kulturą, skraj pasma.

 

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że słuchawki Audio-Technica AR3BT powinny zainteresować jedynie młodsze pokolenie odbiorców, jednak dłuższy z nimi kontakt przynosi zastanawiające obserwacje. Są to bowiem nad wyraz miło brzmiące i niezwykle komfortowe, nawet podczas dłuższych odsłuchów konstrukcje zapewniające co najmniej dobrą, jeśli nie bardzo dobrą izolację akustyczną. W dodatku japońskie nauszniki charakteryzuje wielce humanitarne podejście nawet do mało cywilizowanych gatunków muzycznych, które na AR3BT potrafią zabrzmieć nad wyraz akceptowalnie skupiając uwagę słuchaczy na warstwie emocjonalnej, niezbyt boleśnie piętnując mankamenty natury realizacyjnej. Jednym słowem bardzo ciekawa propozycja.

 

 

 

 

 

 

 

 

Marcin Olszewski

 

Dystrybucja: Audio Klan

Cena: 399 PLN

 

Dane techniczne:

Typ: Nauszne, zamknięte

Komunikacja: Bluetooth Version 4.1

Średnica przetworników: 40 mm

Impedancja: 41 Ω

Pasmo przenoszenia: 5 – 35,000 Hz

Czułość: 97 dB/mW

Długość przewodu: 1,2 m

Czas pracy na baterii: 30 h (1000 h standby)

Orientacyjny czas ładowania: około 5 h

Wspierane kodeki: aptX, AAC, SBC

Złącze: USB

Waga: 190 g

Sign in to follow this  


User Feedback

Recommended Comments

There are no comments to display.



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Green ZOO Festival 2019 w Krakowie już od piątku!

    Jak co roku na zielono z mega Green ZOO festival! Już w ten piątek (24.05) rozpoczyna się najfajniejszy miejski festiwal w Krakowie. Impreza mega pozytywnie zakręcona i przyciągająca rzeszę "zielonych ludzi". Szczegółowe informacje o samym wydarzeniu i zespołach znajdziecie na http://greenzoofestival.pl     AudioRecki (Magazyn AudioStereo)  

    AudioRecki
    AudioRecki
    Newsy

    Przenosiny Studio HiFi Katowice już wkrótce!

    Jak zaprzyjaźnione wiewiórki donoszą, już wkrótce jeden z najstarszych i najbardziej znanych sklepów ze sprzętem audio Studio HiFi w Katowicach, planuje przenosiny w nowe miejsce. To nie wszystko, kolejną informacją jaką uzyskaliśmy to fakt, że dzięki uprzejmości właściciela firmy p. Jacka - AudioStereo będzie miało okazję brać udział w oficjalnym otwarciu salonu. Nowy salon to jak mówi szef firmy - nowe możliwości, a co za tym idzie - nowe marki, większy i nowocześniejszy pokój odsłuchowy oraz

    AudioRecki
    AudioRecki
    Newsy

    Diamond Head z nowym albumem!

    Kiedy myślimy o ciężkim brzmieniu New Wave of British Heavy Metal, musi paść nazwa kapeli Diamond Head. I nie wypada przy tym pominąć faktu, że zespół ten nie tylko wpisał się na stałe w historii muzyki Heavy Metalowej, ale stanowił jej jeden z głównych filarów. Inspirował i interesował swoimi "kawałkami" wielu znanych świata muzyki, a do samego zespołu Diamond Head przylgnął przydomek "idole Metalliki" Po wielu już dekadach zespół nadal tworzy i jego kompozycje potrafią zaskoczyć w pozytyw

    AudioRecki
    AudioRecki
    Muzyka

    Popol Vuh reedycja, wielki konkurs BMG i AudioStereo!

    Jeszcze kilka tygodni temu zapraszaliśmy wszystkich Was tak do audycji w RMF Classic, jak i zapowiadaliśmy ukazanie się absolutnie unikatowego, audiofilskiego wydania pierwszych płyt legendarnego zespołu POPOL VUH.   Dziś dzięki uprzejmości firmy BMG oraz nieprzecenionej pomocy p. Filipa Sarniaka (wielkie podziękowania raz jeszcze), mamy dla naszych czytelników w/w wydanie dosłownie na gorąco do "zgarnięcia". Wydanie jest niesamowite pod względem jakości i zawartości. Dedykowane

    AudioRecki
    AudioRecki
    Muzyka

    Scooter powraca do Polski. "Space Transmission", Warszawski Torwar.

    Zespół Scooter w latach 90 był nie tylko motorem muzyki rave, ale także mocno wytaczał kierunek rozwoju muzyki tego gatunku na rynku muzycznym. Singiel „Hyper Hyper” jako pierwszy w historii z tego typu muzyką dotarł do drugiego miejsca listy przebojów oraz otrzymał certyfikat platynowej płyty na niemieckim rynku muzycznym.   Nikt nie zaprzeczy popularności zespołu, a samemu wokaliście - sporej ilości fanów (lub odwrotnie). Zespół swoją popularność potrafił przekuć w niemały

    AudioRecki
    AudioRecki
    Newsy
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.