Skocz do zawartości
Kolumny

Indiana Line Tesi Home Cinema

Po miło wspominanych testach 3-ek  i 5-ek przyszła pora na resztę „nowych” Tesi z portfolio Indiana Line. Zamiast jednak drobić niczym gejsza (dla niezorientowanych jednie nadmienię, iż z racji nieco zbyt opływowej postury zdecydowanie bliżej mi do młodzików trenujących sumo) wraz ze stołecznym dystrybutorem marki - Siecią Salonów Top HiFi & Video Design doszliśmy do wniosku, iż tym razem na tapet weźmiemy kompletny kinowy set, w skład którego wejdą nierecenzowane do tej pory modele. Tym oto sposobem w niemalże pachnących jeszcze nowością wnętrzach zlokalizowanej na warszawskiej Pradze Południe (ul. Grochowska 87 (lok. U3)) placówki wiadomego podmiotu na potrzeby niniejszej recenzji skonfigurowany został system obejmujący podłogowe - największe z rodziny Tesi 6 w roli frontów, centralny Tesi 7 i najmniejsze w puli efektowe Tesi 2 nad którymi kontrolę powierzono jakiś czas rezydującemu u mnie na gościnnych występach amplitunerowi Yamaha RX-A4A. Nie przedłużając zatem wstępniaka serdecznie zapraszam na ciąg dalszy.

Indiana_Line_Tesi_Home_Cinema-0001.thumb.jpg.02cdf8c93f1ca8844091cb247addfbf7.jpg Indiana_Line_Tesi_Home_Cinema-0002.thumb.jpg.24158764fc3dada2c4e06d93dba860a3.jpg

Indiana_Line_Tesi_Home_Cinema-0003.thumb.jpg.57ab29d0f4cab2b4e4066f82af2a1f25.jpg Indiana_Line_Tesi_Home_Cinema-0005.thumb.jpg.8a4590ccbebf7aadea2ad3d06331f0cd.jpg

Indiana_Line_Tesi_Home_Cinema-0006.thumb.jpg.22be40a3088bf772ec63d7fbc5279eec.jpg Indiana_Line_Tesi_Home_Cinema-0007.thumb.jpg.46bf786905dced5a20a1ed03a5bba12e.jpg

Indiana_Line_Tesi_Home_Cinema-0008.thumb.jpg.6af74d956bdac23b461ffbf1b25d69a6.jpg Indiana_Line_Tesi_Home_Cinema-0009.thumb.jpg.a65ac3a97cb61060998ceead2b95b80b.jpg

Indiana_Line_Tesi_Home_Cinema-0010.thumb.jpg.34835573aa3bab21cd40f2093fe6f3ed.jpg Indiana_Line_Tesi_Home_Cinema-0012.thumb.jpg.f4cf97217bf10783a56d887938e918f1.jpg

Indiana_Line_Tesi_Home_Cinema-0013.thumb.jpg.33ae7211b196a98e00cff7bf7535fadf.jpg Indiana_Line_Tesi_Home_Cinema-0014.thumb.jpg.1ec5d3ce8cd0b0940be82bee208cb6c8.jpg

Indiana_Line_Tesi_Home_Cinema-0015.thumb.jpg.03068d80bdac19ba1727bcdddf626290.jpg Indiana_Line_Tesi_Home_Cinema-0016.thumb.jpg.010165696cf57c756a697b9d36eb1180.jpg

Indiana_Line_Tesi_Home_Cinema-0017.thumb.jpg.ea827bb5ba7a19059ec40a6c9f968107.jpg Indiana_Line_Tesi_Home_Cinema-0018.thumb.jpg.fb8050a97d60d3fd049cf642390698d0.jpg

Indiana_Line_Tesi_Home_Cinema-0019.thumb.jpg.b642aa4ebdec1dfe71f571fee8a00065.jpg Indiana_Line_Tesi_Home_Cinema-0021.thumb.jpg.3044e9a91c437e416683d2cd7c35919e.jpg

Indiana_Line_Tesi_Home_Cinema-0022.thumb.jpg.70250de53063b6bbc3d9555737de303a.jpg Indiana_Line_Tesi_Home_Cinema-0023.thumb.jpg.f2c6934dffdebdb752c0d538d3f4c741.jpg

Indiana_Line_Tesi_Home_Cinema-0024.thumb.jpg.89b386f6208b90bac6a9b102936b0c8e.jpg Indiana_Line_Tesi_Home_Cinema-0027.thumb.jpg.96c9b231a459d720121c42e43713385a.jpg

Indiana_Line_Tesi_Home_Cinema-0028.thumb.jpg.b741f8c61262101117e051d9715199a6.jpg Indiana_Line_Tesi_Home_Cinema-0029.thumb.jpg.8b562fd58c661f68ab94a7f4d1d12e0e.jpg

Indiana_Line_Tesi_Home_Cinema-0032.thumb.jpg.7fce838672981aef62099b647a594910.jpg Indiana_Line_Tesi_Home_Cinema-0033.thumb.jpg.73f5a04c2c937ace67a30a714b3dc00a.jpg

Indiana_Line_Tesi_Home_Cinema-0034.thumb.jpg.08ff0c2ac3af214390e764e7ff1e8cce.jpg Indiana_Line_Tesi_Home_Cinema-0035.thumb.jpg.4e7a314411e44cd2d5e9aa9479d0b4bc.jpg

Salonową salę odsłuchową zdążyłem już w ramach wcześniejszej relacji pokrótce opisać, więc tym razem jedynie z kronikarskiego obowiązku wspomnę o samych bohaterkach stanowiących pretekst do kolejnej wizyty na Grochowskiej. I tak, 6-ki są zgrabnymi trójdrożnymi podłogówkami z bas-refleksem w podstawie skierowanym w podłogę, 2-ki  są dwudrożne z bas-refleksem umieszczonym na plecach i podobnie jest w przypadku 7-ki. Jeśli chodzi o przetworniki, to wszystkie ww. konstrukcje wykorzystują 26mm tekstylne tweetery umieszczone w charakterystycznych, dość płytkich tubkach wykładniczych o charakterystycznych kwadratowych kołnierzach ozdobionych firmowym logotypem. Środek i dół pasma przetwarzają w 6-kach i 7-kach 160 mm a 120 mm w 2-kach drajwery o polipropylenowych membranach domieszkowanych miką i dopieszczone aluminiowym pierścieniem linearyzującym indukcyjność. Impedancję asekuracyjnie określono na mieszczącą się w zakresie 4 - 8 Ω a skuteczność, poza 89 dB w Tesi 2 przekracza 90dB. Obudowy wykonano z MDF-u a 6-ki dodatkowo uzbrojono w poprawiające ich stabilność stopy.

Wygląd, wyglądem, parametry parametrami, lecz jak wszem i wobec wiadomo w audio, pod którą to kategorię pozwolę sobie zaliczyć również wielokanałowe systemy A/V, w tym tytułowy, liczy a przynajmniej liczyć się powinno przede wszystkim brzmienie. W związku z powyższym skupmy się na nim. A jest na czym, bo patrząc z perspektywy ceny niespecjalnie należało spodziewać się jakichkolwiek wodotrysków. Tymczasem całość zaprezentowała się zaskakująco spójnie i przekonująco zarazem. Oczywiście nie dziwił fakt, że pierwsze skrzypce grały dysponujące najpoważniejszą baterią przetworników 6-ki, którym dzielnie wtórowała centralna 7-ka a ustawione tuż za kanapą 2-ki jedynie dyskretnie dopełniały dzieła zniszczenia. A właśnie, skoro o zniszczeniu mowa w roli materiału testowego zamiast asekuracyjnego plumkania wykorzystałem w ramach rozgrzewki ostatni album Metallici – „72 Seasons” by na własne uszy przekonać się, że Indiany dają radę. Ba, nawet w najbardziej dynamicznych momentach ani przez chwilę nie czułem niedosytu związanego z ilością, kontrolą i mocą najniższych składowych, więc temat wsparcia ze strony jakiegoś subwoofera przynajmniej na jakiś czas można mieć z głowy. Aby jednak ów stan zadowolenia osiągnąć warto zadbać o odpowiednią – dysponującą wystarczającą mocą (7 x 110W z Yamahy było OK) amplifikację. Jedynie, ale to już niejako poza konkursem, dla lepszego zrównoważenia tonalnego zamiast 2-ek z tyłu postawiłbym docelowo  3-ki, bądź dysponując mniejszym aniżeli salonowe pomieszczeniem zszedł z frontami oczko niżej i sięgnął po 5-ki. Niemniej jednak dysponując tym, czym dysponowałem zdecydowanie bardziej wolałem skupić się na muzyce aniżeli usilnym szukaniem dziury w całym i kręceniem nosem. Wracając do Mety – było ostro, dynamicznie i z właściwą amerykańskim szarpidrutom agresją, więc i z głośnością można było nieco poszaleć ciesząc się czystym i nieskompresowanym, jakże miłym uszom wyliniałego metalowca ciężkim rockowym jazgotem.
Nie mniej przekonująco wypadła soczysta elektronika w stylu „Touch” Yello z odważnie cykającą górą, sugestywnie wysuniętą, soczystą średnicą i miękkim, przyjemnie pulsującym basem. Z premedytacją wspominam o basie, gdyż o ile na Metallice jego kontrola była wysoce satysfakcjonująca, to tutaj z racji wykorzystania syntetycznych sampli oddana została oniryczność tego zakresu. Całe szczęście owa pluszowość i obłość pojawia się jedynie w przypadku jej obecności na materiale źródłowym, więc mowy o takowej, nie daj Bóg permanentnej sygnaturze tytułowego systemu mowy być nie może. I nie ma, bo już naturalne instrumentarium wykorzystywane przez ww. duet było jak z żurnala wycięte – świetnie zdefiniowane tak pod kątem brył, jak i lokalizacji na scenie.
A jak kwintet Indiany Line wypadł w roli nagłośnienia obfitujących we wszelkiej maści eksplozje, pościgi i katastrofy ścieżek dźwiękowych hollywoodzkich super-produkcji? Cóż, może nie jestem jakimś rozkapryszonym wideofilem, ale śmiem twierdzić, że jeśli tylko nie oczekujemy, że przy każdym trzaśnięciu drzwiami samochodu będzie nam zwiewało papucie z nóg i domową szarlotkę z talerzyka, to raczej nie powinniśmy mieć powodów do narzekania. Niby w tego typu blockbusterach sub zawsze jest mile widziany, jednak jeśli chcemy dbać o dobrosąsiedzkie relacje, to i tak raczej nie będziemy odkręcać go na full a już wieczorami jego rola może okazać się czysto umowna. Dlatego też, przynajmniej na początku oswajania się z możliwościami sonicznymi tytułowego zestawu Indiany Line z serii Tesi sugeruję zacząć od konfiguracji 5.0 a dopiero, gdy całość się ułoży a i my sami będziemy wiedzieć czy czegoś nam brakuje i w którą stronę chcielibyśmy, by brzmienie naszego systemu ewoluowało, wykonywać jakieś świadome i przemyślane kroki.

Jak mam cichą nadzieję z powyższej relacji jasno wynika nowa odsłona linii Tesi jest nie tylko szalenie spójna wzorniczo, co przede wszystkim brzmieniowo, więc nawet obracając się wyłącznie w jej obrębie bez większego problemu można skonfigurować nader udany zestaw tak stereo, jak i wielokanałowy. Jedynie od naszej fantazji, metrażu i potrzeb zależeć będzie po które modele sięgniemy, lecz mając już na koncie przesłuchane wszystkie propozycje Indiany Line śmiem twierdzić, że ryzyko przysłowiowej „wtopy” w ich przypadku praktycznie nie istnieje. Dlatego rozglądając się na rynku za jakimiś estetycznymi, dobrze grającymi i co równie istotne zdroworozsądkowo wycenionymi konstrukcjami sugeruję zwrócić uwagę na nową serię Tesi i nawet z czystej ciekawości rzucić na nią uchem.

Marcin Olszewski

Dystrybucja: Sieć Salonów Top HiFi & Video Design
Ceny
Indiana Line Tesi 6: 4 198 PLN
Indiana Line Tesi 2: 1 300 PLN
Indiana Line Tesi 7: 1 199 PLN
Yamaha RX-A4A: 6 579 PLN

Dane techniczne
Indiana Line Tesi 6
Konstrukcja: 3-drożna/Bass-reflex/podłogowa
Wykorzystane przetworniki
- wysokotonowy: 26 mm
- średniotonowy: 160 mm
- niskotonowy: 2 x 160 mm
Pasmo przenoszenia: 35 - 22000 Hz
Skuteczność: 92 dB (2.83 V / 1 m)
Częstotliwość podziału: 300 / 3000 Hz
Impedancja: 4 - 8 Ω
Rekomendowana moc wzmacniacza: 30 – 160 W
Wymiary (S x W x G): 180 x 942 x 300 mm
Waga: 15,6 kg
Wersje wykończenia: Biały, Czarny, Mokka

Indiana Line Tesi 2
Konstrukcja: 2-drożna/Bass-reflex/podstawkowa
Wykorzystane przetworniki
- wysokotonowy: 26 mm
- nisko/średniotonowy: 120 mm
Pasmo przenoszenia: 55 - 22000 Hz
Skuteczność: 89 dB (2.83 V / 1 m)
Częstotliwość podziału: 2400 Hz
Impedancja: 4 - 8 Ω
Rekomendowana moc wzmacniacza: 30 - 80 W
Wymiary (S x W x G): 140 x 245 x 180 mm
Waga: 3 kg
Wersje wykończenia: Biały, Czarny, Mokka

Indiana Line Tesi 7
Konstrukcja: 2-drożna, centralna
Wykorzystane przetworniki
- wysokotonowy: 26 mm
- nisko/średniotonowy: 2 x 160 mm
Pasmo przenoszenia: 45 - 22000 Hz
Skuteczność: 93 dB (2.83 V / 1 m)
Częstotliwość podziału: 2200 Hz
Impedancja: 4 - 8 Ω
Rekomendowana moc wzmacniacza: 30 - 140 W
Wymiary (S x W x G): 460 x 180 x 240 mm
Waga: 7,3 kg
Wersje wykończenia: Biały, Czarny, Mokka

Data dodania

Fezz Sagita Prestige EVO – pierwszy ZBALANSOWANY przedwzmacniacz w ofercie Fezz!

Fezz Audio prezentuje Sagita Prestige EVO – pierwszy w swojej ofercie lampowy, zbalansowany przedwzmacniacz liniowy. Został on zaprojektowany dla najbardziej wymagających użytkowników. Model wyposażono w cztery wejścia RCA (w tym jedno direct) oraz dwa zbalansowane XLR, a także w dwie pary wyjść RCA i XLR. Dzięki temu Sagita Prestige EVO doskonale sprawdzi się w klasycznych systemach stereo. Za brzmienie odpowiadają starannie dobrane, niskoszumowe lampy 12AU7/ECC82, które zapewniają precyzyj

audiostereo.pl
audiostereo.pl
Nowości | Testy | Inne

Audio-Technica ATH-ADX3000

Skoro dosłownie przed momentem zaprezentowaliśmy propozycję skierowaną dla miłośników mobilności, to tym razem, dla równowagi z tego samego źródła i z tego samego portfolio postanowiliśmy pozyskać coś mogącego zainteresować domatorsko zorientowanych audiofilów i melomanów. Skoro bowiem większość domowników ma zamiar wybyć a i prawdopodobieństwo decybelujących pod oknami „bąbelków” spada niemalże do zera, to wreszcie, zamiast odcinających nas od otoczenia wyposażonych w zaawansowane ANC konstrukc

Fr@ntz
Fr@ntz
Słuchawki

Audio-Technica ATH-CKS30TW+

Choć zaokienna aura na to nie wskazuje a i pesymistyczne prognozy meteorologów o czających się tu i ówdzie arktycznych wirach mogą nieco pokrzyżować wyjazdowe plany, fakt nadchodzącej wielkimi krokami majówki jest niepodważalny, więc trudno się dziwić, iż co bardziej niecierpliwi już zaczynają ustawiać się w blokach startowych. Dlatego też jak co roku jednostki niewyobrażające sobie odstawienia muzyki nerwowo rozglądają się za akcesoriami takowy kontakt z ulubionymi dźwiękami zapewniającymi. Na

Fr@ntz
Fr@ntz
Słuchawki

Sezon festiwali 2025 nadchodzi – i będzie się działo!

Jeśli czujesz, że zbliżające się lato to nie tylko czas krótkich spodenek i lodów na patyku, ale przede wszystkim muzyka na żywo, śpiew pod sceną i ten specyficzny kurz unoszący się nad festiwalowym polem – to znaczy, że wiesz, co dobre. Bo sezon koncertów plenerowych i festiwali muzycznych w Polsce to coś, co fani dźwięków świętują niemal jak narodowe święto. A 2025 rok zapowiada się naprawdę kozacko. Zaczynamy klasykiem – Męskie Granie. To nie tylko seria koncertów, to zjawisko kulturowe,

AudioNews
AudioNews
Felietony

Laudberg M1

O ile w High-Endzie sky is the limit, czyli ceny już dawno poszybowały daleko poza Układ Słoneczny, tak w tzw. budżetówce da się zaobserwować zdecydowanie bardziej optymistycznie nastawiający do życia trend. Otóż okazuje się, iż wbrew pozorom i rozsiewanemu defetyzmowi o dramatycznym spadku jakości dostępnych na rynku towarów parafrazując szkoleniowców naszych boiskowych kopaczy nawet w segmencie zaskakująco niskich cen „nie ma słabych drużyn”. Po czym wnoszę? A po reprezentantkach do teraz zupe

Fr@ntz
Fr@ntz
Kolumny


Opinie użytkowników

Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia



Gość
Ta zawartość jest zamknięta i nie można dodawać komentarzy.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

                  wykrzyknik.png

Wykryto oprogramowanie blokujące typu AdBlock!
 

Nasza strona utrzymuje się dzięki wyświetlanym reklamom.
Reklamy są związane tematycznie ze stroną i nie są uciążliwe. 

 

Nie przeszkadzają podczas czytania oraz nie wymagają dodatkowych akcji aby je zamykać.

 

Prosimy wyłącz rozszerzenie AdBlock lub oprogramowanie blokujące, podczas przeglądania strony.

Zarejestrowani użytkownicy + mogą wyłączyć ten komunikat oraz na ukrycie połowy reklam wyświetlanych na forum.