Jump to content

Audio-Technica ATH-M20xBT

Niestety wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że wynikający z deficytu kluczowych układów, ciągłych problemów z płynnością dostawi i galopujących cen surowców kryzys branży elektronicznej nie tylko ma się dobrze, co wręcz zaczyna się czuć jak u siebie, powoli urządzając sobie przytulne gniazdko. Jakby tego było mało, dosłownie kilka dni temu, po ponad 75 latach działalności, założone w 1946 r. Onkyo ogłosiło bankructwo. Co prawda we wrześniu 2021 roku japońska marka sprzedała swój dział audio-wideo konsorcjum utworzonemu przez Sharpa i amerykańską firmę Voxx International, jednak jak potoczą się jego losy na chwilę obecną nie sposób przewidzieć. Generalnie wydawać by się mogło, że w takich realiach trudno będzie wykrzesać choćby odrobinę optymizmu. Tymczasem okazuje się, że jak się chce, to można uparcie iść po swoje, czego dowodem jest nomen omen również pochodząca z Kraju Kwitnącej Wiśni Audio-Technica, która jak z resztą doskonale po naszym słuchawkowym dziale widać, od lat jest głównym dostarczycielem wiadomych akcesoriów. Dlatego też zaglądając w grafik majowych testów bez większego zdziwienia znalazłem na nim kolejną słuchawkową propozycję przyozdobioną charakterystycznym i doskonale nam znanym logotypem. Jaką? Najnowsze, bezprzewodowe, wokółuszne i nader rozsądnie wycenione słuchawki Audio-Technica ATH-M20xBT.

903851384_Audio-TechnicaATH-M20xBT-0001.thumb.jpg.59695d24dd3ebed3051b26adc304372c.jpg 1231826871_Audio-TechnicaATH-M20xBT-0002.thumb.jpg.cd4081db381abb07200676210f09cbd7.jpg

1286635167_Audio-TechnicaATH-M20xBT-0003.thumb.jpg.d52b3223ed9c45af68a9a2b51ee788ec.jpg 1024922528_Audio-TechnicaATH-M20xBT-0004.thumb.jpg.6f70eac269d3826a8a891b254da24fe1.jpg

686210621_Audio-TechnicaATH-M20xBT-0005.thumb.jpg.23f3c179db9cc74e94088d6c52ca90e8.jpg 1327866289_Audio-TechnicaATH-M20xBT-0006.thumb.jpg.6b26d98b36bf85edc41e2f6e06900e3f.jpg

882966297_Audio-TechnicaATH-M20xBT-0007.thumb.jpg.a6dc7994473d4dbf39ec4d88fe6d54ff.jpg 1902173415_Audio-TechnicaATH-M20xBT-0008.thumb.jpg.4a814f3ae1cd17c7f5452b0f1c32c9e3.jpg

2105288974_Audio-TechnicaATH-M20xBT-0009.thumb.jpg.43681c1ad789f55627720182058968da.jpg 1729475784_Audio-TechnicaATH-M20xBT-0010.thumb.jpg.93c233d7b88fe0d055b86c2e55cd2761.jpg

1648116505_Audio-TechnicaATH-M20xBT-0011.thumb.jpg.31035daf201ee6c08a29d0480898ea46.jpg 1556966204_Audio-TechnicaATH-M20xBT-0012.thumb.jpg.bc3f00b78880e2e94a45ceaf35f97bd3.jpg

Jak na powyższych fotografiach widać, a w rękach i na głowach czuć Audio-Technica ATH-M20xBT, to konstrukcje wagi piórkowej. Całe szczęście masa 216g nie oznacza skracającego żywotność pocieniania i innych zabiegów mających na celu „biodegradację” produktu tuż po upłynięciu okresu gwarancji, bowiem czarne, matowe tworzywo z jakiego wykonano tytułowe nauszniki sprawia bardzo solidne wrażenie. Nic nie trzeszczy, nie pyka, wszystko za to jest świetnie spasowane i ze stoickim spokojem akceptowało konieczność pracy na moim dość pokaźnym czerepie, co wbrew pozorom wcale nie jest takie oczywiste. Gąbki padów są idealne – nie za miękkie i nie za twarde a dodatkowo pokryte sztuczną skórą, świetnie sprawdzającą się zarówno podczas chłodnych poranków, jak i niemalże letnich popołudni. W dodatku są w pełni wokółuszne, więc nawet okularnicy nie będą mieli powodów do marudzenia, co mogę potwierdzić osobiście nosząc wspomagacze wzroku praktycznie non stop. Jak to zwykle u Audio-Technici bywa panel sterowania umieszczono na obrzeżu lewej muszli. Z jego pomocą obsłużymy połączenia, ustawimy odpowiednią głośność, zyskamy możliwość nawigacji po playliście i oczywiście sparujemy 20-ki ze źródłem a raczej ze źródłami. Okazuje się bowiem, że ATH-M20xBT umożliwiają i dopuszczają związki poligamiczne, co przekładając z polskiego na nasze oznacza, że możemy je jednocześnie sparować z dwoma źródłami jednocześnie, czyli np. z laptopem na którym oglądamy jakiś film, bądź gramy (jest oczywiście ukłon w kierunku gamerów - wsparcie niskiej latencji, czyli brak opóźnień dźwięku w stosunku do wyświetlanego obrazu) i smartfonem. Dzięki temu nie przegapimy żadnego ważnego telefonu, bądź powiadomienia o wiadomości. Oprócz trzypolowego przycisku do dyspozycji otrzymujemy gniazdo mini jack do standardowej komunikacji przewodowej (stosowny przewód o długości 1,2m znajduje się na wyposażeniu), gniazdo USB-C do ładowania wbudowanych akumulatorów starczających na imponujące 60h pracy i to raptem po 4h ładowaniu. Miłym akcentem jest tryb szybkiego ładowania, dzięki czemu 10 min pod prądem pozwala na 3h pracę.
Od strony technicznej Audio-Technica ATH-M20xBT jest bezprzewodową inkarnacją popularnych modeli studyjnych ATH-M20x. Posiadaj 40 mm przetworniki dynamiczne o magnesach z pierwiastków ziem rzadkich oraz cewkach wykonanych z aluminium pokrytego miedzią. Za komunikację bezprzewodową odpowiada moduł Bluetooth pracujący w standardzie 5.0 zgodny z profilami A2DP, AVRCP, HFP, HSP i wspierający kodeki AAC, SBC.

Jak zatem grają wycenione przez rodzimego dystrybutora - Sieć Salonów Top HiFi & Video Design  na 429PLN tytułowe Audio-Technica ATH-M20xBT? Gdybym napisał, ze normalnie, to pewnie ani potencjalni Klienci, ani ww. dostawca niespecjalnie byliby zadowoleni. „Problem” jednak w tym, że właśnie owa „normalność” jest głównym atutem bezprzewodowych 20-ek. Jest to bowiem pochodna studyjnej liniowości i „cywilnej” muzykalności, które tworzą razem brzmienie niezwykle naturalne i neutralne. Od razu zatem mogę ze spokojnym sumieniem oznajmić, iż nie jest to produkt tzw. „młodzieżowy” w pejoratywnym tego słowa znaczeniu, kiedy to producent owym określeniu zawiera najdelikatniej rzecz ujmując lekceważenie dla młodego odbiorcy uważając, że do pełni szczęścia wystarczy mu dudniący bas i cykająca góra, o ile tylko w reklamie pojawi się jakiś sławny pato-influenser, człowiek brudnopis, bądź inny ktoś znany z tego, że jest znany.
ATH-M20xBT grają bowiem liniowo i zarazem dynamicznie – nie brakuje im ani dołu, ani góry, jednak pomiędzy nimi jest miejsce na wielce atrakcyjną średnicę. Co to oznacza w praktyce? Nic więcej aniżeli to, że za każdym razem usłyszymy to, jak dany materiał został zrealizowany, więc jeśli tylko dźwięki docierające naszych uszu będą suche i szeleszczące, to nie będzie to wina słuchawek a realizatora, czy też samych muzyków. Przykładowo bazując na radosnej twórczości niejakiego Axela Rudiego Pella, w tym jego ostatnim albumie „Lost XXIII” można byłoby uznać, iż 20-ki nie różni nic a nic od hipermarketowego badziewia zalegającego w koszach tuż przed kasami sklepów „nie dla idiotów” (chociaż chyba po zaangażowaniu Zenka do kampanii reklamowej owe hasło już nie jest używane). Będzie płasko, głucho i cienko jak zadek węża. Jednak tak właśnie Pell nagrywa i nic na to nie poradzimy. Wystarczy jednak, pozostając w ostrzejszych klimatach, sięgnąć po przecież daleki od audiofilskich pretensji krążek „The Atlas Underground” Toma Morello. I co? I nagle pojawia się przestrzeń, gradacja planów, dynamika, czyli wszystko jest na swoim miejscu a same słuchawki zasługują wyłącznie na komplementy. OK, może miłośnicy potężnego i schodzącego do samych bram piekieł basu mogą uznać, że dołu powinno być nieco więcej, jednak tu już do głosu dochodzą osobiste preferencje a nie jakby nie patrzeć możliwie obiektywna (studyjny rodowód 20-ek się kłania) prawda o nagraniu.
Z pewnością mniej kontrowersji budzić będzie materiał oparty na naturalnym instrumentarium, gdyż już przy odsłuchu „Adeli” wiadomo jak brzmi fortepian a jak gitara i jeśli ktoś woli inaczej, to sygnał, że stawia na własną wizję otaczającej nas rzeczywistości a nie właśnie dźwięk taki, jakim został zapisany i jaki znamy z natury. No chyba, że ktoś nigdy nie słyszał fortepianu, bądź gitary z bliska, w co niby trudno uwierzyć, jednak historia zna dziwniejsze przypadki. Grunt, by takowe braki w bibliotece dźwięków zasłyszanych możliwie jak najszybciej nadrobić. A warto, bo z 20-kami na uszach z łatwością zanurzymy się w dźwiękach niezwykle wyrafinowanych, zwiewnych i złożonych. Usłyszymy pełnię artykulacji, swobodę i bogactwo wybrzmień oraz blask na górze i solidną podstawę basową na dole. Do tego w pełni naturalny, długi pogłos i uwierzcie mi, że bardzo trudno będzie Wam zmobilizować się do ściągnięcia tytułowych nauszników z głowy.
Na koniec jeszcze tylko jedna refleksja natury użytkowej. Otóż w dobie popularności systemów aktywnej redukcji hałasu, czyli tzw. powszechności ANC zasadnym wydaje się pytanie jak z izolacją akustyczną 20-ek. I tu dobra wiadomość, gdyż z racji zamkniętej konstrukcji muszli i szczelnie okalających małżowiny poduszek tytułowe Audio-Technici radzą sobie zaskakująco dobrze. I to zarówno podczas przemieszczania się z nimi na głowie w zakorkowanym centrum, środkach komunikacji miejskiej, jak i podczas domowych porządków z bynajmniej nie bezprzewodowo-ekologicznym, lecz solidnym 2000W odkurzaczem przy nodze.

W ramach podsumowania nie pozostaje mi nic innego, jak tylko stwierdzić, że Audio-Technica po raz kolejny pokazała, że nawet na bardzo przyzwoitym poziomie cenowym jest w stanie zaoferować produkt nie tylko uniwersalny i świetnie wykonany, lecz również zaskakująco (choć akurat w przypadku tego producenta o zaskoczeniu raczej trudno mówić, bo to standard) wyrafinowany pod względem brzmieniowym. Dlatego też jeśli rozglądacie się za niedrogimi i po prostu dobrymi słuchawkami bezprzewodowymi, które sprawdzą się zarówno w zaciszu domowego ogniska, na spacerze, wyjeździe, czy pracy wybór jest prosty - ATH-M20xBT. I tyle w temacie.

Marcin Olszewski

Dystrybucja: Sieć Salonów Top HiFi & Video Design
Cena: 429 PLN

Dane techniczne
Konstrukcja: Zamknięte, dynamiczne
Średnica przetworników: 40 mm
Pasmo przenoszenia: 5 – 32 000Hz
Skuteczność: 100 dB/mW
Impedancja: 36 Ω
Czas pracy: ok. 60h
Czas ładowania: ok. 4h
Typ mikrofonu: dookólny
Czułość mikrofonu: -42 dB (1 V/Pa @ 1 kHz)
Pasmo przenoszenia mikrofonu: 50 – 20 000Hz
Łączność: Bluetooth 5.0, przewód 1.2 m (3.9’) /3.5 mm (1/8”)
Zasięg Bluetooth: ok 10m
Zgodność z profilami Bluetooth: A2DP, AVRCP, HFP, HSP
Wspierane kodeki: AAC, SBC
Waga: 216 g




User Feedback

Recommended Comments

There are no comments to display.



Guest
This is now closed for further comments

  • Copland CSA70

    Po bardzo miło wspominanej hybrydowej integrze CSA100 przyszła pora nie nieco młodsze i skierowane do nieco szerszego aniżeli do tej pory grona duńskie rodzeństwo. W tzw. międzyczasie okazało się bowiem, że Copland, wbrew panującej modzie na atakowanie audiofilskiego Olimpu konstrukcjami w cenie luksusowego wozidła, bądź kawalerki z fosą na Oficerskim Żoliborzu, zdecydował się zainteresować pułapem wydawać by się mogło zarezerwowanym i zdominowanym przez wysokie modele wytwórców jeśli nie „korpo

    Fr@ntz
    Fr@ntz
    Wzmacniacze

    AudioQuest Mackenzie XLR

    O ile tylko pamięć mnie nie zawodzi, co wcale, przynajmniej w moim wieku, nie jest takie oczywiste, to nasz dzisiejszy obiekt testu pojawił się na rynku w lutym … bynajmniej nie bieżącego a 2014 r. Mamy zatem do czynienia z konstrukcją na tyle „dojrzałą”, że pół żartem, pół serio można byłoby uznać, iż od roku podlegającą obowiązkowi szkolnemu. Skoro jednak w portfolio AudioQuesta nadal egzystuje, to nic nie stoi przecież na przeszkodzie, by przyjrzeć się czy i jak zniósł próbę czasu.  O kim a r

    Fr@ntz
    Fr@ntz
    Kable

    NuPrime Omnia Stream Mini DAC

    Ustalając listę urządzeń na czerwcowe testy niejako z automatu wpisałem nań najnowszą propozycję regularnie pojawiającej się na naszych łamach marki NuPrime. Ot kolejne urządzenie w rozsądnej cenie, desktopowej rozmiarówce i świetnej relacji jakość/cena. W końcu tak było do tej pory i nic nie wskazywało, żeby cokolwiek miało się zmienić. Aż do teraz, gdyż kiedy kurier dostarczył przesyłkę z obiektem dzisiejszego testu początkowo zastanawiałem się, czy przypadkiem nie jest to jedna z kilku paczek

    Fr@ntz
    Fr@ntz
    Źródła

    Circle Labs M200 & P300

    Prawie pół roku temu miała miejsce moja pierwsza styczność z dzielonym zestawem preampa i końcówki mocy Circle Labs M200 & P300. Na małej, zamkniętej prezentacji tego sprzętu, bezpośrednio u dystrybutora, w grupie kilku osób, mogliśmy posłuchać świeżutkiego wtedy dzieła - krakowskiej manufaktury Circle Labs.   Wrażenie jakie wtedy wywarło na nas, ten sprzęt było skrajnie pozytywne. Jedni zachwycali się wyjątkową dbałością o detale i jakość wykonania, innych szokowała moc, dynamika

    plastik1989
    plastik1989
    Wzmacniacze 6

    Klipsch Reference R-800F  - Prezentacja AUDIOTrendt

    Krakowski salon AUDIOtrend, na łamach naszego portalu pragnie zaprezentować najnowszą serię kolumn Klipsch, a mianowicie przedstawiciela odświeżonej serii Reference. Model Reference R-800F, to sporej rozmiarów kolumna dwudrożna, wyposażona w dwa, dwudziestocentymetrowe głośniki średnio basowe oraz aluminiowy głośnik wysokotonowy. Wszystkie użyte głośniki są autorskim produktem Klipscha.  Głośnik jest przystosowany do rozbudowy o nadstawkę Dolby Atmos – (np. dedykowana przez Klipsch R-40SA).

    plastik1989
    plastik1989
    Kolumny
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.