Jump to content

Bang & Olufsen Beoplay EX

Ledwo w szkołach zabrzmiał ostatni dzwonek, kartka w kalendarzu przeskoczyła na lipiec i nie wiadomo kiedy nastały wakacje. Parkingi pod blokami świecą pustkami, dzieciarnia od bladego świtu po środek nocy zatyka internet i nawet jakby korków w porannym i popołudniowym szczycie robiło się mniej. Oczywiście S8-ka stoi niemalże permanentnie, ale taki widocznie jej urok. Grunt, że kto żyw i komu stopy procentowe wraz z szalejącą inflacją pozwalają opuszcza nagrzane wielkomiejskie mury i rusza na dalsze, bądź bliższe łono natury. Ale, ale. Żeby jednak nie siedzieć na jakimś za przeproszeniem „zadupiu” i nie być skazanym na wieczorne koncerty świerszczy i okolicznego ptactwa, o trzech pozostawionych na „starych częstotliwościach” kanałach TVP nawet nie wspominając, jednostki skażone audiophilią nervosą zapobiegliwie zaopatrują się we wszelakiej maści akcesoria z segmentu portable. Na listach zakupowych masowo lądują przenośne głośniki, wspomagające smartfony wzmacniaczo/DAC-i i oczywiście słuchawki. W dodatku śmiem twierdzić, iż o ile jeszcze kilka lat temu „rozmiar miał znaczenie” i im większe nauszniki się zdobyło, tym szacun na dzielni był bardziej adekwatny do ich rozmiarówki, tak obecnie raczej liczy się dyskrecja i zdolność odcięcia od otoczenia. Krótko mówiąc w grę wchodzą praktycznie wyłącznie tzw. dokanałówki i to modele wyposażone w ANC, czyli zaawansowane systemy redukcji hałasów z otoczenia. I właśnie ze spełniającej powyższe kryteria puli, dzięki uprzejmości Sieci Salonów Top HiFi & Video Design, udało nam się pozyskać wielce urodziwe słuchawki bezprzewodowe Bang & Olufsen Beoplay EX.

BO_Beoplay_EX-0001.thumb.jpg.3fdcbdafad2e7756e0582b654c1ee7a4.jpg BO_Beoplay_EX-0002.thumb.jpg.8ac5513aee4ae7bc96038b4c6ea17d18.jpg

BO_Beoplay_EX-0003.thumb.jpg.cded0e19d1a6dfe5224fded6f94b1602.jpg BO_Beoplay_EX-0004.thumb.jpg.2490b8754e49034c60a2ceb80337fca1.jpg

BO_Beoplay_EX-0005.thumb.jpg.44de9a819b6faf6614f8f1385022a630.jpg BO_Beoplay_EX-0006.thumb.jpg.cfc5decdfea212fd7dfcbf84eed4ee4e.jpg

BO_Beoplay_EX-0007.thumb.jpg.d973a985697b324e8099aeb52cff2dc9.jpg BO_Beoplay_EX-0008.thumb.jpg.11bf9aace600588f464abaebb3fa25cb.jpg

BO_Beoplay_EX-0009.thumb.jpg.d9c0dc068e17f097752a6883e27f11ff.jpg BO_Beoplay_EX-0011.thumb.jpg.3149e685f7b911485cb33ef77b26cef7.jpg

BO_Beoplay_EX-0012.thumb.jpg.c16b5279711d975d92989f77a22c7adf.jpg BO_Beoplay_EX-0013.thumb.jpg.66062a5176f1345297bd21634a6ff87d.jpg

BO_Beoplay_EX-0014.thumb.jpg.31577c451107497dccf566a95c9decc3.jpg BO_Beoplay_EX-0015.thumb.jpg.19a825c937473fda79129bbb353129d3.jpg

BO_Beoplay_EX-0016.thumb.jpg.052665d7174c243453f3adc2c9168d0b.jpg BO_Beoplay_EX-0017.thumb.jpg.2f5657f1285d425f5dc3f69741148684.jpg

BO_Beoplay_EX-0018.thumb.jpg.0d1d078f5d5d0eeb5fef533572a7bfeb.jpg BO_Beoplay_EX-0019.thumb.jpg.e2652268598fae7cf02ed39ee51ac46f.jpg

Nawet pobieżny i niezobowiązujący rzut oka na dostarczoną parkę EX-ów rozwiewa wszelkie wątpliwości co do ich klasy. Nie da się bowiem ukryć, że słynący z najwyższej jakości i charakterystycznego designu Bang & Olufsen również i tym razem nie zawiódł nadziei swoich wiernych akolitów i zaprezentował produkt tyleż dyskretny, co niezaprzeczalnie elegancki i wręcz luksusowy. Szczególnie w beżowo-złotym wykończeniu jakie trafiło do naszej redakcji. Oczywiście do wyboru są jeszcze wersje czarna i czarno-niebieska (antracytowa), jednak zgodnie z twierdzeniem klasyka, to właśnie ta „złota a skromna” robi najbardziej piorunujące wrażenie. Co prawda szampańsko – złoty jest tylko case a same dokanałówki są utrzymane w tonacji neutralnego beżu, ale fakt pozostaje faktem – najpierw musimy ogarnąć etui, a to jest solidne - aluminiowe, iście biżuteryjne i … złote. Konstrukcja słuchawek z racji zdecydowania się bodajże po raz pierwszy przez ekipę B&O na trzpienie przy płatkach uszu, czyli nawiązanie do końcówek elektrycznych szczoteczek do zębów, w dość oczywisty sposób przywodzi na myśl apple’owskie AirPodsy. Pomijając jednak „inspiracje” nie da się ukryć, iż dzięki ww. trzpieniom tak aplikacja, jak i wyciąganie EX-ów z uszu jest dziecinnie proste i praktycznie do zera eliminuje szansę na wysmyknięcie się słuchawki z palców. Mała rzecz a cieszy.
Z racji zaimplementowania systemu redukcji szumów ANC EX-y otrzymały aż 6 mikrofonów MEMS, dzięki czemu po aktywacji ww. funkcji zapewniają nader skuteczne odcięcie od dźwięków otoczenia pozwalając nie tylko słuchać na niższych aniżeli bez owej funkcjonalności głośności oraz równie komfortowo prowadzić rozmowy. Nie zabrakło również trybu przeźroczystości, więc i będąc „na mieście” będziemy mogli dokonać takich nastaw, aby żaden nadjeżdżający autobus, bądź tramwaj nas nie zaskoczył. Grunt to opanować kilka podstawowych gestów, czyli ruchów palcem, jakie należy wykonać kizizjąc korpusy tytułowych słuchawek, ustawić intensywność każdej z funkcji z poziomu firmowej aplikacji i zapomnieć o temacie, bowiem intuicyjność obsługi ww. dokanałówek B&O stoi na bardzo wysokim poziomie.
 Komunikacja odbywa się po Bluetooth 5.2 i oczywiście zadbano o wsparcie dla aptX™, więc złotousi odbiorcy nie powinni w tym momencie kręcić nosem. Czas pracy zadeklarowano na ok. 6h z ANC i 8 bez, jednak mając na podorędziu case można wydłużyć ich żywot do 20h. Za miły akcent wypada również uznać wodo i kurzo odporność zgodną z normą IP57, więc i miłośnicy outdoorowej aktywności niezależnie od panującej za oknem aury powinni się nimi żywo zainteresować. Od strony konstrukcyjnej warto wspomnieć, że każdą ze słuchawek wyposażono w 9,2 mm dynamiczne przetworniki i 70 mAh baterie. W komplecie znajduje się dość krótki przewód umożliwiający ładowanie etui i zestaw umożliwiający idealne dopasowanie dokanałówek do naszych uszu.

Bang_Olufsen_App-0002.thumb.jpg.fb1ca511a16dc987403a966fceba2e12.jpg Bang_Olufsen_App-0004.thumb.jpg.262d59af360829579cef07e66c2b4046.jpg Bang_Olufsen_App-0005.thumb.jpg.92fa7c97be10a1f754253c8da3e53d37.jpg

Przystępując do krytycznych odsłuchów warto dać Bang & Olufsen Beoplay EX kilka godzin rozgrzewki. Oczywiście o ile mamy do czynienia z fabrycznie nowymi egzemplarzami, gdyż wyjęte prosto z pudełka początkowo grają dość niemrawo i trzymają słuchacza na dystans. Dopiero po 3-4 godzinach ich matowość znika a wspomniane wycofanie powoli ulega redukcji. Kiedy jednak okres rozgrzewki minie nagle okazuje się, ze EX-om nie tylko niczego nie brakuje, lecz wręcz pod wieloma względami to właśnie one zaczynają wyznaczać obowiązujące na tym pułapie cenowym standardy. Łącząc w sobie świetną rozdzielczość i niezwykłą zwinność nie zapominają o muzykalności, nisko schodzącym basie i nadrzędnej przyjemności obcowania z ulubionym repertuarem. Bez problemu radzą sobie zarówno z suto podlanym elektroniką symfonicznym pseudo-metalem w stylu „Resist” Within Temptation, litościwie nie kopiąc plastikowych aranżacji i irytującego automatu perkusyjnego, jak i z bez porównania wyższych lotów albumem „Khmer” Nilsa Pettera Molværa. I właśnie na drugim z powyższej listy wydawnictwie Beoplay zdolne były rozwinąć skrzydła prezentując nie tylko fenomenalną przestrzeń, lecz i zdolność zejścia w rejony, gdzie konwencjonalne, pełnowymiarowe konstrukcje wokółuszne potrafią dostać zadyszki. W dodatku zamiast monotonnego dudnienia zaoferowały pełną kontrolę i zróżnicowanie basowych pomruków. Z kolei na jeszcze pachnącym tłocznią „Between Us... (feat. Manu Delago)” Anoushki Shankar góra, choć szalenie rozdzielcza i otwarta, ani razu nie przekroczyła cienkiej czerwonej linii za którą zaczyna się ofensywność, co biorąc pod uwagę orientalne instrumentarium wcale nie było takie łatwe. Należy w tym momencie wspomnieć, iż B&O grają ze wszech miar eufonicznie, jednak operują w dość wyraźnie podporządkowanej liniowości przekazu estetyce. Nie wykazują zatem tendencji do siłowego wypychania przed szereg średnicy, bądź wzorem lwiej części budżetowych hitów podbijania skrajów pasma. Może na pierwszy rzut ucha odbiera to im nieco przebojowości, jednak na dłuższą metę okazuje się prawdziwym wybawieniem, bowiem nie narzucają własnej maniery a jedynie pozwalają w pełni wybrzmieć reprodukowanemu materiałowi w dokładnie takiej formie, w jakiej został zrealizowany.

Bang & Olufsen Beoplay EX to słuchawki o iście butikowej aparycji i zarazem rasowym, stricte audiofilskim brzmieniu. Łączą zatem niebanalną formę i atrakcyjny design z technologicznym zaawansowaniem i wyrafinowanymi walorami sonicznymi. Krótko mówiąc jeśli tylko możecie sobie na nie pozwolić, to ich wybór wydaje się oczywisty. Warto jednak będzie również zadbać o odpowiedniej jakości wsad materiałowy, gdyż różnice pomiędzy stratnym streamingiem Spotify a bezstratnym TIDAL-a na Beoplay EX będą na tyle oczywiste i zarazem bolesne, że jeśli tylko zasmakujecie w wyższej jakości strawie powrót do eMPe3-ek raczej nie będzie brany pod uwagę. Nie wierzycie? Posłuchajcie i oceńcie sami, gdyż Beoplay EX za was tego nie zrobią.

Marcin Olszewski

Dystrybucja: Sieć Salonów Top HiFi & Video Design
Cena: 1899 PLN

Dane techniczne
Przetworniki: 9,2 mm, dynamiczne
Impedancja: 32 Ω +/-3.2 @ 1KHz
Pasmo przenoszenia:20 - 22,000 Hz
Czułość: 108 dB +/- 2 dB 1kHz @ 1mW (0.178V)
Czas pracy na  baterii: max. 6 h z ANC; max 8 h bez ANC + max 20 h z etui ładującym
Pojemność baterii: 70 mAh/każda słuchawka; Case: 380 mAh
Komunikacja: Bluetooth 5.2 (SBC, AAC, aptX™)
Mikrofony: 6 MEMS
Odporność na kurz i wodę: IP57
Wymiary (S x W x G): 22.5 x 34.8 x 22.7 mm (słuchawki); 66.2 x 48 x 22.1 mm (case)
Waga:  6 g/każda słuchawka; Case: 53 g




User Feedback

Recommended Comments

There are no comments to display.



Guest
This is now closed for further comments

  • Bang & Olufsen Beoplay H95

    Podobnie jak w zeszłym, również i w tym miesiącu, pozostając w obszarze niekrępującej ruchy bezprzewodowości, po stricte kieszonkowych, dokanałowych „pchełkach” EQ, dzięki zaangażowaniu Sieci Salonów Top HiFi & Video Design udało nam się pozyskać na testy nieco bardziej poważną tak pod względem gabarytów, jak i ceny propozycję. W dodatku propozycję pochodzącą z katalogu Bang & Olufsen, czyli nie ruszając się nawet o krok z „Farmy” w Struer możemy wygodnie rozsiąść się fotelu, bądź hotelo

    Fr@ntz
    Fr@ntz
    Słuchawki

    Bang & Olufsen EQ

    Skoro wakacyjna aura sprzyja wszelakiej maści aktywności outdoorowej, to starając się dostosować do otaczających nas, jakże pięknych okoliczności przyrody, zamiast urządzeń stricte stacjonarnych po raz kolejny wzięliśmy pod lupę akcesorium śmiało aspirujące do miana niezbędnika współczesnego audiofila. Mowa oczywiście o słuchawkach nie tyko dokanałowych, co w pełni bezprzewodowych (true wireless), gdyż nikomu choćby odrobinę zaznajomionym z tematem nie trzeba uświadamiać, że plączący się w okoli

    Fr@ntz
    Fr@ntz
    Słuchawki

    Bowers&Wilkins Px7 S2

    Kiedy blisko pięć lat temu Bowers&Wilkins wprowadzał do swojego portfolio pierwsze PX-y jasnym stało się, że dział słuchawkowy zamiast być marginalnym dodatkiem do stricte kolumnowej oferty, jak to ma miejsce u części konkurencji, niejako na starcie dostał zielone światło do światowej ekspansji. Przesadzam? Bynajmniej, gdyż od tamtego momentu to właśnie B&W awansowało do grona marek pierwszego wyboru, przynajmniej jeśli chodzi o konstrukcje bezprzewodowe i choć, przynajmniej na razie, ni

    Fr@ntz
    Fr@ntz
    Słuchawki

    Triangle Borea Active BR03 BT

    Pomijając wątpliwe walory natury tak sonicznej, jak i estetycznej okazjonalnie użytkowanych komputerowych głośniczków za punkt zwrotny w kontaktach z aktywnymi głośnikami klasy Hi-Fi pozwolę sobie uznać przeprowadzony na potrzeby audiostereo test AktiMate’ów Maxi . Nagle okazało się, że nie rezygnując z jakości dźwięku konwencjonalnych systemów w nader atrakcyjnej formie można zawrzeć same głośniki, napędzający je wzmacniacz, tuner FM (z RDS) / radio internetowe, streamer, stację dokującą dla iP

    Fr@ntz
    Fr@ntz
    Kolumny

    Copland CSA70

    Po bardzo miło wspominanej hybrydowej integrze CSA100 przyszła pora nie nieco młodsze i skierowane do nieco szerszego aniżeli do tej pory grona duńskie rodzeństwo. W tzw. międzyczasie okazało się bowiem, że Copland, wbrew panującej modzie na atakowanie audiofilskiego Olimpu konstrukcjami w cenie luksusowego wozidła, bądź kawalerki z fosą na Oficerskim Żoliborzu, zdecydował się zainteresować pułapem wydawać by się mogło zarezerwowanym i zdominowanym przez wysokie modele wytwórców jeśli nie „korpo

    Fr@ntz
    Fr@ntz
    Wzmacniacze
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.