Skocz do zawartości

"Droga" - wiersz


kangie

118 wyświetleń

 Udostępnij

"Droga"

 

Droga do Śmierci
Droga do Życia
Cierpliwy się wierci
Miesiąc bez picia
Los człowieka
Figle płata
Oby do zimy
Oby do lata

 

W górę do nieba
Do piekła w dół
Kłania się uczeń
Mistrzowi wpół
Ćwiczeń zbyt wiele
Wielu narzeka
Gdzie przyjaciele?
Czas nie zaczeka

 

Kolczaste róże
Białe, czerwone
Z głową w chmurze
Myśli natchnione
Odwieczny dylemat:
Kamień czy kwiat?
Pytanie na temat:
Dokąd zmierza ten świat?

 

Bo życie i śmierć
Jak dwie krople wody
Potrafią zmylić
Lecz dodać urody
Dać złudne wrażenie
Obcości i trwogi
Odnalezienia
Właściwej Drogi

 

Kangie
19.05.2025

***

 

 

 

Młody bohater - Jan Pradera - spotyka w lesie pana Bartoszko - maszynistę bieszczadzkiej kolejki wąskotorowej. Pomaga mu w usunięciu drzewa, które zwaliło się na drogę. Jadą potem razem wspomnianą kolejką i rozmawiają...

Pradera: Co by to było panie Bartoszko, jakby dróg nie było? I tych żelaznych, jak to mówią, i tych wyjeżdżonych, i tych wychodzonych?

Batroszko: Jakby dróg nie było!? Eee, co też pan? Ja to ze wsi jestem. Jak tylko pamiętam drogi zawsze były. No bo jakby ludzie do ludzi jeździli? Na wesela, ze ślubem, a do sklepu, do wójta, do kościoła wozem ze zgrzytem, z kartoflami. Którędy? Jakby dróg nie było!? Pan to chyba miastowy, że o takie rzeczy pyta?

Pradera: Nie za bardzo. Więcej drogowy niż miastowy. I co to jest ta droga? La strada jak mówią?

Batroszko: Panie Janku, co to jest droga, to najlepiej dowiedzieć się nogami. A już obowiązkowo bosymi. Dobrze przy tym, żeby piach nie był ot taki sobie, ale gorący - jak we żniwa.  Albo zimny, jak w listopadzie, w przymrozki. I żeby nogi młode były. Stare kopyta mało czują. Dobrze żeby na tej drodze jakaś kałuża była, kamień, korzeń. I skaleczyć palec, albo piętę odbić. O! Żeby poznajomić się z drogą dobrze, to trzeba hen w cudze strony iść, iść, iść. I pomylić się na rozstaju, wejść w dziwne chaszcze.

Pradera: Taaaak...

Batroszko: Jezu, Jezu jak dobrze wtedy zobaczyć naprzeciw człowieka. Przeżegnać się. Żeby on nie był czasem w kopytkach. Potem powiedzieć "Niech będzie pochwalony", a jak odpowie, spytać: "Panie, którędy panie do Dolistowia?"

Pradera: A on... Co niech odpowie?

Batroszko: Do Dolistowia!? Toż to panie całkiem naprzeciw! Chodź pan, panie, ja też do Dolistowia.

Pradera: I co? I co dalej?

Batroszko: I już dobrze! Oj, jak dobrze panie Janku, się idzie już spokojnie i się rozmawia.

Pradera: Taak, się idzie, się rozmawia. Się... Się...

***

R.I.P.

JERZY BLOCK (1904 - 1996)

EDWARD ŻENTARA (1956 - 2011)

EDWARD STACHURA (1937 - 1979)

Screenshot_2024-05-19-14-56-06-541_com.google.android.youtube-edit.jpg

Droga.jpg

Screenshot_2024-05-18-12-44-22-134_com.instagram.android-edit.jpg

 Udostępnij

0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

                  wykrzyknik.png

Wykryto oprogramowanie blokujące typu AdBlock!
 

Nasza strona utrzymuje się dzięki wyświetlanym reklamom.
Reklamy są związane tematycznie ze stroną i nie są uciążliwe. 

 

Nie przeszkadzają podczas czytania oraz nie wymagają dodatkowych akcji aby je zamykać.

 

Prosimy wyłącz rozszerzenie AdBlock lub oprogramowanie blokujące, podczas przeglądania strony.

Zarejestrowani użytkownicy + mogą wyłączyć ten komunikat oraz na ukrycie połowy reklam wyświetlanych na forum.