Jump to content
  • entries
    9
  • comments
    4
  • views
    56408

Fake jest dobry, fake is zdrowy!


Venas

3306 views

 Share

Nie żebym na poważnie myślał tak jak zatytułowałem ten wpis, ale spotkała mnie dziwna przygoda i postanowiłem podzielić się nią ku przestrodze, rozrywce i pocieszeniu. Mój Dac nad którym ostatnio pracuję i którym się cieszę zbudowany jest na starym Burr-Brownie. Kości nie produkowanej już od końca lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, ostatniego w poprzednim milenium. Kupiłem kiedyś dwie sztuki (mono) na e-bay'u i tylko nimi dysponuję. Jednak przekonstruowałem to i owo i chciałem dokonać bezpośrednich porównań, a do tego dwie płytki DAC'a przydałyby się wielce, nie mówiąc już o tym, że Jacek od dawna natarczywie się dopomina o egzemplarz dla siebie. Zacząłem więc poszukiwania, co tu dużo gadać, łatwo nie jest, trudno je znaleźć i albo dużo kasy bez gwarancji, albo mniej kasy i też bez gwarancji. Zaliczyłem już wcześniej 'wtopy' na tym polu i traktuję je jako część procesu budowy sprzętu. Niemiłą acz nieuchronną. Niemiłą bo nie po to człowiek siedzi godzinami i dniami całym nad projektem, dopieszcza go i analizuje, dokładnie dobiera elementy by potem efekt przepadł przez jakiegoś nieuczciwego sprzedawcę :(. Na dodatek nie wiecz czy to ty popełniłeś błąd! Ale do rzeczy, jakiś czas temu zapuściłem zapytanie o te DAC'e na jednym z chińskich portali dostawców elementów i ilość maili z ofertami mnie poraziła, nie miałem siły czytać tych bzdur. Bo jak inaczej określić ofertę na dostawę 10.000 czy 20.000 elementów które nie są produkowane od ćwierci wieku i nigdy nie były produkowane masowo na dodatek w śmiesznej cenie? A były tego grube setki. Ale raz na jakiś czas można zaryzykować, tym razem wybrałem ofertę od najbardziej upartej firmy, co mi tam pomyślałem. Szybkie maile: zapytanie, oferta, zamówienie, faktura pro forma, robię przelew i czekam. Na drugi dzień dostaję maila, że jak tylko zapakują kości natychmiast wyślą i mnie o tym zawiadomią, po trzech dniach mail: Wysłaliśmy, numer listu przewozowego ect. ect. Jednak następnego dnia kolejny mail, że firma kurierska (DHL Ex.) poza już zapłaconymi za wysyłkę pod mój adres 25$ żąda dodatkowych 35$ bo to według nich zadupie.... (no tu może mają i rację ;) ) Myślę sobie, no tak, następni naciągacze! Żegnajcie dolary.... ;(. Jednak tak dla zasady odpowiedziałem, że dodatkowe 35$ to rozbój w biały dzień, że nie raz już kupowałem w Chinach i nigdy tyle nie płaciłem, niech dostarczą przesyłkę na nowy adres do Trójmiasta po pierwotnych kosztach. Odpowiedzieli, że to niemożliwe, bo paczka jest już w Hong-Kong'u i się nie da. To ja im piszę, że nie zapłacę ( nie napisałem że dość już wtopiłem i nie mam zamiaru więcej). Oni na to, że paczka już poszła pod nowy, Trójmiejski adres. Dla pewności spytałem jeszcze czy po pierwotnych kosztach na co odpowiedzieli, że tak. Po dwu dniach przyjeżdża do mnie kurier i wręcza mi przesyłkę z Chin! Tak szybko jeszcze nigdy nie było! Otwieram tubę a tam szyna z DAC'ami, wyłuskuję pierwszego i..... no tak podróba :( symbol na kości nie zgadza się z typem obudowy. Przysłali to co chciałem ale obudowa nie pasuje do symbolu (miała być ceramiczna, jest plastik ale symbol od ceramicznej). Mało tego rok produkcji 2005, długo po jej zaprzestaniu! Płacz i zgrzytanie zębami.... Jednak może warto sprawdzić samą kość, może.... nie wierzę za bardzo w cuda więc zabrałem się do tego niechętnie. Oryginale ceramiczne kości zwolniły miejsce w podstawkach chińskim podróbkom, włączam zasilanie, grają! Siadam, słucham... nie muszę długo słuchać... Grają REWELACYJNIE, WYRAŹNIE LEPIEJ OD ORYGINAŁÓW! GRAJĄ TAK JAK MARZYŁEM, ŻE ZAGRAJĄ!

 

Sam nie wiem co o tym sądzić:

- ewidentna próba wyłudzenia dodatkowych 35$

- symbol na scalaku nie zgadza się z jego obudową

- rok produkcji także się nie zgadza

- w czasie pracy trochę bardziej się nagrzewają (ale to może być kwestia obudowy)

 

Wniosek? Ewidentny fake!!!

Jednak jakość dźwięku najlepsza jaką słyszałem! A trochę DAC'ów przetestowałem..... Po namyśle stwierdziłem, że mam gdzieś czy to oryginał czy nie. Cieszę się z tego jak grają, były warte każdego wydanego dolara. Jednym słowem: wszystko dobre co się dobrze kończy :)!

 

Czego i kolegom życzę

Venas

 Share

2 Comments


Recommended Comments

Czyż ta historia nie dowodziłaby, że współcześnie produkowane DACe, nawet chińskie podróby, grają lepiej, niż osławione kości sprzed 30 lat?

Link to comment

Czyż ta historia nie dowodziłaby, że współcześnie produkowane DACe, nawet chińskie podróby, grają lepiej, niż osławione kości sprzed 30 lat?

 

Moim zdaniem nie. Nie twierdzę, że to niemożliwe, ale wszystkie nowe kości DAC których dane mi było słuchać grały gorzej niźli konstrukcje na tych 'zabytkach', choć nie na wszystkich ;). Co do tego domniemanego fake'a to może nawet ma to wszystko sens? W końcu jego struktura wewnętrzna jest znana i do tego bardzo prosta, jeśli ktoś zrealizował go współcześnie korzystając z dzisiaj dostępnej technologii która z pewnością znacznie przewyższa wszystko co było dostępne 30 lat temu to czemu w efekcie nie mógłby powstać 'super DAC' ?

Link to comment
×
×
  • Create New...

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.