Jump to content

Cambridge Audio YOYO M. Tyle energii w tak małej postaci!

AudioRecki
AudioRecki

 

Duże, większe i jeszcze większe... głośniej, lepiej, subtelniej. A czasem jedyne co chcemy, to "wrzucić" jakąś muzykę, by w tle naszych codziennych obowiązków umilała nam czas. I kiedy nie mamy tego czasu na wygodne rozsiadanie się w naszych fotelach, kiedy brakuje czasu na ta całą celebrację muzyki - sięgamy po proste i sprawdzone rozwiązania. Małe, sympatyczne głośniki aktywne stanowią od kilku lat coraz większy rynek, często wręcz zastępując duże, rozbudowane systemy audio. Tak to już jest, kiedy zamiast kilkudziesięciu metrów kwadratowych dla audio, posiadamy z górką kilkanaście w których... spędzamy swoją codzienność życia.

Cambridge Audio trafiły w moje ręce świadomie, miały wspomagać na moim biurku laptopy i telefon (jako głośnomówiący zestaw). Każda z tych funkcji w przypadku zestawu YOYO M sprawdza się wyśmienicie. Ale to, co najbardziej zaskakuje w tym zestawie podwójnych i niewielkich głośników, to jakość uzyskiwanej muzyki i moc.

                                                                                    1.thumb.png.fb189aeaf23444e16a37a1762ee4e449.png

 

Cambridge od lat związany z branżą audio ostatnimi czasy kroczy drogą, na której obok jakości urządzeń liczy się też ich design. Już seria Azur 851 potrafiła swoim wyglądem przyciągnąć uwagę sporej części klientów, ale to ostatnie kilkanaście miesięcy na nowo definiuje design w tej firmie. Obecna seria EDGE zaskakuje formą i jakością wykonania. W tym też kierunku inżynierowe C.A. poszli w przypadku gramofonu Alva TT, czy testowanych głośników YOYO M.

                                                                                          3.thumb.jpeg.1f2cb552cc80304b440166b712e54b9f.jpeg

 

Już na samym początku dostajemy niewielkich rozmiarów pudełko, w którym znajdziemy dwa głośniki, niewielką instrukcję i dwa zasilacze (dla każdego głośnika z osobna). Wszystko spakowane z taką starannością jaką znają m.in. użytkownicy produktów firmy Apple. Tutaj nie ma przypadków, wszystko opakowane zostało z największa starannością. Czasem aż szkoda to wszystko wyciągać z pudełka.

                                                                                        4.thumb.jpeg.3b0f01c62993a5fa967686b53ae2e615.jpeg

Instrukcja wewnątrz pudełka mogłaby nawet nie być dostarczana. Konfiguracja głośników jest wręcz banalnie prosta. Po podpięciu do prądu obydwu głośników, te komunikują się ze sobą (wydając przy tym odpowiedni sygnał) i... właściwie pozostaje wybrać je z listy swoich urządzeń obsługujących Bluetooth, by leciała muzyka. 

A głośniki YOYO M pomimo swoich niewielkich gabarytów (szerokość i głębokość wynosi 12,5 cm, wysokość niecałe 20,5 cm) potrafią pokazać muzykę w co najmniej interesujący sposób. Jeśli zakładacie, że przy tak małych konstrukcjach prezentowane brzmienie staje się zlepkiem wszystkiego i niczego - jesteście w błędzie. Oczywiście, nikt nie oczekuje od tego typu konstrukcji muzyki na poziomie dużego, dzielonego zestawu. Ale muzyka prezentowana z YOYO M posiada odpowiednio przyjemną średnicę, która gwarantuje czytelne i plastyczne wokale, górne zakresy nie są w żadnym przypadku krzykliwe, a dolne zakresy, które potrafią ładnie budować podstawę basową towarzyszącą całej reszcie nie zagłuszając nawet drobnych detali. Jest jeszcze jeden plus tej konstrukcji, głośniki nawet przy ciut wyższych głośnościach potrafią odtwarzać muzykę, nie gubiąc się i nie wprowadzając zlepionego, nieczytelnego "wrzasku". Rzecz jasna należy mieć umiar i nie przesadzać z podkręcaniem głośności, jednak w granicach rozsądku - te niewielkie głośniki zaskakują mocą i czystością brzmienia. Zestaw dwóch głośników YOYO M bez trudu nagłośni średniej wielkości pokój w każdym obecnie mieszkaniu, robiąc przy tym to w sposób miły dla naszych uszu.

Poza samą muzyką jaką możemy usłyszeć z tych dwóch głośników, na in plus należy zaliczyć współpracę z naszymi telefonami,  uzyskujemy dzięki nim bardzo dobrej klasy zestaw głośnomówiący. Kolejnym pozytywnym akcentem jest wysokiej jakości wykonanie. Konstrukcja jest przemyślana, materiał okalający głośnik sprawia wrażenie trwałego i dobrze dopasowanego. 

 

                                                                                        6.thumb.jpg.eb78826bca2ef4224304a0cae512207a.jpg

 

Pod spodem znajdziemy w każdym z nich poza gniazdem zasilania, pełnej wielkości port USB, który ma służyć za np. ładowarkę dla urządzeń mobilnych (telefony, tablety). Wystarczy wpiąć telefon i... mamy zapewnione ładowanie.

                                                                                                   2.thumb.jpg.815efd63f04a15b557f4bbba63c4472d.jpg

Same głośniki mają wbudowane akumulatory gwarantujące pracę zestawu bez konieczności korzystania z gniazdka prądowego. Mogą służyć jako mobilny zestaw audio. Czas pracy (wg. producenta) wynosi maks. 24 godziny. Całkiem sporo!

Kolejną rzeczą wartą zauważenia jest pełne sterowanie gestami. Dotykowy panel sterowania rozpoznaje gesty, gdy przeciągamy nad nim ręką, możemy zmienić utwór, wznowić jego odtwarzanie, zatrzymać odtwarzanie bez dotykania jakichkolwiek przycisków.

                                                                                                     5.thumb.jpg.e220e541da99a5f9d94a590e8373c46d.jpg

Jeśli nie korzystacie z urządzeń bezprzewodowych możecie podłączyć do nich każde inne urządzenie dzięki gniazdom mini-jack 3,5 mm. A nawet słuchawki, jak przyjdzie taka konieczność!

Urządzenie bez wad? Niestety nie do końca. Pierwszą i najważniejszą w temacie muzyki jest separacja kanałów. Już na sam początek trzeba sobie powiedzieć wprost, pomimo faktu zakupu dwóch fizycznych głośników, stereofonia nie jest najmocniejszą stroną YOYO M. Oczywiście jest w dużym stopniu do wychwycenia i w pełni da się słyszeć pewne różnice, wynikające wprost z realizacji muzyki w stereo (kanał L+kanał P). Ale nie jest to nic poza podstawą. Dźwięk pomimo dużej wręcz różnorodności i ciekawej barwy nie będzie stanowił elementu zachwytu melomanów gustujących w drogich zestawach audio. Brzmienie dla osłuchanego ucha będzie niewystarczające w całej swej postaci. Łącznie z separacją kanałów czy budowaniem sceny. Nie tędy droga!

Dla kogo więc YOYO M? Dla wszystkich tych, dla których codzienne słuchanie muzyki odbywa się przy okazji innych czynności. Dwa głośniki od Cambridge Audio na pewno spełnią pokładane w nich nadzieje także w przypadku osób, które poszukują uniwersalności i funkcjonalności. Tutaj wszystko mamy, co obecnie przeciętny użytkownik sprzętu mobilnego w postaci telefonu czy tabletu chcieć może.

YOYO M to także ciekawa propozycja dla tych, którym często brakuje czasu by uciec w zacisze pokoju odsłuchowego, a mają ochotę na przesłuchanie ulubionego utworu czy albumu. Jeśli tylko wybaczą niedociągnięcia jakościowe w brzmieniu, a wprost wynikające z konstrukcji (wielkość) głośników - będą zadowoleni. 

Głośniki z racji wbudowanych, wydajnych baterii mogą służyć jako mobilne. 24 godziny na jednym ładowaniu... jest bardzo dobrze.

Mój zestaw miałem docelowo postawić jedynie na biurku jako głośniki zastępujące te  wbudowane w laptop,  jednak w efekcie końcowym zdecydowałem się na inne rozwiązanie. Moje YOYO M Będą stanowiły swoistą alternatywę dla dużego sprzętu wtedy, kiedy nie mam czasu na delektowanie się ulubionymi albumami. W takich momentach jakość dźwięku oferowana przez ten duet jest co najmniej wystarczająca.

 

                                                                                        8.thumb.jpeg.0101dbe9f2700fab3c06cdd8f1c3bfb3.jpeg

Cena wg. cennika (w zależności od sklepu) wynosi obecnie ok. 1390 złotych. Czy to dużo? Z perspektywy możliwości nie jest to kwota odstraszająca, zapewne jednak w tym przedziale cenowym, na rynku znajdziecie wiele innych konstrukcji dających podobną jakość brzmienia czy możliwości. Pozostaje więc kwestia gustu i własnych oczekiwań. U mnie głośniki YOYO M od Cambridge zostały na dobre i nie widzę potrzeby rozstawania się z nimi. Moje oczekiwania jakie sobie założyłem względem tego typu konstrukcji, zostały spełnione z nawiązką. 

Głośniki obecnie można dostać w trzech różnych kolorach: jasny szary, bardzo ciemny szary i niebieski. 

 

 

AudioRecki (Magazyn AudioStereo)

 

Do testów sprzęt dostarczyła firma AUDIOMIX z Krakowa. Dziękujemy!

AUDIOMIX Kraków "Tylko Najlepsze Systemy Audio".

Kraków, ul. Kalwaryjska 96

http://www.audiomix.eu

 

 



User Feedback

Recommended Comments

There are no comments to display.



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Yamaha A-S1200

    Doskonale pamiętam zamieszanie, jakie blisko dekadę temu wywołała Yamaha ni stąd ni zowąd, po chwilowym zachłyśnięciu się kinem domowym, przypominając sobie o ortodoksyjnych audiofilach i czerpiąc inspiracje z własnej, nader bogatej historii prezentując  wiosną 2011 r. klasyczną serię 2000. Skąd owe zamieszanie? Cóż, w tamtych, wcale nie tak odległych czasach, szukając pochodzącego od japońskich „majorsów” stereo wybór był ograniczony praktycznie do dwóch marek – Denona i Marantza a pojawienie s

    Fr@ntz
    [email protected]
    Wzmacniacze

    Accuphase AD-2850 moduł RIAA

    Accuphase AD-2850 to moduł rozszerzenia, dedykowany do wyższych modeli przedwzmacniaczy Accuphase. Pozwala on relatywnie niskim kosztem (relatywnie, bo koszt tego modułu jest kilka razy niższy niż oddzielny preamp gramofonowy, np. C-47 oraz dodatkowe okablowanie, co nie znaczy, że jest on tani) uzyskać możliwość korzystania z gramofonu w systemach Accuphase.     Po zamontowaniu w kompatybilnym przedwzmacniaczu uzyskuje się możliwość korzystania przedwzmacniacza RIAA zarówno dla wkłade

    plastik1989
    plastik1989
    Akcesoria 7

    Marek Biliński - Wolne Loty reedycja

    Kolejna z serii reedycji płyt Marka Bilińskiego, wydanych z oryginalnych taśm matek, z bardzo łagodnym masteringiem. Według Twórcy płyta brzmi tak, jak powinna brzmieć w latach 80tych – lecz wtedy nie pozwalało na to ograniczenia sprzętowe.    Bardzo ładnie wydana, w środku prócz książeczki, zapis nutowy. Bezbarwny winyl, jest nie tylko ciekawy wizualnie, ale również powinien posiadać lepsze właściwości soniczne. Czarny kolor płyty winylowej wynika z barwnika jaki dodawany jest d

    plastik1989
    plastik1989
    Muzyka 1

    Hegel H95

    O ile w segmencie nazwijmy to ogólnie wybitnie konsumenckim i operującym na obszarze systemów domowej rozrywki, czyli nieco tracącego ostatnimi czasy na popularności, na rzecz soudbarów, kina domowego sezonowa fluktuacja modeli już nikogo nie dziwi, to w klasycznym stereo zbytnia nerwowość przy odświeżaniu oferty może przynieść więcej złego niż dobrego. Po prostu to nieco inny profil odbiorcy i nieco inne podejście do tematu, gdyż większość zakupów podejmowana jest nie dość, ze z rozmysłem, to j

    Fr@ntz
    [email protected]
    Wzmacniacze

    Denon DHT-S416

    Dopiero co wylegiwaliśmy się na plaży, bądź przemierzaliśmy wzdłuż i wszerz większe, czy też mniejsze pagórki a tu nie wiedzieć kiedy nastał wrzesień, skończyła się laba, dzieciarnia powróciła do szkolnego rygoru a my do codziennych obowiązków. Jednym słowem kanał. Całe szczęście nawet niespecjalnie śledząc branżowe publikatory gołym okiem widać, że schyłek lata to zarazem wysyp wszelakiej maści nowości, z którymi producenci czaili się przez kilka ostatnich miesięcy, mając cichą nadzieję, iż z i

    Fr@ntz
    [email protected]
    Kolumny
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.