Jump to content

Harbeth Monitor 30.1

plastik1989
plastik1989
Sign in to follow this  

Kolumny Harbeth 30.1 są średniej wielkości, dwudrożnymi monitorami wykonanymi w układzie Bass Reflex. Obudowa zrobiona jest ze sklejki oraz MDF-u i dostępna w czterech, wariantach wykończenia: (Cherry, Eucaliptus, Rosewood, Tiger Ebony).

Obudowa, z czego zresztą Harbeth słynie, jest „grająca”. Projektant wyszedł z założenia, że każda obudowa, wpada w rezonans własny. Harbeth wypracował własny sposób na radzenie sobie z tym problemem.

Wiodąca obecnie metoda, zakłada rozwiązanie problemu, poprzez tworzenie jak najsolidniejszej obudowy, z materiałów o różnej twardości i ze wzmocnieniami wewnątrz (np. słynne serie Matrix produkcji B&W).

Alan Shaw (właściciel i główny projektant Harbeth) obrał inną drogę. Nie neguje wprawdzie szkodliwego wpływu rezonansu obudowy, ale uważa, że nawet najmocniejsza obudowa i tak nie będzie wolna, od pasożytniczych rezonansów własnych. Zamiast więc z nimi walczyć, spróbował je okiełznać.

 

Uznał, że skuteczniejszym rozwiązaniem jest pieczołowite pomierzenie rezonansów obudowy i dostrojenie jej tak, by rezonanse zostały przeniesione, poza pasmo akustyczne generowane przez przetworniki. Przede wszystkim skupiono się na tym, by w jak największym stopniu oddalono je od pasma 300 Hz - 3 kHz, czyli pasma, w jakim operuje ludzki głos. To pasmo jest w oczkiem głowie projektanta. Po pierwsze, na ten zakres pasma, ludzki słuch jest najbardziej wyczulony i zniekształcenia w tym zakresie są najbardziej drażliwe. Po drugie, protoplasta obecnych Harbethów, był monitorem używanym w studiach BBC, gdzie prócz muzyki, spora ilość materiału opiewała na audycje mówione, stąd też priorytet ustalony na jak najlepszą reprodukcję ludzkiego głosu.

_DSC1860.thumb.jpg.cdee4271e0f5637f4867c09913698665.jpg

Wykonanie kolumn nie zostawia nam nic do zarzutu, ładny fornir, dobre spasowanie oraz równe frezy. Maskownice zasłaniają cały front kolumny i naciągnięte są na metalowym stelażu. Wewnątrz obudowy, wytłumienie cienką gąbką oraz bardzo rozbudowana (jak na dwudrożną konstrukcję) zwrotnica, wykonana ze standardowych elementów elektronicznych, bez żadnych stricte audiofilskich elementów. Alan Shaw uważa, iż strojenie zwrotnicy powinno polegać tylko i wyłącznie na dopracowanym projekcie, wykonanym podczas szeregu pomiarów. W jednym z wywiadów, z pobłażaniem wspomina o firmach, gdzie strojenie polega na „wyciąganiu z wiadra losowych elementów elektronicznych i strojenie na ucho” – czyżby znał zaplecze techniczne, naszych rodzimych manufaktur?

 

Mimo wszystko, sam Producent przyznaje, że finalny efekt, czyli powstały prototyp jest bardzo wnikliwe odsłuchiwany, tyle że dominującym czynnikiem są jednak pomiary. Stąd też kolejna cecha charakterystyczna Harbethów i jeden z sekretów firmy – materiał Radial, z którego wykonywane są membrany głośników nisko-średnio tonowych.

Wg producenta, w trakcie ulepszania swoich konstrukcji doszedł do ograniczeń, jakim okazał sam się sam przetwornik. Nie mogąc znaleźć żadnego producenta głośników, który spełniłby Jego wymagania, postanowił stworzyć swój autorski głośnik. W trakcie projektowania i (a jakże) pomiarów, udało mu się wyselekcjonować, najlepszy materiał, z jakiego powinna być zrobiona membrana głośnika. Materiał ten (tworzywo sztuczne) jest obecnie jednym z sekretów firmy i dla użytkownika zewnętrznego znany jest jedynie pod nazwą handlową – Radial.

_DSC1865.thumb.jpg.014ab48884c0d166c1fd40691a123e2b.jpg

Odsłuch Harbethów to przede wszystkim niesamowita spójność dźwięku. Już po chwili zdajemy sobie sprawę, że ortodoksyjne podejście projektanta i skupienie się na jak najlepszym zestrojeniu „średnicy” owocuje, wyjątkową naturalnością tego pasma. Ciężko zdefiniować, czy wokale są „ciepłe” czy „chłodne” – są po prostu naturalnie brzmiące, przyjemne w odbiorze i zachęcające do wielogodzinnych odsłuchów.

Słuchając z tych kolumn, utwory wykonywane a cappella, stają się niezwykle wciągające i pozwalają nam docenić siłę ludzkiego głosu, jako środka wyrazu artystycznego. Jestem w stanie założyć, że nawet kilkugodzinne słuchanie, mówionych audycji radiowych nie zmęczy odbiorcę – dźwięk ludzkiego głosu brzmi tak wiernie i naturalnie, że nie odbieramy go jako syntetycznie odtwarzanego, lecz jako dźwięk wymawiany przez osobę z krwi i kości.

_DSC1877.thumb.jpg.04ecc94e315bade5f097bd3aa31b4a99.jpg

Podobną sytuację mamy w zakresie wysokich tonów, są równe, dźwięczne i detaliczne. Niczego nie ukrywają, mamy wgląd w każdy detal nagrania, ale bez zarzucenie słuchacza nadmierną ilością informacji i zdominowania tego zakresu pasma – co często odbierane jest jako „detaliczne” granie… Wysokich tonów jest dokładnie tyle ile powinno być, by usłyszeć każdy szczegół, ale by nie zamęczyć słuchacza. Nie uświadczymy podkolorowania wysokich tonów, więc dla części słuchaczy góra, może wydać się trochę za sucha. Jednakże, po kilku godzinach słuchania i po przywyknięciu do brzmienia Harbethów, zaczynamy właśnie doceniać ten lekko surowy przekaz, jako bliższy naturalnemu. Podsumowując, góra pasma niczego nie ukrywa, ale też i nie dominuje. Brzmienie jest łagodne i naturalne, ale bez niepotrzebnego podkolorowania.

 

Przewodnią cechą Harbethów, jest to, że nie narzucają swojego charakteru. Zasadniczo jest to prawdą, z jedną, małą poprawką na bas. Odniosłem wrażenie, że w tym zakresie jednak słychać charakter, jaki narzucają głośniki – nie jest to w żadnym stopniu wada, gdyż bas posiada odpowiednie wypełnienie i masę, jest dostatecznie szybki i konturowy, ale czuć w nim firmowy charakter Harbetha. Wydaje mi się, iż projektując te kolumny, celem było stworzenie basu, który byłby jak najbardziej uniwersalny i łatwy do okiełznania, zarówno dla pomieszczenia jak i wzmacniacza.

_DSC1911.thumb.jpg.47710360918ac3ab8d100ffbf6c04521.jpg

Do wysterowania Harbeth 30.1 nada się nawet mocna trioda Single Ended lub lampowy Push Pull o mocy powyżej 30W. Wzmacniacze tranzystorowe powyżej 100W radziły sobie całkiem sprawnie z tymi kolumnami. Bardzo wyraźną zmianę brzmienia uzyskamy w zależności od zastosowanych standów. Mi znacznie bardziej pasował wariant z lekkimi drewnianymi standami – średnica stawała się jeszcze przyjemniejsza, ale kosztem trochę słabszej kontroli na basie. Z kolei solidne, dociążone, metalowe standy poprawiały dolny zakres pasma, przy czym lekko cierpiała na tym średnica. Każdy musi ocenić jaki wariant bardziej mu pasuje, jednak polecam sprawdzić obie opcje przed wyborem standów.

_DSC1879.thumb.jpg.5511970335b39a97d8941281b6aa3274.jpg

Często, w kontekście marki Harbeth słyszę, że albo się je kocha, albo nienawidzi. Osobiście ciężko mi się z tym zgodzić. Moim zdaniem można je kochać – za spójność, za wspaniałą średnicę.  Na pewno znajdą się osoby, których nie oczarują, ale nie mogę się zgodzić z tym, że ktoś mógłby je nienawidzić. Nikt, kto słucha muzyki i czerpie z tego radość, nie jest w stanie nie docenić tych głośników.

 

To po prostu bardzo dobre kolumny, a silna pozycja marki, utrzymująca się od czterech dekad, tylko to potwierdza.

 

Specyfikacja techniczna:

- Budowa: dwudrożny monitor, bass reflex

- Pasmo przenoszenia: 50 Hz - 20 kHz

- Impedancja: 6 Ohm

- Skuteczność: 85 dB / 1 W / 1 m

- Rekomendowana moc wzmacniacza: najlepiej od 25 W

- Moc: 150 W

- Terminale: pozłacane, 4 mm, możliwość bi-wiringu

- Wymiary (wys. x szer. x głęb): 460 x 277 x 285 mm

- Waga: 13,4 kg

 

Dystrybucja: Audio System, cena 13500 (za parę)

Za dostarczenie do testów, dziękujemy firmie q21 www.q21.pl

  • Like 3
  • Haha 2
Sign in to follow this  


User Feedback

Recommended Comments

There are no comments to display.



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Audio-Technica ATH-CKS5TW

    W czasach, gdy władzę absolutną nad populacją homo sapiens mają cyfry konieczne przy umożliwiających nam dostęp do komputerów, smartfonów, kont bankowych i czego tam jeszcze dusza zapragnie PIN-ów, nawet nieśmiałe przejawy kreatywności mające na celu upraszczanie obowiązujących w naszym otoczeniu nomenklatur są nad wyraz mile widziane. Najwidoczniej jednak w Japonii wszelakiej maści ciągi literowo liczbowe są na porządku dziennym, przez co oznaczenia stosowane np. przez Audio-Technicę może i uła

    Fr@ntz
    [email protected]
    Słuchawki

    Little Dot MK II

    Little Dot MK II czyli „Mała kropka” to chiński wzmacniacz lampowy pracujący w klasie A. W komplecie otrzymujemy: kabel zasilający, kabel RCA oraz przejściówkę 6,3 mm. Fabrycznie wzmacniacz wyposażony jest dwie pary lamp: 6N6 zasilające i  6JI sterujące. Obudowa wzmacniacza jest wykonana z czarnego aluminium, to prosta konstrukcja, można powiedzieć surowa. Ja osobiście wolę taki styl podobny trochę do Naima czy Hegla, bez zbędnych udziwnień czy ozdobników. Jego wymiary to 210 x 11

    M@rgot
    [email protected]
    Wzmacniacze 2

    Głośniki instalacyjne MELODIKA. Muzyka wprost ze ściany.

    Sporo czasu minęło od czasu odsłuchu głośników Melodika oznaczonych symbolem BLI6 LCR. Model ten miał swoją pierwszą prezentacje nie tak dawno (2018) i już w jej trakcie na Audio Video Show (jeszcze jako prototyp) zyskały pochlebne opinie. Czym jest tak naprawdę głośnik instalacyjny każdy, nawet średnio zainteresowany sprzętem meloman doskonale wie. Audiofile, którzy każdy możliwy przewód mają rozpracowany aż do samego atomu - tym bardziej mają wiedzę z czym się "je", lub dokładniej - do cz

    AudioRecki
    AudioRecki
    Kolumny

    Audio Technica AT-LP120XUSB

    O ile mnie pamięć nie myli obiekt dzisiejszej recenzji jest bodajże pierwszą konstrukcją o napędzie bezpośrednim jaka do tej pory zagościła w naszej redakcji. Oczywiście na samym forum frakcja akolitów czysto vintage’owych, bądź stanowiących raz mniej, raz bardziej udane wariacje na temat kultowych Technicsów jest nad wyraz aktywna, jednak na same testy nic takowego do nas nie dotarło. Co ciekawe, nawet w pełni zautomatyzowana Audio-Technica AT-LP3 posiadała napęd paskowy. Kiedyś jednak musi być

    Fr@ntz
    [email protected]
    Źródła

    E#mc2 ponownie podbije nasze serca!

    Czas płynie, a jak głosi mądre przysłowie... historia lubi się powtarzać. Tak było w latach 80 ubiegłego wieku, tak jak się okazało jest i teraz. Ale zacznijmy od początku. Album "Ogród Króla Świtu" w dniu swojej premiery okazał się niesamowitym sukcesem, czym zaskoczył mistrza elektroniki i dał paliwo do dalszego działania. Jak "wieść gminna niesie" wtedy to właśnie Piotr Nagłowski zaproponował wydanie singla, który w swym przekazie miał być wprost promocją i zapowiedzią drugiego albumu. Na wyd

    AudioRecki
    AudioRecki
    Newsy 1
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.