Jump to content

Spendor Classic 2/3

plastik1989
plastik1989

Spendor Classic to kolejna odsłona, a raczej odświeżenie jednej z najbardziej klasycznych linii rozwojowych sprzętu, jakim są Brytyjskie monitory o „grających” ściankach. Wywodzi się ona z lat 70 tych, gdy BBC zleciło zaprojektowanie kolumn optymalnie nadających się do wykorzystania w studio, kładących nacisk na naturalny, a jednocześnie niemęczący odbiór dźwięku. Liczyła się łatwość w ustawieniu w małym pomieszczeniu, zachowanie rytmu i timmingu nagrania, bez utraty naturalności brzmienia ludzkiego głosu.

_DSC4977.thumb.jpg.391e14a2ffbc241bc8ad8a55f24c0c28.jpg_DSC4976.thumb.jpg.b983960164958dac7ca4b8f40fca6194.jpg_DSC4987.thumb.jpg.d7f2cc45184feb40492a26bf88718d39.jpg_DSC4978.thumb.jpg.a60c92b19d95c43ec758bfe4e766a880.jpg

Tak powstały konstrukcje ze stajnie Hartbeth, Graham i wielu innych przedstawicieli tej szkoły tworzenia kolumn. Z tej też szkoły wywodzi się, również Brytyjski Spendor i podobnie jak jej inni przedstawiciele, także stawia na drobną ewolucję swoich produktów, zamiast na gwałtowną rewolucję. Dla laika wygląd tych kolumn kojarzyć się będzie z produktem archaicznym – przecież tak wyglądały kolumny w latach 70-80tych – ale właśnie w ten sposób widzi sposób konstrukcji Spendor. Wynika z tego, że wbrew pozorom przez taki kawał czasu wcale tak wiele w technice głośnikowej nie posunęło się do przodu. Te techniki, które znakomicie sprawdzały się przeszło pół wieku temu, nadal mają zastosowanie dziś – i to z równą skutecznością. Spendor (w odróżnieniu od chociażby Harbetha) przynajmniej nie neguje innych metod do podejścia w audio i wypuszcza znacznie bardziej postępową serię A (m.in. modele A1, A2, A5, A7).

 

Gdyby popatrzeć na to z boku, to konstrukcja głośnika dynamicznego ma już sto lat na karku, prawa fizyki się nie zmieniają, więc w zasadzie rozwój kolumny może wynikać jedynie z rozwoju i ulepszenia samego przetwornika lub innego sposobu strojenia. Strojenie i dogmaty przyjęte w latach 70tych dla Brytyjskich kolumn nadal pozostają aktualne — patrząc na ewenement, jakim jest ciągłe istnienie na rynku produktów mających korzenie pół wieku temu – potwierdzany ciągle portfelem konsumentów. Patrząc na to z tego punktu widzenia, zaczynamy rozumieć, czemu zmiany w kolejnych generacjach są tak małe i czemu nadal tak wiele — wydawałoby się prymitywnych – rozwiązań ciągle zdaje swoją rolę.

 

Techniczny opis Spendora 2/3 należałoby zacząć od rozwinięcia i wytłumaczenia, nieco mylącego stwierdzenia, którego użyłem we wstępie tego tekstu, a mianowicie „grające” ścianki obudowy. Jak powszechnie wiadomo, problem obudowy kolumny głośnikowej polega na tym, że jej rola – czyli wytłumienie fali akustycznej powstającej z tylnej części membrany, powoduje jednocześnie, że obudowa sama zaczyna drgać (poprzez absorbcję wytłumianej energii). Drgając, sama obudowa wytwarza niekorzystną falę akustyczną, którą odbieramy jako nieprzyjemne dla ucha zniekształcenia. Jednym ze sposobów radzenia sobie z problemem jest w ogóle pozbawienie obudowy – na takiej zasadzie działa odgroda, która swą wielkością „oddziela” falę akustyczną przedniej strony membrany od tylnej. Oczywiście prócz zalety pozbawienia rezonansów własnych, takie rozwiązanie ma szereg innych z kolei wad, nad którymi nie będę się tu rozwodził. Najczęstsza metoda, po jaką sięgają konstruktorzy (koronnym przykładem niech będzie B&W) to zwiększenie masywności obudowy, mocne i grube ścianki, wzmocnienia wewnątrz – to zdecydowanie poprawia sytuację, ale nie rozwiązuje jej do końca, jednocześnie generując inne problemy – bardzo duża masa i znaczne zwiększenie kosztów produkcji, transportu itd. Jest jednak jeden bardzo sprytny zabieg, do którego uciekają konstruktorzy Spendora czy Harbetha. Odpowiednie wyliczenie rezonansów własnych obudowy i zaprojektowanie jej tak by rezonanse te wybiegały poza pasmo akustyczne głośników – na tyle na ile to możliwe. Tak więc twierdzenie o „grających” obudowach nie jest do końca prawdzie, owszem obudowa drga, ale drga, tak by nie interferować z pasmem słyszalnym. Nie działa to na zasadzie – często powtarzanej, lecz błędnej teorii – że obudowa drewniana drga i z tego drgania wychodzą dźwięki „dosładzające” średnicę. Jest dokładnie na odwrót. To tyle mianem sprostowania, obiegowo krążącej historii o grających ściankach.

_DSC4996.thumb.jpg.42e58718265c9db7ae4e0169a535b48a.jpg_DSC5002.thumb.jpg.dba03fd4401b779681addd68cb2324a8.jpg_DSC5006.thumb.jpg.1d43ec59a0374da71667491f26aa581f.jpg

Analizując dalej budowę tych kolumn, widzimy, że są wyjątkowo masywne i ciężkie jak na ten typ konstrukcji – ścianki 22 mm oraz kilka, drewnianych wzmocnień wewnątrz obudowy. Dwa rodzaje forniru – od zewnątrz mający funkcję tylko estetyczną, natomiast fornir wewnątrz obudowy ma za zadanie zmniejszyć naprężenia ścianek, by uniknąć wypaczenia oraz by zmienić stosunek odbić i pochłanialności wewnętrznej strony obudowy. Następnie grube maty filcowe i dwa rodzaje wytłumienia z grubej gąbki. Zwrotnica osadzona bezpośrednio do tylnej ścianki na gwincie grubych gniazd przyłączeniowych składa się z cewek nawiniętych na grubym drucie i słusznej wielkości rdzeniach. Kondensatory to przyzwoite foliowe polipropyleny, oprócz tego jeden rezystor wysokiej mocy. Przewody to srebrzona miedź dostarczana przez Van den Hula. Jak na Brytyjskie kolumny zwrotnica wydaje się wyjątkowo ascetycznie i z większą dbałością o jakość elementów niż u konkurencji.

_DSC4993.thumb.jpg.ce2344c7bb935c31337d8f4de38b900b.jpg_DSC5007.thumb.jpg.f5a0e910ea82b0a86e17dd58f3a7e26e.jpg

Głośniki pochodzą od Norweskiego SEASa. Wysokotonowy to poczciwy to 22 TFF z serii Prestige – na pierwszy rzut oka bez żadnych modyfikacji, chociaż możliwe, że użyto innej impregnacji membrany lub w jakiś inny sposób zmodyfikowano. Głośnik nisko-średnio tonowy również pochodzi od SEASa, ale jest to już produkt robiony całkowicie wedle specyfikacji Spendora i nie da się go zamówić na rynku. To 21-centymetrowy odlewany klosz przypominający inne SEASy z serii Prestige — z dużym magnesem, czarna, polimerowa membrana i metalowy stożek fazowy.

_DSC4983.thumb.jpg.4c18daf8693f5e7779d2165755dc6490.jpg_DSC4986.thumb.jpg.9449b8cf204874635caf995d5f7e9df7.jpg

Obudowa zewnętrzna to klasyczna bryła prostopadłościanu, z dużą przednią ścianką. Dostępna w dwóch wykończeniach w naturalnym fornirze: wiśnia lub ciemny orzech. Maskownica wchodzi we frez w przedniej ściance, ale dodatkowo jest trzymana małymi magnesami – w obudowie nie ma żadnych otworów montażowych na nią. Z przodu kolumny znajduje się rura bas-reflexu. Z tyłu solidne gniazda w układzie Bi-wire. Osobiście nie jestem zwolennikiem takiego rozwiązania, wolałbym jedną parę, szczególnie że blaszka łącząca oba terminale nie wygląda zbyt solidnie – myślę, że nawet kawałek miedzianego drutu ze ściągniętą izolacją sprawdzi się lepiej, niż to, co fabrycznie dał producent…

_DSC5021.thumb.jpg.527b346e08c96e4434560f762c4eabcb.jpg_DSC4980.thumb.jpg.05e4731c365e6092736a623b80cf6614.jpg

Bardzo ważną sprawą w takiej typie kolumny jest stand, na jakim je położymy. Z racji tego, że rezonanse własne obudowy są pieczołowicie wyliczone i uwzględnione w strojeniu, postawienie ich na ciężkich, masywnych standach i — nie daj Boże – przyklejenie bluetackiem po prostu je przestroi. Więc tak jak w przypadku chyba wszystkich klasycznych Brtyjskich monitorów stawiamy je na lekkich standach, które nie mogą być w żaden sposób przymocowane do kolumny, a punkt styku powinien być jak najmniejszy. Alternatywny sposób to położenie ich na regale z książkami – stąd oryginalna Brytyjska nazwa dla tego typu kolumn „Bookshelf Speakers”. Ta archaiczna metoda to raczej ciekawostka (zwłaszcza że największy sens miałaby w typowym Brytyjskim budownictwie), optymalnym ustawieniem wg producenta jest użycie dedykowanych standów ażurowych w ustawieniu trójkąta równobocznego. Od strony podłogi wkręcamy kolce, poziomujemy i wbijamy w dywan ew. używamy podkładek pod kolce, jeśli nie chcemy niszczyć drewnianej podłogi. Od strony kolumny wypuszczone są cztery nóżki, na których opiera się kolumna, wykonane są one z grafitu i po wypoziomowaniu standów, docieramy je papierem ściernym przed ustawieniem kolumny (to ostatni etap poziomowania). Jest w tym trochę magii i zabobonu – ale wierzcie lub nie, tak grają najlepiej. Bez dobrze pomyślanych standów, nie polecam w ogóle brać się za przymiarki do tych kolumn (i żadnych innych z serii Classic Spendora).

_DSC5010.thumb.jpg.511510c76cf9c24c17fb8b13f4334da9.jpg_DSC5015.thumb.jpg.059e4d8ea88861168bec028bd1a7a410.jpg_DSC5012.thumb.jpg.f71cce51bf2ed033140f5ff4e1f76cae.jpg

Przechodząc do odsłuchu podobnie jak w większości Brytyjskich monitorów, o takiej konstrukcji (Graham, Harbeth itp.) główny aspekt kładziony jest na rytmiczność i przyjemność przekazu. Doszukiwanie się niesamowitych efektów przestrzennych, wybitnych detali raczej nie ma sensu. Filozofia strojenia jest taka, by słychać było wszystko co zostało nagrane, ale podane w taki sposób, by nie odwracało słuchacza od głównego przekazu muzycznego — zarówno, jeśli chodzi o drobne szczegóły dźwiękowe, jak i efekty budowania źródeł pozornych.

Z kolei rytm i równość grania są czymś co definiuje te konstrukcje (i wszystkie inne z serii Classic). Słuchając muzyki, ciężko przestać nogą wybijać rytm muzyki, doskonale nadają się do muzyki rockowej, zwłaszcza że posiadają mocno dociążenie w dolnych rejestrach pasma. Jeśliby porównać bas Spendora do analogicznych konstrukcji od konkurencji, to jest on twardszy i lepiej kontrolowany. Wokale i średnie tony są bliższe naturalności i neutralności niż w innych konstrukcjach tego typu. Góra bez złagodzeń, ale nie dominuje ilością – niczego z nagrania nie przeoczymy, ale nie będziemy atakowani natłokiem informacji.

Z racji swego nieco surowego charakteru grania bardzo dobrze zgrywają się ze wzmacniaczami lampowymi – chociaż liczyć się trzeba z mocnymi konstrukcjami, Single Ended, nawet mocne triody odpadają. To musi być „lampowo” brzmiący Push Pull na lampach KT120, EL34 lub podobnych. Wtedy oprócz równego i rzetelnego grania, z fantastycznym timingiem i wciąganiem w muzykę, otrzymamy piękną barwę i lampową holografię. Gorąco polecam posłuchać takich konfiguracji.

 

Typ: kolumna podstawkowa

Skuteczność: 88 dB

Moc: 200 W

Impedancja: 8 Ω

Pasmo przenoszenia: 35 Hz – 25 kHz

Budowa: 2-drożna, bass-reflex

Przetworniki:

Głośnik wysokotonowy: 22 mm kopułkowo-pierścieniowy, chłodzony cieczą

Głośnik nisko-średniotonowy: 220 mm, membrana polimerowa Spendor

Wymiary: 543 x 273 x338 mm

Waga: 14.5 kg/szt.

Cena: 14900 zł

 

Za dostarczenie do testów dziękujemy: Nautilius https://salony.nautilus.net.pl

  • Like 5


User Feedback

Recommended Comments



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Focal Sopra Nº3 prezentacja w Audiotrendt

    Ostatnimi czasy miałem przyjemność zostać zaproszonym na prezentację, bardzo ciekawych kolumn, jakże uznanej marki jaką jest Focal. Mowa nowym modelu Focal Sopra Nº3 który, jak się wydaje jest mniejszą kopią czy wariacją na temat topowych Utopi. Już na pierwszy rzut oka widać podobieństwo tej kolumny, a także szereg rozwiązań konstrukcyjnych jawnie nawiązują do topowego modelu. To co odróżnia, to prócz gabarytów, to zdecydowanie bardziej przyziemna cena, która w tej kategorii kolumn mieści się w

    plastik1989
    plastik1989
    Tests 9

    Tannoy Cheviot

    Słynny Brytyjski Tannoy mocno odbiega od głównego nurtu głośników. Już pierwszy rzut oka wystarczy, że kolumna ta znacznie więcej ma związku z techniką lat 50 tych ubiegłego wieku, niż z obecnymi sprzętami. Brytyjczycy lubują się w klasycznych rozwiązaniach i w przypadku bardzo wielu kwestii uważają, że jeśli coś się sprawdza to nie ma sensu tego zmieniać. Moda swoim torem, nurty światowe swoim torem, a Brytyjczycy trzymają się swojej architektury, mody, nie wspominając już o ustroju państwowym,

    plastik1989
    plastik1989
    Kolumny 2

    Leben CS600x

    Wzmacniacz Leben CS 600x to najnowsza odsłona, najbardziej uniwersalnej lampowej konstrukcji Lebena, czyli modelu „600”. To klasyczny lampowy Push-Pull oparty o pentody mocy EL34 (opcjonalnie można użyć lamp 6L6). Lampy w stopniu wejściowym to kombinacja podwójnych triod: ECC82 oraz 12BH7A. Jest to konstrukcja w pełni lampowa – w torze audio nie znajdziemy ani jednego elementu półprzewodnikowego – żadnego opampa, tranzystora czy nawet cyfrowo regulowanej głośności. Wszystko jest całkowicie „anal

    plastik1989
    plastik1989
    Wzmacniacze 11

    Spendor Classic 2/3

    Spendor Classic to kolejna odsłona, a raczej odświeżenie jednej z najbardziej klasycznych linii rozwojowych sprzętu, jakim są Brytyjskie monitory o „grających” ściankach. Wywodzi się ona z lat 70 tych, gdy BBC zleciło zaprojektowanie kolumn optymalnie nadających się do wykorzystania w studio, kładących nacisk na naturalny, a jednocześnie niemęczący odbiór dźwięku. Liczyła się łatwość w ustawieniu w małym pomieszczeniu, zachowanie rytmu i timmingu nagrania, bez utraty naturalności brzmienia ludzk

    plastik1989
    plastik1989
    Kolumny 1

    Copland CSA 100

    Pomimo zauważalnego spadku popularności, a tym samym rozpoznawalności na naszym rynku, mając niejako na uwadze sentyment z dawnych lat do jednego z wielu moich ówczesnych obiektów westchnień, staram się w miarę regularnie zaglądać do portfolio, a gdy koniunkcja planet temu sprzyja również posłuchać we własnych czterech kątach, wyrobów jednego z przedstawicieli „starej gwardii” europejskiego Hi-Fi, czyli duńskiego Coplanda. Młodszym akolitom audiofilskich doznań nazwa ta może niewiele mówić, ale

    Fr@ntz
    [email protected]
    Wzmacniacze 1
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.