Skocz do zawartości
Systemy

Sonoro Meisterstück

Kiedy tzw. rynek masowy uparcie dąży w kierunku wszechobecnej unifikacji i nieuchronnej jednorazowości a ortodoksyjni audiofile sięgają po coraz bardziej wyspecjalizowane komponenty przeciętny nabywca chcąc wybrać raz a dobrze może poczuć się lekko skonsternowany. No bo jak tu wszystkim dogodzić, kiedy samemu posiada się sporą płytotekę, małżonka wyklucza pełnowymiarowe Hi-Fi, bo do oglądania trzecioplanowych gwiazd jeżdżących na lodzie, udających innych sławnych celebrytów, bądź podróżujących po najodleglejszych zakątkach naszego globu za przysłowiowy uśmiech  wystarczą brzęczki w TV, a pryszczata progenitura nie wyobraża sobie życia bez gier na konsoli i oczywiście bezprzewodowości. Jednym słowem koszmar i sytuacja wydawałoby się patowa. Tymczasem odpuszczając ofertę wielkopowierzchniowych marketów można natrafić na coś, co śmiało pretenduje do miana nad wyraz udanej krzyżówki wysokich lotów mini wieży (vide rodzina PianoCraft Yamahy), soundbara i zdolnego nagłośnić nawet sporych rozmiarów salon zestawu głośnikowego 2+1. W dodatku owe coś wyglądać może na tyle atrakcyjnie, że zamiast wstydliwie chować je za paprotką, bądź babciną serwetą, spokojnie będzie można je ustawić tuż pod wiszącym na ścianie telewizorem i obsługiwać nie tylko z pomocą konwencjonalnego pilota, co i smartfonu/tabletu. Zainteresowani? Jeśli tak, to zapraszam na spotkanie z prawdziwym multimedialnym kombajnem Sonoro Meisterstück, którego pojawienie się naszej w redakcji zawdzięczamy dystrybutorowi marki - Sieci Salonów Top HiFi & Video Design.

Sonoro-0001.thumb.jpg.34b42499670b69f2317a629bd9977905.jpgSonoro-0002.thumb.jpg.64a8d9af943bb9b1ed83b79dd1d22d74.jpg

Sonoro-0003.thumb.jpg.516314c24330631a429aa00b3b62def1.jpgSonoro-0004.thumb.jpg.da3de8d7ce175695de72c7e16e4ae1d2.jpg

Sonoro-0005.thumb.jpg.95391e1b39f5b290e20c86ed361b4da8.jpgSonoro-0006.thumb.jpg.ddbcf8c1faba5b30c40b7042fed20c31.jpg

Sonoro-0007.thumb.jpg.d5b52b50a3eb7c70cd15d150794a3271.jpgSonoro-0008.thumb.jpg.f50896dee919db31dff59c936ab149b9.jpg

Sonoro-0009.thumb.jpg.0c85dd20bca405677e5f5a9e0ddeee83.jpgSonoro-0010.thumb.jpg.2ba7089a24b6cbe8ade26cff11114948.jpg

Sonoro-0012.thumb.jpg.aa6024f12a88d194d50a6f0a329b9947.jpgSonoro-0015.thumb.jpg.3e52a39006fd1699f7a36c7864a1c430.jpg

Sonoro-0017.thumb.jpg.a737dc99734c2ff0d44970accc0999d7.jpgSonoro-0018.thumb.jpg.5232240d17bbedb2d62ba109d8a5803b.jpg

Sonoro-0019.thumb.jpg.bb39e5e9df9f049b059e56fcd5545944.jpgSonoro-0020.thumb.jpg.0a46e939ad5c853c728e8f810a175f45.jpg

Sonoro-0021.thumb.jpg.fdf184d04a6dd858e7843239a1570ba5.jpgSonoro-0022.thumb.jpg.5fff3f5b9f916d8a0cca312af164a822.jpg

Choć dystrybutor zalicza Meisterstück-a do grona głośników bezprzewodowych to śmiało można uznać, iż kategoryzacja ta jest dla niego równie adekwatna, co określenie góry lodowej, która de facto zakończyła nad wyraz krótką karierę Titanica, mianem … kry. Nie da się bowiem ukryć, że poza faktyczną zdolnością generowania dźwięków, flagowy all’in’one Sonoro potrafi zdecydowanie więcej. Ba, gdyby jeszcze był łaskaw parzyć espresso i wypiekać tosty, to można byłoby śmiało powiedzieć, że potrafi naprawdę wszystko, a tak chciał, nie chciał, trzeba posiłkować się pozostawającym delikatny niedosyt „prawie”. Z tym niedosytem to oczywiście niewinny żart, gdyż patrząc na to, co Niemcom udało się zaimplementować w tym niewątpliwie lifestyle’owym samograju uczciwie trzeba przyznać, że podziw rośnie wraz z lekturą dostępnych funkcjonalności. Zapobiegliwie uprzedzam, że dość długą litanię proponuję rozpocząć od tego, co w głównej mierze za finalne walory brzmieniowe Sonoro odpowiada, czyli układ amplifikacja / głośniki, w skład której wchodzą umieszczone na froncie (za ochronną metlową siatką) para 0,75” tweeterów, para 3” średniotonowców i wspomagający je na dole pasma, usytuowany w podstawie 5,25” woofer z dedykowanym układem bas-rfleks. Do ich napędzenia wykorzystywane zostały niezależne wzmacniacze o mocy 2x10W dla sekcji wysokotonowej, 2x30W dla średniotonowej i 60W dla „subwoofera”  a całość pracuje pod kontrolą cyfrowej zwrotnicy opartej na układach DSP najnowszej generacji. Komunikacja z otoczeniem odbywać się może zarówno konwencjonalnie – przewodowo, jak i bez użycia kabli – czy to po Wi-Fi, czy z użyciem dwukierunkowej odmiany Bluetooth®. Jednak po kolei – w centrum eleganckiej, pokrytej białym, czarnym, bądź srebrnym lakierem fortepianowym „drewnianej” obudowy, pomiędzy dwiema srebrnymi maskownicami głośników znajduje się centrum zarządzania naszym dzisiejszym gościem, czyli 2,8” kolorowy wyświetlacz TFT wraz ze zintegrowanymi na wzór modułów samochodowych przyciskami nawigacyjnymi po lewej i otaczającymi wielofunkcyjne pokrętło dodatkowymi, dającymi dostęp do menu po prawej. Nie zabrakło też czterech, programowalnych, przycisków umożliwiających przypisanie im ulubionych stacji. Miłą niespodziankę a nawet dwie, znajdziemy jednak piętro niżej, gdzie napotkamy wyjście słuchawkowe i … szczelinę napędu CD zdolnego obsłużyć nie tylko klasyczne srebrne krążki, lecz również nagrywane własnym sumptem płyty CD-R i CD-RW z plikami MP3 i WMA, pod którym w równym rządku ustawiono przyciski wyboru źródeł.
Ściana tylna, choć niezbyt zatłoczona oferuje praktycznie wszystko co w dzisiejszych czasach wydaje się konieczne. Mamy zatem do dyspozycji dwa wejścia analogowe, przy czym jedno w formie klasycznej pary RCA a drugie mini-jacka, wyjście liniowe RCA, port USB z funkcją ładowania (5V/2,1A), wejście optyczne i port Ethernet. Całości dopełniają gniazda antenowe DAB/FM i Wi-Fi, oraz gniazdo zasilania (mało audiofilska „ósemka”) i włącznik główny.
Wracając do funkcjonalności na pokładzie Sonoro nie mogło zabraknąć nie tylko obsługi ponad 25 000 rozgłośni internetowych i multimedialnych dysków sieciowych NAS (DLNA, UPnP), co cieszącymi się coraz większą i w pełni zasłużoną popularnością serwisów streamingowych (Spotify Connect, TIDAL, Napster, Amazon Music, Qobuz, Deezer), oraz co może ucieszyć i z pewnością ucieszy miłośników i użytkowników nauszników bezproblemową łączność ze słuchawkami bezprzewodowymi dzięki protokołowi Qualcomm aptX. Jakby tego było mało nie zapomniano o „oldschoolowym” tunerze FM, oraz jego młodszym rodzeństwie – cyfrowym DAB/DAB+. A na deser w formie przysłowiowej „wisienki” dorzucono jeszcze firmowe presety brzmieniowe (Jazz, Rock, Classic, Pop), możliwość ustawienia własnej equalizacji i wielostrefowość, czyli możliwość skojarzenia ze sobą do pięciu jednostek Sonoro. Uff, chyba o niczym nie zapomniałem.

A jak flagowiec Sonoro gra? Cóż, już testowany w zeszłym roku niżej urodzony model Prestige nie przyniósł wstydu niemieckiemu producentowi, jednak Meisterstück idzie o krok, albo i dwa dalej. Oferuje bowiem jeszcze większy wolumen i bardziej dynamiczne brzmienie zachowując natywną muzykalność i nasycenie barwami. Pomimo solidnej podstawy basowej daleko mu jednak do monotonnego dudnienia właściwego zarówno wszelakiej maści boomboxom, czy tanim – dołączanym do budżetowych soundbarów subwooferom. Jest lekko zaokrąglony, lecz trudno zarzucić mu brak kontroli nawet w gęstych i iście apokaliptycznych dziełach symfoniki kinowej w stylu „Gladiatora”, czy też „300: Rise of an Empire”. I w tym momencie mam drobną uwagę natury użytkowej. Otóż ze względu na możliwości tytułowej jednostki, jeśli nie wepniemy jej „skrętką” w domową sieć komputerową, warto  skorzystać z dobrodziejstw dwuzakresowego modułu Wi-Fi i zamiast coraz bardziej zatłoczonego i zaśmieconego pasma 2.4 wybrać 5 GHz i przy okazji wybrać wysoką jakość transmisji. Poprawa powinna być zauważalna nawet dla osób uważających, że oni i tak mało co słyszą, bo im słoń na ucho nadepnął.
Ponadto, mając świadomość, iż mamy do czynienia z urządzeniem o zupełnie nieaudiofilskiej proweniencji zachęcam Was do eksperymentów z dostępna regulacją poszczególnych składowych pasma, gdyż o ile fabryczne presety dają pewne pole manewru, to śmiem twierdzić, że przy chociażby odrobinie osłuchania można we własnym zakresie stworzyć coś  zdecydowanie lepiej dopasowanego do naszych własnych warunków lokalowych, oraz całkowicie indywidualnych potrzeb (np. gier).
Miłym zaskoczeniem okazała się zdolność Meisterstück-a do kreowania całkiem poprawnej sceny dźwiękowej, co patrząc na jego blisko 60-cm obudowę wydawało się na pierwszy rzut oka trudnym do osiągnięcia celem. A tymczasem siedząc jakieś 3-4 metry od niego w ponad 20-metrowym pokoju i mając ustawionego go mniej więcej na wysokości uszu śmiało można było mówić tak o stereofonii, jak i prawidłowej gradacji planów w głąb nagrań. Na pochwałę zasługuje również spójność i homogeniczność przekazu – wysokie tony i średnicę nader zgrabnie zszyto z grającym i dmuchającym w podłoże basowcem, przez co nawet najbardziej szaleńcze muzyczne pasaże nie są w stanie zmusić Sonoro do „rozciągnięcia peletonu”, czy też powstania wyraźnego rozchodzenia się całości „na szwach”. Pomimo niezaprzeczalnej żywiołowości przekazu nie sposób jednak odmówić dzisiejszemu bohaterowi swoistego uroku i pewnego „czaru” sprawiającego, że nawet mocno skompresowany materiał rozgłośni radiowych, tak internetowych, jak i FM, niespecjalnie kole nas w uszy. Co prawda gdzieś umyka dynamika i trójwymiarowość, z którą niemiecki samograj nie ma najmniejszych problemów, ale zarówno podczas audycji „gadanych”, jak i wsadu muzycznego komunikatywność przekazu pozostaje na wysoce satysfakcjonującym poziomie.

Mam cichą nadzieję, że z powyższego tekstu jasno wynika, iż nie taki Diabeł straszny, jak go malują, czyli zastanawiając się nad urządzeniem mogącym spełnić oczekiwania całej zgrai domowników warto do listy dopisać Sonoro Meisterstück. Ba, jeśli to możliwe właśnie od niego wypadałoby rozpocząć odsłuchy, gdyż ustawionej przez niego poprzeczki większość konkurentów nie będzie w stanie przeskoczyć, a na czym, jak na czym, ale na jakości dźwięku i wykonania sprzętu grającego oszczędzać po prostu nie warto.

Marcin Olszewski

Dystrybucja: Sieć Salonów Top HiFi & Video Design
Cena: 4 999 PLN

Dane techniczne
Wymiary (SxWxG): 570 × 165 x 262 mm
Waga: 9 kg

Data dodania

Yamaha TW-E3C

To się nazywa wyczucie czasu. Właśnie wystartowały wakacje a do naszej redakcji dotarło coś, bez czego przeważająca większość objętej obowiązkiem szkolnym dziatwy życia sobie nie wyobraża i z domowych pieleszy się nie rusza. Co? Dokanałowe i oczywiście w pełni bezprzewodowe słuchawki, czyli akcesorium na tyle popularne i powszechne, że patrząc po chodnikach, galeriach handlowych, czy środkach komunikacji miejskiej, gdyby zaprosić nieskażonego współczesną technologią mieszkańca Amazonii, bądź inn

Fr@ntz
Fr@ntz
Słuchawki

Kraków spod znaku rocka! Oto 4 wakacyjne koncerty

Wakacje tuż, tuż, co oznacza wysyp imprez muzycznych. Do Krakowa zmierzają gwiazdy z całego świata, a to szczególnie spodoba się fanom mrocznego brzmienia. Które kapele odwiedzą nadwiślański gród w wakacje? Jakie daty warto sobie zapisać? I na które koncerty należy zwrócić uwagę? Mamy dla was małą ściągę! #dwa_boxy_lewo_prawo_main{ display: flex; justify-content: space-around; align-items: center; } #dwa_boxy_lewo_prawo_main > div{ margin:4px;} #dwa_boxy_lew

audiostereo.pl
audiostereo.pl
Recenzje

Edyta Bartosiewicz | Bilety

Opis Edyta Bartosiewicz to polska wokalista, autorka tekstów i producent muzyczny. Urodziła się w 1965 roku w Warszawie. Karierę rozpoczęła w latach 80. W tym czasie związała się z zespołem „Stuff", który zmienił się w Holloee Poloy. Wydana przez nich płyta nie odniosła jednak sukcesu, grupa rozwiązała się, a artystka rozpoczęła karierę solową.   Edyta Bartosiewicz jest też pięciokrotną laureatką Fryderyków oraz członkinią Akademii Fonograficznej ZPAV. Współpracowała z artystami t

AudioNews
AudioNews
Newsy

43. Międzynarodowy Festiwal Piknik Country i Folk, Mrągowo 2024 | Bilety

O wydarzeniu Przed nami 43. edycja legendarnego Festiwalu Piknik Country i Folk w Mrągowie! Ten najstarszy i największy Festiwal Muzyki Country w Polsce i jedno z najbardziej prestiżowych wydarzeń europejskich związanych z tym gatunkiem muzyki, odbędzie się w dniach 26 i 27 lipca 2024r. w Amfiteatrze nad jeziorem Czos. Bilety już w sprzedaży!   43. Międzynarodowy Festiwal Piknik Country i Folk, Mrągowo 2024 - informacje Początek koncertów każdego dnia o godzinie 19:30. K

AudioNews
AudioNews
Newsy

Lady Pank - A nam nie chce się iść do domu | Bilety

O wydarzeniu Wraz ze zbliżającym się latem zespół Lady Pank zaprasza na serię koncertów pod hasłem "A nam nie chce się iść do domu". Uczestnicy usłyszą na żywo ulubione hity grupy, takie jak "Zawsze tam, gdzie Ty" czy "Kryzysowa narzeczona", co uczyni letnie wieczory naprawdę niezapomnianymi! Bilety już w sprzedaży.   Lady Pank - A nam nie chce się iść do domu Lady Pank to zespół o bogatej historii, który nadal nie przestaje zaskakiwać. Po ponad 40 latach na scenie wciąż nie

AudioNews
AudioNews
Newsy


Opinie użytkowników

Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia



Gość
Ta zawartość jest zamknięta i nie można dodawać komentarzy.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

                  wykrzyknik.png

Wykryto oprogramowanie blokujące typu AdBlock!
 

Nasza strona utrzymuje się dzięki wyświetlanym reklamom.
Reklamy są związane tematycznie ze stroną i nie są uciążliwe. 

 

Nie przeszkadzają podczas czytania oraz nie wymagają dodatkowych akcji aby je zamykać.

 

Prosimy wyłącz rozszerzenie AdBlock lub oprogramowanie blokujące, podczas przeglądania strony.

Zarejestrowani użytkownicy + mogą wyłączyć ten komunikat oraz na ukrycie połowy reklam wyświetlanych na forum.