Jump to content

Rega P3. Analog przez duże "A" za niewielkie pieniądze?

Gramofony z logo firmy Rega od lat stanowią znaczącą część rynku, gdzie płyta winylowa stanowi sedno audiofilskiego świata. Można wręcz napisać, że P3 istnieje na rynku tyle lat, ile zazwyczaj lat mają melomani "ciut młodszego" pokolenia.

Czy za konstrukcją mającą już ponad trzy dekady idzie coś więcej, niż tylko doświadczenie firmy w budowie danego modelu? Czy jednak to wszystko, a w głównej mierze zaufanie klientów do marki i modelu przekłada się na rzeczywistą wartość brzmieniową i dobrze wykonaną konstrukcję? Dzięki uprzejmości firmy Audiotrendt z Krakowa, mieliśmy możliwość sprawdzić co ma do zaoferowania Rega P3.

Konstrukcja gramofonu nie odbiega znacząco od konkurencji w tym zakresie cenowym. Nie znajdziemy tutaj masywnej, ciężkiej konstrukcji opartej na automatyce, firma postawiła na minimalistyczną budowę opartą jednak o wysoką jakość wykonania, łącząc to wszystko z doskonałym brzmieniem. 

 

                                                                                           rega_planar3_elys2_black_a1a.thumb.jpg.9ec9c9ee899e338ed6fba71e260c7a2d.jpg

 

W stosunku do poprzedniego modelu przeprojektowano łożyska. Według producenta zwiększono jego trwałość poprzez wykonanie elementów wewnętrznych z mosiądzu. Kolejną jakże istotną i już na sam początek rzucającą się w oczy zmianą, jest niskopojemnościowy przewód zakończony dobrej klasy wtykami firmy Neutrik. Sam talerz wykonano ze szkła optycznego, a jego grubość pomimo faktu, że nie szokuje w stosunku do najdroższych modeli, jest całkowicie słuszna i zapewnia odpowiednią sztywność oraz niwelując ewentualne drgania. Grubość talerza wynosząca 12 mm w przypadku gramofonu z tego segmentu cenowego jest całkowicie akceptowalna i nie stanowi żadnego powodu do narzekań.

Plinta gramofonu też nie jest masywna i nie tworzy wrażenia, że gramofon musi stać na specjalnym, równie masywnym stoliku przeznaczonym stricte pod gramofon. Pomimo relatywnie niewielkiej masy i grubości uzyskano doskonałą sztywność.  Rdzeń znajdujący się wewnątrz jest pokryty kilkoma warstwami żywicy, a z zewnątrz całość pokryta jest akrylem. Daje to nie tylko gwarancję solidności wykonania, ale jednocześnie (tak jak w przypadku testowanego modelu) kolor czarny świetnie wygląda, zdecydowanie lepiej niż na zdjęciach.

Całość została od dołu i góry "spięta" metalową klamrą, której wizualnie nic nie można zarzucić. Stanowi wręcz swoistą ozdobę gramofonu i dodaje mu (subiektywnie) uroku.

 

                                                                                           rega_planar3_blk_1_.thumb.jpg.e050ade07b53fe90498ceaf07cd95cc6.jpg

 

Kolejną zmianą jest ramię, obecna konstrukcja posiada oznaczenie RB330 i jeśli miałbym określić w jakim aspekcie zachodzą zmiany w stosunku do starszej wersji... musiałbym się sporo nagłowić. Zmiany bowiem są, ale jak dla mnie rzekłbym kosmetyczne i pomimo rzeczywistego wpływu na codzienną pracę (np. regulacja nacisku na igłę działająca odrobinę lepiej) można by stwierdzić, że Rega pozostawiła wszystko co dobre "bez większych zmian". I słusznie, bo dobre rzeczy nie należy (na siłę) zmieniać na rzecz "lepszego". Poprawki ułatwiające pracę ramienia czy zwiększającą kontrolę pracy nacisku są zawsze mile widziane, ale poza tym rzeczy sprawdzone i działające nie potrzeba wbrew pozorom zmieniać. Mała ewolucja, żadna rewolucja w przypadku tego elementu gramofonu. O samym ramieniu w materiałach reklamowych czytamy, że zostało "zaprojektowane z wykorzystaniem najnowszych technologii 3D CAD&CAM", a także pada deklaracja, że "jest kulminacją ponad 35 letniego doświadczenia w projektowaniu ramion gramofonowych." Tak więc zmiany są, ale nie odkryto niczego nowego i zaskakującego, co budziło by nasz zachwyt.

Budowa całego gramofonu wydaje się więc nie odbiegać znacząco od tego, co już znamy od lat i zawsze było kojarzone z Brytyjską marką. Jakie więc zmiany dokonały się w samym brzmieniu? Tutaj jednym z najbardziej istotnych elementów mających na to wpływ jest wkładka. Przez wiele lat obcowania z gramofonami i maniakami "czarnych płyt" słyszałem wręcz opinię o tym, że to wkładka może ożywić muzykę z gramofonu... lub jej po prostu nie będzie. I przyznam szczerze, że w wielu sytuacjach tak właśnie było. 

W tej klasie sprzętu nie doszukujmy się drogiej wkładki, jednak to, co dostajemy już na start wydaje się być dla tego typu konstrukcji optymalnym rozwiązaniem. Oczywiście zawsze można lepiej i zachęcam do eksperymentowania z różnymi wkładkami, jednak otrzymany zestaw w tej kwocie nie budzi żadnych zastrzeżeń - Rega Elys2 sprosta większości wyzwaniom, jakie przeciętny meloman będzie stawiał tej konstrukcji w codziennej eksploatacji.

 

                                                                                                        rega-planar3blk-logo_1800x.thumb.jpg.a4a625a7971d14e886d7d55226bc7502.jpg

 

 

Brzmienie, to ono decyduje o naszym wyborze gramofonu i/oraz wkładki. W tym przypadku piszemy o całości jako gotowym zestawie i na tym skupimy się w swoich odsłuchach.

 

Do testów posłużyły płyty: Sorry Boys "ROMA", album z gatunku ambientu i muzyki eksperymentalnej Tomka Mreńca, Pink Floyd "The Division Bell"(180g) oraz muzyka z rodzaju ciężkiego brzmienia Metallica "Master of Puppets".

 

Odsłuchy przeprowadzone zostały na wbudowanym pre we wzmacniaczu zintegrowanym ONIX (testowany już wcześniej w naszym magazynie) oraz wpinając w system przedwzmacniacz gramofonowy Rega Aria MM/MC i podpinając go do pre EDGE NQ firmy Cambridge Audio. Zabieg ten był celowy, bo w codziennej konfiguracji do systemu EDGE wpięty jest gramofon Alva TT, cenowo ustawiony znacznie wyżej od testowanej Regi P3. Zależało nam na bezpośrednim porównaniu zachodzących zmian w brzmieniu i stwierdzeniu jak dalece uda nam się dojść w temacie brzmienia z różnymi konfiguracjami systemu, gdzie "główne skrzypce" gra w/w gramofon firmy Rega.

 

Łącząc P3 z ONIX A55 mamy równą i świetnie prowadzoną średnicę. Nie jest to jeszcze granie na wielu planach, gdzie wokal i instrumenty w tym zakresie stanowią odrębne byty, ale też nie ma wrażenia całkowite zlepienia się brzmienia w jedną całość. Jest przestrzeń, jest zachowana pewna holografia, która nawet dla mało wprawionego ucha jest dosyć czytelna. Ale daleko takiemu połączeniu do tego, co chcielibyśmy otrzymać w temacie brzmienia naszych analogowych płyt. Wiemy z doświadczenia, że można znacznie lepiej i szukamy rozwiązania. Góra jest swobodna, nie dominuje, nie stara się tworzyć własnej (sztucznej prezentacji), jest zgrana ze średnicą i stanowi zasadniczo odrębny "byt" ale współgrający z pozostałymi zakresami. Góra nie błyszczy, nie ma tendencji do nadmiernego wychodzenia przed szereg. Można ją pochwalić za naturalność... jednak czasem chciałoby się ciut więcej.

Za to niskie zaskakują już od samego początku, nie jest to silenie się i udowadnianie, że można dać więcej czegoś, czego nie ma. Bas jest jednak odpowiednio masywny, umiejętnie tworząc zróżnicowany przekaz, odpowiedni do gatunku muzyki czy samego nagrania. 

W połączeniu ze wzmacniaczem firmy ONIX gramofon P3 zdawał się dawać więcej, niż moglibyśmy oczekiwać w tej konkretnej konfiguracji. Brakowało odrobiny blasku górnym pasmom, całość była delikatnie złagodzona - lecz nie uśpiona. W przypadku albumu ROMA (gatunek art rock) wydawało się, że po prostu nie można chcieć niczego więcej. Było to wszystko, czego można w tym segmencie oczekiwać od gramofonu... ale czy na pewno? W trakcie testów pomimo wszystko było wrażenie, że można jeszcze lepiej, a wrażenie to wzmogło się w trakcie odsłuchu albumu zespołu Metallica. Brakowało swoistego "dokończenia" brzmienia gitar, w sposób nader czytelny brakowało swoistej kropki nad "i" kiedy w utworze Welcome Home (Sanitarium) wsłuchiwaliśmy się w partie gitarowe. 

W trackie testów przyjęte zostało (i słusznie), że można lepiej. Rega P3 została podpięta do pre Aria tego samego producenta oraz sygnał poszedł do EDGE NQ+EDGE W. I to był strzał w przysłowiową dziesiątkę, muzyka odżyła, wszystkie niedopowiedzenia jakie tylko można było dostrzec w poprzednim zestawieniu odeszły na bok. Gitary zabrzmiały tak, jak lubimy. Otworzyła się przestrzeń nie tylko na boki, nagle muzyka zaczęła docierać do naszych uszu na wielu płaszczyznach. To, co stanowiło wspólne/spójne i sobie bliskie elementy utworu - zaczęły prezentować wielobarwność, muzyka zagrała w sposób czytelniejszy i znacznie bardziej zróżnicowany. W sposób absolutnie słyszalny i nie podlegający podważeniu. W przypadku góry blachy zaczęły może nie błyszczeć w sposób bezwzględny, ale perkusja dostała nowego życia. Poprawił się też w całym zakresie dolnego pasma  przekaz, było momentami ciężko i właściwie budowane w przypadku ciężkiego brzmienia. Znawcy gatunku powiedzieliby, że muzyka dostała "kopa", a gramofon odkrył nieznane dotąd pokłady energii.

Rzecz jasna ostatnia konfiguracja była zagraniem nie fair wobec samego A55, bo to nie ta liga - a za kwotę jaką przychodzi nam zapłacić za wzmacniacz firmy ONIX, pre gramofonowe nie jest wcale takie złe, wręcz przeciwnie. Ale test ten dowodzi jednej, jakże istotnej kwestii - Rega P3 ma spory potencjał i można go wykorzystać w pełni, zestawiając ją w systemach droższych - używając np. dobrej klasy pre gramofonowego. To dobrze świadczy o konstrukcji gramofonu i tylko stanowi wartość dodaną do całości w momencie wyboru gramofonu/jego zakupu.

 

Rega P3 w pełni spełnia oczekiwania melomanów, a dając jej za kompana dobrej klasy pre gramofonowy oraz lepszej klasy wzmacniacz - odwdzięczy się brzmieniem bogatszym i pełniejszym, zdecydowanie wybiegającym poza to, na co wskazuje kwota jaką przyjdzie nam zapłacić za ten gramofon.

Czy w całej tej konstrukcji są jakiekolwiek wady? Tak, nie jest ich wiele, ale jednak są i warte są odnotowania. Przewód znów jest zintegrowany... Panowie Inżynierowie, może przestańcie uszczęśliwiać ludzi na siłę?! Naprawdę każdy z nas może dobrać sobie przewód pod siebie i swoje oczekiwania. Może i chcecie dobrze... ale zawsze można lepiej (czego dowodzą modyfikacje starszych modeli tego gramofonu). 

 

                                                                                                      dsc_0007.thumb.jpg.6fb4578644d20b7887d3dc00c193268f.jpg

 

Kolejnym minusem jest pokrywa, a raczej system zawiasów. Widziałem wiele gorszej jakości rozwiązań i w przypadku tego gramofonu "nie jest to najgorzej rozwiązane", ale nie do końca w trakcie testów czułem w 100% pewność, co do wytrzymałości montażu zawiasów do akrylowej pokrywy. Jestem gotów przyznać, że to w pełni subiektywne odczucie i w codziennym użytkowaniu nie wystąpią żadne problemy, jednak osobiście obchodziłbym się z pokrywą delikatniej "na wszelki wypadek".

 

Czy Rega P3 z montowaną fabrycznie wkładką warta jest "grzechu"? Tak, pomimo wszystko cena za jaką przychodzi nam kupić ten gramofon daje już sporo przyjemności ze słuchania "czarnych płyt". Analog przez duże "A" za niewielkie pieniądze? Jak najbardziej można tak napisać, rzecz jasna Rega P3 nie porwie nikogo w przestworza High End'u i nie odkryje jakości winylu na poziomie muzyki Hi-Res, ale w zamian za to muzyka będzie autentyczna, intrygująca w swym przekazie, a brzmienie przyciągające na naprawdę długie wieczory. Płyty winylowe będą brzmiały tak, jakbyśmy właśnie tego oczekiwali od tej klasy sprzętu. "Lepiej" też jest w zasięgu ręki dla tej konstrukcji, postarajcie się o dobrej klasy "towarzystwo" w całym systemie, a będziecie mile zaskoczeni co potrafi ten gramofon.

 

Polecam 

AudioRecki

Za dostarczenie nam do testów gramofonu Rega dziękujemy firmie Audiotrendt z Krakowa.

at.thumb.jpg.ce07ce16513ca4b86139cf6d5989e019.jpg

                    https://audiotrendt.com.pl

 

1990135869_RP301.thumb.jpg.78ebe8beeb580699a69a918919cf8690.jpg1043950198_RP302.thumb.jpg.27a4261ff7e25e675feec02e66bf5ae4.jpg742725265_RP303.thumb.jpg.7f24a205221a7949299ffa41bcc89659.jpg

 

 




User Feedback

Recommended Comments

There are no comments to display.



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Copland CSA70

    Po bardzo miło wspominanej hybrydowej integrze CSA100 przyszła pora nie nieco młodsze i skierowane do nieco szerszego aniżeli do tej pory grona duńskie rodzeństwo. W tzw. międzyczasie okazało się bowiem, że Copland, wbrew panującej modzie na atakowanie audiofilskiego Olimpu konstrukcjami w cenie luksusowego wozidła, bądź kawalerki z fosą na Oficerskim Żoliborzu, zdecydował się zainteresować pułapem wydawać by się mogło zarezerwowanym i zdominowanym przez wysokie modele wytwórców jeśli nie „korpo

    Fr@ntz
    Fr@ntz
    Wzmacniacze

    AudioQuest Mackenzie XLR

    O ile tylko pamięć mnie nie zawodzi, co wcale, przynajmniej w moim wieku, nie jest takie oczywiste, to nasz dzisiejszy obiekt testu pojawił się na rynku w lutym … bynajmniej nie bieżącego a 2014 r. Mamy zatem do czynienia z konstrukcją na tyle „dojrzałą”, że pół żartem, pół serio można byłoby uznać, iż od roku podlegającą obowiązkowi szkolnemu. Skoro jednak w portfolio AudioQuesta nadal egzystuje, to nic nie stoi przecież na przeszkodzie, by przyjrzeć się czy i jak zniósł próbę czasu.  O kim a r

    Fr@ntz
    Fr@ntz
    Kable

    NuPrime Omnia Stream Mini DAC

    Ustalając listę urządzeń na czerwcowe testy niejako z automatu wpisałem nań najnowszą propozycję regularnie pojawiającej się na naszych łamach marki NuPrime. Ot kolejne urządzenie w rozsądnej cenie, desktopowej rozmiarówce i świetnej relacji jakość/cena. W końcu tak było do tej pory i nic nie wskazywało, żeby cokolwiek miało się zmienić. Aż do teraz, gdyż kiedy kurier dostarczył przesyłkę z obiektem dzisiejszego testu początkowo zastanawiałem się, czy przypadkiem nie jest to jedna z kilku paczek

    Fr@ntz
    Fr@ntz
    Źródła

    Circle Labs M200 & P300

    Prawie pół roku temu miała miejsce moja pierwsza styczność z dzielonym zestawem preampa i końcówki mocy Circle Labs M200 & P300. Na małej, zamkniętej prezentacji tego sprzętu, bezpośrednio u dystrybutora, w grupie kilku osób, mogliśmy posłuchać świeżutkiego wtedy dzieła - krakowskiej manufaktury Circle Labs.   Wrażenie jakie wtedy wywarło na nas, ten sprzęt było skrajnie pozytywne. Jedni zachwycali się wyjątkową dbałością o detale i jakość wykonania, innych szokowała moc, dynamika

    plastik1989
    plastik1989
    Wzmacniacze 6

    Klipsch Reference R-800F  - Prezentacja AUDIOTrendt

    Krakowski salon AUDIOtrend, na łamach naszego portalu pragnie zaprezentować najnowszą serię kolumn Klipsch, a mianowicie przedstawiciela odświeżonej serii Reference. Model Reference R-800F, to sporej rozmiarów kolumna dwudrożna, wyposażona w dwa, dwudziestocentymetrowe głośniki średnio basowe oraz aluminiowy głośnik wysokotonowy. Wszystkie użyte głośniki są autorskim produktem Klipscha.  Głośnik jest przystosowany do rozbudowy o nadstawkę Dolby Atmos – (np. dedykowana przez Klipsch R-40SA).

    plastik1989
    plastik1989
    Kolumny
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.