Jump to content

Nagroda dla Sulek Audio za rok 2015

jafi
 Share


Nagroda dla Sulek Audio za rok 2015 od HiFi Philosophy w kategorii JAKOŚĆ – CENA.

 

Magazyn przyznał wyróżnienie dla interkonektu RCA i kabli głośnikowych.

 

więcej: tutaj

 Share


User Feedback

Recommended Comments



Obstawiam ,że od tych 6000zł ,50% idzie dla recenzenta . I tak Pan Sulek na tych kablach i listwach jest kilka tysięcy do przodu. Aczkolwiek gratuluje pomysłu na biznes , dziś frajerów łatwo jest znaleźć- szczególnie w audio

Link to comment
Share on other sites

Obstawiam ,że od tych 6000zł ,50% idzie dla recenzenta . I tak Pan Sulek na tych kablach i listwach jest kilka tysięcy do przodu. Aczkolwiek gratuluje pomysłu na biznes , dziś frajerów łatwo jest znaleźć- szczególnie w audio

 

 

A ktoś tobie zagląda do kieszeni czy z jesteś z US. Wymyśl coś, sprzedaj, dostań nagrody i wyrórznienia, a wtedy wrócimy do tematu co ile zarobił.

Link to comment
Share on other sites

A ktoś tobie zagląda do kieszeni czy z jesteś z US. Wymyśl coś, sprzedaj, dostań nagrody i wyrórznienia, a wtedy wrócimy do tematu co ile zarobił.

Napisałem "gratuluje pomysłu na biznes" i tyle. Nie ma potrzeby zaglądać Panu Sulkowi do kieszeni.

Link to comment
Share on other sites

 

 

 

A ktoś tobie zagląda do kieszeni czy z jesteś z US. Wymyśl coś, sprzedaj, dostań nagrody i wyrórznienia, a wtedy wrócimy do tematu co ile zarobił.

Bardzo dobrze napisane!

To coś to jest właśnie "wyrórznienie":-)

Link to comment
Share on other sites

Bardzo dobrze napisane!

To coś to jest właśnie "wyrórznienie":-)

 

Uważasz że to zbyt mało na początek i przy tak "przychylnej" prasie jak np na audiostereo" ??? To tak jak pisałem jest z psem ogrodnika sam nie mam ale drugiemu nie dam. Typowa dla naszego narodu przywara. Nawet wyjazdy zagraniczne nie potrafią zmienić tej mentalności i małostkowości.

Link to comment
Share on other sites

On na myśli, m. in., miał błąd ortograficzny...który zrobiłeś...

 

Ps - rekomendacji, nie komentuję...dla mnie audiovoodoo.

 

Nie wydaje mi się. Ale skoro wiesz co miał autor na myśli. Są ludzie którzy mają dysgrafię, dysortografię i uszanujmy to - dzięki.

 

PS. Na temat twoich odczuć i słyszenia lub też nie w audio - nie komentuje.

Link to comment
Share on other sites

Jest coś takiego jak plugin do przeglądarki, który sprawdza pisownię w locie...nie tłumacz się dys-czymś tam, bo dla wielu to jedynie lenistwo mimo tego, że...psycholodzy wciskają co innego, a nawet gdyby to początek mojej wypowiedzi nie pozostawia pola do wywódów...bo robotę robi automat...

 

Ps - wczoraj rodzina poleciała na audiovoodoo, celowo z pełną świadomością...w ramach sprawdzenia, co kabel w transporcie zmienia. Nie zmienił niczego...tak samo jak zwykły miedziak za 6 zł, tak kabel 0.7m za 330 gra dokładnie tak samo, a więc nie masz czego komentować...bo komentować można rzeczy, które mają faktycznie wpływ nadźwięk (pomieszczenie i warunki odsłuchowe, kolumny oraz wzmacniacz), a poprawnie wykonany kabel miedziany nie ma...

 

NIe komentuję Twojej naiwności i wiary w audiovoodoo. Jesteś idealnym targetem pod to. Wierzysz kwiecistym recenzjom, "branżowym nagrodom"...

 

Wracając - skoro kolega wyżej komentował "nagrodę" przez pryzmat tego, jak napisałeś o tej nagrodzie, to chyba oczywistym jest to, że ironizował, prawda? Ironizował z faktu przyznania nagrody...kabelkom...za 6000.

Link to comment
Share on other sites

Jest coś takiego jak plugin do przeglądarki, który sprawdza pisownię w locie...nie tłumacz się dys-czymś tam, bo dla wielu to jedynie lenistwo mimo tego, że...psycholodzy wciskają co innego, a nawet gdyby to początek mojej wypowiedzi nie pozostawia pola do wywódów...bo robotę robi automat...

 

Ps - wczoraj rodzina poleciała na audiovoodoo, celowo z pełną świadomością...w ramach sprawdzenia, co kabel w transporcie zmienia. Nie zmienił niczego...tak samo jak zwykły miedziak za 6 zł, tak kabel 0.7m za 330 gra dokładnie tak samo, a więc nie masz czego komentować...bo komentować można rzeczy, które mają faktycznie wpływ nadźwięk (pomieszczenie i warunki odsłuchowe, kolumny oraz wzmacniacz), a poprawnie wykonany kabel miedziany nie ma...

 

NIe komentuję Twojej naiwności i wiary w audiovoodoo. Jesteś idealnym targetem pod to. Wierzysz kwiecistym recenzjom, "branżowym nagrodom"...

 

Wracając - skoro kolega wyżej komentował "nagrodę" przez pryzmat tego, jak napisałeś o tej nagrodzie, to chyba oczywistym jest to, że ironizował, prawda? Ironizował z faktu przyznania nagrody...kabelkom...za 6000.

 

Jesteś szczęśliwym człowiekiem i nawet nie wiesz jak bardzo. Nie musisz wydawać dużo kasy żeby "słuchać muzyki" - zazdroszczę Ci. A propo pisowni czasami jak się wk ..... na wypisywane farmazony to potrafię popełnić nie jeden błąd ;)

Link to comment
Share on other sites

Jaka jest wartość tej nagrody i wiarygodność portalu, który ją przyznał pokazuje poniższy tekst opisujący wpływie na dźwięk platformy antywibracyjnej:

 

Zacząłem od słuchania z platformą, bardzo przyjemnego – i nawet nie sądziłem, że na jakiejś platformie poza platformą porozumienia może być tak przyjemnie. Przeciągnął się ten odsłuch, bo w sposób bardzo wyrafinowany to grało, a głośniki tubowe odnalazły się pierwszorzędnie. Wolałyby wprawdzie większy metraż, ale i tak brzmiały popisowo. Wysoki sufit, parkiet na legarach i kształt pokoju zrobiły swoje. Ale znowu mnie znosi poza temat, chociaż nie bardzo, bo to jak grało z odtwarzaczem stojącym na platformie bardzo jest ważne. Ale jak grało dokładnie, powiem już za moment poprzez to jak nie grało kiedy odtwarzacz wylądował poza platformą, czyli wprost na stoliku Base Audio. Nie sprawdziłem jak grałby stojąc wprost na podłodze, ale to na pewno byłaby katastrofa, bo już na samy stoliku było bardzo, ale to bardzo wyraźnie gorzej. Zaskoczony tym zostałem kompletnie, gdyż spodziewałem się najwyżej jakichś niuansów, toteż uszu nadstawiałem okrutnie, by te niuanse potem wyłapać. Zupełnie bez potrzeby. Półgłuchy całkiem mimowolnie różnice by słyszał. A mówiąc najkrócej – dźwięk po prostu umarł. Tak, właśnie – w sensie audiofilskim stoczył się w dolinę śmierci. Zszarzał, przygasł, stracił temperaturę. Akurat jak trup. Aż mi się wierzyć nie chciało, lecz nie słuchałem tego w pojedynkę, a Karol, który takie testy już wcześniej prowadził, powiedział widząc mą minę, żebym się tak bardzo nie dziwił, bo to tak właśnie wygląda. – Mówiłem ci, że usłyszysz – oznajmił głosem osoby wiedzącej co mówi. No ale żeby aż tak? Na platformie przekaz był ciepły, taki w sam raz, mniej więcej z temperaturą ludzkiego ciała; może troszkę niższą, ale ogólnie z odczuwalnym ciepłem. A bez niej stał się nawet nie neutralny jak powietrze w pokoju, tylko od niego nieznacznie jeszcze chłodniejszy; nie aż jak woda w kranie, ale poniżej temperatury otoczenia. Przynajmniej tak to się czuło zaraz po przestawieniu. Barwy zgasły jeszcze bardziej. Zrobiło się szaro. Tak jakby ktoś regulując telewizor pojechał z korektorem barw daleko w kierunku zera. Brrrr, ależ nieprzyjemnie. Szare bladawce w miejsce żywych postaci (to zdaje się u Lema gdzieś były prabladawce?), wydobywały z siebie i otaczały się chłodnawym, przygaszonym dźwiękiem. Przy okazji mocno straciła dynamika, stając się na poły zdechlakiem. Nawet się jej łapy nie chciało podnieść. Lecz to i tak nie był koniec. Dźwięk całościowo stracił płynność i stał się wyboisty. Jakby na krzywiznach melodyki, pięknie wcześniej się gnących, pokazały się jakieś grudy i uskoki. To się zrobiła jazda po wybojach, a nie latanie sportowym samolotem. „Panie, takie muzykie, to ja…” Nie powiem co można z taką muzyką, ale gdybym był właścicielem tego wszystkiego i ktoś zabrałby mi tę cholerną platformę, to bym się wściekł nie na żarty. Ale to i tak nie był koniec zapaści. Bo jeszcze zaczęło to dudnić. Jasna sprawa, kiedy się jedzie po wybojach, lecz te dudnienia nie tylko brały się z utraty melodyjności, ale także ze zniekształceń instrumentów perkusyjnych i denaturalizacji pogłosów. Samo w efekcie paskudztwo. Zwieńczeniem okazała się zapaść sceniczna. Wcześniej prawie wszystko, a przynajmniej większość muzycznych zdarzeń, rozgrywała się z tyłu za głośnikami, gdzie panowała popisowa głębia, że kamieniem można było w nią rzucać, a teraz wszystko spłaszczyło się do jakichś dwóch najwyżej metrów, wpychając obszar grania głównie między głośniki.

 

Najlepsze jest to,że autor twierdzi w końcówce recenzji ( całość na stronie) , że platforma antywibracyjna chroni urządzenie przed wpływem na nie fali akustycznej.

 

W innym tekście z tego portalu jest też taka teza podsumowująca rok 2015:

 

Z rzeczy ważniejszych dwie są do odnotowania. Owoż wydaje się, że nareszcie, po latach zaciętych zmagań, zwyciężył pogląd o zasadniczym wpływie kabli na brzmienie, w tym kabli zasilających i całej w ogóle sfery zasilania. Wyraźnie słabną głosy sugerujące równie wysoką użyteczność kabli za grosze względem tych uważanych za najlepsze.

 

Postawiłbym tezę odwrotną: ludzie powoli trzeźwieją i obserwuje się powrót do racjonalności w imię obrony przed marketingowym bełkotem recenzentów audio.

Link to comment
Share on other sites

Postawiłbym tezę odwrotną: ludzie powoli trzeźwieją i obserwuje się powrót do racjonalności w imię obrony przed marketingowym bełkotem recenzentów audio.

Czyli kable nie grają?
Link to comment
Share on other sites

Czyli kable nie grają?

 

Gra myzyka przez kolumny.

Tak na poważnie to kable oczywiście mogą mieć wpływ na brzmienie ale wyłącznie negatywny jeśli nie są wystarczająco dobre czyli materiał, przekrój odpowiedni do parametrów urządzeń i długości, solidne wtyki, ekranowanie tam gdzie to konieczne etc. Wszystko to można mieć w rozsądnej cenie i bez żadnych magicznych pudełeczek, ferrytów i innych cudów, które jeśli wpływają na przesył kabla tzn. coś zmieniają to taki kabel nie ma szans być neutralny dla dźwięku czyli jest do d...y.

 

Dlatego wszystko co kosztuje pow. 100 zł za metr to już tylko naciąganie naiwnych i snobów i właśnie ten marketingowy bełkot.

Link to comment
Share on other sites

Dlatego wszystko co kosztuje pow. 100 zł za metr to już tylko naciąganie naiwnych i snobów

Tak... Idąc tym tropem wszystkie kolumny powyżej 10 tys zł (granica dowolna), wszystkie wzmacniacze powyżej 6 tys zł (granica dowolna), wszystkie odtwarzacze cd... itd

to już tylko naciąganie naiwnych i snobów i właśnie ten marketingowy bełkot.

. Ciekawe wnioski dla naiwnych i niemajętnych:))
Link to comment
Share on other sites

Tak... Idąc tym tropem wszystkie kolumny powyżej 10 tys zł (granica dowolna), wszystkie wzmacniacze powyżej 6 tys zł (granica dowolna), wszystkie odtwarzacze cd... itd . Ciekawe wnioski dla naiwnych i niemajętnych:))

 

 

Interpretacja w stylu KOD-u. Było o kablach, a tu proszę wnioski kolegi przeniesione na wszystko jak w tym kawale o policjancie, który tłumaczył innemu co to jest logika.

 

Kabel to nie jest żadne urządzenie i nie ma tam wielkiej myśli technicznej ani żadnej filozofii brzmienia. Kabel ma być po prostu "przezroczysty" w systemie i bezinwazyjnie przenosić sygnał, tylko tyle i aż tyle. Jeżeli ktoś liczy, że dzięki kablom za kilka tysięcy 5" midwoofery w podstawkowych popierdółkach zaczną mu grać jak potężne podłogowe grand utopie, a scena stanie się oceanem tzn.że jest ofiarą kablowego lobby.

 

Ceny kolumn i innych składników systemu mogą być praktycznie nieograniczone bo to decydują inne czynniki jak moc potrzebna dla konkretnych pomieszczeń, oczekiwania i upodobania nabywcy itp. Brzmienie można uzyskać różne nawet przy wysokich poziomach cenowych bo to są urządzenie które sa efektem jakiejś myśli technicznej i konepcji brzmienia projektanta. Kable natomiast to tylko lepsze czy gorsze druty które mają tylko i aż nic nie zepsuć.

Link to comment
Share on other sites

Tak... Idąc tym tropem wszystkie kolumny powyżej 10 tys zł (granica dowolna), wszystkie wzmacniacze powyżej 6 tys zł (granica dowolna), wszystkie odtwarzacze cd... itd . Ciekawe wnioski dla naiwnych i niemajętnych:))

Najlepiej zawsze wsykoczyć z tekstem o zasobności...finansowej bo przecież tylko bogaty dureń łyknie kit związany z kablami. Kabel jest elementem biernym, nie wpływa na dźwięk**, a już zwłaszcza kabelek który ma max 2 metry, gdy kable w ścianach z instalacji, to zwykłe druty, nie mówiąc o tym co idzie z podstacji do mieszkania...a całość liczona jest wręcz w kilometrach.

 

Zresztą, nie mam zamiaru kopać się...skoro recenzuje się kamyki audio na wzmacniacz, idioci kupują podkładki pod płyty cd...to i amatorzy na kable znajdują się.

 

 

**trzymający parametry, czyli to, o czym wyżej wspominano: jakość wykonania, pojemność związana z przekrojem, izolacja między żyłami

 

Interpretacja w stylu KOD-u. Było o kablach, a tu proszę wnioski kolegi przeniesione na wszystko jak w tym kawale o policjancie, który tłumaczył innemu co to jest logika.

 

Kabel to nie jest żadne urządzenie i nie ma tam wielkiej myśli technicznej ani żadnej filozofii brzmienia. Kabel ma być po prostu "przezroczysty" w systemie i bezinwazyjnie przenosić sygnał, tylko tyle i aż tyle. Jeżeli ktoś liczy, że dzięki kablom za kilka tysięcy 5" midwoofery w podstawkowych popierdółkach zaczną mu grać jak potężne podłogowe grand utopie, a scena stanie się oceanem tzn.że jest ofiarą kablowego lobby.

 

Ceny kolumn i innych składników systemu mogą być praktycznie nieograniczone bo to decydują inne czynniki jak moc potrzebna dla konkretnych pomieszczeń, oczekiwania i upodobania nabywcy itp. Brzmienie można uzyskać różne nawet przy wysokich poziomach cenowych bo to są urządzenie które sa efektem jakiejś myśli technicznej i konepcji brzmienia projektanta. Kable natomiast to tylko lepsze czy gorsze druty które mają tylko i aż nic nie zepsuć.

 

Przecież to jest proste - popatrz na to tak. Cena byłe kabla liczona w tysiącach złotych to ogromny zysk przy nakładach produkcyjnych tych firemek. Popatrz teraz na dobre wzmacniacze audio, czy lepsze kolumny - stopień skomplikowania, skala integracji, technologia, koszty RND. W przypadku kabla? Czysty zysk. Wystarczy sypnąć paroma idiotyczymi rekomendacjami, które zostają przyznane przez "branże" i pelikany ustawiają się w kolejce po kabelki za parę tysięcy, które nagle, magicznie, na długości 2 metrów, wzbogacają detale, scena robi się żywsza, bas głeboki - w ogóle orgazm muzyczny dzięki 2 metrowej ściemie. Brakuje tylko kamyczków na wzmacniacz, naklejki na płytę CD do napędu...i tybetańskiego dzwonu, którym raz w tygodniu odpędzisz fluidy (więcej na blogu audiovoodoo).

 

Rodzina niedawno celowo, w ramach testów, zakupiła jeden kabel audiovoodoo - tak samo gra jak miedź za 6zł od metra...bo to dokładnie to samo, tylko ładniej zrobione. Bananki audiovodoo to koszt od 10 zł za sztukę, gdy bananek Prolinka to koszt 6 zł...ale ten nie jest firmą "hiend" :E

 

Ps - im większa samoświadomość narodu, klienta, tym mocniej będą ściemniać w temacie kabli.

Link to comment
Share on other sites

Zacytuję poziom wypowiedzi użytkownika audiofan01 w innym wątku: Kable sieciowe i listwa do systemu za 6,5 tys. zł (używanego)? Czy to ma sens?

audiofan01 pisze:

"Kup listwę Tomanka, sieciówki zrób sobie sam z jakiegoś najtańszego kabla ekranowanego np. Helukabel albo Supra z wtykami typu schuko ale nie tymi najtańszymi gumowymi tylko np. Bals zwłaszcza z tym od strony sprzętu bo te najtańsze słabo siedzą w gnieździe. Samopoczucie Ci się poprawi a zaoszczędzone pieniądze wydaj na muzykę albo zbieraj na krok do przodu w czymś istotnym czyli kolumny, wzmacniacz, źródło."

 

Zabawne...

 

Kable natomiast to tylko lepsze czy gorsze druty które mają tylko i aż nic nie zepsuć.

Czyli audiofan01 ma jeszcze dużo do odkrycia. Ale zna już Suprę i Helukabel:))
Link to comment
Share on other sites

Zacytuję poziom wypowiedzi użytkownika audiofan01 w innym wątku: Kable sieciowe i listwa do systemu za 6,5 tys. zł (używanego)? Czy to ma sens?

audiofan01 pisze:

"Kup listwę Tomanka, sieciówki zrób sobie sam z jakiegoś najtańszego kabla ekranowanego np. Helukabel albo Supra z wtykami typu schuko ale nie tymi najtańszymi gumowymi tylko np. Bals zwłaszcza z tym od strony sprzętu bo te najtańsze słabo siedzą w gnieździe. Samopoczucie Ci się poprawi a zaoszczędzone pieniądze wydaj na muzykę albo zbieraj na krok do przodu w czymś istotnym czyli kolumny, wzmacniacz, źródło."

 

Zabawne...

 

Czyli audiofan01 ma jeszcze dużo do odkrycia. Ale zna już Suprę i Helukabel:))

 

Nie, ja już swoją "Golgotę" w drodze do otrzeźwienia przeszedłem, a te porady to w celu uchronienia świeżaków przed takimi jak Ty, którzy opierają swój biznes na początkujących i łatwowiernych. Poza tym w tym wątku jest mowa o kablach do systemu za 6,5 tys. zł ale Ty pewnie byś wciskał jakieś "sułki" które przewyższyłyby wartość sprzętu. I co tu jest zabawne? Raczej żałosne:(((

Link to comment
Share on other sites

a te porady to w celu uchronienia świeżaków przed takimi jak Ty, którzy opierają swój biznes na początkujących i łatwowiernych.

Waż słowa - gościsz w moim wątku.

jakieś "sułki"

Kable Sulek odniosły sukces, którego nie chcesz dostrzec. Masz słabe oczy, o uszach nie wspomnę, bo kabli nie słyszałeś.
Link to comment
Share on other sites

Buhaha, jak mówią młodziaki:)

Ja, ważąc słowa - gościłem onegdaj w twoim "wątku" - kwadrans.

 

Nie rozśmieszaj ludzi; są już mocno ubawieni taką gadaniną.

 

............................................................................................

Link to comment
Share on other sites

Waż słowa - gościsz w moim wątku.Kable Sulek odniosły sukces, którego nie chcesz dostrzec. Masz słabe oczy, o uszach nie wspomnę, bo kabli nie słyszałeś.

 

Jaki sukces? Na tym portalu, którego nikt nie czyta?

Czy może wizualny tą wspaniałą listwą?

 

Chociaż prawdę mówiąc, jeżeli udało się sprzedać produkty "Sulek" w tych absurdalnych cenach i znalazła się większa grupa nabywców to jednak jest wielki sukces. Oczywiście finansowy wyłącznie bo marża to pewnie kilkaset procent. Więc w kategorii biznesowej to zgoda ale na tym koniec.

 

Masz rację nigdy tych produktów nie miałem, powiem więcej nigdy bym nawet na nie spojrzał. Dla mnie maksymalna kwota jaką uważam, że wystarczy wydać na okablowanie wszystkiego tak by ono nie było żadną barięrą dla grania czyli było dla systemu neutralne, nie wystarczyła by prawie na nic z oferty Sulka.

Link to comment
Share on other sites

Kable Sulek odniosły sukces, którego nie chcesz dostrzec. Masz słabe oczy, o uszach nie wspomnę, bo kabli nie słyszałeś.

 

Co to znaczy odniosły sukces ?

Pod tym słowem może kryć się wiele rozwiązań:

- Mówi się o nich pomimo że każdy się z nich śmieje i drwi

- Sprzedano je w Bawarii i Tokio i ilościach 100000 sztuk

- Pan Sulek za wygenerowany zysk zakupił nowe laboratorium

- Recenzenci przytulili po 3000zł za pozytywną recenzję i są zadowoleni

- Castorama sprzedała kilkanaście przedłużaczy i może zamówić nowe u chinoli

- Powiększenie szeregów ludzi którzy nie potrafią samodzielnie myśleć i opierają się na "recenzjach" guru audio ( żerowanie na naiwności słabszych - to zasługuje na największa pogardę )

Sukces ma wielu ojców tylko czy został osiągnięty ten najbardziej prestiżowy ?

Żeby nie było, kibicuje polskim konstruktorom i inżynierom z całego serca ,ale na ludzi żerujących na naiwności innych pluje prosto w gębę.

Link to comment
Share on other sites




Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.