Jump to content

Polk MagniFi MAX SR

Fr@ntz
Fr@ntz
Sign in to follow this  

Jakby się tak na spokojnie zastanowić, to żyjemy w czasach, gdy doszliśmy do momentu, w którym niedopowiedzenia a czasem wręcz ewidentne ułomności przyjmują status swoistych unikalności, wyjątkowości a tym samym mniej, bądź bardziej umiejętnie budowane są wokół nich potrzeby odbiorców. Weźmy na ten przykład segment telefonów komórkowych. Pamiętacie czasy, gdy „komórkę” wybierało się głównie pod kątem żywotności baterii? Kilka dni, tydzień bez ładowania? Proszę bardzo – modeli spełniających powyższe kryterium było praktycznie pod kolor oczu. A obecnie? Większość użytkowników popada w ekscytację, gdy ich wypasiony smartfon wytrzyma dobę, przez co widok „przyklejonych” na lotniskach, w centrach handlowych, czy ostatnio nawet w środkach komunikacji miejskiej do gniazdek nieszczęśników już nikogo nie dziwi. Jeśli zaś chodzi o audio, to słowem - kluczem jest bezprzewodowość. Znaczy się pozorna wolność od kabli i prawie pełna swoboda. Prawie? Oczywiście, przecież oprócz umożliwiających pracę przez kilkanaście/dziesiąt godzin głośników Bluetooth, jak np. Denon New Envaya, czy słuchawek Audio-Technica ATH-CKS5TW owych rzeczywistych przykładów bezprzewodowości de facto nie ma.  Dlatego też z pewną pobłażliwością patrzę na wszelakiej maści stacjonarne systemy bezprzewodowe, gdzie okablowanie sygnałowe chciał/nie chciał zastąpiono zasilającym, gdyż dziwnym zbiegiem okoliczności, pomimo niewątpliwego rozwoju technologii perpetuum mobile jeszcze nie jest osiągalne dla zwykłych śmiertelników. Traf jednak chciał, że wraz z kolejnym dostarczonym na testy soundbarem przybyły dedykowane mu i stanowiące kompletny system głośniki efektowe, oraz subwoofer. Oczywiście okraszone sygnaturą wielokanałowej „bezprzewodowości”. Cóż to za cudo? To najbardziej rozbudowany set z serii  Polk MagniFi z dopiskiem MAX SR.

Polk_Magnifi_MaxSR-0002.thumb.jpg.0e2651efb527feb0b2406a20b4a9e05c.jpg Polk_Magnifi_MaxSR-0004.thumb.jpg.ac6379e7fa36738b33b19a72ef185bf1.jpg Polk_Magnifi_MaxSR-0005.thumb.jpg.097fcc94b6d786ea0104dd5f4526316f.jpg

Polk_Magnifi_MaxSR-0006.thumb.jpg.562d3fde5a104ef86ef1ae809dd73928.jpg Polk_Magnifi_MaxSR-0007.thumb.jpg.b9ec145290af4a0dbc49ef51d9055df9.jpg Polk_Magnifi_MaxSR-0009.thumb.jpg.61acfe987a2f9ae71109a38b5b6d4f4b.jpg

Polk_Magnifi_MaxSR-0010.thumb.jpg.0c2ddfd3c6e1a6bb1afd14092d5d9406.jpg Polk_Magnifi_MaxSR-0011.thumb.jpg.841220b974e76d6ce7bf80a12895db81.jpg Polk_Magnifi_MaxSR-0012.thumb.jpg.f9c13ea14818d8daa0aaed93eb821c47.jpg

Polk_Magnifi_MaxSR-0013.thumb.jpg.2956e1963d86d7473e4ed4990d852014.jpg Polk_Magnifi_MaxSR-0014.thumb.jpg.578db1ac1689756b667c1ee577650d26.jpg Polk_Magnifi_MaxSR-0015.thumb.jpg.6a6445d958df0183093bd4cbf87b3ff2.jpg

Polk_Magnifi_MaxSR-0016.thumb.jpg.a1f9e9e2c2f7f50d8576a9c195fb232c.jpg Polk_Magnifi_MaxSR-0017.thumb.jpg.8a895b5fb87cb4725632a4a17f6ddfed.jpg Polk_Magnifi_MaxSR-0018.thumb.jpg.90b44707be3fc43d620d4a6d2d3fb797.jpg

Polk_Magnifi_MaxSR-0019.thumb.jpg.b83c520a64a160e5565bf6499330f878.jpg Polk_Magnifi_MaxSR-0020.thumb.jpg.200607c1e7d97b17cb377f4e66ab0718.jpg Polk_Magnifi_MaxSR-0021.thumb.jpg.e827625f35303e3b18e7a5f08d5c8deb.jpg

Dla porządku pragnąłbym jednak wyjaśnić pewien drobiazg. Otóż swojego zdania co do kina domowego nie mam zamiaru, przynajmniej w najbliższym czasie, zmieniać a umawiając się z Hornem -  dystrybutorem marki na test uzgodniliśmy, że podeślą któryś z soudbarów. W nomenklaturę oczywiście nie wnikałem, gdyż nazewnictwo zmienia się w tym segmencie jak widok za oknem pędzącego TGV, podobnie z resztą jak niemalże sezonowa wymiana modeli.  Ponadto, po ostatniej przygodzie z  Yamahą YAS-109 https://www.audiostereo.pl/magazyn/recenzje/recenzje-kolumny/yamaha-yas-109-r926/ spodziewałem się stosunkowo niewielkiej, podłużnej paczki i równie mało absorbującego przestrzennie wsadu spełniającego jedynie funkcję ratowniczą dla honoru cibkich jak opłatek i równie cienko brzmiących współczesnych telewizorów. Tymczasem, gdy u mych drzwi stanął mocno zasapany kurier taszczący pudło z powodzeniem mogące pomieścić co najmniej gitarę elektryczną z dedykowanym „piecykiem” w iście ekspresowym tempie musiałem zweryfikować własne wyobrażenia. Okazało się bowiem, że stawiając na jak największą „poręczność” producent zapakował wspomnianą we wstępniaku czterosegmentową zgraję w jeden, finezyjnie „połamany” karton w którym o dziwo nic nie latało. Szybka wiwisekcja wykazała, iż poszczególne głośniki otrzymały własne, solidnie zabezpieczone styropianowymi profilami komory, więc pomijając mało standardowe wymiary nawet przy korzystaniu z usług popularnych firm spedycyjnych szanse na to, że zamówiony w internetowym sklepie zestaw dotrze do nas w nienaruszonym stanie, wydają się całkiem spore.

Przejdźmy jednak do szczegółów. Jak się z pewnością domyślacie rolę serca i centrum zarządzania całym systemem Polka jest MagniFi MAX, czyli wyposażony nie tylko w dekodery Dolby Digital i DTS, lecz również w siedem (!!) przetworników soundbar. Jak to zwykle w takich przypadkach bywa niemalże całą jego widoczną powierzchnię pokrywa zamontowana na stałe tekstylna maskownica i praktycznie jedynie na skrajach, stanowiących jednocześnie ujście kanałów bas refleks znalazły się plastikowe profile. Na takim, przyodzianym w popielaty „sweterek” korpusie uwagę zwraca centralnie umieszczona na ścianie przedniej trapezoidalna ramka. Kryje ona dedykowaną ścieżkom dialogowym sekcję głośnika centralnego wspieranego własną amplifikacją i autorską technologią Polk VoiceAdjust® pozwalającą na indywidualne nastawy „intensywności” słyszalności prowadzonych przez bohaterów odtwarzanych materiałów rozmów. Warto zwrócić w tym momencie uwagę iż owej regulacji dokonujemy niezależnie od ogólnego poziomu głośności systemu. Sprytne, nieprawdaż? A właśnie za sterowanie odpowiedzialny jest umieszczony na ścianie górnej niewielki, siedmioprzyciskowy panel, choć jeśli mam być szczery zdecydowanie bardziej polecam znajdujący się w komplecie zaskakująco estetyczny i poręczny pilot zdalnego sterowania.
Ściana tylna również dostarcza miłych niespodzianek, gdyż znajdziemy na niej aż trzy zgodne z technologii 4K wejścia i jedno wyjście HDMI, wejście optyczne, liniowe (3,5 mm mini jack) i nieodłączne w dzisiejszych czasach Ethernet. Całości dopełniają gniazdo serwisowe USB, dwa niewielkie przyciski umożliwiające reset bezprzewodowych ustawień sieciowych i łączności z satelitami, oraz subwooferem.
A właśnie, znajdujący się w komplecie subwoofer od strony wizualnej wydaje się całkiem udanym połączeniem zaawansowanego nawilżacza powietrza ze „schodkiem” ułatwiającym dostęp do wyższych półek. To oczywiście niewinny żart, gdyż zaoblona na krawędziach, delikatnie zwężająca się ku górze popielata bryła prezentuje się całkiem atrakcyjnie, choć wykonanie korpusu z tworzywa sztucznego może nie wszystkim przypaść do gustu. Konstrukcję oparto na 20 cm celulozowym przetworniku niskotonowym umieszczonym w podstawie, wspomaganym znajdującym się tuż obok kanałem bas refleks. Z oczywistych, wynikających z deklarowanej bezprzewodowości względów interfejsy w jego przypadku graniczono do gniazd zasilającego i … przycisku umożliwiającego sparowanie z jednostką centralną.
Podobnie sprawy się mają w przypadku satelitek SR1, z tą tylko różnicą, że za ich zasilanie odpowiadają wyposażone w całkiem długie przewody zasilacze wtyczkowe. Summa summarum do działania powyższego zestawu warto zabezpieczyć ni mniej ni więcej, jak cztery „kontakty”, znaczy się gniazda zasilające i to niekoniecznie zlokalizowane w bezpośrednim sąsiedztwie, gdyż o ile soundbar i sub jakoś da się ze sobą skomponować, to już satelitki wypadałoby ustawić/powiesić za miejscem odsłuchowym a przy okazji zadbać, aby domownicy nie potykali się o prowadzące do nich przewody zasilające. Ot i cały urok wspominanej bezprzewodowości w pełnej krasie. Za miły dodatek można uznać obecność w zestawie firmowym przewodu Toslink i HDMI, oraz szablonów umożliwiających dokonanie stosownych odwiertów umożliwiających zawieszenie soundbara i satelitek na ścianach.
Z kronikarskiego obowiązku wspomnę jeszcze tylko, że tytułowy set zapewnia również bezprzewodową komunikację po Bluetooth i Wi-Fi a co za tym idzie obsługę technologii Chromecast. I jeszcze jedno  - sama konfiguracja na dobrą sprawę ogranicza się do podpięcia wszystkich głośników do prądu i włączenie soundbara, reszta „robi się” praktycznie sama.
Jak sami z pewnością zauważyliście dostarczony na testy zestaw nosił wyraźne ślady użytkowania, co oczywiście potwierdził sam Dystrybutor wyjaśniając iż nie dość, że Polki grały przez dłuższy czas w salonie i odbyły prawdziwy Tour de Pologne po branżowych redakcjach, to jeszcze dzielnie walczyły na PGE Narodowym podczas ostatniej edycji Audio Video Show.

Przechodząc do części poświęconej walorom sonicznym warto pamiętać o tym, iż poza indywidulnym nastawom dotyczącym czytelności dialogów, obecności subwoofera i głośników efektowych do dyspozycji mamy trzy „presety” – profile dedykowane filmom, wydarzeniom sportowym i muzyce okraszone opatentowaną technologią Polk SDA® Surround. W praktyce oznacza to, że odsłuchy ulubionych nagrań muzycznych zlokalizowanych np. na lokalnym NAS-ie nie bolą. A to już duży postęp. Tzn. od razu zaznaczę, że najpierw należy zapomnieć o standardowym podejściu do tematu reprodukcji muzyki, gdzie jesteśmy w stanie zdefiniować scenę, czy też ustawienie w poszczególnych planach źródeł pozornych. Polk stawia bowiem na wielokanałowość nawet tam, gdzie jej de facto nie ma, więc dźwięki otaczają nas zewsząd a my lądujemy w samym centrum wydarzeń. Co jednak najistotniejsze po kilkugodzinnej akomodacji da się z takim sposobem prezentacji żyć a miłośnicy „Tubular Bells 2003”  Mike’a Oldfielda dostępnych w wersji 5.1 powinni poczuć się wręcz wniebowzięci.
Jednak swoje prawdziwe oblicze Polk MagniFi MAX SR pokazuje dopiero na hollywoodzkich superprodukcjach dając całkiem satysfakcjonującą namiastkę prawdziwej sali kinowej. Śmiem wręcz twierdzić, iż w niektórych przypadkach jest w stanie wypaść nawet lepiej, gdyż oszczędza nam irytującej obecności „niezorientowanych cywilizacyjnie” wpółoglądaczy i związanej z nimi wątpliwej urody mieszanki zapachów nachosów, popcornu i innych nie do końca strawionych potraw i napojów.
Jednak ad rem. Po pierwsze wypada pochwalić spójność, koherencję i niezwykłą komunikatywność samego soundbara, który  nawet w wersji „solo”, czyli bez satelitek i basowego wspomagacza niejako na starcie deklasuje pod względem wyrafinowania lwią część głośników wbudowanych w telewizory i to nawet te z półki premium. Po drugie sub, który nawet w optymalnym / neutralnym ustawieniu stara się zaznaczyć swoją obecność co i rusz mniej, bądź bardziej delikatnie pomrukując. Zdecydowanie mniej delikatnie było np. na „Live With The Plovdiv Psychotic Symphony”  Sons Of Apollo, gdzie miał co robić. W dodatku w co bardziej dynamicznych fragmentach wytwarzane przez niego ciśnienie akustyczne wprawiało jego niezbyt masywny korpus w zauważalne wibracje, co skłoniło mnie do podjęcia stosownych środków zaradczych, co oznaczało po prostu dociążenie go dwiema opasłymi książkami kucharskimi (z granitową płytą wolałem nie ryzykować – w końcu tytułowy system miał wrócić do dystrybutora w stanie nie gorszym od tego, w jakim go otrzymałem), co zniwelowało pasożytnicze artefakty, poprawiło kontury dźwięków a tym samym pozytywnie wpłynęło na samą kontrolę najniższych składowych. Po ww. tuningu już nie miałem oporów przed niemalże koncertowymi poziomami głośności, ku uciesze zarówno  mojej nastoletniej progenitury z lubością katującej niezliczone wersje Forzy Horizon, jak i całej rodzinki, gdy przypominaliśmy sobie m.in. „Fast Five” i „Bohemian Rhapsody”. Doskonale zdaję sobie sprawę, iż nie jest to kino moralnego niepokoju, ani rumuński dramat psychologiczny, ale skoro sam producent deklaruje „maksymalną wydajność prawdziwego dźwięku 5.1 surround”, to czułem się w obowiązku tego właśnie doświadczyć. I wiecie co? Polk MagniFi MAX SR właśnie taką intensywność doznań zapewnia.

Na pierwszy rzut oka mogło by się wydawać, że Polk MagniFi MAX SR jest kolejnym wcieleniem koszmarnych zestawów kina domowego jakie w momencie wielokanałowego boomu zalegały na hipermarketowych półkach. Okazuje się jednak, że Polk to zupełnie inna liga, gdzie ilość idzie w parze z jakością a biorąc pod uwagę kraj pochodzenia daje nabywcy niejakie wyobrażenie jak potrafią bawić się za oceanem.

Marcin Olszewski

Dystrybucja: Horn
Cena: 3 198 PLN

Dane techniczne
Moc szczytowa: 400 W (Sound Bar: 180 W, Subwoofer: 160 W, Surround: 60 W)
Pasmo przenoszenia: 35 Hz - 20 kHz
Dekodery: DTS, Dolby Digital
MagniFi MAX Sound Bar
Wykorzystane przetworniki: 4 szt 1" (2,54 cm) x 3" (7,62 cm) (owal) - przetwornik średnio / niskotonowy, 2 szt. 0,75 cala (1,91 cm) - przetwornik wysokotonowy, 1" (2,54 cm) - przetwornik średniotonowy
Wi-Fi: 802,11 a / b / g / n / AC - 2,4 GHz i 5 GHz
Wejścia: 3x4K HDMI, Toslink Optical, 3,5 mm mini jack (AUX), Ethernet
Wyjścia: HDMI (ARC)
Wymiary (WxSxG): 5,31x109,22x9,6 cm
Waga: 2,74 kg
Subwoofer
Wykorzystane przetworniki: 8" (20,32 cm)
Wymiary (WxSxG):36,93x37,13x30,76
Waga: 6,12 kg
SR1 Bezprzewodowe głośniki surround
Wykorzystane przetworniki: 3" (7,62 cm) średnio / niskotonowy
Komunikacja: Bezprzewodowy streaming z soundbara MagniFi MAX

Sign in to follow this  


User Feedback

Recommended Comments

There are no comments to display.



Guest
This is now closed for further comments

  • "ShowTime" zespołu LOMBARD specjalnie dla naszych klubowiczów.

    Uwaga! Konkurs przeznaczony dla członków Klubu Audiostereo. Jeśli chcesz wziąć udział dołącz do Klubu. Jak już widzieliście zapewne informację na naszej głównej oraz w samym magazynie, dzięki uprzejmości zespołu LOMBARD i p. Wojtka z Katowickiego Studia HiFi oraz dzięki nie małym staraniom Administracji audiostereo wreszcie dotarły do nas wyjątkowe płyty. Płytę CD z dedykacją od ekipy zespołu LOMBARD, którą można wygrać w naszym mini konkursie, wystarczy odpowiedzieć na pytanie: w któr

    AudioRecki
    AudioRecki
    Muzyka 11

    LOMBARD z dedykacją na święta? Jak najbardziej jesteśmy za!

    Swego czasu wspominałem w jednym z artykułów o ciekawym wyborze kolumn, jaki dokonał Grzegorz Stróżniak. Przy okazji tego wydarzenia wspominaliśmy o tym, że na łamach audiostereo będą do wygrania w mini konkursie płyty z dedykacją lidera formacji LOMBARD. I tak też się stało, dzięki pomocy właściciela firmy Studio HiFi w Katowicach p. Wojtka, dotarły do nas wyczekiwane płyty CD. Sam lider zespołu o płycie "ShowTime" mówi wprost, że jest wydawnictwem bardzo osobistym w przekazie, "ubranym" od str

    AudioRecki
    AudioRecki
    Muzyka 3

    Cayin N6ii

    Cayin to wysokiej klasy chińska marka audio istniejąca na rynku od 1993 roku, która zasłynęła głównie, jako producent wzmacniaczy lampowych, ale też odtwarzaczy CD i głośników. Ostatnio Cayin koncentruje się również na rynku urządzeń przenośnych i robi to bardzo dobrze. Ich flagowy N8 namieszał trochę w segmencie DAP dając słuchaczowi do wyboru tryb lampowy i tranzystorowy, odnosząc tym zasłużony sukces. Teraz firma powraca z nowym N6 II z wymiennym AMP i DAC. Na listopadowych targach Audio

    M@rgot
    [email protected]
    Akcesoria 1

    TEAC TN-4D

    Po kilku (nastu?) spotkaniach z modelami o napędzie paskowym najwidoczniej nastała „moda” na konstrukcje z obrotami przenoszonymi bezpośrednio, gdyż tuż po opisywanej przez nas w październiku, inspirowanej DJ-skimi klasykami Technicsa, Pioneera, czy też Reelopa, japońskiej Audio Technice AT-LP120XUSB do naszej redakcji trafił kolejny direct-drive. Jednak żeby było ciekawiej wcale niepochodzący od któregoś z ww. potentatów właśnie z takimi rozwiązaniami kojarzonymi, lecz od TEAC-a. Tak, tak, tego

    Fr@ntz
    [email protected]
    Źródła 1

    Polk MagniFi MAX SR

    Jakby się tak na spokojnie zastanowić, to żyjemy w czasach, gdy doszliśmy do momentu, w którym niedopowiedzenia a czasem wręcz ewidentne ułomności przyjmują status swoistych unikalności, wyjątkowości a tym samym mniej, bądź bardziej umiejętnie budowane są wokół nich potrzeby odbiorców. Weźmy na ten przykład segment telefonów komórkowych. Pamiętacie czasy, gdy „komórkę” wybierało się głównie pod kątem żywotności baterii? Kilka dni, tydzień bez ładowania? Proszę bardzo – modeli spełniających powyż

    Fr@ntz
    [email protected]
    Kolumny
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.