Muzyka - ocena
Dźwięk - ocena
|
||
O muzyce: | Jest to pierwsza solowa płyta Freddiego. Nagranie jej okazało się dosyć czasochłonne, swego czasu niektórzy dziennikarze twierdzili nawet, że nigdy nie zostanie ona wydana. Ale w końcu krążek wylądował na półkach sklepowych. Jest to przede wszystkim płyta bardzo popowa. Niemal przez cały czas słychać syntezatory, a większość utworów traktuje o miłości. Mercury od samego początku pracy nad albumem zakładał, że ma on mieć inny charakter i inne brzmienie niż płyty Queen. I w rzeczy samej jest tak jak Freddie sobie założył. Pomijając pierwszy i przedostatni utwór płyta trzyma bardzo wysoki poziom. Nie jest to muzyka pop, z którą mamy do czynienia słuchając "tylko wielkich przebojów" i temu podobnych audycji. W zasadzie znalazł się tu jedynie jeden przebój, a mianowicie "I was born to love you", reszta niestety przeszła bez echa (nie licząc wydanej po śmierci Freddiego przeróbki "Living on my own"). Pomimo tego z czystym sumieniem mogę napisać, że album zdecydowanie wart jest uwagi, będąc w zasadzie jedynym projektem od początku do końca opracowanym przez jednego z najzdolniejszych autorów muzyki rozrywkowej jacy chodzili po ziemi. | |
O dzwięku: | Nic nie kłuje w uszy, jakość dźwięku jest bardzo dobra. |
Wykryto oprogramowanie blokujące typu AdBlock!
Nasza strona utrzymuje się dzięki wyświetlanym reklamom.
Reklamy są związane tematycznie ze stroną i nie są uciążliwe.
Nie przeszkadzają podczas czytania oraz nie wymagają dodatkowych akcji aby je zamykać.
Prosimy wyłącz rozszerzenie AdBlock lub oprogramowanie blokujące, podczas przeglądania strony.
Zarejestrowani użytkownicy + mogą wyłączyć ten komunikat oraz na ukrycie połowy reklam wyświetlanych na forum.