Jump to content
IGNORED

Wytłumienie DIY rur w bloku


Advocat

Recommended Posts

Nie chciałem zakładać tego wątku, ale sytuacja w końcu mnie do tego zmusiła.

 

Rzecz będzie o DIY akustyki pomieszczenia odsłuchowego w klimacie sezonu ogórkowego.

 

Mieszkam w bloku, z tzw. wielkiej płyty. Pode mną mieszka uprzejma, acz stanowcza emerytowana policjantka. W pokoju, w którym mam sprzęt znajdują się niestety również rury (od kaloryferów) biegnące przez cały pion. I właśnie te rury są bardzo akustyczne i mocno przenoszą dźwięk do sąsiadki. Ostatnio doszło do tego, że codziennie już po 10 minutach odsłuchów prowadzonych w porze 18-21 zaczyna się walenie uprzejmej, acz stanowczej policjantki w ową rurę.

Jak ją maksymalnie wytłumić? Tę rurę. A jednocześnie poprawić akustykę pomieszczenia, która jak wszyscy wiedzą, jest ważnym elementem toru elektroakustycznego i wpływa na jakość odbieranego dźwięku. Żadne firmowe ustroje nie wchodzą w grę, liczę na Waszą pomysłowość w zakresie DIY.

 

Czy należy użyć filcu, gąbki, owinąć rury może jakąś tkaniną? Zabudować płytą gipsowo-kartonową? Jakie macie pomysły?

Cisza nocna jest od godz. 22 (Kodeks Wykroczeń, Regulamin blokowy) i do tego czasu mam prawo robić odsłuchy, ale nie chcę z nikim toczyć wojny. Wolę, żeby i wilk był syty i Manchester city.

 

Żeby było zupełnie jasne- chcę wytłumić rury, żeby muzyka nie przeszkadzała sąsiadce, a nie po to, żeby nie słyszeć Jej stukania:)

 

Jakie w ogóle macie doświadczenia z mieszkającymi za ścianą, którzy krzyczą tylko: „ciszej tam!”?

Thanks from mountain za wszelkie pomysły i sugestie.

Link to comment
Share on other sites

Witam,

 

Co prawda Twój problem od wielu lat nie jest już moim (na szczęście), ale pamiętam podobne kłopoty i spróbuję conieco podpowiedzieć.

Rury i kaloryfery dobrze przenoszą dźwięki gdy "zapewni się im odpowiednie warunki pracy". Czyli - w moim przypadku - rury były "połączone ze stropem" czyli brutalnie zalane betonem. Jako, że sąsiad był żywo i pozytywnie zainteresowany rozwiązaniem tego problemu, skończyło się na przebiciu stropu (poszerzeniem otworu), w pobliżu rur, otuleniu tychże pianką i ponownym zalaniu dziury betonem. Ponadto, sąsiad wymienił zasłony na dłuższe (wcześniej sięgały tylko do parapetu) dbając, by zawsze ich udrapowana część zasłaniała rury. Efekt - kaloryfer zamilkł. Oczywiście klatkowa wersja tam-tamów, czyli walenie w kaloryfer były słyszalne (na to nie ma rady) ale czy muzyka, czy głośne rozmowy przestają być słyszalne.

I jeszcze jedna rada. Jeżeli zdecydujesz się otulić rury na całej ich długości (odradzam!), stracisz sporo "elementu grzewczego" w zimie.

 

Pozdrawiam

 

Maciek

Link to comment
Share on other sites

I jeszcze jedno. Chciaż odradzam otulenie rur w swoim mieszkaniu, zawsze możesz zaproponować to sąsiadce. Koszt znikomy, a efekt większy, Poza tym warto sprawdzić elementy podtrzymujące kaloryfer - często są to zwykłe haki. 5 minut roboty: lewarek samochodowy - by podnieść kaloryfer na 0,5 cm ponad hak + kawałek gumy (1-2warswy zwykłej dętki) także ograniczą przenoszenie dźwięków.

 

Maciek

Link to comment
Share on other sites

Miałem u siebie podobny problem, przeszkadzły mi dźwięki dochodzace od sąsiadów. Po kolejnym remoncie pokoju skończyło się na tym , że narożnik z rurami został zabudowany boazerią (od góry do dołu, narożnik około 25 na 25 cm), a w pusta przestrzeń pomiędzy ścianą rurami a boazerią został napchany ocieplacz. Poprawiło to na tyle całą sytuację, że nic więcej już nie kombinowałem, chociaż nie wytłumiło to do końca dźwięków. Wydaje mi się że najlepszym wyjściem byłoby usztywnienie rurek na całej wysokości mieszkania poprzez zalanie jakąś zaprawą lub nawet pianką do okien zapewni to na pewno lepsze wytłumienie dźwięków dochodzących jak i wychodzących do mieszkania. Nie wiem czy zamiana rur na plastiki lub jakieś inne przeróbki nie powinny być konsultowane z SM.

Link to comment
Share on other sites

Jednak zamiana rur na plastikowe nie wchodzi w grę. Po zapoznaniu się z pomysłem Petera Daniela rozmawiałem ze znajomym z administracji. Nie zgodzą się na to, bo gdyby rury się rozszczelniły, 6 pięter nade mną nie miałoby ogrzewania.

Pozostaje tylko zatopić je w piance.

Najgorsza jest rzeczywiście ta szczelina na dole, w miejscu gdzie rury wchodzą w podłogę. Słychać tam nawet normalnie prowadzone rozmowy sąsiadów. Zalać to miejsce betonem czy też pianką?

Link to comment
Share on other sites

>Najgorsza jest rzeczywiście ta szczelina na dole, w miejscu gdzie rury wchodzą w podłogę. Słychać

>tam nawet normalnie prowadzone rozmowy sąsiadów. Zalać to miejsce betonem czy też pianką?

 

Na sztywno nie mozna, bo szczelina jest po to, aby rury 'pracowały' - kurza sie lub wydłuzają w zaleznosci od temperatury. 'Zalanie' musi być więc elastyczne. Może jakieś elastyczne masy wytłumiające?

Link to comment
Share on other sites

jar1,

a co powiesz na masę silikonową albo akrylową w tę szczelinę? nadawałaby się? A potem to wszystko otoczyć pianką montażową ze spraya, a na koniec żeby było estetycznie jakąś grubą tkaniną. Przy okazji dobre wytłumienie i rozproszenie fal stojących w tym kącie pokoju.

Z utratą ciepła nie ma problemu, i tak jest za gorąco zimą.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.