Jump to content
IGNORED

Trzęsienie ziemi we Włoszech


Nowy2

Recommended Posts

Gustaw Herling-Grudziński "Dziennik pisany nocą 1980-1983"

 

grudzień 1980 roku

 

"...Wojna oswoiła nas z widokiem zburzonych miast, miasteczek i wsi, z pustyniami gruzów, ze szkieletami domów, z cmentarzami pod kłębowiskiem murów i żelastwa. Czemu więc ten obraz był tak przejmujący? Gdybym umiał to powiedzieć! Gdybym potrafił w niewielu słowach wskazać różnicę między "ludzkimi" wojnami i ciosem "znikąd"!

Z nastaniem dnia podjechały do Tora Alta koparki, spychacze, maszyny kruszące. Kontynuowano dzieło zrównywania z ziemią dzieła trzęsienia ziemi.

 

To co widziałem było częścią obrazu gruzów; pełny miałem zobaczyć później. Po obiedzie Mauro postanowił obejrzeć z podoficerem postępy wyburzania Tora Alta; przyłączyłem się do nich. U wejścia do wsi stal półkolem na zboczu mały tłum, rozbity na grupki; stał wszędzie tam, gdzie można było ustać.

- Przychodzą tu codziennie popołudniu - objaśnił podoficer. - Pięć kilometrów z tego ich osiedla w przyczepach, na przełaj polami przez śnieg i błoto. Mężczyźni, kobiety, dzieci. Stoją i patrzą. O zmroku niektórzy wracają wprost do osiedla, inni wstępują po drodze na cmentarz. Nic się na to nie da poradzić. Podrzuca im się trochę drzewa wyciągniętego z gruzów, do rozpalania ognisk.

 

NIE PRÓBUJĘ NAWET ICH OPISAĆ, ZAWSZE DBAŁEM O WSTYDLIWOŚĆ SŁÓW. POWIEM TYLE TYLKO, ŻE PRZENOSZĄC WZROK Z DOBIJANEJ WSI NA JEJ POZOSTAŁYCH PRZY ŻYCIU MIESZKAŃCÓW, TRACIŁO SIĘ PEWNOŚĆ, CZY ISTOTNIE POZOSTALI PRZY ŻYCIU.

Stali nieporuszeni, okamienieni, odzywali się do siebie rzadko i jakby wyrywanymi ze ściśniętych gardeł strzępami stów. W ich oczach była zmartwiała, zimna intensywność ostatniego spojrzenia: poza granicą cierpienia, tam gdzie rozpacz staje się obojętnością. Dzieci nie płakały, nie drżały na chłodzie i nie przebierały w błocie nóżkami, tuliły się jedynie do starszych. W końcu, gdy poszarzało, tłum drgnął w kilku miejscach, zaczęto rozpalać ogniska. Nad pełzającymi przy ziemi płomieniami pochyliły się wyciągnięte ręce.

Przed zmrokiem od jednej z grupek oderwał się wysoki mężczyzna z małą dziewczynką i ruszył świeżo wydeptaną ścieżką ku cmentarzowi. Poszliśmy za nimi. Stanęli przed czterema wydzielonymi krzyżami , tuż obok ogrodzenia z gałęzi; Calabrito Rosalia, lat 79; Calabrito Maria, lat 48; Calabrito Vincenzo, lat 22; Calabrito Pietro, lat 17. Postali chwilę, po czym mężczyzna objął dziewczynkę ramieniem i powiedział głośno, niemal krzycząc: Andiamo, Concetta, andiamo figlia mia, Dio non c'e. Rozchylił gałęzie ogrodzenia, pomógł dziewczynce zejść ze skarpy i znowu objął ją ramieniem. Szedł w dół szybko .dziewczynka dotrzymywała mu kroku biegiem. Straciliśmy ich z oczu za kępą drzew na skraju pola.

- Odkopano go po sześciu dniach - objaśnił podoficer - leżał na wąskim występie w murze piwnicy w winiarni, nad głęboką jamą w ziemi. Więc raczej wisiał, niż leżał. Gdyby się był poruszył, spadłby w dół i prawdopodobnie spowodował swoim upadkiem obsunięcie się pękniętego muru. Sześć dni i sześć nocy. Prawie nie do wiary! Szóstego dnia ktoś usłyszał jego słaby krzyk Salvatemi, salvatemi. Od ulicy przebito w gruzach otwór na tyle szeroki, by można było się przeczolgać i wysunąć do występu w murze składaną drabinę metalową. Skąd miał dość sił do wywleczenia się po jej szczeblach, nie wiem. Ciągnęło się to dobrą godzinę. Zawieziono go do szpitala polowego w Pescopagano, wrócił tutaj po paru dniach. Ocalała tylko jego córeczka bawiła się na schodach kościoła, gdy ojciec kupował wino w winiarni. Resztę rodziny zasypało w domu. Nie odkopano ich, ten dom jest w zonie największego zagrożenia, na tamtym krańcu wsi pod samym wzgórzem. Kiedy wrócił ze szpitala, uparł się, żeby na cmentarzu postawić nieco z boku te cztery krzyże, jakby chciał mieć złudzenie grobów, albo nie tracił nadziei że uda się mimo wszystko odkopać zwłoki.

Wieczorem zjechaliśmy do osiedla przyczepowego. Należało (twierdził Mauro) znaleźć sposób przetrzymania w nim dzieci podczas codziennej pielgrzymki starszych do gruzów. Istniał barak szkolny, ale nic poza nim: nauczycielka zginęła, nauczyciel wybrał ewakuację nad Adriatyk. Do obiadu zajmowała się trochę dziećmi młoda dziewczyna, potem wracały do rodzin.

 

...Kilkakrotnie konieczne było wstrzymanie wyburzania z powodu silnych zadymek śnieżnych, a ponieważ nawet one nie odstręczały ludzi z dołu od codziennego wystawania pod gruzami, konieczne też było wzmocnienie kordonu ochronnego. Zamierzano według pierwotnego planu zalać wyrównane gruzowisko wapnem w przeddzień wilii, lecz okazało się to niewykonalne. Górną część wsi, zonę największego zagrożenia, odkładano wciąż na koniec, nie bez rachuby, że niektóre przynajmniej domy zawalą się same. W pierwszy dzień świąt wszystko stanęło, w drugi miało nastąpić ostatnie uderzenie. I właśnie w nocy z pierwszego na drugi dzień świąt obsunęły się trzy kondygnacyjnie zbudowane domy w górnej części wsi; i to tak doszczętnie, że tylko szyna stropowi wynurzała się ukośnie z kopca, jak jedyny nagi konar spróchniałego, podpiłowanego pnia. Dwaj żołnierze z patrolu nad wsią słyszeli, krótko przed hukiem, jakiś głośny szmer; jeden widział - lub zdawało mu się, że widział - cień przemykającego się susami psa. Od rana maszyny wspięły się do zony największego zagrożenia, wyglądało że zanim zapadnie zmrok, znikną resztki Tora Alta. Ale po południu zaszło coś niespodzianego. Ktoś przyniósł wiadomość o zniknięciu ojca Concetty. Mauro zjechał natychmiast na dół, zastał dziewczynkę w przyczepie sąsiadów. Nic nie wiedziała, siedziała w kącie skulona. nie podnosząc nawet oczu na pytającego. W osiedlu przypuszczano, że. Calabrito wyprawił się do swojego górskiego szałasu pasterskiego po pozostawione tam jesienią rzeczy; wróci, wróci, w zimie jednak taka wyprawa musi potrwać. Następnego dnia rano, gdy wyburzanie dobiegało wreszcie kresu i koparki spychały kopiec przebity szyną stropową, znaleziono trupa Calabrito z głową roztrzaskaną jej zasypanym końcem. Dwudziestego ósmego grudnia odbył się pogrzeb. Tora Alli już nie istniała. Trumnę przewieziono z kaplicy osiedla na cmentarz, grób wykopano obok czterech pustych domów z krzyżami. Postawiono i na nim taki sam krzyż zbity z deseczek; Calabrito Giuseppe, lat 53."

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Czy masz pozwolenie na publiczne zamieszczanie tego tesktu? Tu jest forum audio, nie lubimy tu piratów.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

a ja mysle że ich kara Boża dosiegneła za to że ony co rusz w ichnich gazetach piszo brzydko na

naszo Ojczyzne

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Hieny szabrują domy we Włoszech

 

Włoska prasa pisze, że złodzieje podają się za techników i przedstawicieli Obrony Cywilnej i w ten sposób bez trudu dostają się do budynków. Mieszkańcy zniszczonych terenów obawiają się również, że do Abruzji mogą przyjechać przestępcy z wielu rejonów Włoch.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.