Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Erik Satie.


  • Nie możesz odpowiedzieć
3 odpowiedzi w tym temacie

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   wojciech iwaszczukiewicz

  • Użytkownicy
  • 4783 postów
  • Rejestracja: 01.12.2006

Napisano 11.06.2017 - 12:53

Dzisiaj rano w TVP Kultura arcyciekawy dokument o tym ekscentrycznym kompozytorze.Ciekawym człowieku i artyście.O człowieku żyjącym jakby poza ówczesnymi trendami artystycznymi,chadzającym własnymi ścieżkami muzycznymi.Żył w okresie symbolizmu,impresjonizmu,kubizmu,futuryzmu czy dadaizmu i do każdego z tych kierunków można by go przypisać.Buntował się przeciwko wagneryzmowi ale i debussysizmowi.Był prekursorem muzyki konkretnej,preparowanego fortepianu, a nawet muzyki Cage'a,Reicha czy Glassa.Przyznają się do niego muzycy z kręgu minimal music a nawet ambientu.Eksperymentował z muzyką filmową.Był patronem francuskiej Szóstki.Jest autorem utworów fortepianowych ( Gnosiennes,Gymnopedie,Ogives) ale i baletu Parady.Mnie najbardziej w jego dziełach fortepianowych ujmuje swoisty klimat,element zadumy i melancholii.Mam go w wersji "poważnej" Pascal Roge  Decca jak i "jazzowawej" J.Loussier Trio.Mam pytanie .Jak go odbieramy obecnie?Czy jest dla jego muzyki miejsce w naszych płytotekach?Czy należy traktować go jedynie jako dziwaka a może nawet wariata?Jako ciekawostkę w historii europejskiej muzyki.

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Chicago

  • Użytkownicy
  • 9093 postów
  • Rejestracja: 07.04.2008

Napisano 11.06.2017 - 14:18

Satie był pierwszym francuskim kompozytorem swego pokolenia, który uwolnił się od dominującego wpływu Wagnera. Pozostawił po sobie muzykę niezwykle oryginalną, będącą żródłem inspiracji dla wielu twórców, pragnących tworzyć muzykę własną i niezależną od austriacko-niemieckiej tradycji.

W 1890 roku Satie spotkał Debussy'ego, z którym zaprzyjażnił się na całe życie. W tym samym roku skomponował wspomniane przez Wojciecha trzy egzotyczne utwory fortepianowe Gnossiennes, w których można dostrzec silne wpływy muzyki orientalnej. W tym okresie przesiadywał Satie w kawiarniach dzielnicy Montmartre gdzie spotykali się różnej maści artyści i dyskutowali o sztuce, a on sam wchłaniał wiedzę i z entuzjazmem uczestniczył w życiu bohemy. Jednak ze względu na kłopoty rodzinne i brak funduszy przenosił się do coraz gorszych mieszkań, zyskując reputację ekscentryka. W roku 1898, świadomy swoich braków w edukacji muzycznej, Satie opuścił Montmartre i porzucił bohemę, aby w roku 1905 powrócić na studia ucząc się podstawowych technik kompozycyjnych i poszukując dojrzałego stylu muzycznego. W 1911 polepszyła się jego sytuacja finansowa, a wytrwała promocja jego muzyki przez takich przyjaciół jak Ravel, przyciągnęła do niej uwagę słuchaczy. Kilka lat póżniej Satie spotkał dramaturga i poetę Jeana Cocteau, z którym stworzył balet 'Parade'. Dzieło to wywołało wielki skandal w świecie muzycznym ze względu na niezwykłe zastosowanie farsy, w której do wykonania warstwy muzycznej orkiestra potrzebowała użycia maszyny do pisania, gwizdka statku parowego czy nawet pistoletu.

Już jako znany kompozytor zaczął pracę nad kantatą 'Socrate' i po kolejnych muzycznych żartach, do których przyzwyczaił już swoją widownię, tym razem zaskoczył i zaintrygował ją utworem poważnym i głębokim. W okresie premiery 'Socrate' w roku 1920 Satie był u szczytu swoich możliwości kompozytorskich.

Dzielo rekomendowane: '3 Gymnopedies' Decca, Pascal Roge
Dzieła reprezentatywne: '6 Gnossiennes', 'Trois morceaux en forme de poire', Divertissements et divertissements', 'Parade', 'Socrate'.



Do twórczości Satie'go sięgnął prominentny artysta nowojorskiej sceny jazzowej, specjalista od dęciaków Dan Willis. Nagrał ze swoim zespołem Velvet Gentelmen dwie płyty zatytułowane po prostu The Satie Project i The Satie Project II. Odczuwalny jest tam feel klezmerski wymieszany z jazzem, fusion, contemporary, folkiem i klasyką... zdominowany zarówno przez klasyczne instrumenty dęte jak i te zupełnie egzotyczne, na których oczywiście gra maestro Dan Willis. Płytki te prezentowałem i opisywałem kiedyś w swoim wątku i są to bardzo dobre nagrania, do których chętnie dziś powrócę pod wpływem tego wątku.
Parker's Mood

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Фома

  • Użytkownicy
  • 736 postów
  • Rejestracja: 25.01.2014

Napisano 11.06.2017 - 16:15

O 4.00 pn będzie powtórka
Ciekawa jest też płyta   Vienna Art Orchestra /The Minimalism Of Erik Satie

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Maki

  • Użytkownicy
  • 807 postów
  • Rejestracja: 08.04.2005

Napisano 12.06.2017 - 09:31

Większość ( moze wszystko ??) na fortepian nagrał Aldo Ciccolini. Bardzo uznane nagrania.





Użytkownicy przeglądający to forum: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Audiostereo Magazyn

 
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Audiostereo dokłada wszelkich starań, aby traktować użytkowników uczciwie i otwarcie, przy uwzględnieniu najlepszych praktyk. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj