Jump to content
IGNORED

Mazowsze z taśmy - analogowa gratka i unikat


pmcomp

Recommended Posts

Witam,

 

przez chwilę zastanawiałem się gdzie umieścić ten temat, na pierwszy rzut oka bardziej pasowałby dział o muzyce. Ale ... źródło pochodzenia materiału sprawia, że temat wylądował tutaj ... w analogu. Do rzeczy.

 

Podczas finalizowania transakcji zakupu ReVoxa PR99 dla mojego sąsiada wpadł nam w ręce "prawie master" niepublikowanego nigdzie koncertu popularnego Mazowsza czyli w pełnej nazwie Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca "Mazowsze" im. Tadeusza Sygietyńskiego (PZLPiT "Mazowsze"). Jeśli wierzyć wikipedii to nigdy nie ukazała się żadna płyta z zarejstrowanym koncertem:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) .

 

Muzyka raczej nie z mojej bajki, pamiętam jak w dzieciństwie katowano mnie tym i w radio i w telewizji, a starsze pokolenie mojej rodziny z wypiekami na twarzy nie mogło oderwać się od ekranu. Od wczoraj katuje siebie i zonę Przeleciał ptaszkiem czy Dzieweczką do laseczka i mały sentyment jest. Ot przypomnienie dzieciństwa ale ... nie tylko. Koncert został nagrany w Sali Kongresowej w Warszawie pod koniec lat 70-ych. Być może w archiwach obiektu znalazły by się jakieś szczegółowe dane, może ktoś ma dojście niech poszuka. Oczywiście wg. dzisiejszych standardów koncert został zapewne zarejestrowany z naruszeniem praw autorskich ale ... w niesamowitej jak na tamte czasy jakości. Nagrania dokonano z wykorzystaniem 20-u mikrofonów rozmieszczonych na, przed i nad sceną, przypominam że to także tańce i objąć to wszystko to nie lada sztuka. Nie było żadnych prób, tyle co testowanie mikrofonu i sprzętu przed koncertem. Sygnał docierał do konsolety, był zmiksowany przez dźwiękowca, etatowego pracownika Sali Kongresowej i został nagrany na magnetofonie Studer A80 z prędkością 7,5 ips (19,05 cm/s). Zapytałem dlaczego nie w 15 ips? Bo chciano go słuchać w domu (sic!). W zeszłym roku materiał ten, prawie 2 godziny, został przegrany na rzeczonym ReVoxie PR99 na taśmę Ampex 641 w prędkości 15 ips (2 szt). I tą własnie kopię mam w rękach i z tego magnetofonu na którym została nagrana (stan idealny, głowice miód malina) dokonałem wczoraj kopii na mojego Otari na taśmę BASF LGR50 w dbx I z prędkością 7,5 ips. Do tego dokonuję własnie zgrania materiału do domeny cyfrowej w 24bit/96kHz przez mojego Apogee.

 

I co z tego zapytacie? Zapewne nic poza tym, że koncert jest niewiarygodnie fantastycznie nagrany. Przypominam, że w tamtych czasach o stereo jeszcze mało kto w Polsce słyszał. Purystycznie bez żadnych equalizacji i korekcji na stole mikserskim. Jak weszło tak wyszło. I brzmi rewelacyjnie i jest znakomicie wyrysowany na scenie. Do tego jak tupną na scenie albo strzelą z bicza to chałupa sie trzęsie.

Mam nadzieję, że odwiedzający mnie czasem miniabyr, benpe czy peezeet będą mili okazje posłuchac i ocenić, szczególnie miniabyr z jego doświadczeniem realizatorskim.

 

Na pewno podczas nadchodzących Świąt Wielkanocnych zrobię moim rodzicom niezwykłą przyjemność i przeniosę ich w czasy ich młodości i rozrywki.

 

Pozdro

Muszę przewietrzyć mój system…

Link to comment
Share on other sites

Witam,

 

przez chwilę zastanawiałem się gdzie umieścić ten temat, na pierwszy rzut oka bardziej pasowałby dział o muzyce. Ale ... źródło pochodzenia materiału sprawia, że temat wylądował tutaj ... w analogu. Do rzeczy.

 

Podczas finalizowania transakcji zakupu ReVoxa PR99 dla mojego sąsiada wpadł nam w ręce "prawie master" niepublikowanego nigdzie koncertu popularnego Mazowsza czyli w pełnej nazwie Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca "Mazowsze" im. Tadeusza Sygietyńskiego (PZLPiT "Mazowsze"). Jeśli wierzyć wikipedii to nigdy nie ukazała się żadna płyta z zarejstrowanym koncertem:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą ) .

 

Muzyka raczej nie z mojej bajki, pamiętam jak w dzieciństwie katowano mnie tym i w radio i w telewizji, a starsze pokolenie mojej rodziny z wypiekami na twarzy nie mogło oderwać się od ekranu. Od wczoraj katuje siebie i zonę Przeleciał ptaszkiem czy Dzieweczką do laseczka i mały sentyment jest. Ot przypomnienie dzieciństwa ale ... nie tylko. Koncert został nagrany w Sali Kongresowej w Warszawie pod koniec lat 70-ych. Być może w archiwach obiektu znalazły by się jakieś szczegółowe dane, może ktoś ma dojście niech poszuka. Oczywiście wg. dzisiejszych standardów koncert został zapewne zarejestrowany z naruszeniem praw autorskich ale ... w niesamowitej jak na tamte czasy jakości. Nagrania dokonano z wykorzystaniem 20-u mikrofonów rozmieszczonych na, przed i nad sceną, przypominam że to także tańce i objąć to wszystko to nie lada sztuka. Nie było żadnych prób, tyle co testowanie mikrofonu i sprzętu przed koncertem. Sygnał docierał do konsolety, był zmiksowany przez dźwiękowca, etatowego pracownika Sali Kongresowej i został nagrany na magnetofonie Studer A80 z prędkością 7,5 ips (19,05 cm/s). Zapytałem dlaczego nie w 15 ips? Bo chciano go słuchać w domu (sic!). W zeszłym roku materiał ten, prawie 2 godziny, został przegrany na rzeczonym ReVoxie PR99 na taśmę Ampex 641 w prędkości 15 ips (2 szt). I tą własnie kopię mam w rękach i z tego magnetofonu na którym została nagrana (stan idealny, głowice miód malina) dokonałem wczoraj kopii na mojego Otari na taśmę BASF LGR50 w dbx I z prędkością 7,5 ips. Do tego dokonuję własnie zgrania materiału do domeny cyfrowej w 24bit/96kHz przez mojego Apogee.

 

I co z tego zapytacie? Zapewne nic poza tym, że koncert jest niewiarygodnie fantastycznie nagrany. Przypominam, że w tamtych czasach o stereo jeszcze mało kto w Polsce słyszał. Purystycznie bez żadnych equalizacji i korekcji na stole mikserskim. Jak weszło tak wyszło. I brzmi rewelacyjnie i jest znakomicie wyrysowany na scenie. Do tego jak tupną na scenie albo strzelą z bicza to chałupa sie trzęsie.

Mam nadzieję, że odwiedzający mnie czasem miniabyr, benpe czy peezeet będą mili okazje posłuchac i ocenić, szczególnie miniabyr z jego doświadczeniem realizatorskim.

 

Na pewno podczas nadchodzących Świąt Wielkanocnych zrobię moim rodzicom niezwykłą przyjemność i przeniosę ich w czasy ich młodości i rozrywki.

 

Pozdro

No nie tak do konca z tym stereo?

W 1976r byla juz kwadrofonia u nas w Polskim Radiu.

wiec jak na koniec lat 70tych to nie taka rewelka,

w sumie ciekawe

Link to comment
Share on other sites

No nie tak do konca z tym stereo?

W 1976r byla juz kwadrofonia u nas w Polskim Radiu.

wiec jak na koniec lat 70tych to nie taka rewelka,

w sumie ciekawe

 

W Polskim Radio to może tak ale nie w domu u robotnika Jana Kowalskiego. ZK120, czasem 140T i MK2500 to był szczyt techniki i marzenie Polaków.

 

Pozdro

Muszę przewietrzyć mój system…

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.