Jump to content
IGNORED

Klub użytkowników Loricraft, Keith Monk, Source Odyssey


blacksaint

Recommended Posts

Zakładam ten wątek w związku z dyskusją jaka wywiązała się w innym miejscu. Informacje zgromadzone tutaj

być może przydadzą się użytkownikom urządzeń w/w firm i nie tylko.

 

Używam najwyższego obecnie modelu PRC-4. 70% mocniejsza pompa w stosunku do trójki.

Płyn nakładam ręcznie. Decyduję jaką miksturę i w jakiej kolejności użyć. Miałem obawy. Wbrew pozorom to jest plus i nic się nie rozlewa, nie chlapie, przy odpowiedniej wprawie oczywiście. Rozważałem zakup Source odyssy MKV, który niestety jest głośniejszy i aplikuje płyn automatycznie, co jest mimo wszystko utrudnieniem, ale to wychodzi w praktyce.

Ręczne nakładanie pozwala na aplikację płynów w kontekście stopnia zabrudzenia płyty.

Firmowa szczoteczka Lori do dystrybucji płynu jest wg mnie za twarda, lepszy jest szeroki pędzel nylonowy.

 

2. Lori to najcichsza myjka na rynku. Jakość wykonania jest rewelacyjna. Serwis obejmuje 5 lat gw. ale takiej potrzeby raczej nie będzie.

Mogę myć i słuchać jednocześnie. To zdecydowało o jej wyborze.

PRC-4 pozwala rozprowadzać płyn w dwóch kierunkach na bardzo dużych obrotach. Zanim go rozprowadzę używam urządzenia usuwającego ładunki statyczne.

To powoduje zmniejszenie napięcia powierzchniowego i efektywniejszą penetrację rowka, przy użyciu bardzo słabego roztworu płynu 2ml L'Art du Son na 100ml wody do iniekcji.

 

3. Płyta po umyciu jest idealnie sucha. Wynika to z olbrzymiego podciśnienia i wydajności zbierania płynu z powierzchni. PŁYN JEST ZBIERANY PUNKTOWO,

na powierzchni o obszarze ok. 3 cm średnicy. Przynajmniej takie "kałuże" zbierał mi bez problemu.

To olbrzymia zaleta takich myjek jak Source Odyssey, Keith Monk i Loricraft.

Ramię ze szczotką "przykłada nacisk" z jednakową siłą niezależnie od pofalowania płyty i tu jest problem. Problemem jest

stopień ssania wynikający z budowy. Końcówka zawsze pracuje słabiej niż szczelina bliżej mocowania.

Wadą myjek posiadających szczotki jak Matrix, Hannl jest to, że zbierają płyn w sporej odległości od płyty i jakakolwiek krzywizna winyla powoduje, że

płyn jest zbierany nierównomiernie.

 

4. Loricraft nie wymaga stosowania mocnych płynów, gdyż z mojego doświadczenia wynika, że najważniejsze jest wydajne zbieranie

i odprowadzanie syfu. Szczotki, paski używane w ssących ramionach niestety ponownie dystrybuują syf na myte płyty, bo mimowolnie

mają kontakt z brudnym płynem. W Loricraft, brudny odcinek nylonu - 5mm trafia do słoika ze szlamem,

cała szpula jest bardzo wydajna, nowa strona wymaga obrócenia wrotka z nylonem o 5mm.

Woda do iniekcji z niewielkim dodatkiem L'art du Son spokojnie usuwa normalne zabrudzenia.

Płyta jest sucha, i gotowa do odtwarzania, choć ja sam pozwalam jej dojść do siebie i pakuję w nową koszulkę.

Odtwarzanie powinno się odbyć po kilkunastu godzinach od mycia.

Nie widzę potrzeby używania dodatku Izopropylu, w przypadku normalnych płyt, chociaż brak kultury winyla zrobił swoje i w Polsce pewnie się przydaje.

Raczej nie kupuję płyt w kraju, w związku z tym.

Po kilku myciach nadmierna ilość Izopropylu w miksturze powoduje szarzenie winyla. Bez sensu. Jest zbyt agresywny wg mnie.

 

5. Uważam, że lepiej nie myć płyt niż robić to niechlujnie. Najgorszy jest zbyt gęsty płyn i słabo ssąca myjka, szlam który zalega w rowkach po pewnym czasie

klei się do igły Ile razy miałem nieprzyjemność odtwarzania niedokładnie umytych płyt gdzie pod koniec igła ma kulkę śniegową.

Cały ten szlam np. z Knosti maskuje trzaski, i daje wrażenie większej czystości winyla. Ot cała tajemnica.

Szmatka zwilżona roztworem izopropanolu jest skuteczniejsza, bo alkohol pracuje krótko i szybko odparowuje.

 

Uważam, że lepiej zainwestować w rolkę Nagaoki i urządzenie usuwające ładunki jak Destat niż w tanią myjkę, która robi więcej złego niż dobrego.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Tomasz, nie przeszkadza mi to, mam tego świadomość.

Ilu ludzi zadało sobie trudu by sprawdzić co w rowku piszczy? Ile na tym forum jest bezsensownego bicia piany, spekulowania,

żonglowania argumentami z netu, potyczek na filmiki z jutuba, ocen sprzętu na podstawie takowych,

obrzucania się błotkiem, głupiego szpanu. Może wreszcie czas na bardziej merytoryczne wątki?

Oto zdjęcie uszkodzeń pow. winyla. i rowki po umyciu.

Mycie nie jest panaceum na wszystko.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

post-51444-0-34522200-1389018621_thumb.jpg

post-51444-0-28310800-1389018689_thumb.jpg

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Guest GratefullDe

(Konto usunięte)

Witam

Koncepcja, jaka przyświecała twórcom tegoż urządzenia, jak najbardziej trafia do mnie. Jest to coś odmiennego od "tradycyjnych" myjek. Natomiast cenowo jest to mało akceptowalne.

Ciekawe natomiast jak by porównać funkcjonalność Loricrafta z np. Clearaudio Double Matrix - podobnej półki cenowej.

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Loricraft

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Keith Monk/ Source Odyssey

post-13822-0-42949500-1389020898_thumb.jpg

 

post-13822-0-57551400-1389020825_thumb.jpg

 

post-13822-0-80444800-1389020826_thumb.jpg

 

post-13822-0-91302300-1389020823_thumb.jpg

 

Dodam tylko że fotki z internetów trochę zszokowały mnie słoiki w środku jak na cenę tych wynalazków :D

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

There is no dark side in the moon, really. As a matter of fact it's all dark

Link to comment
Share on other sites

Guest masza1968

(Konto usunięte)

trochę zszokowały mnie słoiki w środku

A mnie bardziej lampy. To chyba myjka dla mnie :)

Link to comment
Share on other sites

 

Dodam tylko że fotki z internetów trochę zszokowały mnie słoiki w środku jak na cenę tych wynalazków :D

Kurde, słoiki po drzemie w myjce za tysiące dolarów :))) Na tzw. zachodzie chyba też tę reklamę widzieli - "...trza mieć fantazję, dziadku!..."

Link to comment
Share on other sites

W ramach wyjaśnień fotka pochodzi z jakiegoś pokoju odsłuchowego podczas targów odziwo CES

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

There is no dark side in the moon, really. As a matter of fact it's all dark

Link to comment
Share on other sites

Kurde, słoiki po drzemie w myjce za tysiące dolarów :))) Na tzw. zachodzie chyba też tę reklamę widzieli - "...trza mieć fantazję, dziadku!..."

 

No niestety, też byłem zawiedziony, słoik, szczelnie zakręcony? Łatwy do umycia i wymiany?

To zbyt prostackie, powinni co najmniej dorzucać hemetyczne jajka Faberge, by zadać szyku i postawić myjkę obok telewizora.

Standardem byłyby przynajmniej firmowo pakowane płyny do mycia w jednorazowych opakowaniach, to tak fajnie, profi by wyglądało i dawało po kieszeni jak trzeba.

No przynajmniej system doprowadzający wodę jak w wypasionych lodówkach nie robiłby wstydu, kranówka zawsze taniej wychodzi od aptecznego baxtera,

a złocony wężyk odprowadzający wodę do kibla to już must have w tej cenie.

 

Lamp tam nie ma, a szkoda, bo na NOS-ach myjka myłaby jeszcze lepiej podejrzewam, ale cóż, zdjęcie nie kłamie,

są pudełka, są lampki na pokładzie, to pewne ;)

Link to comment
Share on other sites

Eee, tak źle na pewno nie jest. Jakby był szczelnie zakręcony, to by go rozsadziło w czasie mycia płyt. Zakręcony był szczelnie jak był w nim dżem :)

Pozdro,

Yul

 

Strzelasz ślepakami... Przecież ten słoik jest po to, żeby gromadzić w nim dżem z różnych talerzy i myjek, które tak pięknie zaklejają rowki,

do tego dochodzi puszek-okruszek, chleb powszedni na winylu, paprochy różnej proweniencji z całego świata i masz dżem, w szczelnie zakręconym słoiku.

Dlaczego? Po nitce do kłębka dojdziesz do tego, ale tylko do tego poziomu wyznaczonego przez naklejkę. Tak się nabija ludzi w słoik a nie w butelkę po łiskaczu.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Strzelasz ślepakami..

Jak sobie życzysz kolego. Widocznie tylko dla szlachetnie urodzonych i jaśnie oświeconych jest taka technologia słoikowa, hehe. Ja tam swojego niemieckiego wyjca trzymam pod kluczykiem w szafce, płyty mi myje od kilku lat nie gorzej niż tobie, co byłbym w stanie łatwo udowodnić fotografując umytą płytę obiektywem z super-makro, lecz nie mam takowego. Nigdy mi do głowy nie przyszło ozdabiać pokoju myjką, szczególnie taką za kilka tysięcy dolarów ze słoikiem po ogórach :) Obawiam się o zdrowie gości - niechybnie poumieraliby ze śmiechu...

Pozdro,

Yul

Link to comment
Share on other sites

>Yul

Słuchaj, narobiłeś Kolego bydła w wątku Peezeta, nie musisz robić tutaj. Nie wiesz jak coś działa, to się pytaj, a nie rób z siebie i ze mnie głupka, bo nie po to jest ten wątek. Ja się nie mam zamiaru z Tobą licytować, dowartościowywać, nie zapraszałem Cię tutaj i nie nabijam się z nikogo, kto używa tańszy lub droższy sprzęt. Cena budzi największe emocje jak widzę. Chciałem przybliżyć urządzenie na temat którego pojawiło się sporo spekulacji w innym wątku, to dostaję w dupę od Polactwa, i piszą mi, że zrobiłem sobie cytat " Z du..y garaż bo kupiłem słoiki za 15kzł. To jest po prostu żenujące i wku.... bo pokazuje, że to forum zawsze będzie grzęzło w chamstwie, zazdrości, złośliwości i przeciętności. Masz problem ze słoikami pisz do Niemca, który dał się nabić w słoiki. Jego recenzja jest krótsza od mojej. Gość niemieckich myjek poza glassem nie używa. Może Tobie wyjaśni dlaczego zrobił sobie garaż z d... kupując angielskie słoiki za 15k. Jak widać kasy mu nie brakuje.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

ps. Foty strzelałem mikroskopem USB. Przydaje się przy ustawianiu wkładki. Nie sądzę bym o tym kiedykolwiek napisał na tym forum, z przyczyn oczywistych.

Zero merytoryki.

Link to comment
Share on other sites

i zrobisz nam tym nienapisaniem wielką krzywdę...

 

Yul,

 

Jak nie masz nic do powiedzenia w temacie, to nic nie pisz i skończ z tymi swoimi mądrościami ludowymi. Nikt cię nie zaprasza do wypowiadania się w kwestiach, o których nie masz pojęcia. Kolega blacksaint pisze o ciekawych rzeczach, a Ty - nie mając nic do powiedzenia w temacie - na siłę chcesz zaistnieć i piszesz jakiś bzdury. Daj sobie spokój.

Link to comment
Share on other sites

mam myjkę Loricrafta - rzeczywiście urządzenie jest bardzo OK, chociaż ja mam bodajże podstawową wersję i z tym słuchaniem w trakcie czyszczenia to bym nie przesadzał - fakt, że jak używałem NittyGritty to buczało tak głosno jak odkurzacz Zelmer, z Loricraftem mozna spokojnie czyścić w godzinach wieczornych, w nocy, nikogo nic nie budzi, nawet dziecka za ścianą ;) ale w wieczonym odsłuchu to jednak by przeszkadzało ;))))

 

jedna rzecz tylko mnie trapi - jak kurcze załozyć kolejną rolkę tej nitki jak obecna mi się skończy ;))))

W końcu ten cały audiofilizm to i tak hobby jak każde inne - chociażby kolekcjonowanie lalek Barbi. Co kto lubi ;)

Link to comment
Share on other sites

Adam,

nie stałem jeszcze przed tym zadaniem, bo ta szpula jest naprawdę wydajna, ale sprawa jest prosta. Wiążesz końcowy odcinek starej z początkiem nowej szpuli. Dobry będzie niegruby, marynarski węzeł.

Jak oceniasz manualne nakładanie i rozprowadzanie mikstury?

Link to comment
Share on other sites

Loricraft mi kiedyś podesłał manual jak nową rolkę nałożyć i nic o węźle tam nie było - wydaje mi się, że węzeł by nie przeszedł przez ssawkę niestety....

 

dla mnie manual jest OK, tym bardziej że w normalnych warunkach trwa to kilka-kilkanaście sekund na stronę

W końcu ten cały audiofilizm to i tak hobby jak każde inne - chociażby kolekcjonowanie lalek Barbi. Co kto lubi ;)

Link to comment
Share on other sites

Moja procedura wygląda tak:

Usuwanie ładunków elektrostatycznych z płyty, talerza myjki itd. Uważam, że to jest klucz do efektywnego mycia płyt, co mogę stwierdzić na podstawie weryfikacji

mikroskopowej. Mam urządzenie, które stawiam w rogu Loricrafta i dzięki niemu nie widzę sensu w stosowaniu mocnych fluidów, długiego czasu pracy płynu na winylu,

mozolnych procedur powtarzanych po kilka razy czy zakupu magicznych, egzotycznych płynów.

Trzeba pamiętać, że nawet woda może powodować odrywanie się drobnych cząsteczek winylu.

Nie jestem z tego powodu zwolennikiem myjek ultradźwiękowych.

Nie zalecam mycia starych, kolorowych winyli bo mogą mieć dodatek czegoś co spowoduje uszkodzenie w kontakcie z fluidem. Zdarzyło mi się "załatwić" stary, japoński red vinyl.

Nakładam płyn ręcznie przy pomocy nylonowego pędzla, po każdej płycie wypłukuję go w wodzie lub w roztworze fluidu z małą ilością izopropanolu.

Z tego powodu uważam, że stosowanie ramion ze szczotkami lub welurowymi paskami jest bardzo kłopotliwe,

bo trzeba je dość często czyścić i konserwować. Zbierają syf i rozprowadzają ponownie.

Mam osobny słoiczek z mocniejszą miksturą, gdy widzę, że potrzebna będzie mała interwencja alkoholu.

Zamoczenie w nim pędzla i rozprowadzenie płynu na zmiękczonej powierzchni tuż przed odsysaniem załatwia sprawę.

Kiedyś stosowałem po mocniejszej miksturze odsysanie i aplikację czystej wody do iniekcji.Tak robi wielu ludzi,

wieloetapowo myjąc płyty. Obecnie tego nie robię, ale musżę podkreślić, że kupuję zadbane płyty.

Nie mam żadnych smug, po prostu lusterko na nietłoczonych obszarach.

Przejazd ramienia przy odsysaniu płynu od krawędzi 12'' płyty do etykiety trwa na myjce PRC-4 1 min. 10 sekund.

Czasami przykładam kawałek bawełny do kręcącej się krawędzi płyty by zebrać ewentualne resztki płynu.

Przy uważnej aplikacji i rozprowadzaniu nie jest to konieczne. Bardzo ważna jest dokładność i aplikowanie

rozsądnej ilości płynu co przychodzi z czasem.

Przekładanie płyty wiąże się z przedmuchaniem talerza destatem lub szczoteczką węglową.

Płyta jest absolutnie sucha. Nigdy nie zdarzyły mi się jakieś niespodzianki o jakich ludzie piszą w kontekście innych produktów.

Płyta zanim trafi do nowej koszulki ma czas na "dojście" i odparowanie ewentualnych resztek wody na krawędzi.

Trwa to tyle co pełny cykl mycia kolejnej płyty. Ok. 4 minuty. W ciągu godziny na luziku myję około 10 płyt.

Z mojego punktu widzenia zakup myjki ma sens gdy zależy nam na długim życiu i komfortowej pracy

igieł w naszych wkładkach.

Największy problem sprawiają współczesne tłoczenia w papierowych koszulkach. By ich nie porysować wyjmując, muszę walczyć destatem,

wdmuchując powietrze, a mycie jest konieczne, gdyż w rowkach jest dużo papierowego pyłu. To jest paradoks.

Zauważyłem, że pewne tłoczenia z przeszłości nie wymagają mycia, czyszczenia, nie łapią cząstek, bardzo ciekawe.

Jest to z pewnością związane ze składem winylu, genialne są pod tym względem płyty z klasyką wytwórni Italia, HM, natomiast nie cierpię większości

tłoczeń Philipsa.

Link to comment
Share on other sites

Guest GratefullDe

(Konto usunięte)

Bardzo fajny opis. Piszesz o przedmuchaniu destatem. A co to jest? Szczerze mówiąc nie spotkałem się z czymś takim jeszcze.

Mam urządzenie, które stawiam w rogu Loricrafta i dzięki niemu nie widzę sensu w stosowaniu mocnych fluidów

o czym mowa?

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Dzięki, używam produktu usuwającego ładunki statyczne f-my ion systems, zasilanego akku 24VDC. Jest to rzecz montowana na maszynach, mocno dmucha, poręczna.

Audiofile kupują destat np. Furutecha, jest też Orb, to poręczne klocki zasilane bateryjnie 4xAA.

Nie polecam chińszczyzny z allegro jonizującej powietrze.

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Guest GratefullDe

(Konto usunięte)

Dzięki, używam produktu usuwającego ładunki statyczne f-my ion systems, zasilanego akku 24VDC. Jest to rzecz montowana na maszynach, mocno dmucha, poręczna.

Audiofile kupują destat np. Furutecha, jest też Orb, to poręczne klocki zasilane bateryjnie 4xAA.

Nie polecam chińszczyzny z allegro jonizującej powietrze.

pozdrawiam

 

Dzięki za info, już wiem o co biega, kiedyś czytałem o tym urządzeniu Furutecha. Cena, cena, cena.... tanie nie jest. Pytanie na ile niezbędne. Używam L'ART DU SON i nie narzekam na ładunki po myciu tym specyfikiem.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.