Jump to content
IGNORED

Celibidache


Mars

Recommended Posts

Wszystkim zainteresowanym sztuka dyrygowania polecam nowa serie EMI z nagraniami, moim zdaniem, ostatniego z wielkich dyrygentów. Nowa seria obejmuje niepublikowane nagrania min: Wagnera - uwertury, Bacha - Msza h-moll !!!!!!!!!!!!! genialna, Debussy, uwertury do oper wloskich, Mozarta - Requiem, Szostakowicz i inne. Polecam goraco nagrania tego artysty, prowadzi orkiestre w jedyny i wlasciwy dla siebie sposob. Dodatkowym smaczkiem jest to, ze nagrania dokonane zostaly w latach 90 i brzmia bardzo dobrze. Wada: plyty sa drogie.

Dodam jeszcze, ze box ze "starej" serii znajduje sie na Gigancie w bardzo dobrej cenie 150 zl za 10 cd Beethoven i Brahms.

Uprzedzam jenak, ze dyrygowanie Celibidache to cos szczegolnego i jesli nie znacie zadnych jego nagran to proponuje najpierw posluchac czegos na probe. Cecha szczegolna wszystkich wykonan Celibidache jest bardzo wolne tempo i transowy charakter muzyki. Z uwagi na odmiennosc wykonan lepiej sie przekonac czy odpowiada wam ten rodzaj grania, zanim podejmie sie decyzje o zakupie calego boxu.

[obrazekLUKASZ-245617_1.jpg] [obrazekLUKASZ-245617_2.jpg]

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

post-243-100000374 1170263591_thumb.jpg

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Uwielbiam Celibidache. Msze h-moll juz mam - rewelacja. Nie koniecznie muzyczna, ale "energetyczna", to ma naprawde cos wspolnego z medytacją. Szykuj sie jeszcze na Requiem (przesulachem w sklepie) - genialnie monumentalne, powolne do granic wytrzymalosci. Niestey przegapilem Brucknera w jego wykonaniu!!!Zdaje sie, ze jest tez Szecherezada - ciekawe, jak to zagral.

I pytanko bardzo dla mnie wazne - na jakim sprzecie ta muzyka zabrzmi szczegolnie dobrze. Ostatnio biegam po sklpach i nic w rozsadnej cenie mi nie podchodzi. Pozdrawiam.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Jesli interesuje cie jakas wymianka... odezwij sie prosze na gg 87154 lub [email protected]. Mam zarowno Brucknera: symfonie i msze f moll jak i Mozarta Requiem, troche Beethovena, Debussego, Brahmsa itd slowem jest w czym wybierac.

Jesli chodzi zas o wykonania Brucknera to przeszly juz one do legendy, ja stawiam je na równi z Furtwanglerem i genialną IX Waltera.

Nagrania sa bardzo przestrzenne, selektywne i naturalne. Wszystkie, ktore mam dokononane zostały w czasie koncertow. Orkiestra z Monachium to byla w tym czasie chyba jedna z nalepszych orkiestr swiata i bardzo dobrze sie stalo ze te nagrania ujrzaly swiatlo dzienne. Celibidache przez calą swoja kariere nie zgadzal sie na publikowanie swoich nagran koncertowych, nie mowiac o dokonywaniu ich w studio. Dopiero pierwsza seria EMI byla zdaje sie autoryzowana przez starego dyrygenta, natomiast ta msza i inne nowo wydane to juz zdaje sie... dzialanosc rodziny zmarlego, ktora postanowila troche zarobic na jego nagraniach... i chwala im za to. O mszy h-moll przez cale lata krazyly legendy, ktos kiedys wydal jakiegos pirata, ale nie wiedzialem kto i kiedy.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

tylko raz próbowałem Celibidache - chciałem kupić kolejne wykonanie mojej ulubionej 8 symfonii Beethovena.

Zupełnie mi to granie nie podeszło - bez życia. Orkiestra mułowata, brakowało mi tego rozmachu, energii, dynamizmu, szybkości - przecież ta muzyka nie jest martwa...

Wolne tempa tylko były OK :-)

Może innych dyryguje inaczej.

de gustibus non est disputandum

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

rozpocząłem podziw dla Celib. od "obrazków z wystawy" rozciagniete, ale jak to mówia na filmach "to działa". Oczywiscie box z Brucknerem. Teraz trochę taniej w DG.

Osłuchałem też ciekawy boksik z Cetry - jakieś pirackie nagrania, trochę wczesniejsze, ale sa smakowite kąski.

Ogólnie kolejny z drugiego szergu, który nagle okazuje się mistrzem równym najwiekszym.

Czy to prawda, że zbiory fonograficzne możemy podziwiac dzięki merkantylnemu talentowi potomków Celib.?

Widziałem też w sklepie "requiem" Verdiego. mam na to ochotę. Ale ceny sa wysokie.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Gutten:

nowy box jest juz w sprzedazy, ale drogi on jest strasznie. Widzialem go w MM, napewno jest w ofercie Giganta.

 

papkin:

Na rynku obok znakomitej serii EMI z lat 80 i 90 istanieja nieliczne starsze nagrania. Box z Brucknerem o ktorym wspominasz to ngrania DG z orkiestra zdaje sie ze Stutgartu z lata 60 oczywicie takze koncertowe. Cetra wydala kilka bardzo ciekawych rejestracji min: Strawinski, mam takze swietne nagranie VII symfonii Szostakowicza z Berlinska filharmoniia z 1946 r. To nagranie na ktore szczegolnie warto zwrocic uwage z kilku powodow. Przede wszystkim to swietne wykonanie, orkiestra "Furtwanglera" w swojej dobrej formie. Celibidache byl asystentem Furtwanglera w Berlinie i zdaje sie byl typowany na sukcesora po jego smierci. W 1946 kiedy Furtwangler mial Z.D.O.S (Zakaz Dyrygowania Orkiestrami Symfonicznymi) z powodu swojej przeszlosci, orkiestra i jej poziom zostal powierzony wlasnie Celibidache. Po zakonczeniu prac komisji denazyfikacejnej i przywroceniu Furtwanglera do pracy Celibidache zdaje sie zostal w Berlinie az do do jego smierci. Nigdy nie darowal Berlinowi wyboru Karajana na stanowisko szefa orkiestry i szczerze go nie znosil.

 

Mahler:

Jak kiedys juz wspominalem tempo nie jest kluczowa kwestia dla mnie w muzyce. Wykonania Celibidache sa wolne, ale dzieki wewnetrznemu napieciu i jeszcze kilku elementom wydaja sie ...szybsze niz sa w istocie. Kiedys widzialem film o dyrygencie w ktorym wypowiadajac sie o roznych aspektach muzyki mowil on, ze najwazniejsze w muzyce jest znalezienie punktow kulminacyjnych, dzieki ktorym mozna budowac wykonanie utworu na napieciach i ich rozladowywaniu. Ten element uwazam za kluczowy w jego wykonaniach. Oczywiscie ten sposob prezentacji muzyki moze wielu osobom nie odpowiadac i wiem ze część melomanow drazni wlasnie jego powolnosc, tak jak czesc osob nie znosi Goulda (dziwne, ale głownie kobiety). Uwazam ze nagrania Celibidache sa duzym testem dla sprzetu grajacego, poniewaz brak zycia i mułowatosc o ktorej wspomniales moze wynikac z tego, ze u Celibidache bardzo wiele dzieje sie na drugim planie i tam gdzie inni ochoczo gnaja do przodu on wydobywa jakies altowki, czy inne klarnety. Zeby to uslyszec trzeba miec naprawde dobry sprzet. Oczywiscie moze byc i tak, ze on ci sie poprostu nie podoba i juz. Nie zamierzam z tym dyskutowac. Kazdy ma prawo do wlasnych sympatii.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

mars:

bardzo trafna opinia, szczególnie ta o relacji sprzętu do koncepcji Celibidache. Slucham na Harbeth-ach, dla wielu mułowatych, ale dzieki temu te szczególy o których mówisz są bardzo wyraźne. A co sądzisz o symfoniach Brahmsa z 1960, są w boksie Cetry?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Niestety mam tylko symfonie Brahmsa z serii EMI z lat 80-tych. Lubie sluchac wszystkiego, czego dotknął Celibidache. Brahms jest bardzo dobry, nie jest moze tak transowy jak 8 Brucknera, gdzie jedna czesc trwa 35 minut, ale rozbicie na "atomy" tej muzyki bardzo jej sluzy, zwlaszcza lubie 1 symfonie z tym niesamowitym dysonansowym miejscem w 2 czesci (choc akurat to miejsce najlepiej gra Bernstein, ale tylko to miejsce).

Dodam jeszcze jedna rzecz, wazna moim zdaniem, muzycy w monachijskiej orkiestrze... nie boja sie grac..., swoje partie wygrywaja z ostentacja i calkowitym przekonaniem. To ceche wlasciwa dla starych wielkich orkiestr Toscaniniego, Furtwanglera, Beechama, Reinera. Jak juz gram, to niech mnie bedzie slychac. Mieli za soba autorytet swojego szefa. We wspolczesnych orkiestrach z dyrygentami goscinnymi wszyscy graja, tak by sie przypadkiem nie wychylac, co sprawia, ze wiekszosc wykonan brzmi podobnie i trudno wychwycic jakies cechy szczegolne dla poszczegolnych orkiestr.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Szanowni Państwo! Celi oczywiście wielkim dyrygentem był, i to przez całe życie. W czasie tego życia jego styl zmienił się jednak diametralnie! Nagrania wydane przez Cetrę, albo jeszcze wcześniejsze, tuż powojenne z Berlińczykami, to zupełnie inny świat, niż seria ze Stutgartczykami wydana przez DG, i jeszcze różny od całego okresu monachijskiego, który podziwiać możemy na płytach EMI. Generalnie - od zawrotnych temp i takigoż dynamizmu (przypominam Beethovena granego i filmowanego na gruzach Berlina!) - stopniowe przechodzenie do temp skrajnie wolnych i introwertycznego budowania piętrzących się, falujących struktur, co tak niesamowicie zapiera dech w monachijskim Brucknerze czy Brahmsie (tu zwłaszcza moje ulubione Niemieckie Requiem). To tyle chciałem dorzucić tytułem wymądrzania się: nie ma jednego Celibidache.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

ciekawie byloby rowniez przyjrzec sie jego sztuce dyrygowania w kontekscie jego pogladow na sztuke, ktore w znacznej mierze byly ksztaltowane przez... buddyzm, badz co badz filozofie wewnetrznej glebi, ktora latwo znalezc w kreacjach celibidache. tak na marginesie - nie wydaje mi sie, zeby ta seria emi byla nowoscia. brucknera w interpretacji c. mam od kilku lat.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Tak jest, ten buddyzm, tak podkreślany w edycji EMI, też mu jednak przyszedł z czasem... co się słyszy. Ostatnio zaś wyszła kolejna seria nagrań, Bruckner faktycznie już pod koniec lat 90. się ukazał, wraz z Brahmsem, Wagnerem (jeden tytuł - wreszcie celna, a radośnie a ciężko podskakująca uwertura do Śpiewaków Norymberskich), Musorgskim, La Mer i jeszcze paroma innymi.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites
  • 4 weeks later...

Mars, dzięki za wątek!

Od soboty jestem sczęśliwym posiadaczem IV i V Beethovena!

Najbardziej zaskoczyło mnie drugie allegro z piątej. Jestem oczarowany.

Niesamowita muzyka.

 

Pozdrawiam serdecznie.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

nie wiem dlaczego, ale melomani na tym forum sa znacznie bardziej, hm..., sympatyczni:-) i pozbawieni tej audiofilskiej agresji, ktora, oczywiscie, nie jest obca melomanom, ale wystepuje w bardziej szlachetnej postaci, jezeli, rzecz jasna, agresja moze szlachetna. ale chyba moze:-)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Pawelo, jeśli podoba Ci się IV i V, koniecznie zaopatrz się w IX! To jest ta muzyka, która późnemu Celiemu najbardziej "leżała". Jedna z najpiękniejszych IX, stojąca w równym rzędzie obok Furtwaenglera (nota bene to przecież mistrz dla Celiego był) czy sędziwego, zbierającego się już do odejścia na lepszy świat (i z tej perspektywy już chyba dyrygującego) Boehma. No i jeszcze Bruckner, Bruckner, Bruckner - jedyny!

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Właściwie wszystko co znam... Brakuje mi III, V i VII Symfonii oraz Mszy. Mówię jednak o nagraniach późnych, z monachijczykami na płytach EMI. Wcześniejsze, wydane przez DG, są świetne, ale jednak tradycyjne, i tu przegrywają z innymi genialnymi interpretacjami. Weźmy dla przykładu IX Symfonię: Furtwaengler dał jej kreację, która określa chyba maksymalny wymiar dramatyzmu i nasycenia emocjonalnego jaki można osiągnąć w tej Symfonii. Tej sugestywnej potęgi wizji nie osiągają inni wykonawcy, choć często wielcy są i jak najbardziej godni słuchania, jak np. Jochum. Mieści się tu także Celibidache ze stuttgartczykami. Jednak w Monachium mamy już do czynienia z innym spojrzeniem: tam, gdzie wcześniej szukał łączenia dynamiki ze śpiewnością, teraz tworzy żywy ORGANIZM; gdzie dyrygował INSTRUMENTAMI, teraz dyryguje MUZYKĄ. Oczywiście mamy o wiele wolniejsze tempo - w ten sposób scherzo przestaje (wreszcie) ciężko podskakiwać, a staje się potężną konstrukcją. Różnica jednak uderza od samego początku, od wprowadzenia, od sposobu podania pierwszego tematu, który teraz staje się po prostu naturalnym oddechem... To muzyka hipnotyczna, której trzeba słuchać w skupieniu - bo inaczej się nie da; ona pochłania. Czy to zasługa zen i buddyzmu - prawdopodobnie po części tak, choć nie wiem, w jaki sposób się nimi Celi przejmował, jak go absorbował. Widzę natomiast, że jest to jego punkt dojścia na drodze, którą kroczył konsekwentnie od momentu, gdy po śmierci Furtwaenglera w BErlinie wybrano Karajana zamiast niego. Całym swoim dorobkiem, całą swoją anty-karierą zaczął dowodzić, że ma w pogardzie taką rywalizację i cały muzyczny rynek i przemysł. Stąd oczywiście brak nagrań oficjalnych, czyli komercyjnych, na które się nie godził. (Dodajmy, że EMI i DG nie mają w żadnym wypadku jego autoryzacji swoich serii, które nie bez kozery wydane zostały po śmierci dyrygenta - nagrania sprzedał jego syn, zaprzeczając życiowemu credo ojca; zresztą mimo wszystko na nasze szczęście) Wpisują się tu jego przemiany stylistyczne - od gigantycznego temperamentu stopniowe przechodzenie do kontemplacyjnej, buddyjskiej(?) medytacji.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

kebaP

teraz Twój zachwyt nad Brucknerem staje się dla mnie zroumiały ,choć jak mówią na "Kilerze" hipotetycznie. Mam Brucknera z DG a nie z EMI i ten z DG raczej nie powala. Ale nagrania, które słyszałem z monachijczykami: Beethoven, Musorgski są genialne. Będe jednak musiał zdobyć tego Brucknera z EMI.

Bardzo mi się spodobał znak zapytania przy przymiotniku "buddyjska". Wydaje się, że Celib. przeroczyłby pewne granice i bez zen-u. Chyba większy wpływ wywarło nie tyle odejscie od swiata mediów, co zaakceptownaie tego odejscia. Ale to tylko gdybanie.

A tak na marginesie Bruckner czy Mahler?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Male wyjasnienie: pierwsza seria nagran byl autoryzowana przez Celibidache, te nowe to juz dzialanosc rodzinna.

Odpowiadajac na pytanie: zdecydowanie Bruckner.

pozdrawiam

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Cieszcie się wsze ludy wielkością Celiego i sławę jego głoście! :)

 

Mars> mówisz o IX Brucknera z Reinerem? To istnieje takie nagranie?! Nie znam, a i w necie niczegom nie doszedł. Podziel się informacjami!

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Mars> mówisz o IX Brucknera z Reinerem? To istnieje takie nagranie?! Nie znam, a i w necie niczegom nie doszedł. Podziel się informacjami!

 

Pardonsik. Myslalem że mowimy o 9 Beethovena Ludwika Van. Jesli chodzi o 9 Brucknera to Celi jest swietny, ale chyba jednak Bruno Walter, przynajmniej jesli o mnie chodzi

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Mars >

Czy box z Brucknerem wydany przez DG ze stuttgartczykami bardzo ustępuje poziomem nagraniom EMI z monachijczykami? Ciekaw jestem Twojej opinii, o mało nie nabyłem box-u DG, ale mając w kolekcji 7 symfonię (EMI) zdecydowanie nastawiam się na poziom tej drugiej... rzecz w tym iż w pierwszym przypadku box jest dostępny, a o box-ie EMI mogę sobie tylko poczytać i pomarzyć... lub kompletowac pojedyńcze płyty...

Pozdrawiam

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Niestety nie mam Brucknera z DG. Cena boxu jest dobra, a Celibidache nie ponizej pewnego poziomu nie grał. Mam nagrania R. Straussa z DG i sa one bardzo dobre. Orkiestra ze Stuttgartu brzmi pieknie i gra na wysokim poziomi. Jesli interesuja cie nagrania EMI napisz do mnie na GG

pozdrawiam

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Celibidache a LISZT (?)

Nagrywał Liszta. Jakie miał, mógł mieć wyobrażenie o religijnej muzyce Liszta, utworach orkiestrowych, "Symfonii Faustowskiej"...

Ktoś z was słyszał takie nagrania Celibidache?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Ja nieststy nie mam zadnego nagrania Liszta z Celi. Prawde mowiac nigdy nie widzialem takiego nagrania w katalogu, co nie znaczy ze ono nie istnieje. Symfonia Faustowska jest w dobrym klasycznym nagraniu Bernsteina, ale jesli ktos moze zdobyc nagranie Horensteina to takze jest to cos godnego polecenia.

[obrazekLUKASZ-274182_1.jpg]

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites
  • Pokaż nowe odpowiedzi
  • Archived

    This topic is now archived and is closed to further replies.



    • Recently Browsing   0 members

      • No registered users viewing this page.
    ×
    ×
    • Create New...

                      wykrzyknik.png

    AdBlock blocking software detected!


    Our website lives up to the displayed advertisements.
    The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

    Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

     

    Registered users can disable this message.