Jump to content
IGNORED

Jakie są najlepsze według was wykonania muzyki klasycznej Karajana (szczególnie takie, które można zakupić w formie vinylu)?


Wodzisław_Świerk

Recommended Posts

Karajan w repertuarze romantycznym ma jeszcze jakiś sens. Karajan w repertuarze klasycystycznym to w tym momencie spora pomyłka i raczej tylko dla pasjonatów zagadnienia "jak dzisiaj nie powinno się grać Beethovena czy Mozarta".

Szanuję Twoje zdanie, ale według mnie np. późniejsze nagrania symfoniki Beethovena (może oprócz ,,Eroiki", której wolę nagranie z lat 60-tych) są najbardziej dojrzałymi i rewolucyjnymi nagraniami tego typu. Zapytam z czystej ciekawości: Jak dzisiaj powinno się grać Beethovena czy Mozarta?

Link to comment
Share on other sites

Szanuję Twoje zdanie, ale według mnie np. późniejsze nagrania symfoniki Beethovena (może oprócz ,,Eroiki", której wolę nagranie z lat 60-tych) są najbardziej dojrzałymi i rewolucyjnymi nagraniami tego typu. Zapytam z czystej ciekawości: Jak dzisiaj powinno się grać Beethovena czy Mozarta?

 

Właśnie. Wśród nagrań "tego typu" Karajan może i był rewolucyjny, ale pytanie co to ma wspólnego z faktycznym Beethovenem czy Mozartem? Widzisz... 20 lat pracy nad wykonawstwem historycznym i nauki o tym jak się grało i grać powinno muzykę okresu klasycyzmu czy baroku nie da się "schować pod poduszkę" i dzisiaj Karajan grający Vivaldiego to raczej pożywka dla pasjonatów... Karajana (bo z pewnością nie dla takich, którzy cenią muzykę Vivaldiego i sam Barok). Z Beethovenem i Mozartem podobnie. Grać się powinno tak, jak nagrał np. komplet symfonii Beethovena Immerseel, jak gra Mozarta Minkowski lub Bruggen. Dynamika, strój instrumentów u takiego Immerseela są znakomite, bo to po prostu orkiestra w pomniejszonym składzie i z instrumentami zbliżonymi do tego, jak wyobrażał to sobie kompozytor. W najliczniejszym składzie muzycy Immerseela liczą 27 osób, a osiągają dynamikę, precyzję, pracę z artykulacją i kolorystykę po prostu NIEOSIĄGALNĄ dla wielkich orkiestr-mastodontów jak Berlińczycy pod batutą Karajana. Dzisiaj nawet Rattle (obecny szef Berlińczyków) to rozumie i Beethovena jak i Mozarta nie gra jak grywało się "za Karajana". Pomniejsza skład, stosuje artykulację nie "w stylu Brahmsa", nie stosuje rozpisek/zmian na ogromny skład, które modyfikują oryginalną partyturę takiego Beethovena (jak robił to Karajan właśnie). Po prostu inne czasy. Kiedyś Karajan grał Mozarta jak Brahmsa, włącznie z "romantycznym" zacięciem. Dzisiaj to nie przejdzie. Inne czasy. Dyrygenci i najlepsze orkiestry są bardziej świadome.

Link to comment
Share on other sites

Karajan + filharmonicy berlińscy tworzyli wykonania "referencyjne" i tego żaden komentarz nie zmieni.

 

Dobrze to napisałeś. Tworzyli. W swojej epoce. Referencje się zmieniają (na wielkie

szczęście zresztą. Bez tego świat stałby w miejscu i nigdy nie byłoby nowej jakości).

Jeśli ktoś uważa że Berlińczycy pod Karajanem (jako zespół) grali lepiej w latach .60 czy .80

niż grają w tej chwili to chyba powinien postarać się posłuchać .. obiektywnie ;-)) (mam na myśli jakość instrumentów,

zgranie, technikę wykonawczą która poszła niesamowicie do przodu. Muzycy którzy grają teraz w topowych orkiestrach

filharmonicznych są technicznie niesamowici, a w instrumenty obecnych Berlińczyków Deutsche Bank (główny sponsor Berlińczyków) inwestuje

kolosalne sumy).

 

Prawda jest taka, że czasy się zmieniają i żaden komentarz wielbiciela "dyrygentów-dziadków" tego nie zmieni :-)

 

Ale oczywiście sentymentu i przywiązania do legendy i pomysłów Karajana nikt nikomu przecież nie broni. Ja też lubię sobie posłuchać Furtwanglera, ale przynajmniej nie wciskam nikomu że jego nagrania to "rasowy Mozart" czy "klasycyzm" ;-) Herr Karajan zresztą w pewnym momencie nagrywał już wszystko co się rusza i w ilościach takich, że dzisiaj takiej taśmowej roboty nawet Barenboim nie byłby w stanie obrobić. Włącznie z muzyką francuską, której Herr Karajan zupełnie nie łapał (wojskowy dryl nie pasuje do płynnej artykulacji i zabawy barwą jaka jest u Debussy'ego czy Ravela). Dlatego właśnie ów Debussy brzmi pod batutą Karajana dosyć..kuriozalnie :-) Ale jak się próbuje być specem od wszystkiego ..to wiadomo.jak wychodzi.

Link to comment
Share on other sites

Guest glazior

(Konto usunięte)

Karajan + filharmonicy berlińscy tworzyli wykonania "referencyjne" i tego żaden komentarz nie zmieni

Dodam od siebie że każdy z nas szuka i znajduje "swoje" najlepsze wykonanie danego dzieła i nic nikomu do tego.

Prawda jest taka, że czasy się zmieniają i żaden komentarz wielbiciela "dyrygentów-dziadków" tego nie zmieni :-)

Immerseel to - IMHO - może co najwyżej wyczyścić buty Karajanowi.

post-19474-0-31647200-1441318969_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Guest glazior

(Konto usunięte)

Poproś kolegę pawellt o real foto jego Karajanów Beethovena+Immortal.

Nie tylko on słynie na tym forum - klasyka - z merytorycznych wypowiedzi o płytach których nigdy nie trzymał w rękach.

Link to comment
Share on other sites

Poproś kolegę pawellt o real foto jego Karajanów Beethovena+Immortal.

Nie tylko on słynie na tym forum - klasyka - z merytorycznych wypowiedzi o płytach których nigdy nie trzymał w rękach.

 

Nigdy nie wypowiadałem się na temat płyt których nie posiadam. Ty masz zresztą jakąś manię tego "real foto". Już mi kiedyś

zarzucałeś że nie mam płyt z kwartetami Beethovena o których pisałem i wrzucałem ci przecież swoje real foto tych płyt. Sam napisałeś

wówczas "Ok. To mnie przekonuje". Nie kłam więc teraz, że piszę o płytach, których nie trzymałem w rękach. Mimo że jest rano i mam

pod ręką tylko tablet, wrzucam foto moich Karajanów i Immerseela. Jak będziesz chciał dodatkowe fotki moich płyt Bruggena czy

Furtwanglera z Beethovenem to daj znać, chętnie umieszczę. I nie obrażaj bezpodstawnie ludzi:

 

A tak na marginesie. Już chyba rozumiem dlaczego Ola w końcówce tego wątku:

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

wrzuciła w dyskusji w której się pojawiłeś foto swoich płyt z Mackerrasem, chociaż nigdy tego normalnie nie robi :)) No i ciekawe co ma zrobić dyskutujący z glaziorem klient np. hddtracks, który nie słucha płyt, tylko plików na dobrym DAC. A takich tu sporo na forum (ludzie odchodzą od płyt CD). Ma Ci robić zrzutki ekranu swojego konta na hdtracks z zakupionymi albumami flac i numerami zamówień? ;-)))

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

post-30298-0-16188100-1441345023_thumb.png

post-30298-0-07060100-1441345027_thumb.png

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Guest glazior

(Konto usunięte)

Włącznie z muzyką francuską, której Herr Karajan zupełnie nie łapał (wojskowy dryl nie pasuje do płynnej artykulacji i zabawy barwą jaka jest u Debussy'ego czy Ravela). Dlatego właśnie ów Debussy brzmi pod batutą Karajana dosyć..kuriozalnie :-)

Podaje na zdjęciu przykłady dzieł francuskich mistrzów muzyki , której Karajan nie umiał wykonywać i nie rozumiał [ w zaciszu domowym gdy odpoczywał Herbert rozmawiał wyłącznie po francusku]

Grzecznie Cię proszę abyś podczas swoich mądrych wypowiedzi podkreślał lub zaznaczał że jest to Twój punkt widzenia - wszelako gusty są różne a powyższe przykłady dwóch chyba największych francuskich dzieł operowych świadczą o infantylizmie niektórych Twoich wypowiedzi.

 

Jak będziesz chciał dodatkowe fotki moich płyt Bruggena czy

Furtwanglera z Beethovenem to daj znać, chętnie umieszczę.

Bynajmniej, rozmowa zahaczyła o wykonania z roku 84-85

Szanuję Twoje zdanie, ale według mnie np. późniejsze nagrania symfoniki Beethovena (może oprócz ,,Eroiki", której wolę nagranie z lat 60-tych) są najbardziej dojrzałymi i rewolucyjnymi nagraniami tego typu

Bądz do końca uczciwy i rzuć na audiostereo foty pozostałych symfonii z tego cyklu np.3,7,9

post-19474-0-50522800-1441352131_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Właśnie. Wśród nagrań "tego typu" Karajan może i był rewolucyjny, ale pytanie co to ma wspólnego z faktycznym Beethovenem czy Mozartem? Widzisz... 20 lat pracy nad wykonawstwem historycznym i nauki o tym jak się grało i grać powinno muzykę okresu klasycyzmu czy baroku nie da się "schować pod poduszkę" i dzisiaj Karajan grający Vivaldiego to raczej pożywka dla pasjonatów... Karajana (bo z pewnością nie dla takich, którzy cenią muzykę Vivaldiego i sam Barok). Z Beethovenem i Mozartem podobnie. Grać się powinno tak, jak nagrał np. komplet symfonii Beethovena Immerseel, jak gra Mozarta Minkowski lub Bruggen. Dynamika, strój instrumentów u takiego Immerseela są znakomite, bo to po prostu orkiestra w pomniejszonym składzie i z instrumentami zbliżonymi do tego, jak wyobrażał to sobie kompozytor. W najliczniejszym składzie muzycy Immerseela liczą 27 osób, a osiągają dynamikę, precyzję, pracę z artykulacją i kolorystykę po prostu NIEOSIĄGALNĄ dla wielkich orkiestr-mastodontów jak Berlińczycy pod batutą Karajana. Dzisiaj nawet Rattle (obecny szef Berlińczyków) to rozumie i Beethovena jak i Mozarta nie gra jak grywało się "za Karajana". Pomniejsza skład, stosuje artykulację nie "w stylu Brahmsa", nie stosuje rozpisek/zmian na ogromny skład, które modyfikują oryginalną partyturę takiego Beethovena (jak robił to Karajan właśnie). Po prostu inne czasy. Kiedyś Karajan grał Mozarta jak Brahmsa, włącznie z "romantycznym" zacięciem. Dzisiaj to nie przejdzie. Inne czasy. Dyrygenci i najlepsze orkiestry są bardziej świadome.

Wyczerpująca odpowiedź. Nie mam pytań ;)

Link to comment
Share on other sites

Podaje na zdjęciu przykłady dzieł francuskich mistrzów muzyki , której Karajan nie umiał wykonywać i nie rozumiał [ w zaciszu domowym gdy odpoczywał Herbert rozmawiał wyłącznie po francusku]

 

To że mówił po francusku nie oznacza automatycznie, że "czuł" francuskie podejście do muzyki. Posłuchaj sobie JAK dyryguje Debussim taki Monteux, a jak robi to Karajan. U Francuza masz płynną artykulacje, zabawę barwą, a u Karajana "wojskową precyzję" i niestety "sztywność" frazy. To nie jest francuskie podejście po prostu. Co nie zmienia faktu że komuś może się podobać. Mi nie musi.

 

Grzecznie Cię proszę abyś podczas swoich mądrych wypowiedzi podkreślał lub zaznaczał że jest to Twój punkt widzenia - wszelako gusty są różne a powyższe przykłady dwóch chyba największych francuskich dzieł operowych świadczą o infantylizmie niektórych Twoich wypowiedzi.

 

Oczywiste jest chyba, że jeśli wyrażam swoją opinię o jakimś dyrygencie, to jest to MÓJ punkt widzenia. Czyj inny miałby być? Pana Zdzisia z salonu Renault? ;-))

Poza tym zauważ, że ja podałem konkretne argumenty dotyczące techniki wykonawczej i napisałem DLACZEGO moim zdaniem Karajan nie jest najlepszym pomysłem na słuchanie muzyki okresu klasycyzmu.

Ty nie podałeś ŻADNEGO swojego argumentu, nie odniosłeś się do żadnej części moich argumentów, walnąłeś wyłącznie dziecinne "Immerseel to może Karajanowi buty czyścić" i piszesz mi o infantyliźmie wypowiedzi ??? :-) Serio nie zauważasz absurdalności i sprzeczności swojego zachowania? Mam prawo do własnego zdania i je uzasadniam. Ty zachowujesz się infantylnie, agresywnie i zarzucasz mi kłamstwo (jak z tymi płytami, gdzie po raz kolejny muszę ci udowadniać, że nie masz racji). Nie wnosisz IMHO NIC merytorycznego do wątku poza fotką swoich płyt i głupawymi tekstami na poziomie gimnazjum. Dorośnij do dyskusji na forum, bo póki co wyłącznie tu trollujesz. Odnoś się do argumentów w dyskusji, a nie stosujesz osobiste, nieuzasadnione wycieczki.

Link to comment
Share on other sites

Guest glazior

(Konto usunięte)

Moją merytoryczną odpowiedz masz jak w banku .

Wypowiadałeś się bardzo krytycznie i nader zdecydowanie na temat cyklu symfonii z lat 84-85 Karajana .

Ponawiam prośbę o jedno wspólne zdjęcie tego cyklu w tym pozostałych np.1,2,3,47,9 + Immortal.Przecież nie jest to chyba jakiś wielki problem dla Ciebie.

Link to comment
Share on other sites

Mam cały cykl poza Eroiką (kiedyś pożyczona, nigdy do mnie nie wróciła). Wrzucam foty pozostałych płyt. Nie wiem co masz na myśli pisząc "Immortal". Jeśli chodziło Ci o Immerseela, to wrzucałem w poprzednim poście fotkę całego boksu beethovenowskiego Immerseela.

 

W rewanżu oczekuję merytorycznej wypowiedzi DLACZEGO Twoim zdaniem Karajan w kontekście dzisiejszej wiedzy o wykonawstwie muzyki okresu klasycyzmu ma więcej do zaoferowania niż Immerseel (jeśli chodzi o Beethovena) i ile w kreacjach Karajana jest Beethovena, a ile... samego Karajana (bo skład i rozpiski Karajana na sekcje, z oryginalnymi partyturami i założeniami Beethovena mają niewiele wspólnego).

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

post-30298-0-95110900-1441403964_thumb.png

post-30298-0-68119900-1441403976_thumb.png

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Mam cały cykl poza Eroiką (kiedyś pożyczona, nigdy do mnie nie wróciła). Wrzucam foty pozostałych płyt. Nie wiem co masz na myśli pisząc "Immortal". Jeśli chodziło Ci o Immerseela, to wrzucałem w poprzednim poście fotkę całego boksu beethovenowskiego Immerseela.

 

W rewanżu oczekuję merytorycznej wypowiedzi DLACZEGO Twoim zdaniem Karajan w kontekście dzisiejszej wiedzy o wykonawstwie muzyki okresu klasycyzmu ma więcej do zaoferowania niż Immerseel (jeśli chodzi o Beethovena) i ile w kreacjach Karajana jest Beethovena, a ile... samego Karajana (bo skład i rozpiski Karajana na sekcje, z oryginalnymi partyturami i założeniami Beethovena mają niewiele wspólnego).

 

Taka dyskusja do niczego nie prowadzi.

Dla mnie osobiście Immersel , Bruggen czy im podobni to suche mechaniczne ,bezduszne odgrywanie nut i tu waśnie jest wtedy niewiele Beethovena.

Musicie mi uwierzyć że słuchałem tych nagrań ,ale na półce ich nie mam ,bo po prostu szkoda mi dla nich miejsca :-)

Co do Karajana to czy się komuś podoba czy nie był on wielkim dyrygentem .

Link to comment
Share on other sites

Taka dyskusja do niczego nie prowadzi.

Dla mnie osobiście Immersel , Bruggen czy im podobni to suche mechaniczne ,bezduszne odgrywanie nut i tu waśnie jest wtedy niewiele Beethovena.

Musicie mi uwierzyć że słuchałem tych nagrań ,ale na półce ich nie mam ,bo po prostu szkoda mi dla nich miejsca :-)

Co do Karajana to czy się komuś podoba czy nie był on wielkim dyrygentem .

 

Marco, pozwól jednak żeby wypowiedział się glazior. Dla mnie Immerseel czy Bruggen to nie jest bezduszne granie tylko INNE podejście do muzyki. Nigdy nie twierdziłem że Karajan był złym dyrygentem. Po prostu w jego epoce mniej liczył się kompozytor, a więcej ego dyrygenta. Gdyby Beethoven usłyszał takiego Karajana to by własnej symfonii pewnie nie poznał. Tak bardzo Karajan potrafił ingerować w partytury i dorabiać rozpiski na różne sekcje orkiestry. Do tego nagrywał taśmowo i łapał się za rzeczy, które wychodziły mu mniej. Pytanie więc, czy chcesz słuchać Beethovena, czy Karajana. Dlaczego dzisiaj ZUPEŁNIE inaczej grają Beethovena współczesne, najlepsze orkiestry (w tym Berlińczycy?) i grali już zupełnie inaczej Mozarta i Beethovena za Abbado? Przecież nadal mogliby jechać wg rozpisek "na mastodonty" Karajana czy Klemperera... Każdy ma prawo słuchać tego co lubi, dopóki to uzasadnia. Glazior wali jakieś zdanie od czapy na poziomie przepychanek z gimnazjum, obraża mnie insynuacjami bez pokrycia i sprowadza wątek do pokazywania sobie fotek. A autorowi wątku chodziło imho o coś zupełnie innego.

Link to comment
Share on other sites

Wszyscy tylko o tym późnym cyklu symfonii, a co sądzicie o legendarnych nagraniach Karajana z 1963? Wg wielu opinii to lepszy cykl niż ten późniejszy. Co więcej DG właśnie ten starszy cykl remasteruje, wydaje w wersji SACD itd. Masz może Paweł ten starszy cykl z 1963? Co o nim sądzisz?

Link to comment
Share on other sites

Wszyscy tylko o tym późnym cyklu symfonii, a co sądzicie o legendarnych nagraniach Karajana z 1963? Wg wielu opinii to lepszy cykl niż ten późniejszy. Co więcej DG właśnie ten starszy cykl remasteruje, wydaje w wersji SACD itd. Masz może Paweł ten starszy cykl z 1963? Co o nim sądzisz?

 

Mam również ten wcześniejszy cykl z '63 Karajana i w moim osobistym rankingu, gdybym miał już wybierać pomiędzy Karajanami - to wyżej cenię właśnie te starsze nagrania niż późniejsze. Mam poza tym genialnie wydany boks z tymi symfoniami. Z dołączonym blu-ray 24-bit.

 

Oczywiście dorzucam fotki. Przecież bez fotki nie ma dyskusji ;-))

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

post-30298-0-85114800-1441463584_thumb.png

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Mam również ten wcześniejszy cykl z '63 Karajana i w moim osobistym rankingu, gdybym miał już wybierać pomiędzy Karajanami - to wyżej cenię właśnie te starsze nagrania niż późniejsze. Mam poza tym genialnie wydany boks z tymi symfoniami. Z dołączonym blu-ray 24-bit.

 

Oczywiście dorzucam fotki. Przecież bez fotki nie ma dyskusji ;-))

 

Dzięki Paweł za info.

A Karajan i Wagner? Też nie polecasz?

Link to comment
Share on other sites

Dzięki Paweł za info.

A Karajan i Wagner? Też nie polecasz?

 

 

Nic z tym rzeczy. W naszym słynnym wątku wagnerowskim pisałem o nagraniach Karajana. Tutaj też

napisałem wyraźnie, że o ile podejście Karajana pasuje mi dużo bardziej do romantyzmu, to nie sprawdza się

w muzyce okresu klasycyzmu, czy tym bardziej baroku (a Herr Karajan łapał się za wszystko).

Akurat do romantycznego Wagnera pasują takie "tłuste", rozpasione interpretacje,

ociekające wręcz patosem (z jakich słynie Karajan). Bardzo sobie cenię "Ring" pod batutą Karajana. Jego "Parsifala", jego

"Tristana" z 1952 (którego zakupiłem po zachwytach Oli, naszej forumowej ekspertki od "Tristana i Izoldy").

Bardzo też cenię wczesne nagranie "Walkirii" pod batutą Karajana z 1951.

 

Oczywiście mam te wszystkie płyty na półce i OCZYWIŚCIE wrzucam fotki, na wypadek gdyby znów glaziorowi przyszło do głowy

zarzucać mi że piszę o płytach, których nie widziałem na oczy:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

post-30298-0-40473300-1441544342_thumb.png

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

post-30298-0-40473300-1441544342_thumb.png

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

No i co? Pawellt wrzucił w tym wątku sporo zdjęć swoich płyt. Starsze nagrania Karajana z symfoniką Beethovena, nowsze nagrania Karajana, również nagrania wagnerowskie. Glazior pisał "merytoryczny komentarz masz jak w banku" i teraz nagle zamilkł i zniknął? ;)

 

Jak znam i pamiętam jego wybryki, to za parę miesięcy znowu wylezie spod swojego kamienia, zarzuci komuś że nie ma płyt o jakich pisze i ponownie się zbłaźni :D

Link to comment
Share on other sites

Nic z tym rzeczy. W naszym słynnym wątku wagnerowskim pisałem o nagraniach Karajana. Tutaj też

napisałem wyraźnie, że o ile podejście Karajana pasuje mi dużo bardziej do romantyzmu, to nie sprawdza się

w muzyce okresu klasycyzmu, czy tym bardziej baroku (a Herr Karajan łapał się za wszystko).

Akurat do romantycznego Wagnera pasują takie "tłuste", rozpasione interpretacje,

ociekające wręcz patosem (z jakich słynie Karajan). Bardzo sobie cenię "Ring" pod batutą Karajana. Jego "Parsifala", jego

"Tristana" z 1952 (którego zakupiłem po zachwytach Oli, naszej forumowej ekspertki od "Tristana i Izoldy").

Bardzo też cenię wczesne nagranie "Walkirii" pod batutą Karajana z 1951.

 

Oczywiście mam te wszystkie płyty na półce i OCZYWIŚCIE wrzucam fotki, na wypadek gdyby znów glaziorowi przyszło do głowy

zarzucać mi że piszę o płytach, których nie widziałem na oczy:

 

Zgadzam się, ,,Pierścień'' Karajana zachwyca dźwiękiem. Choć Karajan nie był miłośnikiem d-moll, dysonansów i przekonań Wagnera to twórczość jego i Straussa w wykonaniach Karajana była zawsze żywa i oryginalna. Wystarczy tylko wsłuchać się w narastające tematy i popisowe arie, żeby odkryć magię tej realizacji. Chociaż Wagner wydaję mi się nużący to doceniam interpretacje Karajana (w sumie kompozycje Wagnera też).

 

P.S. Zazdroszczę boxu.

Link to comment
Share on other sites

O rany ... ale dyskusja :) Od razu powiem, ze daleko mi nawet do podstaw wiedzy i osłuchania w muzyce klasycznej. Po kilku latach subtelnego siegania do tego obszaru poznałem jedynie jego ogrom brak jakichkolwiek granic, podstaw ... to jest coś jak wszechświat, przynajmniej dla mnie :D

 

Kiedyś zakupiłem analog box DG Karajana z symfoniami Bethovena (druga sesja ta z lat 70'tych podobno najgorsza) i mnie wysadziło. Wykonania Royal Filharmonic Orchestra zarejestrowane przez Membran Music może i brzmią sterylnie, ale wydają się być przy Karajanie nudne i flegmatyczne. Karajan to dynamika, czad i emocje ... ale i tak pewnie ktoś powie, że mało słyszałem i się nie znam ... i pewnie się z tym zgodzę ;)

Link to comment
Share on other sites

O rany ... ale dyskusja :) Od razu powiem, ze daleko mi nawet do podstaw wiedzy i osłuchania w muzyce klasycznej. Po kilku latach subtelnego siegania do tego obszaru poznałem jedynie jego ogrom brak jakichkolwiek granic, podstaw ... to jest coś jak wszechświat, przynajmniej dla mnie :D

 

Kiedyś zakupiłem analog box DG Karajana z symfoniami Bethovena (druga sesja ta z lat 70'tych podobno najgorsza) i mnie wysadziło. Wykonania Royal Filharmonic Orchestra zarejestrowane przez Membran Music może i brzmią sterylnie, ale wydają się być przy Karajanie nudne i flegmatyczne. Karajan to dynamika, czad i emocje ... ale i tak pewnie ktoś powie, że mało słyszałem i się nie znam ... i pewnie się z tym zgodzę ;)

Właśnie tak, Karajan to emocjonalne interpretacje!

Link to comment
Share on other sites

No i co? Pawellt wrzucił w tym wątku sporo zdjęć swoich płyt. Starsze nagrania Karajana z symfoniką Beethovena, nowsze nagrania Karajana, również nagrania wagnerowskie. Glazior pisał "merytoryczny komentarz masz jak w banku" i teraz nagle zamilkł i zniknął? ;)

 

Jak znam i pamiętam jego wybryki, to za parę miesięcy znowu wylezie spod swojego kamienia, zarzuci komuś że nie ma płyt o jakich pisze i ponownie się zbłaźni :D

 

 

Sorry za mały off-top, ale glazior to dla mnie pobił rekord, jak w wątku wagnerowskim zaatakował Krzyśka Kozłowskiego (autora książki "Teatr i religia sztuki. Parsifal Richarda Wagnera", wieloletniego znawcę muzyki Wagnera, który pojawił się na forum zaproszony przez jednego z modów), zarzucając mu... że nie ma płyt wagnerowskich, o których pisze (a facet pisał artykuły o Wagnerze już 20 lat temu). Także ja już mam od dawna wyrobione zdanie :-)

Link to comment
Share on other sites

Sorry za mały off-top, ale glazior to dla mnie pobił rekord, jak w wątku wagnerowskim zaatakował Krzyśka Kozłowskiego (autora książki "Teatr i religia sztuki. Parsifal Richarda Wagnera", wieloletniego znawcę muzyki Wagnera, który pojawił się na forum zaproszony przez jednego z modów), zarzucając mu... że nie ma płyt wagnerowskich, o których pisze (a facet pisał artykuły o Wagnerze już 20 lat temu). Także ja już mam od dawna wyrobione zdanie :-)

Nie ma sprawy, a wracając do tematu to wiele zależy od subiektywnego zdania na temat wykonawstwa danej epoki (wiadomo) np. ktoś może uważać za wzory do naśladownictwa wykonania bardziej kameralne i lekkie, choć ekspresyjne, inny natomiast może uważać za ideał wykonania patetyczne, wzniosłe pełne monumentalnego brzmienia. Osobiście twierdzę, że dla miłośników jednego i drugiego Karajan był dyrygentem wiele wnoszącym do dyrygentury. Wystarczy posłuchać nawet pierwszych znanych nagrań Karajana z innymi z tego okresu, aby się o tym przekonać. Choć ukierunkowany był na romantyzm i w sposób romantyczny wykonywał nawet Vivaldiego, to dla słuchacza tak samo ukierunkowanego nie będzie miało znaczenia, która to epoka i jak się nią powinno grać. Co dyrygent, to inne wykonanie, ale Karajan miał chyba najwięcej, niezaprzeczalnych pereł w swojej dyskografii i w większości miał rację.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.