Jump to content
IGNORED

Kondensatory MKP do Grundig BOX 5500 - złagodzenie dźwięku


sk91

Recommended Posts

Witam.

Niedawno kupiłem kolumny Grunding BOX 5500.

Dźwięk kolumn jest bardzo detaliczny, analityczny, jasny, ostry, czasami wręcz jazgoczący (zarówno na górze jak i wyższej średnicy), elektryczne gitary brzmią jak cięcie blach szlifierką. Wokal wchodzi w skrajne pasma, jest sporo sybilantów, Lektor drapie po uszach. Po ok. 15min słuchania odczuwam ból, podobny do "zawiania uszu", przeziębienia itp. Dzwonienie w uszach. Mimo niskiej głośności, porównywalnej z oglądaniem TV.

 

Chciałbym doprowadzić te kolumny do porządku. Są b. ładne i bass jest naprawdę świetnej jakości. Schodzą bardzo nisko.

 

Myślę nad wymianą kondensatorów. Brzmienie kolumn różni się od siebie. Jedna ma więcej basu i gór, a wycofany środek, druga znowu mniej basu, a środek jazgoczący. Po zamianie głośników w kolumnach efekt jest taki sam, więc raczej to wina kondensatorów.

 

W zwrotnicy są 4 kondensatory bipolarne RDE. Po 1 dla sopranu i basu , oraz 2 w torze średnim. 1 Rezystor ceramiczny. Myślę że po 26 latach parametry mogły się trochę rozjechać.

Okablowanie wymieniłem na miedziane 2,5mm.

 

Nie zależy mi na super audiofilskim brzmieniu, chciałbym je po prostu doprowadzić do takiego stanu aby można było na nich słuchać muzykę i oglądać filmy bez bólu w uszach.

 

Jakie polecilibyście mi kondensatory MKP za rozsądne pieniądze? Nie widzę sensu wkładania elementów po 15-30zł do kolumn wartych 200-300zł. Szczególnie że jest ich aż 8.

 

Chciałbym przede wszystkim złagodzić, WYGŁADZIĆ dźwięk średnicy, pozbyć się w miarę możliwości sybilantów. Nie zależy mi na detaliczności, ostrości itp Raczej wolę niemęczący, gładki, ciepły i dynamiczny dźwięk.

 

PS. Jestem początkujący w te klocki.

Link to comment
Share on other sites

Sprawdź jeszcze polaryzację każdego głośnika; może ktoś poplątał.

Tam, gdzie mniej jazgocze może być prawidłowo - chodzi oczywiście o fazę średnich

wobec tej tubki na wysokich. A może być dobrze w każdej kombinacji - dwa plusy lub plus i minus.

... i zamiast IV RP jest PRL II

Link to comment
Share on other sites

Tak więc pobawiłem się z polaryzacją każdego głośnika, na wszystkie możliwe sposoby, podłączałem też do wzmacniacza w odwrotnej fazie. Przesłuchałem sporo kawałków (co spowodowałem że trochę przygłuchłem :P). Moim zdaniem jestem 1 osobą która do nich zaglądała, raczej w kolumnach nie było nic wcześniej grzebane.

 

Wzmacniacz pod jaki są podpięte to Yamaha RX-E410. Podłączałem je także pod wzmacniacz wbudowany w zestaw głosników Microlab Solo7c dla porównania oraz pod amplituner kina domowego Sony.

 

Otóż moje spostrzeżenia.

 

Nie słychać praktycznie żadnej różnicy w brzmieniu gdy głośniki są podpięte w fazie czy przeciw fazie do wzmacniacza. Grają praktycznie identycznie.

Odwrotnie podpinanie poszczególnych głośników w kolumnach też nie wpływa na różnice w brzmieniu.

I to w muzyce czy w tescie dostepnym w reduktorze szumu:

 

Wydaje mi się że różnica w brzmieniu powinna być znacząca?

 

Jesli chodzi o sam dźwięk (oprócz ostrości, jazgoczenia itp) to kolumny grają zdecydowanie zbyt jasno . I co ciekawe im głośniej tym jaśniej. Do tego dźwięk jest bardzo zimny... Niczym z plastikowych głośników komputerowych grających głownie górnym pasmem.

 

Do głośności na 9 czyli w miarę cicho pasmo jest w miarę wyrównane ale już wtedy bardzo męczą słuch, między 9-11 kolumny się rozjaśniają jeszcze bardziej- zdecydowanie na 1 planie jest górna średnica i góra. Potrafią bardzo zakuć w ucho, niektóre struny gitar dosłownie czuć jak by były w uchu. A elektryczne brzmią jak piłowanie blachy.... Przy głośności 12...już jest taki chaos wysokich tonów i wyższej średnicy ze nie da się wysiedzieć w pokoju. Sybilanty dosłownie chcą zabić słuchacza. Praktycznie calkowicie zagłuszony jest bass i niższa średnica...

 

Nie chce mi się wierzyć że tak grają kolumny Grundig BOX. Gdzie się czyta na necie to wszędzie zachwalają praktycznie wszystkie modele.

Co może dolegać moim kolumną?

 

Czy przypadkiem to nie jest wina jakiś przebić? Skoro nie słychać różnicy niezależnie od fazy głośników czy całych kolumn? Może kondensatory już przewodzą czy coś, ale zrobiłoby się tak jednocześnie w obu? Kolumny mają tyle lat co ja, ja już też nie jestem w takiej formie co kiedyś... Elementy zwrotnicy są poprawnie polutowanie, tam zwarć na pewno nie ma.

 

Postaram się rozrysować schemat zwrotnicy.

Link to comment
Share on other sites

Przerysowałem zwrotnice :D Proszę się nie śmiać, nie umiem zrobić rysunku technicznego.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

A to nie jest przypadkiem wina wzmacniacza? Miałem Yamahę 810 i było dokładnie tak jak piszesz, poczytaj sobie tutaj:

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Sprzedaj Yamahę i kup stare Sanyo JA 220 lub 340 albo klona czyli Grundiga V1700.

____________________________________________

.............nie o to chodzi by złapać króliczka, ale by ciągle gonić go!

Link to comment
Share on other sites

@Devon może mieć rację - ostateczny wyrok powinien zostać wydany po wetknięciu

słuchawek i sprawdzeniu czy różni się istotnie od tego, co dają głośniki.

Zresztą sam zobacz, co się będzie działo przy jakimkolwiek innym wzmacniaczu,

jeśli masz jakiegoś kumpla czy sąsiada do pożyczki...

... i zamiast IV RP jest PRL II

Link to comment
Share on other sites

Co do słuchawek, wiele razy sluchałem na e410 muzyki, ogladałem film czy grałem i nie powodowało to u mnie opisanych objawów. Co prawda dźwięk był jasny, ale nie wiercił w uszach.

Jak podłączałem inne głosniki np. Microlaby jako pasywne to też nie powodowało to żadnego bólu w uszach. Jest jasno, masa sybilantów, ale nie ma tej wiercącej w uszach górnej średnicy.

 

e410 + Grundig- właśnie mi się przypomniało że dźwięk z tego połączenia przypomina trochę dźwięk Tonsila Altusa 110 ktore posiada mój wujek. Tak jak by góra i średnica była z głośników tubowych.

 

Inna rzecz jaka zauważyłem. Grundigi grają niesamowicie głośno (nie uwzględniając oczywiście jakości)... Nie da się podgłosić powyżej 12... Na innych głośnikach np. (microlabach) bez problemu podgłaszałem prawie do przesterowania i nie było tak głośno jak na grundigach do 12.

 

Wątpie zeby te kolumny miały tak ogromną efektywność dlatego zastanawiam się czy nie są przypadkiem one 4 omowe (niby napisane jest na tabliczce że są 8)? Yamaha obsługuje kolumny powyżej 6 omów. Na 8 omach ma ona 2x30W i jest głośniejsza od Microlabów które mają niby 2x55W (z własnym wzmacniaczem). Na grudigach jest bardzo głośno. Może grundigi są trudnymi kolumnami i wymagają wzmacniacza który radzi sobie z trudnymi głośnikami.

 

Oprócz tego zrobiłem tak jak radziliście, podłączyłem inny wzmacniacz. Diora AWS-504 - tylko taki miałem pod ręką. Dzwięk był bardzo podobny do Yamahy, może nawet troszeczkę bardziej sucha, piaszczysta góra, ale średnica jak by gładsza. Otóż efekt taki że uszy mnie nie bolały tak bardzo. Były ukłucia pojedyncze, ale nie było efektu kilku godzinnego "zawiania uszu". Dzwiek tez był bardzo jasny. Tak jak by te 2 małe głośniczki całkowicie zagłuszały nisko- średnio tonowca. Inna sprawa ze Diora ma 2x25W na 8 omach (yamaha 2x30W) a przy godzinie 11 już było bardzo głośno. Nie dało się wytrzymać. Czyżby naprawdę impedancja kolumn jest dużo niższa? Może to faktycznie wina już wiekowych elementów zwrotnicy które nie trzymają swoich parametrów?

 

Postanowiłem że zmienię wzmacniacz na taki o klasycznym, brytyjskim brzmieniu. Myślę o jakimś NADzie.

 

Co jeszcze mogę zrobić aby wyrównać brzmienie kolumn? Tak żeby na 1 plan nie wychodziła góra wraz z górną średnicą?

Link to comment
Share on other sites

Ja bym zrobił tak: kupił trochę rezystorów od 1,2 do 2,7 Ohm 5W, ale po sprawdzeniu omomierzem

woofera ( bo tu w szereg nic nie dasz, nawet jak będzie 4 Ohm ).

Gdyby woofer był 8 Ohm włączał bym szeregowo z głośnikiem M i H rezystory; na początek małe wartości.

Posłuchał, czy jest efekt, szczególnie w zakresie zniekształceń i wtedy zadecydował, co dalej.

Rezystory to koszt poniżej 1 zł/szt więc można ich z szeregu kupić sporo: oczywiście parami.

Przy większych wartościach zwrotnica niestety zaczyna się rozjeżdżać i należałoby robić pomiary

i ewentualne korekcje nowymi elementami, ale to zajęcie na później.

Szereg rezystorów to po kolei 1,2; 1,5; 1,8; 2,2; 2,4 i 2,7 - 68 gr/szt

... i zamiast IV RP jest PRL II

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.