Skocz do zawartości
Aktualizacja silnika forum Czytaj więcej.. ×
Audroc

Modyfikacja Cambridge Audio 640P

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

Posiadam od kilku lat pre gramofonowe CA 640P i chcę coś z niego wycisnąć. Oczywiście naturalna koleja rzeczy myślałem nad zakupem czegoiś droższego, ale tu nastąpił impas. Posłuchałem kulku i lipa. Posiadam wbudowane pre w gramofonie Reloop 7000 Gold i nagle wpadłem na pomysł żeby sprawdzić jak to zagra. Nastąpiło olśnienie. Zagrało fenomenalnie w porównaniu z CA. Pojawiły się barwy niemal pastelowe, pojawiły się wybrzmienia itd.

Pytanie wprost- czy wymiana kondów na np. Nichicon Gold i opampów na 8820 przeniesie pre na inne tory a jeśli tak to na jakie ? Prfoblem jest w tym że nie mogę po prostu wydać 2 czy 4 kilo zł na droższy pre gramofonowy bo nikt takiego nie sprzedaje, a łączny koszt modyfikacji tro 200zł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naczesany- dzięki serdeczne za linka, ale to znana strona i temat nieaktualny. Swego czasu wałkowany tam 4562 zamieniałem w asusie na 6172. Swoją drogą obecnie wspomniany 6172 gra cudownie w Pioneer A400X. W porównaniu z oryginałem 5220 (jeśli mnie pamięć nie myli) różnica jest kolosalna. Pamiętam jak ludzie na forach pisali że tylko Pioneer A400 a ten z X-em to do niczego. Po wymianie opampa model zwykły A400 jest nie do słuchania, natomiast A400X stał się faktycznie słynnym kilerem wzmacniaczy.

Tu właśnie dochodzimy do sedna wątku i mojego problemu, czy raczej pomysłu. Minęło kilka lat i pojawiły się układy muses. Czy instalacja 4 takich układów czyli 120zł plus 50zł za doskonałe kondensatory przeniosą 640P w rejony pre za 4-10kzł ? Wiem że to śmiałe pytanie, ale może jest ktoś kto się tym bawił ?

 

Tylko proszę nie piszcie że bardzo drogi pre za 50kzł na układach 5532 zagra cudownie bo ma zaje...sty zasilacz...........

Z tego już wyrosłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naczesany- dzięki serdeczne za linka, ale to znana strona i temat nieaktualny. Swego czasu wałkowany tam 4562 zamieniałem w asusie na 6172. Swoją drogą obecnie wspomniany 6172 gra cudownie w Pioneer A400X. W porównaniu z oryginałem 5220 (jeśli mnie pamięć nie myli) różnica jest kolosalna. Pamiętam jak ludzie na forach pisali że tylko Pioneer A400 a ten z X-em to do niczego. Po wymianie opampa model zwykły A400 jest nie do słuchania, natomiast A400X stał się faktycznie słynnym kilerem wzmacniaczy.

Tu właśnie dochodzimy do sedna wątku i mojego problemu, czy raczej pomysłu. Minęło kilka lat i pojawiły się układy muses. Czy instalacja 4 takich układów czyli 120zł plus 50zł za doskonałe kondensatory przeniosą 640P w rejony pre za 4-10kzł ? Wiem że to śmiałe pytanie, ale może jest ktoś kto się tym bawił ?

 

Tylko proszę nie piszcie że bardzo drogi pre za 50kzł na układach 5532 zagra cudownie bo ma zaje...sty zasilacz...........

Z tego już wyrosłem.

 

ale to często prawda ;) tylko nie wejdę w polemikę ;)

Rozumiem to że wymiana opampów może dać szybciej słyszalne różnice - jednak nie umiem pomóc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bawiłem się opampami swego czasu we wzmacniaczu zintegrowanym i pojawiały się słyszalne różnice. Niestety nie pamiętam który opamp jak brzmi ale zachęcam do zabawy. Co z niej wyniknie u Ciebie, sam się przekonasz.

Nie oczekiwałbym po wymianie opampów, że sprzęt zagra jak o dwie półki wyżej.

A co do zasilania, to ono jest akurat bardzo ważne i ma spory wpływ na całość, zwłaszcza w analogu.

Edytowane przez Mickey6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mickey6- Ja wiem że wymiana opampów daje kolosalne różnice. Cwiczyłem to, zresztą to żadna filozofia. Podobnie było z wymianą głowic w kaseciakach, czy tranzystorów mocy we wzmacniaczach. Po prostu myślałem że to jeden z najpopularniejszych pre gramofonowych i że znajdzie się tu z setka osób które go kręciły. No ale może jeszcze się ktoś odezwie. Jak nie to jak po urlopie wstawię podstawki i pobawię się z różnymi opampami plus oczywiście Nichicony Gold to opiszę co zyskałem. Natomiast jeśli chodzi o zasilanie to ważne jest szczególnie we wzmacniaczach mocy, natomiast tu odgrywa mniejszą rolę dlatego zostawiam to na finał. Różnica w przypadku zasilania będzie podobna jak przy wymianie kabli a tu są już różne szkoły więc nie chcę wkładać kija w mrowisko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Natomiast jeśli chodzi o zasilanie to ważne jest szczególnie we wzmacniaczach mocy, natomiast tu odgrywa mniejszą rolę dlatego zostawiam to na finał. Różnica w przypadku zasilania będzie podobna jak przy wymianie kabli a tu są już różne szkoły więc nie chcę wkładać kija w mrowisko.

 

Kolosalnych zmian po wymianie opampów to nie słyszałem. Takie, które wyraźnie można opisać, tak.

Chyba jednak odwrotnie z zasilaniem:) Zmiana zasilaczy w pre i w samym gramofonie przynosi spore korzyści, co zresztą wydaje się być logiczne ze względu na charakter obu urządzeń. Sam mam trzystopniową filtrację prądu do pre i cztero- do gramofonu. Bez tego, jak dzień i noc.

Wzmacniacz ma po prostu dostawać dużo prądu, najlepiej prosto ze ściany i to cała filozofia.

Wymiana kabli to nie żadna szkoła, albo słyszysz wpływ albo nie.

Edytowane przez Mickey6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli już mamy odejść od tematu i rozmawiać o zapotrzebowaniu prądowym we wzmacniaczy, czy raczej przedwzmacniaczu gramofonowym to proszę bardzo. Jak pisałem wcześniej jestem elektronikiem i wiem co to zasilanie, ale wiem też że podanie prądu prosto ze ściany bez żadnej filtracji to zgroza. Inna sprawa że pre gramofonowy praktycznie nie potrzebuje prądu, takie układy można z powodzeniem zasilać z małej bateryjki. Dowodem na to są właśnie strasznie drogie pre gramofonowe za 5kzł zasilane maleńkim zasilaczykiem od komórki. Stąd właśnie pomysł żeby prtaktycznie doskonały ( jak za tą kaśę) układ logiczny 640P poprawić o dobre kondy (tu sprawa jest prosta) i możliwie najlepsze opampy. Na audiokarmie chłopaki już dco tego doszli, tyle że wiele lat temu przed pojawieniem się układów muses, dlatego założyłem ten wątek. Odnośnie kabli to nie chodzi tu w żadnym wypadku o żadne słyszenie tylko o dopasowanie elektryczne, czy po prostu łopatologicznie o wpływ parametrów kabla na łączone elementy toru i tyle. Z punktu widzenia elektroniki nie ma fizycznej możliwości aby kable nie wpływały na dźwięk.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli już mamy odejść od tematu i rozmawiać o zapotrzebowaniu prądowym we wzmacniaczy, czy raczej przedwzmacniaczu gramofonowym to proszę bardzo. Jak pisałem wcześniej jestem elektronikiem i wiem co to zasilanie, ale wiem też że podanie prądu prosto ze ściany bez żadnej filtracji to zgroza. Inna sprawa że pre gramofonowy praktycznie nie potrzebuje prądu, takie układy można z powodzeniem zasilać z małej bateryjki. Dowodem na to są właśnie strasznie drogie pre gramofonowe za 5kzł zasilane maleńkim zasilaczykiem od komórki. Stąd właśnie pomysł żeby prtaktycznie doskonały ( jak za tą kaśę) układ logiczny 640P poprawić o dobre kondy (tu sprawa jest prosta) i możliwie najlepsze opampy. Na audiokarmie chłopaki już dco tego doszli, tyle że wiele lat temu przed pojawieniem się układów muses, dlatego założyłem ten wątek. Odnośnie kabli to nie chodzi tu w żadnym wypadku o żadne słyszenie tylko o dopasowanie elektryczne, czy po prostu łopatologicznie o wpływ parametrów kabla na łączone elementy toru i tyle. Z punktu widzenia elektroniki nie ma fizycznej możliwości aby kable nie wpływały na dźwięk.

 

Wiele wzmacniaczy gra dynamiczniej i bardziej otwarcie na prądzie prosto ze ściany. Sam dawno temu dostałem porady od kilku, wtedy bardziej doświadczonych, kolegów, elektroników, audiofilii aby tak wpinać wzmacniacz. Listwy czy inne filtry już potrafią wprowadzać ograniczenia, zwłaszcza w mocnej końcówce, monoblokach czy w moim obecnym lampowcu. Do niego używam tylko DC Blockera chociaż wolałbym nie ale takie mam warunki energetyczne.

Wymiana tych śmiesznych fabrycznych zasilaczy dla pre i gramofonów na bardziej złożone przynosi spore korzyści często. U mnie wymiana gniazdkowych zasilaczy impulsowych na liniowe pokazała możliwości sprzętu. Wiadomo czemu i nie dziwiło mnie to jak robiłem porównania. W tych bardzo drogich pre, zasilacz często już przy zakupie jest elementem, który pierwszy idzie do poprawy.

No a kable, też wiadomo, jedni - mówiąc potocznie - słyszą ich wpływ na dźwięk a inni nie, ja lubię się bawić interkonektami.

 

A jak zagrają Muses to jednak sam sprawdzisz chyba, nikt tu nie próbował widocznie. Tylko, z tego co się orientuję, to Muses lubią być podrabiane. Nie daj się naciągnąć.

Edytowane przez Mickey6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mickey6- dzięki za sensowny wpis- chodziło mi właśnie o układy muses, w tym podrabiane. Gdyby nie dawały poprawy dźwsięku o tych kilka czy kilkanaście kolozłotych to nikt by ich nie podrabiał. Szkoda że w naszym kraju nikt ich ich nie testował jak napisałeś.

Natomiast jeśli chodzi o kable przeczytaj mój poprzedni wpis. Napisałem wyraźnie że kable to nie żadne tabu itp. Kilkadziesiąt lat temu uczyłem się na zajęciach że kable mają swoja indukcyjnoiść, pojemność itd., i wywierają wpływ na łączone elementy. Nie oznacza to że grają tylko poprzez zmianę parametrów łączenia elementów toru w łopatilogiczny sposób wpływają na ilość wysokich czy niskich tonów i tyle. A to że na forum internetowym pojawiają się od lat ludzie twierdzący że słyszą kable to olać i tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mickey6- dzięki za sensowny wpis- chodziło mi właśnie o układy muses, w tym podrabiane. Gdyby nie dawały poprawy dźwsięku o tych kilka czy kilkanaście kolozłotych to nikt by ich nie podrabiał. Szkoda że w naszym kraju nikt ich ich nie testował jak napisałeś.

Natomiast jeśli chodzi o kable przeczytaj mój poprzedni wpis. Napisałem wyraźnie że kable to nie żadne tabu itp. Kilkadziesiąt lat temu uczyłem się na zajęciach że kable mają swoja indukcyjnoiść, pojemność itd., i wywierają wpływ na łączone elementy. Nie oznacza to że grają tylko poprzez zmianę parametrów łączenia elementów toru w łopatilogiczny sposób wpływają na ilość wysokich czy niskich tonów i tyle. A to że na forum internetowym pojawiają się od lat ludzie twierdzący że słyszą kable to olać i tyle.

 

Przez mierzalne właściwości, które podałeś, kable to filtry pasywne :) wiem. Używam tylko, jak napisałem już, tego kolokwializmu popularnego na forum i w "środowisku" "kable grają".

 

Sam chciałem w swoim czasie bawić się opampami muses, tymi pierwszymi, czyli 01 i 02 ale ich ówczesne ceny plus właśnie fakt, że od samego początku były podrabiane, sprawiły, że się zbyt długo zastanawiałem aż w końcu zmieniłem trochę całą konfigurację sprzętu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ceny układów Muses są strasznie niskie. W preampie CA640P idą 4 sztuki włącznie z MM i MC, co daje 120zł. Komplet kondów do całego preampa to dokładnie 64zł bo już jestem na etapie zamawiania- wybrałem wersję Muse KZ. Alternatywą jest wydanie 5-10kzł na droższy pre.

W tym momencie mam pytanie- może ktoś poda przykłady gotowych pre gramofonowych wykonanych na dobrych podzespołach, a nie 5532 i chińskich kondach.

Mickey6- na jaki pre gramofonowy wymieniłeś i z czego jest zbudowany ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ceny układów Muses są strasznie niskie. W preampie CA640P idą 4 sztuki włącznie z MM i MC, co daje 120zł. Komplet kondów do całego preampa to dokładnie 64zł bo już jestem na etapie zamawiania- wybrałem wersję Muse KZ. Alternatywą jest wydanie 5-10kzł na droższy pre.

W tym momencie mam pytanie- może ktoś poda przykłady gotowych pre gramofonowych wykonanych na dobrych podzespołach, a nie 5532 i chińskich kondach.

Mickey6- na jaki pre gramofonowy wymieniłeś i z czego jest zbudowany ?

 

Fajnie że 8820 tak potaniały, zwłaszcza w porównaniu do byłych drastycznych cen 01 i 02.

Obecnie mam Pro-jecta Tube Box DS. Popularny w Internecie, uważam, że jest dobry w swoim przedziale cenowym. Fajną cechą jest wyjście lampowe na parze ECC83, którymi można wpływać na dźwięk, obecnie gram na Psvane. Głównie za wzmocnienie odpowiadają opampy, nie pamiętam już jakie, nie są na podstawkach niestety bo sam bym się pobawił nimi. Spróbował bym np. właśnie tego Ne5532 bo akurat jego analogowy dźwięk bardzo mi odpowiadał.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mickey6- ja właśnie szukam analogowego dźwięku opampów, stąd próby z nowymi 8820, choć są już kilka lat produkowane. Niestety jak zacząłem szperać w necie to nikt się nimi nie bawił a już z pewnością nikt z pre CA 640P. W moim temacie chodziło zresztą o jakikolwiek pre gramofonowy w sensownej cenie, mogłe kupić inny nowy, mogłem kupić lampowy czy co tam Allegro przyniesie. Niestety odsłuchy wszystkiego do 2-4 kzł nie przyniosły zadowolenia, stąd ta rozpaczliwa próba z reanimacją beznadziejnie grającego CA640P. Właśnie firmowo na 5532 ten pre gra koszmarnie, zero blach, kompletny koc itp. Nie dziwię się ludziskom że po wysłuchaniu czegoś takiego wracają do CD. Nie mam tu żalu do samych układów 5532 bo w CD Pioneer 30 SACD grają bardzo jasno, ale kosztem nięcha i analogowości dźwięku i tyle. To jednak inny temat, a Pioneerem 30 zajmę się w przyszłym miesiącu jak będę miał więcej czasu. Swoją drogą s ą tu guru od tuningowania sprzętu i milczą. Może chcą zarobić i skąpia wiedzy ? Czy naprawdę nikt w Polsce nie wymienił w Pioneer 30 2 opampów 5532 na 6172 lub 8820 ? Przecięż ja już domyślam się że zagra to kosmicznie, więc w czym problem ?

 

No i stało się.

Wczoraj doszły układy Muses 8820 od AUDEN PL. Obawiałem się podrabianych, ale jak ktoś mnie tu uspokajał po dźwięku poznasz. I poznałem. Oczywiście przez pierwszy kwadrans było jazgotliwie- nie wiem może igła brudna, może się docierały, zostawiłem na dwie godziny zmieniając tylko placki i tyle. Właściwy odsłuch odbył się dziś w południe.

Pół godzinki sobie jeszcze pograły po cichu, a potem kolejno Soundgarden, Dire Straits, Pink Floyd, Norah Jones, Andreas Vollenweider, Talk Talk i na koniec Cohen.

Konkretnie- zniknął koc, scena dokładnie jak w opisach 8820, czyli nie za szeroka jakiś metr czy dwa po bokach kolumn max, czyli tak jak lubię. W środku natomiast to czego trudno uświadczyć podczas odsłuchu sprzętu za setki tysięcy, czyli drgający, czy jak kto woli grające powietrze. Każdy instrument gra w tej przestrzeni, a miedzy nimi taka przestrzeń, wokal Cohena, a jego wokalistki może 20cm za nim nieco na lewo, ale on ich nie zasłania, po prostu stoją trochę z tyłu. Oczywiście to tylko winyl i swoke ułomności ma, czasem soś przypiecze, zniekształci, w końcu niektóre płyty to już ze 2 Volvo zajeździły.

Oryginalny CA640P na 5532 grał ciemno, płasko i nijako. Po przejściu na pre wbudowane różnica in plus pojawiła się gigantyczna, ale zabrakło pewnej kultury CA. Scena urosła, pojawiły się wysokie tony (po jakie licho je chować?), ale dźwiękowi brakowało jakości, czystości.

Po przejściu na 8820 głos Cohena zaczął przypominać głoś gościa w zadymionej kafejce, śpiewającego do mikrofonu. Każdy kto był na takim klubowym koncercie z dobrym fortepianem wie o co comon.

Dobra teraz ponowny apel do kolegów- nadszedł czas na kondensatory, a w następnym kroku na poprawę zasilania.

 

A terpost-68370-0-33070600-1534534055_thumb.jpgpost-68370-0-88644200-1534534083_thumb.jpgpost-68370-0-45873500-1534534108_thumb.jpgaz parę fotek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cieszę się że uzyskałeś satysfakcjonujący dźwięk z urządzeń CA. Nie każdemu to się udaje :) Kto szuka ten znajdzie.

Co do tego NE5532, jest kilka ich producentów, może spróbuj Signetics NE5532. Nie tylko moim zdaniem dużo lepszy od wielu współczesnych. Tą wersję znajdziesz nie tylko w bardzo dawnych Marantzach ale i w mniej dawnych MBLach czy Burmesterach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak kupie taki sprzęt, wydam 10 czy 50kzł a potem wyczytam na forum audiostereo żeby wymienić 5532 na 2134 itp. to wtedy zagra. Do tego będę oczywiście musiał poprawić zasilanie bo w odtwarzaczu za 10 czy 50kzł siedzi chińszczyzna, do tego wszystkie kondy itd. Potem okaże się że płyta główna takiego odtwarzacza CD za 20kzł to odtwarzacz DVD LG czy Samsung, nie pamiętam już dokładnie, można to odszykać na naszym forum. Jest tu nawet specjalna zakładna w której ludzie szukają takich przekrętów. jeśli ktoś pamięta w którym hiendowytm odtwarzaczu CD siedzi płyta z DVD za 300zł to proszę o pomoc bo nie chce mi się czasu marnować.

Mickey6- właśnie dlatego mamy tę zakładkę żeby stare klocki reanimować. Pamiętam jak któryś z redaktorów starał się ratować opinię o 5532, jeśli mnie pamięć nie myli właśnie przy okazji Pioneera30, delikatnie wtrącając że to i tak okazja dla tuningowców żeby coś z tego sprzętu wycisnąć.

Ale nic to, poczekajmy może ktoś inny podzieli się swoimi opiniami na temat opampów w pre gramofonowych.

 

Ja przystępuję do zabawy z kondami i zasilaniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam ponownie już na prawdziwym odsłuchu po upływie kilku dni. Pre był ciągle podłączony do prądu (ten model nie ma wyłącznika sieciowego), oraz grał po cichu podczas oglądania TV.

Zacząłem od płyty czarnej grupy Metallica. Utwory THE UNFORGIVEN oraz NOTHING ELSE MATTERS zabrzmiały niezwykle soczyście i wciągająco. Stopa perkusji w NOTHING wręcz zjawiskowa, scena nie za szeroka, muzycy skupieni, blachy słodkie a bas jędrny. W tym utworze doskonale widoczny glęboki dalszy plan.

 

Teraz czas na Marillion Mispaced Childhood. Najpierw pierwsze wydanie i Kayleigh- obszerne klawisze, ładna separacja instrumentów, nagranie odstaje, ale słucha się wreszcie z przyjemnością nie tylko artystyczną.

To samo w wersji zremasterowanej 2017 4LP. Poza ciszej nagranym głosem i ogólnie niższym poziomem głośności słychać że to podrasowana płyta, chociaż charakter pozostał, Pozwoliłem sobie jeszcze na Script For A Jester's Tear z koncertowego AMPEXa. z 1985. Świetnie słyszalna publiczność w tle, choć ja wolę z tyłu jak w kinie domowym. Nie wiem jakim cudem ale na niektórych winylach to się udaje. Bardzo niski i super żylasty bas. Na fabrycznym CA 640P nie dało się tego słuchać, no może na jakimś bardzo jasnym piecu coś by się poprawiło.

Teraz coś z innej beczki czyli Peter Gabriel LONG WALK HOME i oczywiście strona D na 45RPM oczywiście. Tu ciekawe spostrzeżenie - pomimo pojawienia się soczystych i czystych wysokich, nic się nie stało z pozostałymi zakresami. Wokale nie wyostrzyły się, basu jest jeszcze więcej i to lepiej kontrolowanego z wyraźną jędrnością. Potwierdzają się opinie innych na temat Muses8820 że ładnie skupia muzyków, nie gra zbyt szeroko, choć scenę mam na całą szerokość pokoju. Po prostu nie pomniejsza instrumentów i przez to nie robi takiej sztucznej układanki w przestrzeni, tylko nadaje im, lub może pozostawia naturalne rozmiary. Czuję że wokalista stoi przede mną a nie wisi gdzieś pomiędzy gitarami itp...

 

Aby pozostać na 45 obrotach włąćzyłem jeszcze Ala Di Meolę ALL YOUR LIFEz Abbey Road. Przy takich płytach istnieje ryzyko że gitara akustyczna cała zostanie przeniesiona w górne rejestry, lub po prostu zrobi się płasko lub nudno. Tu słychać wszystkie wybrzmienia, ale przede wszystkim gitara wypełnia pełne pasmo. Jeszcze raz potwierdza się naturalna, a przynajmniej spora wielkość instrumentów.

Oczywiście wszystkie te uwagi odnoszą się do zmian jakie usłyszałem w pre CA640P po zmianach oipampów na układy Muses8820 w moim systemie opartym na wzmacniaczu NAD 355BEE, kolumnach Castle Knight2 i wkładce Sumiko Pearl złotej, w stosunku do wersji fabrycznej pre.

Pisałem o pomyśle na dalsze zmiany, a zwłaszcza wymianie wszystkich kondów, nawet mam już w koszyku Allegro komplet NICHICON MUSE KZ od ArcziZ35, ale czy ruszać coś co dobrze gra ?

Może ktoś zna te kondy i przynajmniej domyśla się jakie będą efekty.......

Edytowane przez Audroc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam po pewnym czasie.

Celowo nie pisałem przez jakiś czas, choć myślałem że osób zainteresowanych popularnym przecież i wyjściowo niezłym, a do tego świetnym do modyfikacji CA640P jest więcej. W sasiednych wątkach ludzie pisząc o konstruowaniu własnych pre do gramofonu często odnoszą się na kolejnych etapach prac właśnie do 640-tki.

Jeśli chodzi o kondy to część z nich wykorzystałem do innych klocków, a na razie chcę zamknąć, lub przynajmniej nieco dogłębnie poznać temat opampów w tym pre. Na wejście MM dałem właśnie 49720, a na wyjścia 2x6172. W tzw. międzyczasie kombinowałem z układami BB2134 i 2604 ale to chyba nie ta liga, choć tu na forum chwalone.

Efekty- zestawienie 49720 i 6172 zmieniło dźwięk kompletnie. Starałem się przesłuchać te same nagrania co uprzednio żeby miało to jakiś sens, choć płyt przybywa. Pierwszy wniosek jest taki że na wejściu z gramofonu powinien być opamp szybki jak diabli. Jakby w tym miejscu uzyskuje się wszystkie informacje i mikrodetale z płyty, stąd tu szybki 49720. Potem opampy wyjściowe można już sobie wymieniać, będę tu jeszcze testował wspomniane Muses8820 i inne, ale na tę chwilę sprawdzają się wybornie 6172. W stosunku do kompletu 4xMuses 8820 dźwięk się rozjaśnił, czytelne mam 3 plany. Instrumenty wychodzą przed kolumny, muzycy są obecni między kolumnami a także świetne efekty i pogłosy z tyłu.

Byłem zadowolony z układów Muses8820 i one na chwilę obecną godnie się spisują w klockach Pioneera (ale to inny temat),

Wiele pozytywnych opinii jest tu na forum na temat układów 498xx- ciekaw jestem czy ktoś testował takie układy w pre gramofonowych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Audiostereo Magazyn

    baner image
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.