Skocz do zawartości
IGNORED

buczenie w Bernardzie z preampem?


Arkhan

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, jestem nowy, ale zaręczam, że uważnie przeszukałem Forum zanim zdecydowałem się napisać tego posta.

Jestem posiadaczem amplitunera Philips 710 oraz Bernarda GS-438 (stara wkładka Mf-104 i nowe Mf-101). Dokupiłem dostępny na Allegro Preamp gramofonowy Vivanco (ok.120 zł), aby sprzęciwo razem połączyć.

Parametry preampa to in: 2mV (RIAA) i out: 775mV.

Efekt?

Bardzo mocne buczenie w głośnikach kina domowego (na równi głośne z muzyką). Podjąłem działania:

1. Czasami jak poruszałem kablami to minimalnie mniej buczało, ale wciąż głośno.

2. Próbowałem kabelkiem dotykać obudów jak i kabli przy gniazdach preampa i czasami minimalna poprawa (ale wciąż niewielka).

3. Pozbyłem się przejściówek DIN-2xRCA, bardzo uważnie wlutowując w to samo miejsce kabelek chinch (bez poprawy).

4. Wymieniłem wkładkę Mf-104 na nigdy nie używaną Mf-101 (bez poprawy).

5. Podejrzewając zasilacz z preampa (DC 12V) zastosowałem do zasilenia tego przedwzmacniacza nowiutki naładowany akumulator DC 12V. Minimalna poprawa, ale niewielka.

6. Odpiąłem całość od amplitunera i podłączyłem do PC-ta (bez poprawy).

7. Zmówiłem modły (cudów nie było) :-(

 

Błagam, jeśli ktokolwiek coś wie co może mi pomóc w rozwiązaniu problemu to bardzo proszę o pomoc.

Bernard nie był używany z 8 lat i niechcący pozbyłem się starego wzmacniacza Unitry, z którym zwykł wówczas

współgrać. Nie jestem w stanie sprawdzić go na innym sprzęcie bez udziału preampa.

Ale raczej wątpie by była to wina przedwzmacniacza f-my Vivanco.

Zauważyłem, że pomimo wypięcia Bernarda z gniazdka sieciowego buczenie dalej występuje. Przestaje dopiero po wypięciu jego chichów z preampa.

 

Z góry dziękuję za pomoc.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Na początku sprawdź czy to nie wina kabli od Bernarda.

Najczęsciej właśnie takie objawy są spowodowane przebiciami ekranu na któryś z kanałów.

 

Rozkręć gramofon i na początku sprawdź miernikiem (jeżeli posiadasz) czy nie ma przebić (tylko odłącz najpierw wkładkę). Możesz to zrobić np. funkcją sygnalizacji dźwiękowej (z reguły standard przy cyfrowych miernikach). Piszczy jak obwód jest zamknięty. A jak nie posiadasz miernika to wystarczy bateria i jakaś stara słuchawka.

 

Możesz też spróbować podłączyć inne (nawet byle jakie) kable i sprawdzić czy nie ma poprawy. Jeżeli będzie dobrze to kable masz do wymiany

 

Jak rozkręcisz Bernarda to sprawdź czy czasem któryś z przewodów wyjściowych się nie odlutował i nie powoduje zwarcia.

 

Myślę, że powinno zadziałać

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Niestety to nie kable.

Był standartowy kabel DIN, ale został zamieniony w ramach eliminacji buczenia na kabelek 2xRCA (wcześniej bez problemu działający). Sprawdziłem, czy też coś na tej malutkiej płytce się nie odłączyło, ale po zamianie kabla napewno wszystko było dobrze przylutowane.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli wejście wzmacniacza jest na chinchach to drogą eliminacji . Dokładaj elementy od strony wzmacniacza.

1-Goły wzmak z włączonym odpowiednim wejściem Aux, Line.

2- wzmak z kablami i odlączonym Vivanco

3-Wzmak z kablami i zalaćzonym zasilaniem Vivanc'a

4 Kabel sygnałowy lewy od gramofonu do prewzmaka Vivancl

5- Kabel sygnałowy prawy od gramofonu do prewzmaka Vivanc;a

6 Załączokanałne zasilanie gramofonu i kanał prawy i lewy dolaczony do pre +wzmak

Zakładamy że przewody w ramieniu i wkladka ok.

W ramieniu

kanał prawy sygnał- Czerwony

kanał prawy masa -zielony

Kanał lewy sygnał -biały

Kanał lewy masa -niebieski

Pozostaje słuchac kiedy sie pojawia.brum w głośnikach

To metoda na słuch bezprzyrządowa

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam,

 

tez jestem tu nowy :) , ale akurat Bernarda (464) mam w temacie buczenia jako tako rozpracowanego: zmieniajac DIN na RCA nie mozna zapomniec, ze wystepuje tam oprocz 4 kabli sygnalowych (dokładniej 2 sygnały + 2 masy) piaty kabel masy wspolnej gramofonu wystepujacy w zlaczu DIN a RCA juz nie.

 

Objaw jaki opisujesz ma miejsce gdy ten kabel nie jest podlaczony do masy wzmacniacza. Wiekszosc nowoczesnych wzmacniaczy obok wejsca RCA phono ma dodatkowy zacisk GND (masa) - podpiecie piatego kabelka (w ramieniu tego gramofonu wystepuje jako czarny, a na plytce drukowanej Bernarda to punkt Ł14) do masy wzmacniacza zlikwiduje objaw.

 

Jelsi nie masz we wzmacniaczu osobnego zacisku dla masy mozesz sprobowac ten piaty kabel podlaczyc do metalowej obudowy wzmacniacza lub wtyku RCA: sprawdzilem w tej chwili u siebie - tez pomaga.

 

Przy okazji niesmiertelnego przydzwieku Bernarda: ma moze ktos pomysl co zrobic z przydzwiekiem ktory wystepuje _tylko_ kiedy igla nie dotyka plyty?

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Ja w swoim Bernardzie (chyba 438 lub coś w ten deseń), tymczasowo i na szybko, wszystkie masy razem (obudowy,ramienia) połączyłem z bolcem ochronnym w gniazdku (tzn. zastosowałem kabel z trzema przewodami ) i problem zniknął na tyle, że można słuchać muzyki. Buczenie pojawia się tylko w przerwach między utworami przy rozkręceniu wzmocnienia na mniej więcej 3/4 mocy.

Ale nie jest to docelowa eliminacja w/w efektu. W Danielu buczenia nie miałem, ale padły mi obroty i musiałem się tymczsowo przesiąść na Bernarda.

Pozdrawiam.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Przy reanimacji mojego Bernarda szybko pozbyłem się oryginalnego dupnego kabelka zakończonego wtykiem DIN. Rzeczywiście z tym badziewiem i przejściówką na RCA buczało nieźle. Kabelki wymieniłem na Cordial'a zakończonego RCA - każdy kanał osobno. Masa gramofonu poprowadzona osobno do zacisku masy we wzmacniaczu. Poprawiło się, ale przełom nastąpił dopiero po wyrzuceniu transformatorka sieciowego na zewnątrz. Już nie buczy, ale gra. W Bernardzie to trafo to prawdziwe nieszczęście.

W przypadku osobnego preampu po eliminacji zwarć i przerw w torze trzeba popróbować z prowadzeniem masy, czy się gdzieś nie zapętliła. Powodzenia!

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie później...

I buczenia nie ma ;-)

 

Winne były kable chinch, zarówno te przerobione, jak i te do amplitunera (tanie za 7 zł.).

Kupiłem na Allegro kable 2xRCA - dobrze ekranowane z metalowymi wtyczkami i pozłacane

(chodzą po ok. 20 złotych za sztukę), przylutowałem jedne do Bernarda, całość puściłem przez

ten przedwzmacniacz i jest super. Acha ojciec wrzucił do trafa jakiś prostownik bo mówił, że ten

układ jest bardzo prymitywny (na jednej diodzie - cokolwiek to znaczy :)), ale to nie pomogło.

 

Jednak mam na uwadze za jakiś czas wywalenie trafa na zewnątrz.

 

Wszystkim dziękuję za pomoc i pozdrawiam

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
  • 3 tygodnie później...

No mialem taki sam problem... Kupilem gramofonik jakis stary i myslalem ze przerobie sobie chinch i do srodka wbuduje wejscie (kabel oryginalnie wychodzil z tylu) i zapne jakis fajny kabelek za pare zlotych. Meczylem sie 3 dni do godziny 2 w nocy i wreszcie zapialem oryginalny kabel... Az mi kamien z serca spadl :))

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja miałem taki problem z Jaytec DJT - 2. Po podłączeniu gramka do mixera Behringer DJX 400 było bardzo duże buczenie :/ okazało się, że kabel 2xRCA taki za 2 pln poprostu jest słabo ekranowany. Po zakupieniu kabla Daytona za 18 pln ten problem znikł.... Może spróboj zmienić kabel na lepiej ekranowany

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
  • 8 miesięcy później...

W moim gramofonie Bernard w którymś miejscu kanał lewy łączy się z masą, co objawia się zanikiem dźwięku w lewym kanale i ogólnym buczeniem.

 

Wie ktoś może, w którym miejscu dochodzi najczęściej do przebicia kanału na masę w gramofonie GS 465 (bernard); o ile w ogóle jest jakieś takie typowe miejsce przebicia.

 

Czy jest coś, o czym należy pamiętać lub na co należy szczególnie uważać zabierając się z rozbieranie ramienia bernarda? Muszę wyjąć te kabelki ze środka ramienia.

 

A może znacie jakąś metodę szybkiego zdiagnozowania, gdzie się ten kanał łączy z masą? Czy po prostu trzeba rozebrać całość i dokładnie się wszystkiemu przyjrzeć?

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Lasica >

 

Zanim zaczniesz rozbierać ramię, dobrze sprawdź wszystkie inne połączenia. Nigdy nie rozbierałem ramienia i robiłbym to w ostateczności.

 

Powodzenia.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

>>Lasica

Przede wszystkim sprawdz polącznia kontaktów w końcowce ramienia z końcówkami okablowania ramienia dolutowanymi do łaczówki wewnątrz (po zdjęciu obudowy spodniej -w okolicach zawieszenia ramienia)

Wystarczy "przedzwonic "po demontarzu główki.Jak będziesz miał dojście do łączówki odrazu dolutuj w to mijsce przyzwoity IC lub załóż gniazda RCA.Pamiętaj o dołączeniu masy z plyty nosnej (obudowy gramofonu)

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Masa gramofonu nie powinna być podłączona do masy (L i R) ssygnałowych z wkładki. Ramię gramofonu powinno być podłączone z masą gramofonu a ta z masą wzmaka (z reguły jest taka śrubka przy gnieżdzie chinch phono we wzmacniaczu. Ja tak zrobiłem swego czasu w swoim JVC i wiele się poprawiło.

Krzysztof

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

PUNKS NOT DEAD ' ... analogowo w cyfrowym świecie ... '

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję wszystkim za rady, jednakże problem jest prawdopodobnie gdzie indziej; mianowicie tam, gdzie wkładka łączy się z ramieniem za pośrednictwem takiej "głowiczki z daszkiem" (pod ten daszek przykręca się wkładkę). Przypomniało mi się, ze kiedyś pukając w tę część ramienia mogłem przywrócić lewy kanał do życia. Rozebrałem więc tę część ramienia, nic nie naprawiłem; co gorsza - rozebrane ramie nie chce się już złożyć :(

Jutro pogrzeb Bernarda, albo poszukam dawcy nowego ramienia.

Lubiłem tego Bernarda, bo - wbrew temu co można o tym typie gramofonu tu wyczytać - obroty silnika były stabilne; nic nie przyspieszało ani nie zwalniało w trakcie odsłuchu; tylko przed odpaleniem nowej płyty trzeba było wyregulować obroty.

Jego wadą był natomiast przydźwięk (cichutki, ale jednak); w standardzie HiFi - moim zdanem - nie ma miejsca nawet na "śladowe ilości" przydźwięku; więc to nie był gramofon HiFi.

Chciałem mu już kupić wkłądkę ortofon OM10, ale zmarło się staruszkowi...

 

Przy okazji zapytam - czy Adam ewentualnie Daniel też mają przydźwięk; bo konstrukcyjnie to są chyba podobne do Bernarda?

 

>>>ahaja

"Masa gramofonu nie powinna być podłączona do masy (L i R) ssygnałowych z wkładki"

Hm... ale tak właśnie jest na schemacie Bernarda. Masy sygnałowych łączą się z masą gramofonu w punkcie Ł14.

 

>>BRob

"Nigdy nie rozbierałem ramienia i robiłbym to w ostateczności."

Święta racja...

 

>>>conri

"Przede wszystkim sprawdz polącznia kontaktów w końcowce ramienia z końcówkami okablowania ramienia dolutowanymi do łaczówki wewnątrz"

 

Sprawdziłem. Końcówka L w miejscu łączenia z wkładką "dzwoni" z końcówkami mas kabli sygnałowych w łączówce wewnątrz gramofonu. Dzięki temu dzwoni wszędzie - tzn. wyjście na kanał lewy wkładki dzwoni np. z masą na obudowie spodniej.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
  • 6 miesięcy później...

Ufffffffff! Co za ulga.

Wywaliłem transformator z Bernarda. Co za fantastyczna cisza!!! Zero buczenia.

Oczywiście trafo nadal zasila gramofon, tyle że znajduje się jakiś metr od niego; leży sobie na podłodze.

 

Aha, o to, o czym cześniej pisałem, to już naprawiłem. Okazało się że winna była partacka robota ludzi, którzy składali gramofon w fabryce - po prostu przewód wyprowadzający lewy kanał z ramienia stykał się w pewnym miejscu wewnątrz gramofonu z masą. Odgiąłem i zaizolowałem. Wszystko już działa. Brak "buczenia w Bernardzie z preampem", hehe.

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
  • 9 miesięcy później...

Od tego wpisu minęło już trochę czasu ale może sie dowiem czegoś więcej.

Mój problem dotyczy "sławnego" przydźwięku(?) w tym gramofonie. Kupiłem Jayteca Djt-2 (prosty gramofon) z myślą o zgrywaniu vinyli na hdd. Po podłączeniu go do preampa Monacor Spr-6 używając oryginalnych kabli pojawił się ten "dźwięk" ( bzyczenie) na poziomie -50dB. Pomyślalem, że to wina okablowania jednakże nie posiadam dodatkowych kabli wiec podłączyłem Jayteca bezpośrednio do karty E-mu 0404 kablem Proel Die Hard by sprawdzić czy pojawi się ten "przydziwięk" (kabel GND połączyłem z obudową PC). Przydźwięk pojawił sie ponownie ( oczywiście byl na dużo mniejszym poziomie ponieważ nie podpiąłem go pod Monacora ale stosunek "przydźwięk" i "dźwięk" pozostał na takim samym poziomie co przy pracy z preampem). Producent pisze, iż ten gramofon to wypełnienie luki miedzy sprzętem Hi-Fi a Dj'skim. Otóż na mój gust ten gramofon nie nadaje sie ani do tego ani do tego.

Jeśli ktoś ma rozwiązanie jak zejść do poziomu przydźwięków przynajmniej do -70dB to będę wdzięczny.

Proszę także od odpowiedź od przedmówcy na temat poziomu przydźwięków w jego Jaytecu.

 

PS. Czy kable Monacor GAC-202 sprawdzą się w gramofonach?

Ukryta Zawartość

    Zaloguj się, aby zobaczyć treść.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.



  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

                  wykrzyknik.png

Wykryto oprogramowanie blokujące typu AdBlock!
 

Nasza strona utrzymuje się dzięki wyświetlanym reklamom.
Reklamy są związane tematycznie ze stroną i nie są uciążliwe. 

 

Nie przeszkadzają podczas czytania oraz nie wymagają dodatkowych akcji aby je zamykać.

 

Prosimy wyłącz rozszerzenie AdBlock lub oprogramowanie blokujące, podczas przeglądania strony.

Zarejestrowani użytkownicy + mogą wyłączyć ten komunikat oraz na ukrycie połowy reklam wyświetlanych na forum.