Skocz do zawartości
parmenides

co wam gra (w duszy, w pracy, w domu)?

Rekomendowane odpowiedzi

->> Tomekk

Wiem, ze tam miales mozliwosc odsluchania tylko kilku fragmentow, ale NuNu ma przewaznie pol na pol utwory instrumentalne i spiewane. Ja tez nie bardzo przepadam za spiewanym klezmerem, ale musze powiedziec ze jakos mi glos ich wokalisty specjalnie nie przeszkadza.

Glass

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

->glass_girl

"Diaspora Soul": Bernstein z przyjaciółmi, wszystko jazzmani pochodzenia żydowskiego, bawią sie muzyką. Słychać klezmerkę i jazz równocześnie, ale każdy utwór jest inspirowany inną muzyką: latino, dub, bałkańska... Świetna. I do posłuchania, i do potańczenia nawet.

 

Pozdrawiam

Krzysztof

(nie Tomek, ale też lubię tę płytę)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

--> Krzysiek vell inzynier

 

Mmmmhhhhmmmmm.... wiem o co Ci chodzi. Choc to ciekawe, ze udalo Ci sie zauwazyc na plycie cos, co zawsze wychodzi na dobrych koncertach klezmerskich. Oni grajac na zywo wlasnie tak robia, ze jeden drugiemu odpowiada dzwiekiem i widac ze oni sie tym po prostu ciesza : ))) Ktos rzuca temat, ktos na niego odpowiada, ktos inny dorzuca swoje trzy grosze i robi sie z tego kawalek na kilkanascie minut. Byc na takim koncercie to niepowtarzalne uczucie : )))

Dzieki za odpowiedz. Sluchales rowniez "Diaspory blues"?

 

Glass

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, nie słuchałem. Czytałem tylko i chciałbym posłychać, żeby usłyszeć, czy jest tak samo dobre. Pytałem Tomkkka, pisał, że go nie "wzięło". Na razie nie znalazłem próbek mp3.

 

Na koncercie klezmerskim nigdy nie byłem i żałuję. Ciągle chcę się wybrać do Krakowa na Kazimierz, gdy jest tam tydzień tej muzyki, ale ciągle coś wypada :( Może w tym roku...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

-> inzynier

 

Swietny pomysl! Moze udaloby sie zebrac wieksza ekipe z forumowiczow, ktorzy rowniez lubia klezmerskie brzmienie i wspolnie sie zmobilizowac do wyjazdu... ja tez sobie obiecuje co roku ze sie wybiore w koncu do Kazimierza, a konczy sie na ogladaniu retransmisji w TVP, a to juz zupelnie nie to samo : ((( jutro zaloze nowy watek na Muzyce, tylko najpierw sprawdze dokladnie kiedy bedzie w tym roku Kazimierz.

 

Przy okazji - czy istnialaby mozliwosc pozyczenia od Ciebie Diaspory na 1-2 dni? Niestety w ostatnim czasie wyczerpalam me srodki finansowe na plytki, a korci mnie zeby posluchac sobie tego Mr. Bernsteina. Chetnie zrewanzuje sie jakas swoja plytka : ) moj mail jest w info o mnie.

 

Pozdrowienia

Glass

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wspólny wypad to świetny pomysł! I chyba nawet łatwiej się zmobilizować, bo jak już raz się człowiek zadeklaruje publicznie, to potem mu o tym przypomną ;-).

 

Jestem za.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

-> glass_girl

napisałem o tej płycie w dziale "opinie"

trochę tam co prawda wybrzydzam, ale to dlatego, że dużo bardziej chwyta mnie za serce np. "Bar Kokhba" Johna Zorna czy Masada String Trio na "The Circle maker", czyli coś co można by nazwać "klezmerką współczesną"

niż taki trochę ludyczny klezmer jak na Diaspora Soul

"The Circle maker" jak i "Bar Kokhba" Johna Zorna rownież gorąco polecam, pisałem o nich w wątku 2358

 

pozdrawiam

 

wracając do wątku głównego - zaliczyłem dziś "powrot do przeszłości" - odświeżyłem sobie Primusa i NoMeansNo ;-)

ale w samochodzie grało mi już CD "Standards" ... nie, nie Jarretta, a zespołu Tortoise ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niemen, box Od początku, vol. I. Aktualnie Enigmatic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Program na dziś:

Zimerman - 1 koncert fortepianowy Beethovena

Możdżer - Live in Ukraine

Jarret trio - Tokyo 96

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mi wciąż w uszach gra (wirtualnie ;) Aki Takase na Konsulach...

A program na dziś - muszę w końcu zabrać się za dwa digipacki Mozarta i zdecydować który sobie zostawiam...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

savina yannatou - terra nostra

eleni karaindrou - trojan woman

eleftheria arvanithaki - broadcast

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niedawne nagranie "Tio Sonat" Bacha, kwartetu London Baroque. Miodzio!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mike Patton "Pranzo Oltranzista" Tzadik

John Taylor Trio "Rosslyn" ECM

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To mój debiut

na uspokojenie proponuję " The Feeling's Back" Chuck Mangione

na pobudzenie "Emergent" Gordian Knot

a na smaka "The Voice" Bobby McFerrin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chociaż Tom's " Blue Valentine" i "Nighthawks at the Diner" są też całkiem smakowite- pozwolę sobie zapytać jak mają się do tego i wspominanych "Mule Variations" ostatnie bodaj "Alice" i "Blood Money"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hoodymoryc->>>

 

"Blue Valentine" z 78' i "Nighthawks at the dinner" z 80' moim zdaniem naleza to slabszych osigniec Tom'a.

 

Nowe plyty o ktore pytasz sa ciekawsze, pelne poezji Tom'a z tym ze "Blood Money" jest nie rowna, Alice jest boska. Wszystkie te plyty najlepiej sie slucha na winalu. Czysty hedonizm ;-)

 

Pozdr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

>>Lacrimosa

Co jeszcze polecasz z płyt T. Waitsa? Znam i lubię np. "Swordfishtrombone" czy "Big Time". "Blue Valentine" także mi niezbyt przypadło do gustu.

Co oprócz tego? "Frank's Wild Years", "Rain Dogs"?

Będę wdzięczny za opinie także pozostałym forumowiczom.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hello Grrreg->>>

 

Jezeli chodzi o jego bardziej wspolczesne prace to

wydaje mi sie ze najciekawszym zbiorem, hmm nazwal bym to luzna trylogia bedzie;

 

Swordfishtrombones*

Rain Dogs*

Frank wild years

 

Te plyty bym rowniez polecal wszystkim na dobre poczatek ktokolwiek byl by zainteresowany muzyka Tom'a Waits ktora ma pewien nie typowy smak. (moje ulubione)*

 

Nastepnie z jego klasycznych plyt;

 

Closing Time

The Heart of Saturday Night

Bone Machine

Heartattack in the vaine.

 

Wszystkie wydania z ostatnich lat sa absolutnie "must have" :-)

 

Goraco polecam jego najnowszom plyte "One from the heart" (soundtrack) ktory wyszedl kilka dni temu.

Tom otoczyl sie jednymi z najlepszych jazzowych artystow takimi jak, Victor Feldman, Shelly Manne, Ronnie Barron. Ten soundtrack jest SUPER.

 

Pozdr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

>>lacrimosa

 

Dzięki bardzo- to jak to są najgorsze jego płyty to nie wiem co będzie jak posłucham tych wybranych przez Ciebie

pozdrówka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.