Jump to content
parmenides

co wam gra (w duszy, w pracy, w domu)?

Recommended Posts

-> Krystian P.

myślę, że dałoby się coś z tym zrobić

zastanawiam się tylko czy ma to sens... możesz nie być gotowy na taką muzykę ;-)

mogę sie mylić, bo w sumie nie wiem czego słuchasz.

 

W każdym razie niewiele znam osób, ktore w ogóle nazwą to muzyką.

I wcale się temu nie dziwię. Pierwsze wnioski jakie nasuwają sie po wysłuchaniu to, że jest to chaotyczny hałas, czasem niemiłosierny zgiełk. Trzeba trochę samozaparcia, żeby odkryć piękno tej muzyki ;->

Musisz po prostu zaufać wyobraźni tworców i dobrze w to "wejść".

 

Wbrew pozorom ta muzyka, choć surowa (bo to dźwięk prosto z komputera, bez obróbki) wymaga przyzwoitego sprzętu, żeby wyłapać wszystkie niuanse. Bardzo wskazana jest też dobra przestrzenność dźwięku w systemie odsłuchowym.

 

To jak, zachęciłem Cię?

Share this post


Link to post
Share on other sites

> Broy

 

I jak Ci sie to podoba... IMO Kazik skrewil, niestety. Teksty szczegolnie, ale i aranzacje tez dosc banalne z moze dwoma wyjatkami. A Melodie K. Weilla byly erste Klasse...

Share this post


Link to post
Share on other sites

-> Krystian Polak

jeśli przypadkiem wciąż byłbyś zainteresowany płytką, o której była mowa wyżej

zajrzyj na stronę wydawcy:

http://www.mego.at/mego054.html

cała płyta jest w mp3 (choć marnej jakości)

co ciekawe na stronie tej wytworni można przesłuchać w ten sposób bodaj wszystkie płyty z ich katalogu i to w calości!

 

życzę mocnych nerwów i uważaj na volume!

najciekawsza "jazda" w "A Viennese Tragedy" zaczyna się tak gdzieś od 7-8 minuty

 

pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

--> aTom

 

Rzeczywiscie, muzyka jest, w pierwszym wrazniu, mocno niezorganizowana, tak bym to ujal, ale chybawidze tam blysk geniuszu ;-)

 

Musze to przesluchac jeszcze z raz.

 

Pozdrawiam,

 

K.Polak

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam wszystkich obecnych

glass_girl, broy>>>

Zainteresowaliście mnie tematem "NuNu!". Szukałem na google oraz w kilku sklepach intern. możliwości wstępnego posłuchania fragmentów ich plyt. Fakt , że nie szukałem zbyt uparcie. Pomyślałem , że prościej będzie Was zapytać . Coś więcej na temat NuNu!. Może jakieś adresy. Ideałem byloby coś w rodzaju strony jaką ma "ckb". Będę wdzięczny i zobowiązany. Aby było w temacie to aktualnie słucham MM&W "tonic", oczywiście ostatnie nagranie na płycie, na zmianę z "combustication" oraz S. Bernstein "Diaspora Soul".

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

inżynier>>

Gdy kupowałem Diaspora Soul odsłuchiwałem również Blues i miałem wrażenie , że to zupełnie inny wykonawca, inna muzyka, inny świat. Nie "przemówił" do mnie. Więc nie kupiłem. Może to błąd?! Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest MaZ.

Czy zdejecie sobie sprawe z niebezpieczenstwa !!!

Nie widze nic zlego w sluchaniu muzyki nawet umiarkowanie glosnej...

Glosny dzwiek potrafi uszkodzic komorki sluchowe i to praktycznie nieodwracalnie moze dojsc do czesciowej utraty sluchu dla jakiejs czestotliwosci tkzw. uraz akustyczny , rzekomo uszkodzone komorki sluchowe wcale nie musza calkiem wysiasc i wtedy w uchu moga pojawic sie irytujace dzwieki takie jak chocby cichutki szum, dzwonienie w uchu, cichutenki pisk i trzeba z tym lazic i sluchac tego czy sie chce czy nie ):-a wystarczy chwila szalenstwa lub wystarczy pojsc na jakich durny koncert, wybuch petardy...

 

los ludzi z uszkodzeniami sluchu jest czesto smutny-bo. to moze bycuciazliwa dolegliwosc...

Ja znalazlem sie w polu razenia szalonego goscia ktory nagle zaimponowal widowni ze moze glosno...

Bylem na badaniu sluchu wykresy sa w porzadku. ,ale w prawym uchu w nocy gdy jest cicho slysze cichutenkie brzeczenie nie ma juz idealnej ciszy , ze jestem osoba wrazliwa to sie denerwuje popadlem nawet w depresje.

 

Dowiedzialem sie ze !!! za kazdym razem gdy stwierdzimy ze co w uszach jest inacze to nalezy ciagu kilku godzin jak najszybciej isc do laryngologa ktore poda leki-co zmniejsza pozniejsze skutki...

 

Mam pytanie jak wasze uszy sie maja jakie macie doswiadczenia z glosna muzyka itd...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Apocalypiticy kto z was probowal... kfartet wiolonczelistow gra metal - wiolonczela brzmi jak niezly bas..ciekawe co z tych wiolonczel zostaje po koncercie... (instrumentalna)

Zielone Żabki, slyszeli? ich walczące, niesmiertelne teksty... albo Włochatego(też punk)?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aktualnie Yo-Yo Ma ' La Belle Epoque '

 

Glass_girl + tomekkk

Mam Nunu "Con Alma" Enja 2002. Do nabycia w Gigi, polecam, choć płytka troszkę nierówna.

 

aTom

Ten Patton był na wyprzedaży w Merlinie za 36,90. Jakieś pytania?

 

Pranzo Oltranzista

Artist Mike Patton

Album Title Pranzo Oltranzista

Date of Release Apr 22, 1997

 

Mike Patton's second solo album, Pranzo Oltranzista: Musica da Ravola per Cinque (Banquet Piece for Five Players), has some qualities similar to its predecessor (Adult Themes for Voice), except the major difference this time is that there are instruments present. Also, it marks Patton's debut as experimental composer, taking his inspiration for the album's music from Filippo Tommaso Marinetti's Futurist Cookbook (from back in 1932). The five players who perform on this piece are well known in the John Zorn musical circle — cellist Erik Friedlander, guitarist Marc Ribot, percussionist William Winant, and Zorn himself on alto saxophone. "Elettricita Atmospheriche Candite" kicks the album off with a mixture of violin squeaks and noises and spacy echo guitar — when combined, they create a sound collage that would be the perfect soundtrack for a graveyard at night or a spooky haunted house. Another track, "Aerovivanda," contains free-form horn blowing and the sound of glass shattering, which builds up quite a bit of musical tension. Chalk up Pranzo Oltranzista as another challenging release from Mike Patton. — Greg Prato

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hehehe... Bardzo sie ciesze, ze NuNu wywoluje emocje na grupie, bo rzeczywiscie trzeba im oddac, ze jak na kapele klezmerska nie ida w schematyczne powielanie uznanych standardow, ale staraja sie wytyczac wlasne sciezki w tym gatunku muzyki.

 

Ja posiadam:

Con Alma [2002]

Jezz Klez Mer [2001]

 

Tomekk -> wszelkie informacje o plytkach mozesz znalezc na stronce zespolu, lacznie z mozliwoscia odsluchania fragemntow utworow: http://www.nunu.de/

 

-> Broy, zgadzam sie z toba, ze Con Alma jest troche "nierowna". Pierwszy utwor z gitara elektryczna juz na to wskazuje, ze nie wiadomo co sie dalej wydarzy... hihihi... ale po kilkakrotnym przesluchaniu mozna wyczuc te plytke. Tak wogole to bardzo cenie NuNu, ze staraja sie na kazdej plycie utrzymac jakis inny klimat. Nie wiem czy ty tez miales takie uczucie, ale jeden z utworow na Con Almie [nr 4] bardzo kojarzy mi sie z "Are you going with me" PM. Jakby ktos dodal do muzycznego motywu Pata slowa...

 

Glass

Share this post


Link to post
Share on other sites

a tak a'propos tematu, to: Yehudi Menuhin & Stephane Grappelli "Gershwin fascinating rythm" mmmhhhhmmmmmm.... przeurocza plyta : ) mozna pracowac przy niej caly wieczor i czlowiek nawet sie nie zorientuje, ze juz grubo po polnocy ; ))) przed jej wysluchaniem nie wyobrazalam sobie nawet jak pieknie moze brzmiec Summertime zagrane na skrzypcach...

 

Glass

 

PS. dziekuje Romeczku za tego Gershwina : )))

Share this post


Link to post
Share on other sites

-> gaborek, jak żeś ty tu trafił ;-)))

 

apocaliptica ? eee...

posłuchaj bracie Kronos Quartet (chociażby "Black Angels")

Ci to dopiero grają czasem metal ;-)))

 

a teraz uważaj - dokładnie tydzień temu (nawet w porze podobnej) w TVP 2 był koncert

"Projekt 13.12"

Ten osobliwy band to Robert Matera (git + voc) + kwartet smyczkowy, a grają jak się już łatwo

domyśleć hity Dezertera.

Aranże pankowych szlagierów na smyki wypadły momentami nawet ciekawie (trochę dało się zauważyć stylizację na Kronos Q, choc rzecz jasna nie ma tu co porównywać, bo kwartet z projektu 13.12 nie dysponuje chyba nawet 5 % umiejętności KQ ;-)

Niestety jak tylko wkraczał do akcji Robal to bywało... komicznie... choć był to efekt raczej niezamierzony :)

Obejrzałem jednak to kuriozum do końca z zaciekawieniem, a potem nawet poszedłem posłuchać "blasfemii"

(BTW - to ciekawe, że ta płyta pod względem brzmienia rozwala chociażby ... metalike czy innych tuzów z "hameryki", naprawdę się zdziwiłem, bo nie słuchałem tego chyba ze 3 lata, a tu proszę - okazało się, ze mam w kolekcji jedną płytę audiofilską więcej ;-)

 

a... żeby mi nie klikali w "nie na temat" ;-)

- leci własnie z komputera "Lonely Woman" Ornette'a

gra na kontrabasie Oleś Marcin

 

dobranoc

Share this post


Link to post
Share on other sites

>>glass_girl, >>broy

Dziękuję za info.Wczoraj udało mi się posłuchać fragmentów jakiejś płyty NuNu! na dość egzotycznej stronie. Zaskoczenie ! Nie wiem dlaczego byłem przekonany, że to powinna być muzyka wyłącznie instrumentalna. Właśnie wokal mnie zaskoczył i wywołał mieszane uczucia. Może dlatego, że jestem generalnie miłośnikiem instrumentów ( mam ich trochę w domu a piosenkarki nie).Z tego też powodu tak mi się podoba S. Bernstein i c.k.b. Mało słuchałem NuNu! więc nie mam jeszcze pełnego zdania. Posłucham więcej to może zmądrzeję i polubię. Dziękuję i pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

O rany, fajne to NUNU!

Klezmo-Copter, jüdischen Blues - językowo też nieżły odjazd

 

U mnie ostatnio w odtwarzaczu Bach: Kantaty pod dyr. Suzukiego i D. Holland: Extended Play

Share this post


Link to post
Share on other sites

aTom ja tu trafilem za bittovą - niestety nie moge jej sluchac w domu.... moze by taki temat walnac -" czego nie mozesz sluchac w domu,w pracy... ;) Pare utworow Apocalypticy uznaje za arcydziela muzyczne - wolno mi :P , wiekszosc jest chyba zboczona manią mania muzy wysokiej jakosci wiec punk'a nie slucha... :), a żałujcie

A żeby było na temat:

- słucham teraz uderzania palców w klawiatórke i wentylatorka... sprobojcie tego czasem!! naprawde warto!

 

Czy potraficie posiedzieć czasem w ciszy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zamiast ciszy proponuję ostatnie wielkopomne "dzieło":

"4.33" John Cage - Silence

BBC

 

Aktualnie gra Staszek Sojka na Wójtowskiej, rozgrzewa się Mądroszkiewicz Sonaty i Partity JSBacha.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.