Jump to content
IGNORED

Ulubione kawałki symfoniczne


Nowy2

Recommended Posts

Pierwsze miejsce na mojej liście od wielu lat okupuje Presto - Assai meno presto z VII Symfonii Ludwiga van Beethovena za roztańczenie, rozkołysanie, radość, kontrasty, co można wysłuchać u muzyków z Royal Concertgebouw Orchestra względnie Bayerisches Staatsorchester pod niezrównanym Carlosem Kleiberem, może być jeszcze Dresden Staatskapelle pod

Herbertem Blomstedtem lub Malboro Festival Orchestra pod Pablo Casalsem.

Nie wiem czy na próbach miażdżył orkiestrę, ale na pokaz dyrygowania Carlosa Kleibera podczas koncertu patrzy się z wielką przyjemnością (niestety już tylko filmy).

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

ot, szutka..;)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Kim jest mój przyjaciel, który jest nieprzyjacielem?

Link to comment
Share on other sites

Mnie zawsze powala adagietto z V Mahlera.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

2ga Mahlera, finale tutte tuti finale

(jak mawiał Walter)

(Bruno nie Marijusz)

 

no i oczywiście najlepsze w galaktyce

alle menszen werden brider

 

znacie jakąś pszerupkie tego kawialka na HIPhop?

 

sojuz niezwiszymich respublik swobodnych

 

itd itd itd

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Guest papageno

(Konto usunięte)

A mnie porusza do łez allegretto z VII Beethovena pod Carlosem Kleiberem, a także Adagio z IX Dvoraka pod Toscaninim. I wiele, wiele innych...

Link to comment
Share on other sites

A mnie śmieszy do łez takie pisanie.... może początek V symfonii Beethovena w wersji disco się spodoba??

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

papageno

25 Kwi 2009, 08:01

>A mnie porusza do łez allegretto z VII Beethovena pod Carlosem Kleiberem,

>a także Adagio z IX Dvoraka pod Toscaninim. I wiele, wiele innych...

 

Tad46, 26 Kwi 2009, 22:40

 

>A mnie śmieszy do łez takie pisanie.... może początek V symfonii Beethovena w wersji disco się

>spodoba??

 

już trudno sobie wyobrazić, że Carlos Kleiber mógł być DJem, ale Toscanini??? no! nuże! niech kolega podaje źródło, bo to sensacja ogromna.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Guest papageno

(Konto usunięte)

"W życia wędrówce, na połowie czasu,

Straciwszy z oczu szlak niemylnej drogi,

W głębi ciemnego znalazłem się lasu"

 

Lecz choćbym szedł ciemną doliną, nie lękam się, bo Tad46 Pasterzem moim. On, niczym Kolos Rodyjski, wskaże drogę, powie co słuszne, a co nie, nie da pobłądzić maluczkim.

 

Opoko, Arcykapłanie Polihymni!! Czemuż, ach czemuż śmieszy Cię moja łza wylana w obliczu Piękna?

Link to comment
Share on other sites

W płytotece mojej ostała się tylko 1 płyta symfoniczna i to z niej czerpię wszystkie tematyczne wzruszenia. To V i VII Beethovena, a batutę dzierży... Carlos Kleiber!

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

rozkołysany początek 4symfoni Brahmsa

 

początek koncertu skrzypcowego Brahmsa (zanim wejdą skrzypce)

 

Reger wariacje i fuga na temat Mozarta, opus 132

 

symfonia koncerująca Es-dur Mozarta

 

taki ten temat- osiołkowi w żłoy dano..- dużo jest tych ulubionych "kawałków"

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

papageno :))

mam nadzieję, że jak odchodzisz od kompa lub/i zestawu odsłuchowego, to aby być przez okoliczną ludność zrozumiany, przechodzisz z automatu na pospolitą polszczyznę

 

w kategoriach lisy przebojów - prowadzi VII Symfonia Ludwiga van Beethovena pod Carlosem Kleiberem ;)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Guest papageno

(Konto usunięte)

Nowy2

Przypuszczam, że jestem elastyczny w tym aspekcie, aczkolwiek mierzi mnie to łech, łech.

 

Do listy dorzucam kleiberowską Traviatę (przejmująca) i Toscę z 1938 z Oliviero de Fabritis (wstrząsająca).

Link to comment
Share on other sites

Nowy2, 27 Kwi 2009, 08:12

>w kategoriach listy przebojów - prowadzi VII Symfonia Ludwiga van Beethovena pod Carlosem Kleiberem

>;)

 

niesamowite jest wykonanie w/w z B.Walterem, taka wyższa dionizyjska żywiołowość..

 

szkoda że Beethoven nie jest kojarzony z 7mą

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

koledzy papageno i Horst chyba się uparli by mnie, zarządzającemu wątkiem, zrobić tzw. przyjemność i twierdzą, że VII symfonia to jest to

 

a dla mnie Symfonia nr 7 A-dur op. 92 Ludwiga van Beethovena, to nic innego jak kompendium tego, co orkiestra symfoniczna może słuchającemu dać, czyli kontrasty - piana i forte, smyczki, wejścia kotłów, dęciaki, zmiany tempa i nastroju oraz co niesłychanie ważne dla początkującego - łatwo wpadające w ucho tematy.

 

Horście, dzięki za namiary na Bruno Waltera.

Którego masz?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

post-395-100006545 1240843257_thumb.jpg

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

ja to pamiętam z nagrań- nagrywałem sobie z radia, za prl (ot polityka, apage), to takie czasy były że w najlepszym czasie, w 3pr polskiego radia (po powtórce z rozrywki) dawali właśnie cykle poważki, m. in. symfonie Bethovena z Walterem, leciało to (swojego czasu) u mnie na okrągło 7dma zresztą najczęściej..

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Papageno

czyliż wiodę ja gdzie kogo? Samotnym sterem-ć bez żagla okrętu...

A w łzach Twych bezmiarze zatonąć można bezmożebnie.

itd

Otóż mnie tylko dość śmieszą wątki pt "co teraz słucham". Mimo wielu pytań nikt mi nie chce udzielić odpowiedzi po co to komu. Oprócz oczywiście zademonstrowania swojego niewątpliwego gustu.

Jeszcze lepszy wątek jest: ile mam płyt. Dobry byłby też -- ile mam płyt z okładką zieloną. Czerwoną. Naderwaną z prawej strony.

Ulubiony kawałek jakoś też mi się tak skojarzył. Zawsze sobie wyobrażałem, że taka symfonia to integralna całość i wydarcie żywego mięsa kawałka to mniej więcej jak wszędobylskie ta ta ta taaaaaam w dyskotece.

Ale, każdemu wolno się bawić jak chce. A mnie chyba się pośmiać??

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Nowy2, 27 Kwi 2009, 16:40

Nie jestem specem od Waltera, ale te dwie edycje to zdaje się te same nagrania. Już stereofoniczne CBS, przejęte potem przez Sony, rzecz jasna. Dobre, dobre, ale mogłby być lepsze, bardziej energiczne, mniej ciężkawe. I choć akurat nie znam Walterowego Beethovena z przedwojnia, to sądzę, że będzie lepszy. Sądzę, bo znam innych kompozytorów. :)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Guest papageno

(Konto usunięte)

Tad46

"Pewien artysta, muzyk-pianista

Sztuce swej bez reszty oddany,

Grywał do tańca pewnej tancerce,

Siedząc w orchestronie schowany.

Nie widział skoków, ni piruetów,

Kroków na czubkach palców.

Słyszał leciutki tupot po scenie,

A potem burzę oklasków.

Jak wiele zdziała UCZUCIE,

Pokona przeszkód, przeszkód sto.

Przez takie dziwne losu zrządzenie

Wymyślił światu peryskop."

 

A to uczucie nazywa się CIEKAWOŚĆ. I dlatego ludzie robią, to co robią. Nawet z wątkami na forum. A zwłaszcza.

Link to comment
Share on other sites

peryskop powiadasz.. za poetą..

 

to chyba taka rurka do patrzenia na powierzchnie, ech się plotą te wątki i splątują ich losy, bo jeszcze nie tak dawno do patrzenia na wątki o poważce to trzeba było gdzieś z powierzchni bardziej przy dnie takie wątki wypatrywać

 

("dnie"-myślę tylko a wyłącznie o datach ostatnich postów wątku, nie jakości Boże broń, bo zasoby tu są godne, bogate w erudycje i nie tylko)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

No tak, prawda. Moja sąsiadka ciągle żurawia zapuszcza mi do ogródka. Taka ciekawa. Bóg z nią. Ale dalej tych ciekawych koloru okładek u sąsiada nie rozumiem. Taką mam wadę.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Guest papageno

(Konto usunięte)

Kiedy te zielone okładki sa najciekawsze! Dlaczego zielone i dlaczego zagięte w lewym, dolnym rogu? Czy on lubi zielony - i dlatego pod tym kątem kompletuje płytotekę - czy inne nim kierują powody? A dlaczego okładki są zagięte akurat w lewym dolnym rogu? Ha, pokaż mi swoją płytotekę, a powiem ci kim jesteś. Albo najlepiej żonę ( a gdyby tak z nią poobcować...), to wówczas wiedza o tobie niepomiernie się poszerzy. Zawsze jednak będzie pytanie dlaczago? Po co? Co z tego wynika?

Alboć to ja jestem filozofem, by odpowiadać na takie pytania? Ale mogę się postarać.

Link to comment
Share on other sites

Jakbym to samo napisał. Jakby mniej słów. Zaiste, filozof jesteś! Oni tylko w wielu tomach umieją.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

ja zachęcam do nagrań stylowych symfoni Beethovena. To zupełnie inna estetyka odkrywająco na nowo jego dzieła i pokazująca to co nawet wielkim dyrygentom nie mieściło się w głowie, że można grac tak Bethovena. Powiem szczerze jak dla mnie Beethoven na współczensych instrumentach jest nieciekawy!!!

Polecam nagranie kompletu najnowszego Anima Eterna pod Immerseelem. Wspomniana wyżej symfonia 7 nagrana jest przez Immerseela rewelacyjnie. Czekam teraz na kolejną "rewolucję" czyji sięgnięcie po koncerty fortepianowe Bach, Mozarta czy Beethovena na współczesnym fortepianie ale z orkiestrą grającą na instrumentach z epoki. Tylko kiedy to nastąpi?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Są koncerty na pianoforte wydane przez Alphę (Schoonderwoerd i orkiestra Cristofori). Świetne wykonania a do tego pięknie nagrane.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

zn21, 1 Maj 2009, 21:49 Dzięki!

 

Poniuchałem za Beethovenem pod Immerseelem, a tu zaanektowała mnie Idil Biret do spółki z Chopinem. chyba tylko śmierć rozwiąże to, co nierozwiązywalne ;)

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

zawsze podziwiam ludzi zafascynowanych beethoveenem... przyznam się bez bicia ze ja do jego muzyki nie dorosłem i kompletnie jej nie rozumiem. Przez to nie lubie i nie słucham. Mam do niego mimo wszystko ogromny szacunek bo kompozycje miał najwyższej próby - szkoda tylko że nie na moje ucho... tyle dobrej muzyki się marnuje ale od 10 bez mała lat nie potrafię się do tego beethovenowego huraganu przekonać. Nawet sonaty dl amnie są nie bardzo strawne choć słyszę że to bardzo dobrze napisana muzyka. trudno, jakoś musze z tym żyć i tyle.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Brawo! Jeden niezadowolony który mówi co uważa jest wart dziesięciu apologetów którzy więcej o czymś słyszeli niż doświadczyli.

Beethoven to różna muzyka chociaż faktem jest że jej sens to już nie klasycyzm. Język i konstrukcja (na ogół) tak, cel i instynkt już nie. Ciekawa to była epoka gdzie z jednej strony szybko szła rewolucja przemysłowa a z drugiej negowano uniwersalność rozumu. Nie dla każdego to musi być strawne.

Moim zdaniem najwięcej "potakiwań w tłumie" dotyczy biednego Bacha. Mało kto tego słucha ale "się wie" że Bach wielkim muzykiem był (kompozytor to już za trudne słowo) chociaż... czasami mylą go z Laibach :D

 

-> Connex

A czego kolega słucha?

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Guest papageno

(Konto usunięte)

Kolejna moja ulubiona pozycja to Gustaw Mahler IV Symfonia w wykonaniu Chicago Synphony Orchestra z Fritzem Reinerem i Lisa Della Casa.

Link to comment
Share on other sites

Czego słucham? Bardzo różnie... też lubię 4 Mahlera. nie będę też oryginalny jeśłi powiem ze jestem wyznawcą św Trójcy polyhymni - bacha, Mozarta i Chopina. Tą trójkę uwielbiam we wszelkiej postaci. bardzo cenię Haydna - to nie jest tak efektowny kompozytor jak współczesny mu mozart ale to jego muzyka jest tak naprawdę kwintesencją wiedeńskiego klasycyzmu. O chopinie długo pisac nie trzeba, ale z jego kumplem po fachu -Lisztem- miałem też długo na pieńku. Trochę to trwało zanim sie przekonałem do jego twórczosci ale dalej uważam ze jego siłą były przede wszystkim genialne transkrypcje, natomiast własne 'wytwory" często noszą znamiona przerostu formy nad treścią. Wielcy pianiści tez często robili sobie "jaja" z Liszta nabijając się z patosu i tego napuszenia, aczkolwiek jego etiudy i rapsodie to kawał świetnej muzyki.

Nie chce mi się rozpisywać bo wyszedłby z tego niezłej objętości elaborat... Monteverdi, Pergolesi, Desprez, Debussy... koncerty fort brahmsa to wg mnie jedne z najlepszych tego typu kompozycji w historii obok Chopina, Rachmaninowa, mozarta i nomen omen beethovena.

Coś tam próbuję grac jeszcze na pianoforte i wrażenia mam takie że zagrać cokolwiek z poważnego repertuaru w sposób przyzwoity jest niezwykle ciężko ale są rzeczy które można zagrać jako tako i bedzie to od bidy brzmiało. Chopin jest tego typu kompozytorem w którym niewprawne ucho możne 'oszukać" pedałem, zgubić nutę, dodac coś od siebie... Niejaki Stachu Przybyszewski zasłynąl właśnie takim graniem Chopina który ponoć brzmiał całkiem do rzeczy nawet. Natomiast zagrać Chopina tak jak trzeba a przede wszystkim go zinterpretować jest niezwykle trudno.

Coś takiego jest niemożliwe u Bacha którego trzeba grać albo perfekcyjnie albo wcale. Moze dlatego tak cenił go Gould. O Mozarcie nawet nie pisze bo dla mnie to najtrudniejsza muzyka do grania. Nie dość że wymagajaca dla palców, wymagająca olbrzymiej precyzji to jeszcze bez odpowiedniej interpretacji staje się nieznośna do słuchania że o graniu nie wspomnę. Za Liszta powinni się braĆ pianiści wybitni a jeśłi ktoś z amatorów twierdzi że potrafi grać Campanellę to albo nazywa się Kissin albo inny yiundi li albo idiota po prostu.

A co do beethovena... cóz.. dla mnie to taki Cezanne muzyki. nie da się ukryć że jego obrazy to nie są przyjemne dla oka manetowskie obrazy z arguentill, nie ma w nich lekkosci i efektowności Moneta... jest raczej uparta walka z formą i wieczne eksperymenty, bunt z otaczajacą rzeczywistością i brak ochoty schlebiania oczom przyzwyczajonym do tradycyjnego malarstwa. Niemniej jednak to człowiek który zrewolucjonizowal malarstwo i to dzięki niemu mamy picassów, Pollocków, kandińskich, malewiczów, Rodczenków i kogo tam jeszcze... Dlaego ze to Cezanne zerwal z iluzjonizmem w sztuce tak jak beethoven wprowadził muzykę, a zwłaszcza pianistykę, w zupełnie inny wymiar aczkolwiek ten kto mówi że beethoven to łatw w odbiorze muzyka oszukuje chyba samego siebie. Dla mnie chyba nawet Hindemith jest bardziej zrozumiały niż Bet aczkolwiek jak pisałem to kawał swietnej muzyki.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.