Jump to content
IGNORED

(Mikro)stabilność obrotów w gramofonie - wpływ na dżwięk.


70Marcin

Recommended Posts

Panowie,

 

staram się "wyciągnąć" maksimum z mojego systemu analogowego. Zacząłem się zastanawiać nad problemem stabilności obrotów gramofonu. Myślę o problemie w skali mikro, czyli, nie w zakresie łatwo słyszalnym, ale na poziomie mikro zwolnień i przyspieszeń, których nawet nie jesteśmy w stanie zmierzyć/zobaczyć w domowych warunkach, dysponując np tarczką stroboskopu i żarówką :).

 

Jaki jest wpływ, tej mikro "nie stabilności" na dźwięk?

 

To jest podstawowe pytanie, które mi się nasuwa. Wielu producentów bardzo mocno podkreśla stabilność obrotów w swoich silnikach, niekiedy budując bardzo skomplikowane układy. Interesuje mnie realny wpływ rzeczonej stabilności na dźwięk, a nie marketingowy :). Coś w tym musi być, są firmy np Origin Live, które zbudowały swój biznes na dobrych silnikach, sprzedawanych jako upgrade.

 

Będę wdzięczny osobom, które miały okazje do porównań różnych silników w tym samym systemie.

 

Nie chcę dyskutować na temat wibracji, ich wpływ jest dla mnie oczywisty.

Link to comment
Share on other sites

Podoba mi się określenie "mikrostabilność" :-)

 

Na poważnie: w przypadku maszyn z ciężkim talerzem nie potrzeba stosować żadnych cudownych silników, gdyż bezwładność samego talerza jest wystarczającą gwarancją stabilności obrotów. Nie ma fizycznie znaczenia czy ciężki talerz napędzimy siniczkiem z super stabilizacją obrotów czy takim od bambino, stabilność będzie zagwarantowana w prosty sposób. Oczywiście trzeba założyć, że łożysko działa prawidłowo, bez zacięć.

Link to comment
Share on other sites

witam

 

Ostatnio DIY w moim wykonaniu przeżywa renesans tzn. powracam do dłubaniny. Moim celem jest zbudowanie Gramofonu jak się patrzy. Jestem pod wrażeniem konstrukcji AA. z tym że pragnę swój zbudować na ramieniu liniowym. Kupiłem już silnik czekam na dostawę i rozważam różne warianty łożyskowania i napędu tj. wielkości i grubości talerza. Tyle wstępem.

 

Odnośnie twojego pytania gdy wchodzimy w zakres mikro to rozważmy sprawy w MIKRO świecie.

jakie mogą być przyczyny mikro niestabilności : 1- silnik i jego zasilanie, 2- przekazanie napędu

w przypadki napędów cięgnowych jego napięcie i poślizg, idąc dalej 3 - łożysko talerza jego zacieranie się , 4- płyta wraz z igłą poślizg płyty na macie wskutek przytrzymywania jej przez igłę,

zbyt duży nacisk igły na płytę.

To chyba wszystko co mi przychodzi do głowy.Każdy element może być przyczyną mikro niestabilności obrotów w tym układzie i rozpatrując taki problem / nie tylko taki / trzeba zrobić pewne założenia wstępne takie jak skala zjawiska oraz siły, masy, momenty sił, momenty bezwładności, a w naszym układzie tez współczynniki tarcia i nie chodzi mi o układ napędowy-talerz a o talerz-płyta-igła bo niby po co stosuje się dociążanie płyt na talerzu?

jaki przyjąć układ pomiarowy jeśli piszesz że nie można tych mikro zwolnień ani wyczuć na słuch ani skontrolować stroboskopem to w jakiej skali chcesz to roztrżąsać

 

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

paww, 27 Gru 2009, 14:21

 

"...

Na poważnie: w przypadku maszyn z ciężkim talerzem nie potrzeba stosować żadnych cudownych silników,

gdyż bezwładność samego talerza jest wystarczającą gwarancją stabilności obrotów.

..."

 

A ile powinien ważyć talerz, aby go uznać za ciężki ?

 

pozdr, donic

Link to comment
Share on other sites

Moje pytanie dotyczy przede wszystkim silników. Przekazanie napędu i łożysko to odrębna sprawa podobnie rodzaj konstrukcji gramofonu. Jest wiele drobiazgów w kalibracji analogu, które wpływają na dźwięk i odłóżmy je na bok w tym wątku.

Interesuje mnie, czy stosowanie np 3 silników w drogich modelach gramofonów ma pozytywny wpływ na dźwięk i jaki? A może 3 silniki to tylko marketing?

Czy "pływanie" obrotów w zakresie np 1-3% ma wpływ na dźwięk?

 

Są różne drobiazgi wpływające na dźwięk, choćby wszystkie kable zasilające ustawione jednakowo, w fazie (nie będę dyskutował, czy to słychać). Może taka ultra stabilizacja obrotów jest słyszalna?

 

Zamierzam zmienić ramię, a przy okazji pojawiły się wątpliwości, czy nie powinienem również popatrzeć na potencjalnie lepszy werk...

Link to comment
Share on other sites

>donic

Myślę, że nie ma jednoznacznej recepty, doświadczenie podopowiada, że kilka kilogramów masy powinno być wystarczające. Prosty eksperyment powinien umożliwić sprawdzenie: wyłączamy zasilanie na grającym gramofonie i jeśli "od razu" w muzyce słychać spowolnienie obrotów to masa jest za mała, jeśli spowolnienie zaczyna być słyszalne po np. 2-3 sekundach to stabilność jest raczej gwarantowana.

Link to comment
Share on other sites

paww, 28 Gru 2009, 20:48

 

"...

Prosty eksperyment powinien umożliwić sprawdzenie: wyłączamy zasilanie na

grającym gramofonie i jeśli "od razu" w muzyce słychać spowolnienie obrotów to masa jest za mała,

jeśli spowolnienie zaczyna być słyszalne po np. 2-3 sekundach to stabilność jest raczej

gwarantowana.

..."

 

Czy taki eksperyment jest bezpieczny dla igły?

 

pozdr, donic

Link to comment
Share on other sites

Jak widać każdy ma inne ucho.

To tak jak z trunkami jeden woli Wino patykiem pisane drugi piwo, a co niektórzy wolą raz w tygodniu

usiąść wygodnie w fotelu z szklaneczką dobrego Burbona lub Cognac może z dobrym cygarem w ręku posłuchać wybitnych nagrań na Vinylu. Każdy ma swojego robala.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.