Jump to content
IGNORED

Eddie Vedder - into the wild


szczupak90

Recommended Posts

Witam, po raz kolejny jestem zmuszony spytać się was o rade. Zaczęło się niewinnie, po dobrych recenzjach obejrzałem film "wszystko za życie". Ten mnie wstrząsnął nie tylko wzruszającą historią, ale i muzyką, której stałem się właścicielem po natychmiastowym zakupie płyty. Nie muszę już chyba dodawać, że muzyka jest genialna, jedyna w swoim rodzaju.

 

Jest to mój pierwszy kontakt z tego typu muzyką i mam nadzieję , że nie ostatni, ale sam nie wiem za co się teraz złapać, aby to kontynuować. Nie będę ukrywać, że 33 minuty ścieżki dźwiękowej to mało, lecz mimo to potrafię słuchać jej na okrągło.

 

Polecicie jakieś fajne płyty podobne do powyższej? Liczę na waszą pomoc. Pozdrawiam.

 

PS Najlepiej słucha mi się tej płyty w samochodzie, świat wydaje się być dużo milszy, a na drogach nie ma tylu idiotów.

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli mowa o Eddiem Vedderze to sięgnij po albumy Pearl Jam w któeym to Eddie Vedder jest wokalistą, warto sięgnąć po inch pierwszy album zatytułowany Ten, zacęcam także do sięgniecia po najnowsze dzieło Pearl Jam pod tytułem Backspacer. Jeżeli pujdziemy dalej, w głąg muzyki zwanej Grunge to napewno warte polecania są taki zespoły jak Soundgarden czy Audioslave w których wokalistą był niezwykle charyzmatyczny Chris Cornell.

Życzę miłego słuchania i długiej przygody z Grungem.

Link to comment
Share on other sites

klasyka klasyki...jeśli mowa o grunge'u:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

l'enfant sauvage

Link to comment
Share on other sites

Mi jeszcze się przyponial Mad Season, a jak Mad Season to i Screaming Trees. Alice In Chains i Pearl Jam pomijam bo już były wymienione wcześnej. Mad Season - Above to kultowy album muzyków Alice In Chains, Pearl Jam i Screaming Trees.

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )
Link to comment
Share on other sites

Jak dla mnie te tytuły które podaliście kompletnie nie pasują klimatem do "Into the wild". Ta płyta nie ma nic wspólnego z grung'em. Nie będę się sprzeczał czy Alice in Chains to grunge czy bardziej metal, ale na pewno nie jest to poezja śpiewana, a za taką właśnie uznaje solowy album Veddera.

 

Z podobnych rzeczy znalezionych w mojej bibliotece to może być:

-David Gilmour- On an Island

-Neil Young- After the gold rush (znam tylko tą jedną ale myślę, że Eddie wzoruje się na jego twórczości)

Link to comment
Share on other sites

...w pełni zgadzam się z Maćkiem - 'into the wilde' muzycznie nie ma nic wspólnego z grungem...

 

szczupak90

 

jeśli szukasz podobnych klimatów to koniecznie (!) posłuchaj któregoś z ostatnich dzieł Johnego Casha z serii 'American Recordings'...szczególnie wspaniałe są płyty numer III ('American III: Solitary Man'), IV ('The Man Comes Around') i V ('A Hundred Highways')

posłuchaj choćby jego wersji 'Hurt' - ja zawsze mam ciarki na plecach:

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

i jeśli Cash kojarzy Ci się z country, to kompletni się tym nie przejmuj - płyty o których mówię mają tyle wspólnego z country ile 'into the wilde' z grundgem

 

ps.

a Mad Season faktycznie świetna - powracają czasy młodości ;-)...a Alice In Chains zacznij od znakomitej płyty 'Jar of flies'

Link to comment
Share on other sites

Oops,to chyba walnąłem gafę.Nie znam Into The Wild,mnie E.V. zawsze będzie kojarzył się z Jeremy,Even Flow,Oceans...Skoro piszecie,że poszedł w kierunku poezji śpiewanej to w ramach odkupienia winy polecę za ArtiQ-iem J.Casha-The Man Comes Around ze świetnymi coverami Hurt i Personal Jesus.

No i jako że bardowie nie stanowią podstawy mojej płytoteki to polecę jeszcze tylko:Allan Taylor-Colour To The Moon i w kobiecym wydaniu Tracy Chapman.

l'enfant sauvage

Link to comment
Share on other sites

octavarium, jako "pokutę" polecam zobaczyć film. Naprawdę jest świetny, fabuła odcina się od tej znanej na co dzień z Hollywood no i przede wszystkim ścieżka dźwiękowa jest na wysokim poziomie (dla mnie nawet lepsza niż sam film :) )

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.