Jump to content
IGNORED

ALLEGRO OKAZJE I OFERTY VINTAGE HIFI


DIBUNIA

Recommended Posts

CHĘTNIE ZAPRASZAM OSOBY WYSTAWIAJĄCE NA ALLEGRO W CELACH POZBYCIA SIĘ WŁASNYCH KOLEKCJI ALE TAKŻE TE, KTÓRE MOGĄ POCHWALIĆ SIĘ WŁASNYM SPRZĘTEM KLASYFIKUJĄCYM SIĘ JUŻ DO UNIKATOWYCH KLASYKÓW HIFI. W TEMACIE NIE MA MIEJSCA NA OPINIE DYSKRYMINUJACE ZASADNOŚĆ USTALONYCH CEN OFERTOWYCH W AUKCJACH. SĄ UŻYTKOWNICY AUDIOSTEREO KTÓRZY PROMUJĄ DYSKRYMINACJĘ OSÓB WYSTAWIAJĄCYCH SPRZĘT NA AUKCJACH ALLEGRO ( A TO, ŻE ZA DROGO ALBO ŻE KTOŚ ZARABIA ZA DUŻO). NEGUJE SIĘ TAKŻE ŁĄCZENIE SWOICH MUZYCZNYCH ZAINTERESOWAŃ Z TEMATEM HANDLU NA ALLEGRO. POWSZECHNIE WIADOMO, ŻE CENY W POLSCE NA KOLEKCJONERSKI SPRZĘT VINTAGE SĄ DUŻO NIŻSZE NIŻ W KRAJACH ZACHODNICH. WIELU MA ZA ZŁE, ŻE SPRZĘT HIFI KOSZTUJE 500 ZŁ A NIE 50 ZŁ. JEDNAK NALEŻY PAMIETAĆ, ŻE ZA SPRZĘT, KTÓRY OD 20 LAT JEST OSIĄGALNY TYLKO NA RYNKU WTÓRNYM TRZEBA CZASEM ZAPŁACIĆ WIĘCEJ NIŻ BY SIĘ WYDAWAŁO. OSOBIŚCIE TRAFIŁO MI SIĘ KILKU DELIKWENTÓW, KTÓRZY WIDZĄC, ŻE SPRZED NOSA UCIEKAJĄ OFERTY FINANSOWO DLA NICH NIEOSIĄGALNE WYPISUJĄ FIKCYJNE INFORMACJE DO OSÓB LICYTUJĄCYCH NA MOICH AUKCJACH. JEDNAK INFORMACJA BARDZO CENNA JEST TAKA, ŻE ŁATWO JEST USTALIĆ NADAWCĘ E-MAILOWYCH OSZCZERSTW ZA KTÓRE MOŻE BYĆ WYTŁUMACZENIA SIĘ.

Link to comment
Share on other sites

I do kompletu od tego samego sprzedawcy... Bezdyskusyjnie absolutny klasyk i jakość wykonania i reprodukcji dźwięku poza zasięgiem współczesnych konstrukcji w tym i wyższym przedziale cenowym:

 

 

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

Link to comment
Share on other sites

DIBUNIA, 9 Lip 2010, 01:39

 

AMIETAĆ, ŻE ZA SPRZĘT, KTÓRY OD 20 LAT JEST OSIĄGALNY TYLKO NA RYNKU

>WTÓRNYM TRZEBA CZASEM ZAPŁACIĆ WIĘCEJ NIŻ BY SIĘ WYDAWAŁO.

 

Zanim mnie kolega zbanuje.

Sa rozne sposoby prowadzenia interesów.

Jesli ktoś chce sprzedać swój stary sprzęt uważam to za normalne.

Ale jeśli ktoś wciska stary i zdechły sprzęt twierdząc, że jest to okazja sugerując, że TRZEBA ZAPŁACIĆ WIĘCEJ to ten ktoś dla mnie nie istnieje. To jest zwykłe świństwo i już.

 

Nie wystarczy przy jakimś gruchocie napisać VINTAGE.

Dzięki cwaniakom z aukcji słowo to się zdewaluowało i nie oznacza nic innego jak GRUCHOT.

 

Poza tym jest wolność słowa i jeśli ktoś chce w swoim wątku sterować treścią na własne potrzeby jest skończony na samym początku.

 

JAK DLA MNIE JEST TO ZBĘDNY WĄTEK. JAK I PRAWIE CAŁE TO VINTAGE.

Rotel A14, RCD-971 & Dynaudio Focus 140.

Link to comment
Share on other sites

sittek, 10 Lip 2010, 15:33

<...JAK I PRAWIE CAŁE TO VINTAGE.>

pełna zgoda z naciskiem na "prawie" - te Redy akurat się łapią

a wątek zbędny wcale nie jest, po porostu - każdy musi myśleć

czniać to . . . jak mawia prawdziwy noblista - jadem na ryby

Link to comment
Share on other sites

arnipl, 11 Lip 2010, 17:40

>A rozróżnia ktoś jeszcze pojęcia vintage i hiend?<

vintage to jak fajnie gra a w hiend musi być wyraźnie słychać sapanie klawiszowca i skrzypienie stołka pianisty

czniać to . . . jak mawia prawdziwy noblista - jadem na ryby

Link to comment
Share on other sites

Ale nie w aukcjach allegro ;)

 

sprzedałem kilka rzekomo "vintangów" i z czystym sumieniem mogę powiedzieć że nigdzie w aukcji nie użyłem tego wyrażenia. Cena była nie mała jak i jakość też niezła [marantz model 7t chyba nadaje się do tego miana nieprawdaż ? :D ]

There is no dark side in the moon, really. As a matter of fact it's all dark

Link to comment
Share on other sites

>>>>>vintage to jak fajnie gra>>>>

 

Jeśli jeszcze gra i oczywiście tak jak grało na początku.

Ja nie mam nic do starszych, dobrej jakości urządzeń. Nierzadko gra to sto razy lepiej niż najnowsze nowości. Jednakże nienawidzę wyprzedawania za duże pieniądze przez okolicznych cwaniaczków piwnic i śmietników z nalepką VINTAGE.

Rotel A14, RCD-971 & Dynaudio Focus 140.

Link to comment
Share on other sites

VINTAGE i Hi-end to moim zdaniem nie to samo. To pierwsze to sprzęt z przed minimum 25 lat. Nie koniecznie musi być hi-End, ale ja rozumiem pod ta nazwą sprzęt z górnej półki.

Hi-end może być nowiutki prosto z fabryki, bo wbrew temu co staramy się sobie wmówić nadal jest produkowany, a że polaków na niego nie stać ? Cóż za 20 lat inni na tym forum będą się cieszyć z zakupu tego właśnie sprzętu. Biedni jesteśmy po prostu (jako naród)

Natomiast jeśli chodzi o pewien znany portal, tam pojęcie Vintage i Hi-End występuje nawet przy sprzęcie klasy Bambino. Wszystko co sprzedają handlarze jest Hi-End, Vintage, okazją i oczywiście obowiązkowo od zachodniego kolekcjonera. I niech teraz nie płaczą, że oba pojęcia się sprostytuowały i nie działają na kupujących. Do siebie te żale i fochy, nie my kupujący piszemy wam opisy.

I trzeba też sobie jasno powiedzieć, mieszkańcy zachodniej europy nie wystawiają przed dom sprzętu za który dali raz kupę kasy, dwa sprawuje się on idealnie. Każdy kto mieszkał w starej UE - w tym niżej podpisany wie, że np. statystyczny Niemiec 3 x obejrzy markę (obecnie euro zanim ją wyda).

Owszem wymieniają sprzęt, sprzedają, ale w większości trafia on na lokalny Ebay i sprzedaje się za konkretne pieniążki. I to jest rzeczywiście i Vintage i Hi-End.

To co trafia do nas, jest albo z wystawek (jeśli w miarę wysoka półka to z wadą, ten przykładowy Niemiec sprawdził i nie opłaca mu się naprawiać) Bądź pochodzi z placu zakładu naprawczego - leżało to coś pod chmurką z obciętym kablem (tak się zaznacza sprzęt padnięty, na części tylko.)Bądź pochodzi z firm które zbierają sprzęt elektroniczny z racji wymogów prawa. W starej UE nie ma idiotów wyrzucających pieniądze przez okno - i nigdy nie było !!!

 

Także handlujący na owym portalu sami ukręcili sobie powróz, a teraz buuuuu bo takiego pięknego Vintage i Hi-End pod nazwą Bambino4 nikt nie chce za 2800 zł.

Ale ja pamiętam jak wprowadzono gwiazdki na owym portalu, jaki był lament, jakie groźby odejścia z owego portalu, zaniechania sprzedaży, wystawiania komentarzy. A o co ta wojna była ?

Ano o to iż negatywa boi się każdy wystawić (ja też) Bo wiem, że sam będąc uczciwy dostanę za odwagę pokazania iż sprzedawca nie był do końca fair (bo jeśli ciężki przekręt to piłka prosta: policja, sąd, sprawa, wyrok - zero litości) negatyw. A jeśli będę chciał kiedyś coś sprzedać, kupujący nie będzie analizował za co neg, popatrzy o ma, znaczy było coś nie hallo. A gwiazdki gwarantując anonimowość - BRAK ODWETU - pozwalają ostrzec innych użytkowników, że sprzedawca mimo 100% pozytywów jest nie hallo.

I teraz po kilku tygodniach już widać kto ma 4.8 - 5.0 a kto 3.9 ;P

A i poza forum Allegro wszyscy piali z zachwytu nad gwiazdkami - to jest też wymowne. Ja też jestem bardzo zadowolony z gwiazdek, świetny pomysł A.

Reasumując zakupy na portalach aukcyjnych to dla wielu z nas jedyny sposób żeby kupić coś co nam się podoba. Cenę zakupu widzi każdy, natomiast trzeba mieć na uwadze iż opis może być s.f.

No i warto pamiętać, że okazji nie ma, chyba że ktoś okazyjnie kupi złoty pierścionek od cyganki na ulicy - lol.

Pozdrawiam wszystkich

Ogr

Link to comment
Share on other sites

Shrek

 

W wiekszosci sie z Toba zgadzam, ale musze zauwazyc, ze (przynajmniej u mnie, w Austrii) sporo sprzetu wyzszej klasy trafia na pchle targi albo do handlarzy starociami.

 

Nie raz zdarzylo mi sie kupic za grosze swietny sprzet, tylko dlatego, ze sprzedawca nie znal jego prawdziwej wartosci. Mysle, ze zwiazane jest to po czesci z tym, ze w Polsce w latach 70-80 niemalze niemozliwe bylo kupic wysokiej klasy sprzet audio, w Niemczech Zachodnich, czy w Austrii takiego problemu nie bylo i - trzeba przyznac, ze poziom zycia mieszkancow stal jednak na wyzszym poziomie - stad brak sentymentow w stosunku do "starych gratow".

 

Zeby nie byc goloslownym - moj zestaw Philipsa AH673 + AH572 kupilem u handlarza starociami, ktory na codzien zajmuje sie wywozem i skupem tzw "Verlassenschaften" ("pozostalosci" po oproznianiu mieszkan, domow ze starych gratow - meble, sprzet itp). Jedne z moich sluchawek AKG K240 Sextett kupilem za 3 euro na pchlim targu od kobiety, ktora znalazla je w piwnicy. Moim zdaniem taki sprzet to na pewno Vintage - z tym, ze zapomniany i niechciany :) pozdr

Main: CD880, Alpha 9 ---> Arcus

Head: CD880, Alpha 9 ---> HD600, K340

Link to comment
Share on other sites

Shrek777 nie dokońca tak jest jak piszesz.Wujaszek[ nie interesujący się w ogóle autio muzyką itp ] opowiadał swojego czasu jak zajmował się sprzątaniem przed remontami na zachodzie i przykładowo w takich Niemczech robili porządki w studiu nagraniowych [zamykali na amen.] Myślisz co robili z winylami? Serce boli ale to było tak : bierzesz ile wejdzie pod pachę i z piętra do kontenera jebs ...I tak kilka metrów bieżących :).Wyjątek potwierdzający regułę. Na allegro bodajże 2-3 lata temu zakupiłem marantza cd 84 za ... 50zł z wys. Właściciel trzymał go w stodole zakurzonego oczywiście twierdził że :"nie czyta płyt i niby laser padnięty" ;) odkurzenie i w środku [szacunek za wykonanie] no i działał, pięknie działał. O modelu 7T za 300zł już nie wspomnę bo był w 100% sprawny.Gdybym miał te sprzęty dzisiaj :(

There is no dark side in the moon, really. As a matter of fact it's all dark

Link to comment
Share on other sites

jeckylandhide i arnipl

 

Owszem tak jak piszecie bywało parę lat temu (przykład ze studiem pomijam, bo czym innym prywatny posiadacz, a czym innym firma - nawet prywatna)

Ja sam żałuję, bo mieszkając w Niemczech za friko miałem sprzęt który obecnie kosztuje, bardzo, bardzo dużo, ale plany były inne i sprzed poszedł jako darowizna ;P.

 

Ale do rzeczy, owszem jeszcze, dwa, trzy lata temu do Polski sprzęt trafiał dosłownie na tony, zaradniejsi mieli pełne stodoły elektroniki, częściowo chłam, ale bywały i perełki.

Ale nic nie jest wieczne, po prostu rynek sczyszczono. Owszem można na pchlich targach trafić coś fajnego, dużo trudniej w Polsce, ale też można ;) Ale taki portalowy handlowiec nie będzie przemierzał landów w poszukiwaniu sprzętu, troszkę inaczej kombinują.

Oczywiście poziom zamożności był inny, taki Niemiec jeśli nawet kupił wieżę powiedzmy Sony ES i pograła mu 10 lat uważał że swoje wysłużyła i czas na nową i pozbywał się bez żalu, po dobnie mebli, zmieniał samochód - czyli robił coś co nadal w Polsce dla milionów jest bajką ( w 2010 roku). Hi-End dla nich to powiedzmy Mercedes S klasy, a dla nas Polonez to było marzenie (wtedy). Stąd 20 letni merc nadal będzie u nas jeździł, a u nich zgniatarka. I dlatego można było dużo sprzętu trafić za grosze, a nie raz dosłownie za friko.

Następny wysyp będzie zapewne po jakiejś powodzi (czego nikomu nie życzę)Ale jak mówię obecnie o sprzęt trudno, poza tym od kilku lat i sami tubylcy (nie rdzenni) zwęszyli interes. Nie mieszkam co prawda już w Niemczech, ale bywam u przyjaciół, na zakupach, o ni u mnie, także w rozmowach wypływa to i owo.

Acz nikt z nas nie jest z branży, od po prostu niusy czym się rodacy zajmują obecnie...

Link to comment
Share on other sites

Paletowe marketowe chińskie śmieci, dziwi mnie to że ktoś to kupuje...perełki się zdarzają do dziś ale moim zdanie aukcje są już przesycone plastikowymi "voicecraftami" i podobnymi wynalazkami. Śmieszą mnie czasami sprzedawcy na bazarkach mówiąc : " a na allegro jest po tyle i tyle" takie same tylko że inne...Najczęściej to chyba z vinylami tak się spotykamy ja lub ojciec .30-50zł wołać za polskie wydania zakrawa o lichwę :D

There is no dark side in the moon, really. As a matter of fact it's all dark

Link to comment
Share on other sites

drogi sittek

 

bardzo cenna i pouczająca uwaga, jednak uważam, że portal aukcyjny w Polsce ten najpopularniejszy jeszcze wiele musi zrobić aby zabezpieczyć zarówno Kupujących jak i Sprzedających przed szwindlami i wyłudzeniami. Kupowałem od rzekomych kolekcjonerów z Wrocławia, Gdańska i Krakowa i w większości trafiałem na mało precyzyjne opisy a nawet niezgodne z rzeczywistością. Vintage - rozumiem jako sprzęt stary i już unikatowy jednoczesnie nawiązujący do - jednak będę uparty - "złotej ery" sprzętu elektronicznego gdy jeszcze nie zamieniało się stali na materiały syntetyczne. Hi-End wydaje się być najlepszym dzisiaj określeniem dla sprzętu klasy wyższej i najwyższej z lat 80 i 90 -tych. To jest moje osobiste podejście do określeń. Nie uważam, że nadużywanie w opisach aukcyjnych tych stwierdzeń jest złe. Na ilu sklepach w Polsce jest informacja - wyprzedaż, obniżka, likwidacja kolekcji czy sklepu ? Pytanie w zasadzie retoryczne.

 

Bardzo się cieszę, że piszą w temacie ludzie mieszkający za granicą jakiś czas ponieważ oni mają najlepsze pojęcie o zwyczajach innych narodów. Kupowałem także przedmioty z tzw wystawek i powiem szczerze, że mój zbiór ma około 45 % sprzętu z takiego źródła, ale tych elementów staram się nie pozbywać gdyż zakupione za niską cenę stanowią idealny skarbiec elementów zamiennych.

 

A czy ktoś może wyjaśnić jak to jest, że w Polsce sprzęt naprawdę dobry, na rynku wtórnym jest przynajmniej 2 razy tańszy niż za granicą? Wydaje się być to czytelne jeśli skupi się uwagę na tym co dla przeciętnego Polaka jest najważniejsze np. mieć lepszy samochód, mieć pracę zawodową lekką

i zarabiać dużo więcej niż średnio. Mamy podejście do wszystkiego w większości choć nie wszyscy bardzo roszczeniowe.

 

Wracając do tematu - kto napiszę - jakiego sprzętu HiFi oczekuje z rynku wtórnego, tzn. jaki powinien być jego stan jeśli użytkowany jest np 35 lat ? Czy powinien być jak ze sklepu czy raczej wartość jego będzie wyższa jeśli już zdradza znaczne ślady użytkowania ale nie jest zniszczony?

Link to comment
Share on other sites

"...A czy ktoś może wyjaśnić jak to jest, że w Polsce sprzęt naprawdę dobry, na rynku wtórnym jest przynajmniej 2 razy tańszy niż za granicą?..."

 

To proste: jest za duża podaż, a za mały popyt. Za dużo tych gratów swego czasu nazwoziliśmy i teraz nikt ich kupić nie chce. Ale tuż za wschodnią granicą jest sytuacja o 180 stopni odwrotna - mała podaż, a popyt wielki. Proponuję reeksport powystawkowego hi-endu :) na wschód, to najbliższy geograficznie, potencjalny rejon jego upłynnienia.

Pozdro,

Yul

Link to comment
Share on other sites

DIBUNIA, 14 Lip 2010, 01:50

>>>>A czy ktoś może wyjaśnić jak to jest, że w Polsce sprzęt naprawdę dobry, na rynku wtórnym jest

>przynajmniej 2 razy tańszy niż za granicą?>>>>

 

Zdaje mi się, że jest to zwykłe przejęzyczenie. Mieszkam właśnie od kilku lat za granicą i jestem, można śmiało powiedzieć, na bieżąco z tutejszymi aukcjami. I jak obserwuję ceny w Polsce są dwa razy WYŻSZE niż za granicą !!!! Wynika to z faktu ( przyjmując, iż sprzedający nie pochodzi z krajów EU, tym bardziej z Polski),że osoby wystawiające towary na aukcjach nie są domorosłymi biznesami z żyłką cwaniactwa. W UK, gdzie mieszkam, sprzęt jest wystawiany z trzech powodów:

 

1. aby uzyskać jakąś w miarę normalną cenę za swój towar i zakupić coś innego

2. aby pozbyć się niechcianego i starego sprzętu

2. aby nie mieć kłopotów z utylizacją sprzętu

 

 

Wszystko to dotyczy sprzętu starszego, cenionego oraz w miarę nowego.

Ze strachem jednak często obawiam się naszych. Niestety.

Ponieważ w niedługim czasie na naszych aukcjach pojawiają sie te same sprzety, w duzo wyższej cenie, opatrzone swoistymi opisami; jak dla mnie beznadziejnymi.

 

 

 

ps. jestem serdecznie zaskoczony, że kolega mnie nie zbanował...

Rotel A14, RCD-971 & Dynaudio Focus 140.

Link to comment
Share on other sites

Szanowny sittek

 

Nie uważam, inaczej niż napisałem. Przanalizuj oferty bardziej wnikliwie i skoncentruj się na bardziej unikatowych modelach. U nas są taniej i to między innymi jak już wcześniej jeden z Kolegów napisał dlatego, że jest niższy popyt i ceny dostosowuje się do tego słabego potencjału nabywczego krajowego rynku wtórnego. A ponieważ sprzęt nie jest sprzedawany przez producenta jest tutaj pewna odwrotność sytuacji. Producent obniża cenę gdy już wie, że ryzykuje płynnością finansową, natomiast u nas obniża się cenę jeśli chce się sprzęt sprzedać od dłuższego czasu nie znajdując nabywcy, a ponieważ z nabywcą jest tak samo jak z zarobkami w Polsce to mamy ceny własnie "takie". Cwaniactwo jest na całym świecie i wcale nie uważam, że jest go mniej w Anglii czy Niemczech. Portale aucyjne kuszą możliwością zarobienia lub oszukania, a ta druga opcja jest szczególnie bliska także obcokrajowcom lub Polakom, którzy wyjechali za pracą na zachód a nie znajdując satysfakcjonującej ich pracy naciągają potencjalnych nabywców. Tak kupiłem właśnie za kilkaset EUR sprzęt we Francji, który nigdy do mnie nie przyszedł, tak kupiłem w Anglii płyty MD ( oryginalne) , które w kartoniku przyszły połamane i nadawały się do śmietnika, tak kupiłem za prawie 300 EUR kolumny głośnikowe z niemiec, które przyszły w opłakanym stanie a miał być TOP ZUSTAND, tak również zakupiłem kasety magnetofonowe nowe ( zafoliowane) w Austrii i zamiast 30 sztuk przyszło 12 szt.

 

Szanowni forumowicze - piszę do tych poza granicami kraju oraz do tych, którzy wrócili, generalizujecie, że cwaniactwo jest w Polsce. Mnie skradziono sprzęt audio z samochodu na terenie Norwegii. Okradziono mnie w hotelu w Anglii, a w Niemczech Policja wyłudziła 200 EUR za nieprawidłowe parkowanie, a jak sie później dowiedziałem mogłem w tym miejscu parkować, ale już nie miałem z kim rozmawiać ponieważ nie zapisałem sobie numerów czy nazwisk policjantów. W Polsce

miałem mniej problemów choć i tutaj podałem osobę z Jaworzna na Policję co skończyło się sprawą sądową i w efekcie w imię prawa uniewinniajacym wyrokiem ( osoba niepoczytalna nie zdawała sobie sprawy, że wydaje pieniądzę uzyskane z wystawionej aukcji przez osobę trzecią).

 

Wracając do tematu

- kto ma podobną opinię, że ceny w Polsce na sprzęt z rynku wtórnego są bardziej atrakcyjne niż po za granicami?

Wracając do Wielkiej Brytani, zakupy są często bardzo kosztowne właśnie w związku z cenami wysyłki do Polski. Często na paczkach miałem znacznie niższe koszty wysyłki niż Sprzedający wymagał, i uważam, że można określić to jako właśnie cwaniactwo.

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Tak zupełnie sie zgadzam co do naprawiania. Natomiast co do istoty posiadania przedmiotu od nowości itp. - na rynku wtórnym - jestem skłonny poddać pod analizę stwierdzenie, że mało prawdopodobnym jest fakt rozpoznania ilu właścicieli miało przedmiot w uzytkowaniu. Dla mnie osobiście istotne jest aby nie było ingerencji w elektronikę oraz jeśli mechanika była naprawiana czy konserwowana, aby było to wykonane w sposób w pełni profesjonalny czyli przez osobę znającą się na "rzeczy". Ilość właścicieli ma raczej znaczenie przy kupnie samochodu a nie np. roweru czy pralki. Elementy eksploatacyjne ulegajace największemu zużyciu w odniesieniu np. do systemów hifi są zwykle niedrogie a ich wymiana przez znawcę nie koniecznie zawodowca jest zwykle z właściwym skutkiem dla pozostałych części sprzętu. Oryginał jak najbardziej odnosi się do oryginalności ale czy do końca chodzi o "całość" ? Kupując samochód marki KIA niekoniecznie nazywa sie ten samochód kopią, podróbą itd. a jesli jest z rynku wtórnego to jak nazwać takie auto ? Może mieć już wiele części po wymianie i zwykle sa to najtańsze tzw. zamienniki co nie wskazuje na ograniczenie czasu eksploatacji samochodu. Ja jestem za tym oczywiście aby sprzęt opisywać wiarygodnie, ale sam pisałem wielokrotnie w opisach przedmiotów sprzedawanych na aukcjach internetowych, że jest oryginalny i od nowości w moim posiadaniu choć dobrze wiedziałem, że np. wymieniłem front elementu Hi-Fi na idealny od zakupionego modelu z rynku wtórnego aby całość stanowiła naprawdę idealny model i nie uważam tego za szczególny minus a raczej atut dla przyszłego właściciela. Wymianę paska magnetofonowego także traktowałem jako serwisowanie i robiłem to u znajomego serwisanta ZURiT z ponad 30 letnim doświadczeniem w technice RTV i takie serwisowanie nie uważam za naprawę a jedynie konserwację. Ostatnio nabyłem w Luksemburgu fajny sprzęt Hi-Fi i jest on w idealnym stanie technicznym, choć wymagał wymiany oswietlenia wskażników i wymiany stopek, które z racji wieku rozpadły się. Taki sprżęt uważam za stan w pełni kolekcjonerski i umożliwiający opisanie go jako w pełni oryginalnego i nie naprawianego. Kto jest innego zdania niż ja to zapraszam do wpisów. Pozdrawiam Forumowiczów i dziękuję za dotychczasowe wpisy.

Link to comment
Share on other sites

  • 7 months later...

Witam.

 

I jak tam oferty allegro? Panowie to jest coś co potwierdza moje powyższe wpisy:

Hidden Content

    Give reaction or reply to this topic to see the hidden content.
Zaloguj się, aby zobaczyć treść (możliwe logowanie za pomocą )

 

Tak tanio za granicą nie kupi nikt tak dobrego stanu.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.